Dodaj do ulubionych

Apel do mam. To ja - glos rozsadku.

30.11.09, 18:27
Oto ja – wasz glos rozsadku.
Najpierw bylam glosem rozsadku na Ci... teraz musze tutaj, bo az zal
czytac.
Wiem wiem, wczesniej to sobie moglam teoretyzowac, teraz jako mama i
czytelnicza wierna tego i innych forow apeluje do Was MATKI :
Opamietajcie sie!!!!
1. Spanie z rodzicami – tym ktorzy szarpia sie z malym
dzieckiem i probuja uspic je w lozeczku polecam rozbieg i uderzenie
glowa w sciane. Poza wyjatkami gdzie dziecko ladnie samo zasypia,
uwazam ze spanie z rodzicami to najlepsza rzecz dla dziecka.

2. Przegrzewanie- Blagam wyrzuccie ze swojego slownika
nazwy ‘’czapka domowa’’ ‘’czapka na lato ‘’ i nie katujcie dzieci
czapkami w domu i siateczkowymi czapkami z nausznikami NA LATO- tak
tak, byla taka mama....


3. nadmierna czystosc- zamiast szorowac podloge Domestosem 4
razy dziennie proponuje pospiewac dziecku. Zarazki domowe jeszcze
nikogo nie zabily. Jedyne co zabijacie to odpornosc w Waszych
dzieciach.

Ogolnie to zapamietajcie, ze poza wyjatkowymi przypadkami dzieci nie
rodza sie po to, by za chwile umrzec w tajmniczych okolicznosciach
od zarazka, cukru w Kubusiu, uduszenia koldra czy z wywiania uszu.
I jak ktoras mundra dziecka nie nosi bo ‘’ sie przyzwyczai’’ to
niech sie puknie w pusty leb.
I jak ktoras mundra uczy malutkie dziecko samodzielnego spania w
lozeczku niech sie puknie w pusty leb.
I jak ktoras mundra bierze tabsy na zahamowanie laktacji bo chce sie
nachlac ze starym to niech sie puknie w pusty leb.


Tak wiec drogie mamy- zamiast tracic czas na szorowanie podlogi
Domestosem w obawie przed zarazkami, albo zastanawiac sie ile
bakterii sprzedala dziecku babunia calujac je w usta albo liczac ile
jest cukru w cukrze w Danonku, wezcie przytulcie, pocalujcie swoje
dziecko, pospiewajcie mu to sobie zaoszczedzicie potem wizyt na
forach w poszukiwaniu rad dot wychowania dziecka, bo ‘’wam z lekka
nie poszlo’’.



Dziekuje za uwage.
Buziaki i papatki.
I wyjasnijcie mi : po co noworodkowi regalik w pokoju??????????
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 18:31
      > I wyjasnijcie mi : po co noworodkowi regalik w pokoju??????????

      Jeśli już masz ten pokój, to się przydaje. Znaczy regał, bo regalik to nie wiem.
      Na milion dupereli oraz książek. Także tych dla dzieci, bo nawet noworodkowi
      warto czytać.
      • lukrecja34 [...] 30.11.09, 18:35
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • mamasi Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 19:00
          ja sie podpisuję pod powyższymsmile dla mnie spanie w łóżku z dzieckiem
          tak malutkim jest nie do pomyslenia i wynika z faktu że mamusi (np.
          18_lipcowa) nie chce sie ruszyc, wstać do dziecka, bo sie nie wyspi,
          biedactwo...
          i do załozycielki wątku...jak twoje dziecko przyzwyczai sie spac z
          tobą, będzie w wieku 4-5 lat łóżko będzie dla was za wąskie,a
          dziecko nie bedzie chciało sie od was wynieść to wtedy wspomnij
          mądrą (jak dla mnie) mamę, która na forum ostrzegała o
          przyzwyczajeniu dziecka do spania z rodzicem...
          • 18_lipcowa1 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 19:07
            dla mnie spanie w łóżku z dzieckiem
            > tak malutkim jest nie do pomyslenia i wynika z faktu że mamusi
            (np.
            > 18_lipcowa) nie chce sie ruszyc, wstać do dziecka, bo sie nie
            wyspi,
            > biedactwo...

            No oczywiscie ze mamusia sie musi wyspac. A jak myslalas?
            A spanie z dzieckiem nie tylko wynika z mojego lenistwa i
            wygodnictwa, a takze z tego ze dziecko potrzebuje bliskosci. Ja wiem
            ze niektorym to sie w glowie nie miesci, zal tylko ich dzieci...


            > i do załozycielki wątku...jak twoje dziecko przyzwyczai sie spac z
            > tobą, będzie w wieku 4-5 lat łóżko będzie dla was za wąskie,a
            > dziecko nie bedzie chciało sie od was wynieść to wtedy wspomnij
            > mądrą (jak dla mnie) mamę, która na forum ostrzegała o
            > przyzwyczajeniu dziecka do spania z rodzicem...


            Buahaaaa! Nie rozsmieszaj mnie.
            Przesdstawiasz argumenty bez poparcia, ten jeden jedyny gloszony
            przez zwolennikow lozeczek nie ma pokrycia w rzeczywistosci.
            • mamasi Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 19:14
              żal ci mojego dziecka bo ze mną nie śpi? szkoda fatygi, ja wolę w
              dzień dac mu tyle bliskości, że w nocy jej nie potrzebuje
              a moje argumenty nie wyssałam z palca, są poparte doświadczeniem
              innych mam.Dla twojej informacji z ostatnio przeprowadzonych badań
              na temat smierci łóżeczkowej wynika, że najczęściej przydaża się ona
              niemowlętom które spia z rodzicem/rodzicami...
              • gosiaczek265 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 19:15
                Tak a wcześniej śmierć łóżeczkowa była spowodowana spaniem na brzuchu, potem
                spaniem na boku...
              • 18_lipcowa1 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 19:17
                mamasi napisała:

                > żal ci mojego dziecka bo ze mną nie śpiszkoda fatygi, ja wolę w
                > dzień dac mu tyle bliskości, że w nocy jej nie potrzebuje

                A skad przekonanie ze twoje dziecko w nocy nie potrzebuje bliskosci?
                Uwazasz ze mozna jej dac na zapas?

                > a moje argumenty nie wyssałam z palca, są poparte doświadczeniem
                > innych mam.


                tjaaaaaa

                Dla twojej informacji z ostatnio przeprowadzonych badań
                > na temat smierci łóżeczkowej wynika, że najczęściej przydaża się
                ona
                > niemowlętom które spia z rodzicem/rodzicami...


                Masz zle zrodlo informacji niunia.
                • mamasi Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 19:41
                  moje źródło informacji to wyniki badań pewnego instytutu...warto
                  czytać publikacje w poważnych pismach (czytaj: medycznych)smile a ze
                  śmiercia łóżeczkowa spotkałam się i akurat okoliczności tego niezbyt
                  miłego zdarzenia potwierdzaja te badania..
                  moje dziecko jesli potrzebuje mojej bliskości w nocy to przychodzi
                  do mojego łóżka, poprzytula sie troszke i ponownie idzie spac do
                  swojego - tak nam odpowiada - jej to odpowiada co pewnie znaczy że w
                  ciagu dnia "naprzytulamy sie na zaś"smile
                  moje argumenty nie wyssałam z palca, są poparte doświadczeniem
                  innych mam, ale tobie chyba w głowie sie nie mieści że ktos może
                  uważać inaczej niz tysmile
                  a niunią to chyba jesteś ty bo jak czytam twoje wypowiedzi to
                  utwierdzam się w tym przekonaniusmile
                  mam nadzieje że na tym etapie zakończmy tą pyskówke bo ani ty mnie
                  nie przekonasz

                  dla ciebie kochanie to ja nie jestem niunią
                  • dragica Mamasi 30.11.09, 20:00
                    A propos naukowych zrodel-w innej dyskusji na tym forum pisalas,ye matka moze
                    miec niepelnowartosciowe mleko,ja poprosila cie o dowody naukowe,na ktore sie
                    powolywalas...Nie podalas ich...Podobnie jak teraz,w sprawie spania z dzieckiem...
                    • mamasi Re: dragica 30.11.09, 20:17
                      chyba źle zrozumialas co napisałam o tym mleku, nigdzie nie
                      wspominałam że mam dowody naukowesmile przytoczyłam tylko to, co
                      powiedziała mi specjalistka od laktacji w przychodni, gdy miałam
                      problemy ze swoim mlekiem i to akurat sie w moim przypadku sprawdziło
                      a to o spaniu z dzieckiem to moja opinia i kilku znajomych mam
                      o śmierci łóżeczkowej czytałam (siedząc w przychodni) artykuł w
                      jakims medycznym pismie
                  • 18_lipcowa1 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 20:01
                    mamasi napisała:

                    > moje źródło informacji to wyniki badań pewnego instytutu...


                    tajemniczo strasznie.
                    podaj zrodlo.

                    warto
                    > czytać publikacje w poważnych pismach (czytaj: medycznych)smile a ze
                    > śmiercia łóżeczkowa spotkałam się i akurat okoliczności tego
                    niezbyt
                    > miłego zdarzenia potwierdzaja te badania..


                    smierc dziecka spiacego z rodzicem to nie jest smierc lozeczkowa?
                    bo zakladam ze masz na mysli przyduszenie? tak ?


                    > moje dziecko jesli potrzebuje mojej bliskości w nocy to przychodzi
                    > do mojego łóżka, poprzytula sie troszke i ponownie idzie spac do
                    > swojego - tak nam odpowiada - jej to odpowiada co pewnie znaczy że
                    w
                    > ciagu dnia "naprzytulamy sie na zaś"smile

                    podaj mi ten magiczny sposob przytulania sie na zas, naprawde
                    chcialabym go poznac


                    > moje argumenty nie wyssałam z palca, są poparte doświadczeniem
                    > innych mam, ale tobie chyba w głowie sie nie mieści że ktos może
                    > uważać inaczej niz tysmile


                    No nie miesci mi sie w glowie wiele rzeczy.


                    > a niunią to chyba jesteś ty bo jak czytam twoje wypowiedzi to
                    > utwierdzam się w tym przekonaniusmile
                    > mam nadzieje że na tym etapie zakończmy tą pyskówke bo ani ty mnie
                    > nie przekonasz

                    ja tez mam nadzieje ze juz bardziej sie nie osmieszysz

                    • mamasi Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 20:29
                      ja sie osmieszam? smile teraz sie usmiałam ale z twoich tekstów.
                      Ograniczona chyba jesteś bo nie mieści ci sie w głowie że inni moga
                      tez miec racjęsmilea szkoda...
                      dla mnie głosem rozsądku sa te mamy, które mają starsze dzieci czy
                      maja ich kilka, ich doświadczenie jest duzo większe niż twoje i to
                      akurat mnie przekonuje.
                      choc odnosnie zarazów musze ci - z bólemwink - przyznac rację,
                      szorowanie wszystkiego dokoła dziecka nie jest dla niego dobre, a
                      czapkę na lato zakładam małej, ale taka z daszkiem, bo nie chcę aby
                      dostała udarusmile no chyba że uda mi się ja przekonać do jazdy w wózku
                      to wtedy mamy parasolkę...ciekawe jak teraz mnie zjedziesz lipcowasmile
                      • lukrecja34 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 20:31
                        wiesz-to nie chodzi o to czy lipcowa ma rację czy nie ale o to w jaki sposób
                        przedstawia swoje racje.ten,który ona prezentuje jest dla mnie-i chyba nie
                        tylko-nie do przyjęcia.
                        i pewnie zaraz ten post zniknie jak już kilka w tym wątku..
                        • mamasi Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 20:33
                          pewnie zniknie szybkosmile jej sposób wpowiedzi strasznie draxni i
                          razi, ale może inaczej nie umie, nie wiem.tylko wymadrzanie sie
                          kogos kto ma dziecko od 2-3 miesięcy, które nie chorowało jeszcze
                          powaznie mnie nie przekonuje w ogólesmile pozdrawiam
                      • memphis90 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 21:34
                        > dla mnie głosem rozsądku sa te mamy, które mają starsze dzieci czy
                        > maja ich kilka, ich doświadczenie jest duzo większe niż twoje i to
                        > akurat mnie przekonuje.
                        No, to dla mnie guru powinni być moi koledzy z pracy- obaj pediatrzy z
                        wieloletnim doświadczeniem, jeden z 4 dzieci, drugi z 5, wszystkie dzieciaki
                        karmione piersią do 2 rż i do tego czasu śpiące z rodzicami smile
              • wilma.flintstone Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 21:55
                mamasi napisała:

                Dla twojej informacji z ostatnio przeprowadzonych badań
                > na temat smierci łóżeczkowej wynika, że najczęściej przydaża się
                ona
                > niemowlętom które spia z rodzicem/rodzicami...



                Z tego co pamietam chodzilo o rodzicow pod wplywem alkoholu i
                narkotykow i takie przypadki stanowily nie wiekszosc a okolo polowe
                zanotowanych smierci lozeczkowych dzieci. Zreszta smierc lozeczkowa
                nastepuje, jak sama nazwa wskazuje, wlasnie w lozeczku, z zupelnie
                nie wyjasnionych przyczyn, na ktorych temat jest cala masa hipotez i
                nic poza tym...
              • 3-mamuska mamasi 01.12.09, 19:57
                masz racje NIE CHCE MI SIE RUSZYC DUPY i wstac do dziecka bo mam 2 starszych i
                caly dzien musze funkcjonowac,a smierc lozeczkowa to nie przez spanie z
                rodzicami, bo wtedy nazywalo by sie uduszenie, przygniecienie podczas snu, a
                smierc lozeczowa to nagla i niespodziewana smierc BEZ PRZYCZYNY,a nie uduszenie
                przez najczesciej pijanego/nacpanego rodzica to mordrrstwo.a znam kobiete
                osobiscie 3 lata temu 4 miesieczny synk zmarl wlasnie na smierc lozeczkowa,spal
                tak jak kazala polozna wszystkie srodki ostroznosci zachowane a chlopczyk zmarl.
              • memphis90 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 21:32
                > żal ci mojego dziecka bo ze mną nie śpi? szkoda fatygi, ja wolę w
                > dzień dac mu tyle bliskości, że w nocy jej nie potrzebuje
                A jak karmisz? Butlą? Bo piersiowe dzieciaki lubią kilka razy podjeść w nocy.
                Nie jestem masochistką, żeby kilkakrotnie zasiadać nocą w fotelu i karmić,
                odkładać, znów wstawać itd...

                > a moje argumenty nie wyssałam z palca, są poparte doświadczeniem
                > innych mam.
                Ja jestem mamą i moje doświadczenia mówią mi inaczej.

                Dla twojej informacji z ostatnio przeprowadzonych badań
                > na temat smierci łóżeczkowej wynika, że najczęściej przydaża się ona
                > niemowlętom które spia z rodzicem/rodzicami...
                Najczęściej przydarza się dzieciom z chorobami wrodzonymi, których standardowo
                się nie diagnozuje.
            • ivaz Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 19:40
              ja tez nie rozumiem po co spac z dzieckiem, moje od urodzenia (ma 9
              m-cy) spi w łóżeczku i żyje
              Zasypia samo bez placzu, spi do 3-4, dostaje butle i spi do 7, żeby
              było śmieszniej syn tez spał sam ma 13 lat i nie widzę, że mu tym
              jakąś krzywdę zrobiłam.
              Ja sobie nie wyobrażam spać z dzieckiem, masakra jakaś, matka też
              musi odpocząć i się choć trochę odizolować, przynajmniej podczas snu
              może to zrobić.
              • mamasi Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 19:42
                niektórym chyba nie mieści się w głowie, że dziecko tez chce czasami
                odpocząc od matki...smile
                • 18_lipcowa1 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 20:03
                  mamasi napisała:

                  > niektórym chyba nie mieści się w głowie, że dziecko tez chce
                  czasami
                  > odpocząc od matki...smile

                  powaznie?zwlaszcza noworodek zapewne?
                  kolejny artykul naukowy pewnie?
                • memphis90 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 21:37
                  Mamasi, ale dlaczego zakładasz, że tylko TY masz rację i KAŻDE dziecko powinno
                  spać oddzielnie? Rób jak Ci wygodnie i pozwól innym robić tak, jak im wygodnie.
                  Bez prymitywnych oskarżeń o lenistwo i tym podobnych. Krytykujesz Lipcową, ale
                  sama też wypowiadasz się w sposób nieprzyjemny, krytyczny, obraźliwy.
              • 18_lipcowa1 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 20:02
                ivaz napisała:

                > ja tez nie rozumiem po co spac z dzieckiem, moje od urodzenia (ma
                9
                > m-cy) spi w łóżeczku i żyje
                > Zasypia samo bez placzu, spi do 3-4, dostaje butle i spi do 7,
                żeby
                > było śmieszniej syn tez spał sam ma 13 lat i nie widzę, że mu tym
                > jakąś krzywdę zrobiłam.


                No ale ja nie pisalam o dzieciach ktore spia bez problemu tylko o
                takich ktore placza same w lozeczku.



                > Ja sobie nie wyobrażam spać z dzieckiem, masakra jakaś, matka też
                > musi odpocząć i się choć trochę odizolować, przynajmniej podczas
                snu
                > może to zrobić.


                Ja moge w dzien sie odizolowac, fajniej jest.
              • landrynka103 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 22:38
                Nie wyobrażasz sobie bo dasz butlę w dziub i cześć a weź z cyckiem
                lataj parę razy w nocy to Ci się odechce... Nie wiem co jest
                bardziej niebezpieczne: spanie z dzieckiem w łóżku czy też trzymanie
                przy cycu jak mama zaśnie i upuszczenie dziecka ???? litości baby !!!
                • camelka_wik Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 09:29
                  popieram wink
            • wilma.flintstone Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 20:35
              18_lipcowa1 napisała:

              > Przesdstawiasz argumenty bez poparcia, ten jeden jedyny gloszony
              > przez zwolennikow lozeczek nie ma pokrycia w rzeczywistosci.


              Zmartwie Cie - dzieje sie tak bardzo czesto (mowie to ja, matka
              chlopca sypiajacego z nami do czwartego roku zycia). Zawsze bowiem
              nastepuje moment kiedy chcesz zeby dziecko zaczelo spac samo. I im
              starsze tym gorzej je "wyprpwadzic", a poza tym starsze umie
              egzekwowac swoje prawa do malzenskiego loza rodzicow w sposob
              niedostepny dla polroczniaka, czyli na przyklad na wlasnych nogach
              don przychodzac...A jak nauczysz wczesniej, to dziecko wie ze ma
              swoje lozeczko i lubi w nim spac.

              Co do regaliku w pokoju niemowlecia, to ja mam polke, bo gdzies
              musze stawiac te wszystkie zabawki ktore dostajemy w prezencieuncertain
            • monnap Do Lipcowej 01.12.09, 04:22
              To ze jestes walnieta to chyba wie juz kazdy na tym forum. Jak
              kazdy chowa swoje dzieci to wylacznie ich sprawa a tobie nic do
              tego. Jestes niedojrzala smarkula, ktora lubi innych obrazac lub
              dowartosciowywac sie na forum poprzez urzadzanie pyskowek. Ja nigdy
              nie mialam potrzeby spania z moim dzieckiem i nie zycze sobie
              obrazliwych uwag pod swoim adresem bo g.. ci do tego.
              Ty tez mialas cala kupe glupich problemow i poruszalas je na tym
              forum. Nikt jednak nie odpowiadal Ci w sposob jaki ty odpowiadasz
              innym. Zastanow sie nad soba bo juz mi sie nie chce czytac tych
              twoich wypocin i az zal pomyslec jaka to wspaniala matka i wzorem
              bedziesz dla swojego dziecka...
              • memphis90 Re: Do Lipcowej 01.12.09, 21:39
                Przyganiał kocioł garnkowi... Pokaz prawdziwej klasy i kultury słowa- Lipcowa,
                ucz się!
            • shellerka Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 13:22
              a ja sie nie zgodze ze spanie z dzieckiem to wygoda matki.
              mnie sie niewygodnie spi z dzieckiem.
              fakt, ze czasem ja biore do lozka i przysypiam, kiedy ona je, ale jest mi
              niewygodnie i czuje ulge jak sie przebudze i ja odloze do lozeczka a potem
              przytule sie do meza tak jak lubie.
              poza tym jak juz kiedys pisalam, po doswiadczeniu z uczeniem starszego dziecka
              spania w swoim lozku nie popelnie wiecej tego bledu.
            • luka2007 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.01.10, 22:53
              mi tam nie przeszkadza ze 4,5 latek bedzie ze mna spal...
              ja to bardzo lubie.moj ma dopiero dwa lata i spi z nami od urodzenia.
              w doopie to mam jak ktos mi mowi ze zle robie-kiedys sam sie odzwyczai.czas mija
              nieublagalnie wiec trzeba korzystacsmile
              za 15 lat pojdzie mi z domu ze swoja dziewczyna i tyle mi pozostaniesmile

              i tak! mama tez musi sie wyspac bo wyspana mama lepiej zajmie sie swoim
              malenstwem jak taka zaspana i wyczerpana!!!

              pozdrowkasmile
          • gosiaczek265 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 19:14
            A ja wole być wyspana, wypoczęta, uśmiechnięta od bycia sfrustrowaną i zmęczoną
            lataniem po nocy od swojego łóżka do łóżka maleństwa po kilka razy bo niestety
            tak właśnie jest przy dzieciach małych... W prawdzie mój dzieć śpi w łóżeczku
            ale starszak spał ze mną do skończenia czterech lat.
          • tasia_tk Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 09:56
            jak twoje dziecko przyzwyczai sie spac z
            > tobą, będzie w wieku 4-5 lat łóżko będzie dla was za wąskie,a
            > dziecko nie bedzie chciało sie od was wynieść to wtedy wspomnij
            > mądrą (jak dla mnie) mamę, która na forum ostrzegała o
            > przyzwyczajeniu dziecka do spania z rodzicem...

            a masz takie wlasnie doswiadczenia z dziecmi, czy co? ze sie
            wypowiadasz na ten temat, bo wyobraz sobie ze spało ze mną dziecko
            do jakiegos 7-8 miesiąca życia i w niczym mu to nie przeszkodzilo
            przeniesc sie na stałe do własnego łóżka, wiec skąd taka mądra Twoja
            teoria???
            wiec proszę, nie generalizuj bo racji w tym momencie nie masz...
            • mamasi Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 10:10
              tasia_tk napisała:
              > a masz takie wlasnie doswiadczenia z dziecmi, czy co? ze sie
              > wypowiadasz na ten temat, bo wyobraz sobie ze spało ze mną dziecko
              > do jakiegos 7-8 miesiąca życia i w niczym mu to nie przeszkodzilo
              > przeniesc sie na stałe do własnego łóżka, wiec skąd taka mądra
              Twoja
              > teoria???
              > wiec proszę, nie generalizuj bo racji w tym momencie nie masz...

              no własnie mam takie doświadczenie inaczej bym nie pisałasmile
              https://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
              • tasia_tk Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 10:52
                mamasi napisała:

                > tasia_tk napisała:
                > > a masz takie wlasnie doswiadczenia z dziecmi, czy co? ze sie
                > > wypowiadasz na ten temat, bo wyobraz sobie ze spało ze mną
                dziecko
                > > do jakiegos 7-8 miesiąca życia i w niczym mu to nie
                przeszkodzilo
                > > przeniesc sie na stałe do własnego łóżka, wiec skąd taka mądra
                > Twoja
                > > teoria???
                > > wiec proszę, nie generalizuj bo racji w tym momencie nie masz...
                >
                > no własnie mam takie doświadczenie inaczej bym nie pisałasmile

                wiec przykro mi ale muszę obalić twoją teorię, bo u nas bylo
                zupelnie inaczej i tak jak juz pisałam wspolne spanie nie skonczylo
                sie u nas żadną katastrofą wink
                • mamasi Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 13:48
                  u nas w rodzinie i u kilku znajomych niestety ten system )spanie z
                  dzieckiem i potem bezproblemowe przejście do spania samemu) nie
                  wypalił, ale cieszę się że u Ciebie sie udało bez żadnej
                  katastrofysmile pozdrawiam
                • dididi124 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 11.12.09, 15:44
                  Tasia wasz przypadek to niestety wyjątek. Nie znam drugiego takiego. Mówię Ci to
                  z własnego i wszystkich moich dzieciatych znajomych doświadczenia. My zaczęliśmy
                  małą uczyć spać samą jak skończyła 11 miesięcy. Przez parę wieczorów mieliśmy w
                  domu koszmar. Ale się opłaciło - moja córka nagle zaczęła przesypiać noce i nie
                  potrzebuje już nocnego karmienia. A budziła się na cyca co 20-40 minut.
    • rakas3 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 18:34
      hi, hi dobre wink)))
      a regalik to na zabaweczki pewnie wink))) nie ma to jak równiuteńko poustawiane
      pluszaczki i inne misiaczki wink




      • 18_lipcowa1 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 18:42

        > a regalik to na zabaweczki pewnie wink))) nie ma to jak równiuteńko
        poustawiane
        > pluszaczki i inne misiaczki wink


        a moze na zdjecia? np mamy- zeby nie zapomnial jak lezy i nikt go
        nie podnosi zeby sie nie przyzwyczail ? a tak to sobie spojrzy na
        regalik a tam...MAMA
        • rogalowa_mama Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 09.12.09, 22:48
          Lipcowa, nie przepadam za Tobą ale to akurat Ci wyszlo, hihi!
      • laoni27 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 18:45
        Jak dla mnie bardzo mądry ten głos rozsądku, i prawie z wszystkim się zgadzam, prawie, bo jak mi ktoś całuje malucha w usta lub rączki, które zaraz lądują w buzi to mój rozsądek wrzeszczy TYLKO NIE TO!!! I nie jestem w stanie nad tym zapanować.
    • miska_malcova Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 18:47
      Muszę się z Tobą zgodzić. Trafiłaś z tym postem w sedno.
    • atena12345 do "głosu rozsądku" 30.11.09, 18:55
      nie da sie Ciebie czytać ostatnio:
      - bijesz sie w pierś
      - dziekujesz "mruwom"
      - nawracasz sie poglądowo, bo "teraz przecież matką jesteś"
      - no a teraz jeszcze ten głos rozsądku...
      Nawet jeśli w czesci masz racje, to forma lekko niestrawna i mdła...
      • 18_lipcowa1 ateno! 30.11.09, 19:00


        Nic na to nie poradze.
        Oczekiwalas zapewne jak wiekszosc mam ze lipcowa urodzi, rzuci
        dziecko w kat, zeby czasem jej zyciem nie rzadzilo i pojdzie na
        balety albo do pracy ale niestety ,,,
        Kocham moje dziecko do szalenstwa oczywiscie, niemniej rozsadku nie
        utracilam,co prezentuje tutaj wink

        Pozdrawiam
        Glos rozsadku
        • mamma12 Re: ateno! 30.11.09, 19:15
          dobre wink
          chociaz ostre
          ale rzeczywiście zauważyłam że niektórzy w dziecku widzą tylko "coś co przeszkadza"
          np moja teściowa przychodzi i mówi "jak możecie tak słuchać tego marudzenia cały
          czas" wrrr
          i "ale jesteście biedaki bo się nie mozecie wyspać"
          a dla mnie to marudzenie jest najmilsze na świecie smile
          snu troszkę by się przydało, ale ważniejsze dla mnie jest to żeby moja córcia
          nie była głodna niż to żebym się wyspała

          a co do całowania w buziaka, też nie lubię jak ktoś to robi sad
        • atena12345 Re: ateno! 30.11.09, 21:39
          Nie oczekiwalam, że rzucisz dziecko w kąt.
          Wydaje mi sie jednak, że po 2 miesiącach macierzyństwa troche
          przesadzasz z tymi manifestami.
          Mam dwoje dzieci i dobrze wiem jak zmieniaja one swiatopogląd.
          Jestem zwolenniczka spania dziecka w swoim łóżeczku, ale wiem
          dobrze, że czasem by sie wyspać trzeba zmienić zalorzenia. Wkurza
          mnie jednak jesli ktos chce mi wmówić, że dziecko w łóżeczku czuje
          sie odtrącone i niszczęsliwe i pieje zachwyty nad tym jak kocha
          swoje dziecko. JA TEŻ KOCHAM MOJE DZIECI i w nosie mam czy ktoś ma
          regalik dla noworodka.
          Po prostu -troche dystansu i luzu zyczę obok tej matczynej miłości.
          Pozdrawiam
          • 18_lipcowa1 Re: ateno! 30.11.09, 22:05
            Wkurza
            > mnie jednak jesli ktos chce mi wmówić, że dziecko w łóżeczku czuje
            > sie odtrącone i niszczęsliwe i pieje zachwyty nad tym jak kocha
            > swoje dziecko.


            Ateno, ja pisalam o dzieciach ktore NIE CHCA spac w lozeczku, nie o
            takich ktore spia od urodzenia bez problemu.
    • budzik11 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 19:32
      18_lipcowa1 napisała:

      > Oto ja – wasz glos rozsadku.
      > Najpierw bylam glosem rozsadku na Ci... teraz musze tutaj, bo az zal
      > czytac.

      Mimo, że zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś, to... błagam cię, za kogo ty
      się uważasz??
      • lukrecja34 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 19:37
        no przecie za GŁOS ROZSĄDKU..
    • slonko1335 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 19:34
      No masz ekspertka się odezwała. Doświadczona, wszechwiedząca matka i psycholog w
      jednym.
      Tak, tak oczywiście wszystkie czytelniczki się grzecznie zastosują....
    • zadomowienie Chyba sie przeceniasz... 30.11.09, 19:44
      Kochana 18_lipcowa1

      Czy aby nie przeceniasz swojej wiedzy?
      Czy aby nie uważasz,że inne forumkowiczki to skończone debilki?
      Ile masz tych dzieci, że tak epatujesz aż taką pewnością siebie?
      Jakie masz doświadczenie żeby ATAKOWAĆ(tak ,tak ATAKOWAĆ)
      postepowanie innych mam? Czy to tylko doświadczenie z forum
      internetowego?
      Jesteś może lekarzem pediatrą?

      Twój post jest arogancki, niegrzeczny i napuszony
      .
      Fakt, też nie lubie popadania w przesadę w opiece nad dzieckiem,
      kieruję się swoimi uczuciami i instynktem, ale moim zdaniem z lekka
      popadasz w samouwielbienie... A dla mnie jest to pojęcie związane z
      nieprawidłową samooceną.
      Twój post to jak funkcja misyjna TVPsmile
      • slonko1335 Re: Chyba sie przeceniasz... 30.11.09, 19:46
        zadomowienie napisała:
        > Twój post jest arogancki, niegrzeczny i napuszony[i]

        Zadomowienie po prostu lipcowa cala taka jest a ten post daje temu wyraz w stu
        procentach...
        • mamasi Re: do zadomowienie i slonko1335 30.11.09, 19:55
          nic dodać, nic ująćsmilecelne uwagi...
          • zadomowienie Re: do zadomowienie i slonko1335 30.11.09, 20:21
            Mamasi i inne mamysmile

            Nie znam Lipcowej. Nieczęsto tu zaglądam. To co pisze autorka postu
            troche gryzie sie z jej "poświeceniem" dla dziecka. Chyba dużo
            siedzi przed kompem (z dzieckiem pod pachą?) skoro jest tu tak
            znana.
            Ale do rzeczy... Nadal do Lipcowej.

            Jak podejrzewam jest ona szczęśliwa posiadaczka dziecka sztuk jeden.
            Wiedza z forum bądź z książek.
            Nie sadzę żeby miała lat 60 i pomagała w wychowywaniu pokoleń w jej
            rodzinie.
            Założę się ,że jej dziecko jest najlepiej wychowywane, nie zna
            uczucia przegrzania, nie straszne mu mikroby i zarazki , roztocza,
            owady i inne dziwadła.
            Wie wszytstko o wychowaniu niemowlaka, później dokładnie wie jak
            kierować dzieckiem powyzej 1 roku życia.
            Jej biust- pomimo karmienia piersia- jest nadal krągły i idealny.
            Po ciązy schudła w dwa dni, nie stosujac żadnej diety.
            Nigdy nie popełniła żadnego błędu przy dziecku.

            A teraz o mnie.
            Zadomowienie - szczęsliwa posiadaczka dziecka sztuk jeden.
            Nie od zawsze była matką. Jest nią od 8 miesiecy.
            Nakarmiła dziecko kleikiem na wodzie - bez mleka.
            Wybrała sie z dzieckiem na spacer i pokazywała mu świat nie
            widząc ,że młody ma naciagnietą czapkę na oczy.
            Na poczatku przegrzewała dziecko.
            Zakładala mu czapke w lato i wczesną wiosną po kapieli.
            Nie pozwala obmacywać dziecka.
            Nie lubi, gdy ktoś dziecko całuje w usta.

            Myslę ,że wiecej jest mam takich jak ja. Cały czas sie uczę. Uczę
            sie jak byc matką. Uczę się opieki i wychowania.
            Popełniałam błędy, rozumiałam co robiłam źle, wyciagałam wnioski,
            naprawiałam.

            Lipcowa - troche pokory. Nie w stosunku do Nas...
            W stosunku do siebie...
            • 18_lipcowa1 Re: do zadomowienie i slonko1335 30.11.09, 20:24
              mysle ze za serio wzielas moj post troszke
              wink
              • zadomowienie Re: do zadomowienie i slonko1335 30.11.09, 20:39
                A bo ja juz jestem taka poważna dziewczyna i gigantomanii nie
                lubię...
      • monnap Re: Chyba sie przeceniasz... 01.12.09, 04:26
        Odbilo lasce i nie ma przed kim sie popisywac to wyzywa sie na
        forum...
    • kiniox Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 19:53
      <rotfl>
    • ola_motocyklistka Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 19:58
      1.Z tym spaniem to różnie bywa. Na początkju nie spałam bo młoda spała z
      powodzeniem sama. potem zaczęła ząbkować więc spała ze mną a raczej z moim
      cyckiemsmile. Potem odstawiałam, zasypia, śpi sama. w nocy przyłazi do nas do tej
      pory a ja nawet nie wiem kiedy, rano budzę sie z nią. nIE WIEM jak to wyjdzie z
      2 dzieckiem, aż się boję.
      2. z przegrzewaniem nie mam problemu-chłodno ubieram, dzielnie odpieram ataki
      teścoiowej, młoda lata z zimnymi girami ( bosymi) i ręcamismile
      3. O przesadną czystość nie dbam. Mam domestos 1 i tą samą butlę już trzeci rok.
      Wlewam jedynie do kibla ( szczególnie po akcji z ostanimi nieżytami jelitowymi
      córki). Nie mam problemów ze obślinieniem wszystkiego przez dziecko.

      Nie burzy mnie Twój post bo jest w nim wiele prawdy.

      Dopiszę 4 punkt:
      Kochajcie mamuśki swoje dzieci i nie przesadzajcie ( brzydkie czy nie brzydkie,
      rude czy płowe). Cieszcie się macierzyństwem a nie wyszukujcie sobie problemow.
      • meggi502 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 20:07
        hehe lipcowa potrafisz podniesz ciśnienie na forum jak chyba nikt
        inny smile aż się tu kotłuje wink

        moim zdaniem coś w tym jest. nie zgodzę się tylko jeśli chodzi o
        spanie w łóżeczku. uważam że dziecko może spać samo w swoim łóżeczku
        i nie musi to być dla niego jakaś trauma smile
        ja nie mogłambym nawet spróbować w sumie, bo z dwójką byłoby
        ciężko smile

      • ewcik66 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 20:11
        Nie Tobie jest oceniać oraz pouczać inne matki. Każda wie najlepiej
        co jest dobre dla jej dziecka i każda mogłaby apelować i uważać się
        za wszechwiedzącą. A jeśli chodzi o czapkę latem to oczywiście, że
        zakładam, bo przed słońcem należy chronić głowę dziecka, a jeśli Ty
        wystawiasz dziecko na 30 stopniowy upał w środku lata bez okrycia
        głwy to tylku współczuć....


        • lukrecja34 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 20:17
          no coś ty-przecież ona to GŁOS ROZSĄDKU-ktoś musi pilnować tu porządku.kto jak
          nie najbardziej doświadczona matka z całego forum?
        • mak-111 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 20:22
          bardzo fajnie to wszystko brzmi...moja corka spala z nami. powiem
          wiecej ma 5 lat i nadal do nas przychodzi-widocznie tego
          potrzebuje.zgadzam sie, ze jest ciasno-trzeba zainwestowac w szersze
          lozko i tyle. nie nosi i nie nosila czapek latem (mimo uwag
          sasiadow, rodziny i zyczliwych przechodniow), jej braciszek tez
          nosic nie bedzie...regalik...nie wiem, ale mysle, ze moze sie
          przydac np.na ksiazeczki-niemowleciu tez sie czyta- ja czytalam i
          czytac zamierzam.
          naprawde wszystko super- w zasadzie ze wszystkim sie
          zgadzam...tylko, z calym szacunkiem lipcowa, twoje dziecko ma ok 2
          miechow, wiec jeszcze wszystko przed toba.rozni ludzie roznie mysla
          i maja rozne doswiadczenia. ich dzieci ich sprawa. i tyle.
        • memphis90 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 21:43
          A jeśli chodzi o czapkę latem to oczywiście, że
          > zakładam, bo przed słońcem należy chronić głowę dziecka, a jeśli Ty
          > wystawiasz dziecko na 30 stopniowy upał w środku lata bez okrycia
          > głwy to tylku współczuć....
          Dziecko nie potrzebuje latem żadnej czapki, a już na pewno nie takiej na uszy. W
          cieniu, pod parasolką, pod budą wózka powinno być z gołą głową, na silne słońce
          wystarczy kapelusik lub chusteczka od słońca.
    • pagaa Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 20:16
      ale się zagotowało;P
      • pagaa a gdzie deela? 30.11.09, 20:17
        coś nie widać..
        • lukrecja34 [...] 30.11.09, 20:18
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • 18_lipcowa1 Re: a gdzie deela? 30.11.09, 20:25
          pagaa napisała:

          > coś nie widać..


          ponoc wygasila mnie
          obrazila sie chyba
        • martekle Re: a gdzie deela? 01.12.09, 21:08
          hehe ha właśnie jeżdzę po odpowiedziach w dół i w górę i szukam deeli hihi
    • wilma.flintstone Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 20:28
      18_lipcowa1 napisała:


      > uwazam ze spanie z rodzicami to najlepsza rzecz dla dziecka.

      Pytanie czy to najlepsza rzecz dla rodzicow....


      > I jak ktoras mundra dziecka nie nosi bo ‘’ sie przyzwyczai’

      Zupelnie nie nosic to hardcore, ale taka prawda ze dzieci sie
      przyzwyczajaja i potrafia pozniej o noszenie terroryzowac, a ze z
      trzykilogramowego bobaska szybciorem sie robi osmiokilowy kloc, to
      ja, na przyklad, staram sie jak najwiecej klasc na bujaczku czy
      baraszkowac na lozku w obawie, ze mi kiedys kregoslup na pol peknie.



      > I jak ktoras mundra bierze tabsy na zahamowanie laktacji bo chce
      >sie nachlac ze starym to niech sie puknie w pusty leb.


      Czy wstapilas w szeregi Laktacyjnej Inkwizycji? uncertain


      Z reszta uwag sie zgadzam.
      • 18_lipcowa1 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 21:08

        > Pytanie czy to najlepsza rzecz dla rodzicow....
        >

        No mi z tym dobrze. Mezowi tez chyba skoro nic nie mowi a jezyk ma
        prawda?
        Masz na mysli seks?
        Mamy drugi pokoj.



        > Zupelnie nie nosic to hardcore, ale taka prawda ze dzieci sie
        > przyzwyczajaja i potrafia pozniej o noszenie terroryzowac, a ze z
        > trzykilogramowego bobaska szybciorem sie robi osmiokilowy kloc, to
        > ja, na przyklad, staram sie jak najwiecej klasc na bujaczku czy
        > baraszkowac na lozku w obawie, ze mi kiedys kregoslup na pol
        peknie.



        No ja nosze swoja duzo a i tak umie lezec sama. Musze tylko
        wpasowac sie w jej humor.



        >
        > Czy wstapilas w szeregi Laktacyjnej Inkwizycji? uncertain


        A w zyciu. Odgrywam sie z zalu bo dzis probowalam tak tylko na probe
        podac butelke i nie wziela ;-(((((((


        • slonko1335 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 21:29
          18_lipcowa1 napisała:
          Mezowi tez chyba skoro nic nie mowi a jezyk ma
          > prawda?

          no w wątku o życzliwych radach pisałaś, że łamać się zaczyna pod wpływem kolegów
          na temat tego wspólnego spania to nie wiem ma język czy rozum swój czy słucha
          Ciebie na przykład a może odezwać się boi....
          • 18_lipcowa1 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 21:58

            > no w wątku o życzliwych radach pisałaś, że łamać się zaczyna pod
            wpływem kolegó
            > w
            > na temat tego wspólnego spania to nie wiem ma język czy rozum swój
            czy słucha
            > Ciebie na przykład a może odezwać się boi....


            Nie,nie boi. Powiedzial mi wyraznie,ze boi sie z nia spac bo obawia
            sie,ze moze jej cos zrobic- zgniesc, nakryc koldra itp. To jest jego
            glowna obawa, nie to co mowia koledzy ze np. zycie erotyczne umiera-
            bo jak sam widzi nie umarlo.
            Poza tym chyba jego obawy o uszkodzenie dziecka tez juz minely- jak
            zobaczyl ze to nie tak latwo.
            • memphis90 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 21:46
              To jest jego
              > glowna obawa, nie to co mowia koledzy ze np. zycie erotyczne umiera-
              > bo jak sam widzi nie umarlo.
              Jak się śpi z dzieckiem w jednym pokoju, to i tak trzeba się z seksem przenosić.
              A przynajmniej ja muszę- nie mogę, jak ktoś patrzy. Kot też zawsze lądował w
              przedpokoju, ale dziecko z łóżeczkiem trudno wypchnąć na korytarz tak, żeby się
              nie obudziło big_grin
        • wilma.flintstone Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 21:44
          18_lipcowa1 napisała:


          > Masz na mysli seks?

          Tez, ale nie tylko. Ja, na przyklad, spie w zasadzie z otwartymi
          oczami, wciaz sprawdzam czy sie Maly nie przesunal, czy nie lezy za
          nisko, tj. tak ze ktoras z naszych kolder moglaby sie mu nasunac na
          twarz i tak dalej...A poza tym to ja bym sie chciala tak swobodnie
          rozlozyc, a tu nie ma jak, mimo ze lozko w sumie szerokie.

          Jesli zas o seks idzie, to nie wiem jak Ty, ale ja naleze do tych
          80% kobiet, ktorym libido odplynelo razem z wodami plodowymi przy
          porodzie sad I obecnosc dziecka w naszym lozku, strach ze moze sie
          obudzi (na szczescie jeszcze nie moze podpatrzec, ale to tylko
          kwestia czasu big_grin) niestety nie pomaga...Niby tez mamy drugi pokoj,
          ale akcje w stylu ze wstajemy z lozka i wychodzimy do innego pokoju
          na seksik mnie przynajmniej rozstraja. To napisalam ja - spiaca z
          dwumiesieczniakiem w jednym lozku big_grin

          > A w zyciu. Odgrywam sie z zalu bo dzis probowalam tak tylko na
          >probe podac butelke i nie wziela ;-(((((((


          Trzeba bylo wczesniej zaczac, teraz bedziesz musiala troche ja
          pouczyc, ale radze Ci probowac jesli nie chcesz karmic piersia do
          drugiego roku zycia.
          • 18_lipcowa1 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 22:03

            > Tez, ale nie tylko. Ja, na przyklad, spie w zasadzie z otwartymi
            > oczami, wciaz sprawdzam czy sie Maly nie przesunal, czy nie lezy
            za
            > nisko, tj. tak ze ktoras z naszych kolder moglaby sie mu nasunac
            na
            > twarz i tak dalej...


            Ja tez. Tez to mam.
            Radze sobie tak, ze w razie upadku z lozka, pod nim leza poduchy, a
            ja po prostu spie nizej, prawie na jej poziomie, wiec nie ma szans
            nakrycia.
            Owszem zdarzylo sie pare razi mi nakryc dziecko- tylko ze pamietajmy
            ze dziecko to nie warzywo jakies co tylko czeka na smierc- mala od
            razu zaczela wierzgac i plakac.




            A poza tym to ja bym sie chciala tak swobodnie
            > rozlozyc, a tu nie ma jak, mimo ze lozko w sumie szerokie.


            No to fakt, spie jakby troche mniej wygodnie.
            Choc i tak luzniej niz jak miala np 3 dni wink

            > Jesli zas o seks idzie, to nie wiem jak Ty, ale ja naleze do tych
            > 80% kobiet, ktorym libido odplynelo razem z wodami plodowymi przy
            > porodzie sad I obecnosc dziecka w naszym lozku, strach ze moze sie
            > obudzi (na szczescie jeszcze nie moze podpatrzec, ale to tylko
            > kwestia czasu big_grin) niestety nie pomaga...

            Ja tez to mam, tez sie boje ze sie obudzi i to akurat nie ma
            znaczenia czy jest w tym samym pokoju czy nie.

            Niby tez mamy drugi pokoj,
            > ale akcje w stylu ze wstajemy z lozka i wychodzimy do innego
            pokoju
            > na seksik mnie przynajmniej rozstraja.

            U nas jest tak- idzie spac po kapieli, sama w naszym lozku ok 21, a
            my zostajemy jeszcze w drugim pokoju.


            > Trzeba bylo wczesniej zaczac, teraz bedziesz musiala troche ja
            > pouczyc, ale radze Ci probowac jesli nie chcesz karmic piersia do
            > drugiego roku zycia.

            Nie, nie chce. Chcialam dac kubeczek od razu, jak bedzie miala 6
            mies- ponoc mozna.

            A butelke tak dzis z ciekawosci. I teraz nie wiem co robic? Uczyc
            dalej?
            • wilma.flintstone Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 22:24
              18_lipcowa1 napisała:

              > ja po prostu spie nizej, prawie na jej poziomie, wiec nie ma szans
              > nakrycia.

              Tez tak robie, podsuwam go wyzej niz lezymy my, ja zreszta nie
              nakrylam go nigdy, ale moj stary byl kilka razy blisko uncertain Na
              szczescie szosty zmysl matki zadzialal i zawsze sie jakos akurat
              obudzilam. Co do tego, ze dziecko zacznie protestowac to niby
              logiczne, a z drugiej strony przeciez zdarza im sie spac tak
              gleboko, ze ja, przynajmniej mojego Malego, moglabym powiesic za
              noge i nim dyndac, a on sie nie obudzi...

              Co do przekrecania to nabylam na Amazonie: tiny.pl/hxj3s
              Wiem wiec, ze sie nie przetoczy i nie zaryje buzia w mojej poduszce,
              na przyklad. Dopoki jest maly to sie to sprawdza, a pozniej to juz
              jakby co bedzie sie umial odwrocic na drugi bok.

              > No to fakt, spie jakby troche mniej wygodnie.

              No ba, troszku mniej wink A jak juz bedzie miala z 8 miesiecy i
              zacznie sie rozpychac, to mowie Ci jaka jazda...wink


              > Ja tez to mam, tez sie boje ze sie obudzi i to akurat nie ma
              > znaczenia czy jest w tym samym pokoju czy nie.

              Hmmmm, no ale lezac w tym samym lozku ma jakby wieksza szanse na
              pobudke w zwiazku z wrazeniami sluchowo-motorycznymi big_grin

              > U nas jest tak- idzie spac po kapieli, sama w naszym lozku ok 21,
              >a my zostajemy jeszcze w drugim pokoju.

              No jest to jakis patent, aczkolwiek ja mam jeszcze w chacie 17-
              latka, ktory mi sie nocami snuje po domu wink

              > A butelke tak dzis z ciekawosci. I teraz nie wiem co robic? Uczyc
              > dalej?

              Mysle, ze jesli chcesz nauczyc ja pic z butli to sie uzbroj w
              cierpliwosc i podawaj butelke systematycznie. No chyba, ze planujesz
              z cyca przejsc na kubeczek od razu, ale to wszytsko zalezy jak dlugo
              chcesz karmic. No chyba, ze Ci sie trafil egzemplarz co za Chiny nie
              wezmie butli, a takie tez sa...
              • 18_lipcowa1 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 22:50
                Co do tego, ze dziecko zacznie protestowac to niby
                > logiczne, a z drugiej strony przeciez zdarza im sie spac tak
                > gleboko, ze ja, przynajmniej mojego Malego, moglabym powiesic za
                > noge i nim dyndac, a on sie nie obudzi...


                Ja nie spie az tak gleboko.Zawsze slysze jak zajeczy, czuje jak sie
                poruszy.
                Mimo to sie wysypiam.
                No i moja na tyle wrazliwa ze jednak ja tez to budzi, wiec jestem
                spokojna.



                > No ba, troszku mniej wink A jak juz bedzie miala z 8 miesiecy i
                > zacznie sie rozpychac, to mowie Ci jaka jazda...wink


                Chcialabym zeby juz wtedy spala sama.


                > Hmmmm, no ale lezac w tym samym lozku ma jakby wieksza szanse na
                > pobudke w zwiazku z wrazeniami sluchowo-motorycznymi big_grin

                Dlatego mamy drugi pokoj wink


                > No jest to jakis patent, aczkolwiek ja mam jeszcze w chacie 17-
                > latka, ktory mi sie nocami snuje po domu wink


                Czyli z dziecmi to tak, ze dopoki sie z domu nie wyniosa to nici z
                dzikiego seksu ?wink)))



                > Mysle, ze jesli chcesz nauczyc ja pic z butli to sie uzbroj w
                > cierpliwosc i podawaj butelke systematycznie. No chyba, ze
                planujesz
                > z cyca przejsc na kubeczek od razu, ale to wszytsko zalezy jak
                dlugo
                > chcesz karmic.

                Chce plynnie przejsc z piersi na inne jedzenie, tj do 6 miesiaca
                tylko piers, potem stopniowo inne jedzenie, przez to piers coraz
                rzadziej. No i kubeczek wtedy. Ale wezmie go,skoro butelki nie chce?
                Ogolnie chcialabym juz pozniej zrezygnowac z nocnych karmien.

                No chyba, ze Ci sie trafil egzemplarz co za Chiny nie
                > wezmie butli, a takie tez sa...

                No obawiam sie, bo tak jak dzis to nigdy sie nie skrzywila.
                >
                • wilma.flintstone Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 23:13
                  18_lipcowa1 napisała:

                  > Chcialabym zeby juz wtedy spala sama.

                  Ano wlasnie, czyli masz jednak jakas granice. A masz pomysl jak ja
                  wyprowadzic do siebie i kiedy? Jak masz to sie podziel - chetnie
                  poczytam...wink


                  > Czyli z dziecmi to tak, ze dopoki sie z domu nie wyniosa to nici z
                  > dzikiego seksu ?wink)))

                  No na pewno jest trudniej, aczkolwiek nastolatek wybywa czesto z
                  domu, wiec mozna sie wpasowac i np. przeniesc sie na pralke wink, z
                  niemowlakiem, jak wiesz z autopsji, tez sie daje rade, a z
                  kilkutatkiem....Coz, moi znajomi na pytanie swojej piecioletniej
                  corki, ktora ich przylapala na seksie i spytala co robia,
                  odpowiedzieli ze tancza. A ze akurat pozycja byla na stojaka, to
                  mloda kupila....big_grin Ale fakt, seks po dzieciach jest juz zawsze inny
                  niz przed, zreszta wszytsko jest inne smile


                  > Ale wezmie go,skoro butelki nie chce?


                  Mysle, ze powinnas poczytac forum butelkowe, poza tym sa watki o
                  tych kubkach-niekapkach...Z tego co czytam to jakos tam dziewczyny
                  ucza, nawet tych opornych. Ja niestety nie mam tu doswiadczenia, bo
                  moje dzieciaki oba byly karmione systemem mieszanym od pierwszych
                  dni zycia. Zreszta gdyby nie to, ze 3 godziny temu Mlody dostal
                  butle, to na pewno bym tu sobie nie siedziala na forum, tylko lezala
                  i karmila, bo on z cycka to poje 5 minut, usypia na nastepne 5 i tak
                  w kolko...:/.

                  > Ogolnie chcialabym juz pozniej zrezygnowac z nocnych karmien.

                  No ba, kazdy by chcial. Czytujesz jednak chyba forum piersiowe
                  (widzialam cytaty w sygnaturze, hehe) i niestety postow dziewczyn,
                  ktorym niemal roczne dzieci urzadzaja pobudki 10 razy na noc jest
                  przerazajaca liczba. Bo trudno jest dziecko przekonac do piersi
                  tylko w dzien, a w nocy nagle nie. Ale moze Cis ie uda smile
                  • 18_lipcowa1 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 23:28

                    > Ano wlasnie, czyli masz jednak jakas granice. A masz pomysl jak ja
                    > wyprowadzic do siebie i kiedy? Jak masz to sie podziel - chetnie
                    > poczytam...wink

                    najpierw lozeczko przystawie do swojego lozka i sprobuje tak



                    Ale fakt, seks po dzieciach jest juz zawsze inny
                    > niz przed, zreszta wszytsko jest inne smile

                    NO FAKT.





                    > No ba, kazdy by chcial. Czytujesz jednak chyba forum piersiowe
                    > (widzialam cytaty w sygnaturze, hehe) i niestety postow dziewczyn,
                    > ktorym niemal roczne dzieci urzadzaja pobudki 10 razy na noc jest
                    > przerazajaca liczba. Bo trudno jest dziecko przekonac do piersi
                    > tylko w dzien, a w nocy nagle nie. Ale moze Cis ie uda smile


                    No ale co to za roznica czy dam butelke? Przeciez na butelke tez sie
                    moze budzic w nocy ?
                    • wilma.flintstone Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 20:14

                      Owszem, butla gwarancji na przespana oc nie daje, zwlaszcza u
                      noworodka, ale poniewaz mleko sztuczne trawi sie dluzej niz kobiece,
                      to dziecko jest po prostu dluzej syte. Moj synek dzis w nocy budzil
                      sie co 1,5 godziny, po czym jak juz umeczona o 5 rano wyslalam meza
                      po butelke, to zasnal i usmiechnieci (oboje) obudzilismy sie o 9. A
                      jesli idzie o starsze niemowlaki, takie wlasnie 8-9-miesieczne, to
                      butelkowe w wiekszosci juz przesypiaja noce, zas watki o tym co
                      wyprawiaja niektore piersiowe, to normalnie hardcore...Ale decyzje
                      podejmujesz Ty smile
                      • 18_lipcowa1 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 20:18
                        nie mam parcia na dlugie karmienie, w imie wszystkiego
                        chcialabym sie wysypiac, zwlaszcza jesli mala bedzie miala 8-9
                        miesicybo wtedy chcialabym juz pracowac
                        tez slyszalam ze mm jest bardziej sycace,dlatego kiedys chcialabym
                        podawac je noc
                        • wilma.flintstone Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 20:32

                          No jesli tak to musisz z nia te butle troche potrenowac, bo pozniej
                          jakby co bedzie jak znalazl.
                          • 18_lipcowa1 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 22:27
                            wilma.flintstone napisała:

                            >
                            > No jesli tak to musisz z nia te butle troche potrenowac, bo
                            pozniej
                            > jakby co bedzie jak znalazl.
                            >

                            Sprobuje moze po prostu butelke i smoczek z innej firmy.
                            Nic w obsludze dziecka nie wzbudza we mnie takich watpliwosci jak
                            karmienie piersia/butelka.
                            W kazdym razie dzieki i pozdrawiam.
            • bridal Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 20:30
              > A butelke tak dzis z ciekawosci. I teraz nie wiem co robic? Uczyc
              > dalej?

              możesz nie uczyć... ale za jakiś czas okaże się, ze nie możesz wyjść
              z domu, bo na kubek będzie za wcześnie, a nikt poza Tobą nie będzie
              mógł nakarmić dziecka. Bardzo mi to przeszkadzło i dlatego
              postanowiłam to zmienić.

              uważam się za eksperta w dziedzinie uczenia dziecka picia z butli.
              Mam przetestowane wszystkie dostepne na rynku butelki i mleka. łatwo
              nie było, ale się udało - pisałam o tym gdzieś na forum smile
              • wilma.flintstone Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 21:49
                bridal napisała:

                > uważam się za eksperta w dziedzinie uczenia dziecka picia z butli.
                > Mam przetestowane wszystkie dostepne na rynku butelki i mleka.
                >łatwo nie było, ale się udało - pisałam o tym gdzieś na forum smile


                Kurcze, ale od czego to zalezy, ze dziecko nie umie? Chyba wlasnie
                od tego, ze sie od razu nie poda butli, tak mi sie wydaje. Mnie sie
                ta butlowa sytuacja w ogole kojarzy z samochodami - jak sie
                przesiadam ze swojego z manualna skrzynia biegow do mezowego
                automatu, to na pierwszym zakrecie przy domu jeszcze mi sie
                przydarzy poszukac noga sprzegla wink Ale pozniej juz jade. I chyba to
                samo u dzieci, no tyle ze Laktacyjna Inkwizycja straszy zatraceniem
                odruchu ssania i babki sie boja. Mnie sie zas wydaje, ze owszem, jak
                dziecku sie poda przez pare dni tylko butle, to potem moze byc z
                cyckiem problem, ale na pewno nie po jakisms tam jednym czy dwoch
                razach dziennie.
              • 18_lipcowa1 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 22:28

                > uważam się za eksperta w dziedzinie uczenia dziecka picia z butli.
                > Mam przetestowane wszystkie dostepne na rynku butelki i mleka.
                łatwo
                > nie było, ale się udało - pisałam o tym gdzieś na forum smile


                to poradz jak to zrobic! wink))
                • falka32 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 02.12.09, 16:26
                  Lipcowa, możesz mieć taki model, że jej nie nauczysz i już, choćbyś się
                  skichała, mnie się trafił jeden taki, co łatwiej było dzikiemu kotu dać
                  tabletkę, niż jemu butelkę. Walczyłam z nim miesiąc, po czym wprowadziłam 4
                  miesięczniakowi kleik ryżowy na mleku z łyżeczki i to było wyjście awaryjne na
                  czas mojej nieobecności. Z łyżki wciągał wszystko. A potem, jakoś koło 8-9
                  miesiąca niepostrzeżenie pogodził się z butelką, taką z normalnym smoczkiem,
                  żadnym niekapkiem.

                  Może u ciebie nie będzie tak źle.
                  Ale.
                  O kubeczkach wiem jedno. Znam osobę (mam nadzieję, że jak to przeczyta, to mnie
                  nie zabije), która od razu z piersi przeszła na kubeczek, żeby nie było butelki.
                  I potem wstawała w nocy milion razy, żeby dziecku, które piszczało o picie,
                  podać wodę w kubeczku tongue_out
                  Zaś starszemu niemowlęciu można już zostawić w łóżeczku butelkę albo lepiej
                  niekapiący niekapek z wodą i sam się obsłuży. Rozważ, czy warto przyzwyczajać do
                  kubeczka tongue_out
                  • kai_30 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 11.12.09, 21:18
                    falka32 napisała:

                    > O kubeczkach wiem jedno. Znam osobę (mam nadzieję, że jak to przeczyta, to mnie
                    > nie zabije), która od razu z piersi przeszła na kubeczek, żeby nie było butelki
                    > .
                    > I potem wstawała w nocy milion razy, żeby dziecku, które piszczało o picie,
                    > podać wodę w kubeczku tongue_out

                    Falka, znasz jeszcze mnie, też bezbutelkową, która takich problemów nie miała,
                    więc jest 1:1 big_grin

                    Żadne z moich dzieci nie piło z butelki. Fakt, że starszych karmiłam po ponad
                    rok do półtora. Na początku, po rozszerzeniu diety, poiłam z normalnego kubka
                    (półroczny Antek też bez problemu zakumał i wciąga soczki aż miło z normalnej,
                    dorosłej filiżanki), niekapki wprowadzałam, jak uczyli się pić samodzielnie,
                    czyli gdzieś po pierwszym roku życia - właśnie po to, żeby pili sami, nie
                    rozlewając zawartości. Ale na patent z zostawianiem wody w łóżeczku nie wpadłam,
                    przyznaję tongue_out

                    Pewnie dlatego, że nie musiałam milion razy wstawać, bo nie piszczeli o picie smile

                    Naprawdę nie wiem, dlaczego tak wielu osobom się wydaje, że bez butelki się nie
                    da, a jak się da, to jakiś koszmar to musi być. Dla mnie butelka jest
                    pojemnikiem, mającym zastępować pierś. Czyli jak kobieta nie karmi piersią, musi
                    małemu niemowlęciu podać butelkę, logiczne. Ale wprowadzać butelkę tak na
                    wszelki wypadek dziecku, które spokojnie może już opanować umiejętność picia z
                    kubka i z reguły (jeśli wcześniej było karmione tylko piersią) idzie mu o wiele
                    lepiej, niż z butelki, której wcześniej nie znał? No jak babcię laczkiem, nie
                    widzę sensu, tym bardziej, że i tak wcześniej czy później od butelki trzeba
                    będzie odzwyczaić i przestawić na kubek.

                    No więc po co?
                • bridal Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.12.09, 22:38
                  18_lipcowa1 napisała:

                  >
                  > > uważam się za eksperta w dziedzinie uczenia dziecka picia z butli.
                  > > Mam przetestowane wszystkie dostepne na rynku butelki i mleka.
                  > łatwo
                  > > nie było, ale się udało - pisałam o tym gdzieś na forum smile
                  >
                  >
                  > to poradz jak to zrobic! wink))

                  poszę bardzo
                  forum.gazeta.pl/forum/w,572,102549492,102549492,nie_chce_jesc_z_butelki_poradzilam_sobie_.html


    • szyszunia86 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 20:28
      o dzieki Ci Pani za Twe dobre rady !!! to co napisalas jest mysle
      jak dla wiekszosci mam oczywiste, z wyjatkiem tego spania bo to
      roznie bywa
      boszee, pokory troche kobieto
    • maesstra Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 20:45
      eno lipcowa przeciez wszyscy wiemy ze twoja pierworodna ma niespełna
      3 miesiące a Ty tu się wygłaszasz jakbyś już czwórkę dzieci do
      pełnoletności wychowała. Jako ten głos rozsądku lepiej napisz że
      każde dziecko jest inne i ma swoje potrzeby, każdy rodzic jest inny
      i każdy niech dązy by jego rodzina byla szczęśliwa, a spanie w
      jednym łóżku jednego uszczęśliwi a innego nie i już.
      • green_land Jej głupota wciąż ewoluuje:) 30.11.09, 21:20
        I żywi się postami tych, co odpowiadają na jej durne teksty. Tym
        samym i ja wpisałam się w jej dokarmianietongue_out
        • lukrecja34 Re: Jej głupota wciąż ewoluuje:) 30.11.09, 21:24
          kiedyś pękniesmile
    • green-blue-eye Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 21:40
      o jezuuu lipcowa jestes matka kilka tygodni a juz sie uwazasz za "glos
      rozsadku",no prosze cie.daj innym wychowywac dzieci jak chca a ty sie zajmij
      swoim.napisz za kilka lat jak nabierzesz doswiadczenia i wtedy glos swoje madrosci.
      • magdad5 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 22:10
        Ja sie przychyle. Zostalam juz bardzo niemilo potraktowana przez
        lipcowa na forum ciazowym wiec czuje, ze moge jej takze mniej milo
        (aczkolwiek wciaz nie dorownujac komentarzowi ktory otrzymalam)
        odpowiedziec.
        Po pierwsze, przepraszam, ale jestes dla mnie zadnym autorytetem -
        Twoje dziecko ma tyle co moje najmlodsze (po za tym mam jeszcze 7
        latka i 3,5 latka) - w kwestii wychowania dzieci.
        I tak - nie chce spac z moim dzieckiem. Z wielu powodow i nic Ci do
        tego a juz na pewno nie masz prawo tego oceniac. Moje dzieci maja
        swoje lozeczka / kolyski i pieknie w nich spia od urodzenia. Kazdy
        ma swoja teorie - moja sprawdza sie juz na 3 dziecku i jest dobrze.
        Ale jak ktos chce spac z dzieckiem to jego sprawa i nic Ci do tego.
        Co do higieny - bez przesady - calowanie dziecka w usta jest
        generalnie kiepska idea niezalezni czy robia to rodzice czy babcia.
        Ale jesli ktos lubi i uwaza ze to ok to niech to robi.
        A ja mam regalik i tez nic Ci do tego. Mam tez kilka innych mebli i
        tez nie sadze, zeby to komukolwiek przeszkadzalo.
        I przewrotnie Ci powiem - zamiast pisac tak nic nie znaczace posty
        lepiej (cytat z Twoje posta) - pospiewaj swojemu dziecku. I prosze
        nie przekazuj mu swojego przekonania, ze masz patent na nieomylnosc
        i nie traktuj wszystkich z gory bo nie masz ku temu podstaw.
        Przepraszam, z reguly staram sie nie odpisywac na niemerytoryczne
        posty ale tym razem zrobie wyjatek.

        Powiem Wam z perspektywy matki trojki dzieci (aczkolwiek watpliwy
        autorytet - sama widze ile bledow popelniam) - wychowujcie swoje
        dzieci kierujac sie Wasza miloscia do nich, kochajcie je i kierujcie
        sie rozsadkiem i intuicja. Nic zlego sie nie stanie jesli bedziecie
        z nim spac albo bedzie spac w lozeczku. I jak bedziecie karmic albo
        piersia albo butelka. Kochajcie je i wychowujcie na madrych i
        tolerancyjnych ludzi, ktorzy wiedza, ze ludzie sie roznia i dlatego
        swiat jest ciekawy. Ufff, przepraszam ale nie znosze traktowania
        innych z gory...
    • ankarzyk Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 22:08
      hehe a myślałam,że to nianie są dziwne
    • zoofka Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 22:40
      no i dzięki temu postowi czar prysł. Niestety
      • wilma.flintstone Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 23:15
        zoofka napisała:

        > no i dzięki temu postowi czar prysł. Niestety


        Czar czego...?
    • symbolica Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 23:30
      Lipcowa Ty będziesz ciężką teściową, niestrawną, pewnie niemile "słyszaną"...
      wynurzasz się tu jak TAKA właśnie wszystkowiedząca najmądrzejsza "bo ja
      wychowałam jedno dziecko i wiem", mam patent...
      Pośpiewaj lepiej dziecku i puknij się następnym razem zanim zaczniesz mentorzyć.
      • mamatobiego Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 30.11.09, 23:35
        Lipcowa...Ty jakas nawiedzona jestes!!! Masakra.
    • kasia.46 Re: lipcowe i ryby głosu nie mają.... 30.11.09, 23:36

      • pucio09 Re: lipcowe i ryby głosu nie mają.... 01.12.09, 07:05
        Lipcowa nie zrozumiała idei forum - zadajemy tu sobie pytania, udzielamy rad a
        nie wyśmiewamy innych i krytykujemy. Dziewczyna nie pracuje, ma kupę wolnego
        czasu to się nudzi, siedzi prze kompem i się wymądrza. [pozwól nam - mamom (tak,
        tak też nimi jesteśmy) chować dzieci jak chcemy i nie obrażaj nas jeśli nie
        robimy tego po Twojej myśli. A jeśli mamy problem, który akurat potrafisz
        rozwiązać - po prostu udziel odpowiedzi na forum, Ty pytałaś o straszne bzdury i
        nikt Cię nie pouczał.
        • buszynska Re: lipcowe i ryby głosu nie mają.... 01.12.09, 08:30
          Wiesz jestes jak choragiewka na wietrze....jak zawieje tak gadsz.
          Za kilka miesiecy bedzie od Ciebie post. "dziewczyny pomocy jak
          odzwyczaic mala od spania w jednym lozku?"
          Kobieto to przeciez dopiero Twoje pocztki jeszcze nic nie wiesz, uwierz
          mi jeszcze wiele razy bedziesz zaskoczona zmianami w swoim kategorycznie
          i prawidlowo poukladanym zyciu z dzieckiem.
          Przy dziecku nic nie jest na zawsze i dobrze.
          Nie ma w Tobie zadnego dystansu do siebie i pokory.
          Zobacz jak sie zmieniaja Twoje poglady a sa zawsze takie "jedyne" i
          prawdziwe.
          Przy tobie Deelcia to Aniol.
          Przynajmniej jest jakas taka oryginalna w swojej arogancji Ty jestes po
          prostu niestrawna.
    • figrut Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 08:53
      Lipcowa, ja tam się z Tobą generalnie zgadzam. Ujęłabym to jednak nieco inaczej
      - niech matki słuchają własnego instynktu, wyrzucą w cholerę wszelkie poradniki
      i postarają się żyć tak, jak gdyby mieszkały z ojcem dziecka na bezludnej wyspie
      bez wszelkiego typu "dobrych rad" z poradników, netu i koleżanek.
      Przez lata zmuszano nas do "jedynej słusznej" pozycji porodu. Wciskano nam
      poradniki na temat wychowania i pielęgnacji dziecka co kilka lat całkowicie
      sprzeczne. Nam matkom naukowcy mówią jak mamy rodzić, karmić, spać, ubierać,
      wychowywać. Litości ! Jakim cudem radzą sobie tak doskonale zwierzęta które nie
      potrafią czytać ?
      • mo.on Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 02.12.09, 12:44
        Instynkt, instynkt, instynkt.
        Ja z Julką 13-04-2001 spałam w jednym łóżku aż do momentu urodzenia
        się Maćka 03-01-2009.
        Za nic w świecie nie mogłam sie jej pozbyć.
        W nocy żadnego sexu czułości z mężem itd. bo mały szpieg czuwał.
        Dlatego
        Maćka od razu wsadziłam do łóżeczka bo po
        1. chciał spać osobno
        2. nie chciałam dopuścić do spania przez kolejne 9 lat z Maćkiem.
        W sumie śpimy czasami we 3 ja Julka i Maciek - zawsze gdy któreś z
        nich jest chore a mi się nie chce z sypialni do nich latać.

        Czapki w lato u małych dzieci do 3 lat uważam za dobry pomysł bo
        słońce pali czasami niemiłosiernie, ale mogą to być też chustki,
        bantamki, kapelusze.

        W mieszkaniu temp, 20 stopni i nie przegrzewać a uważnie obserwować
        dzieci czy im nie chłodno.

        Mam koleżankę która w sierpniu (dziecko urodzone w maju a na dworze
        było 28 stopni) ogrzewała pomieszczenie farelką bo w książce
        napisane że sie ogrzewa pomieszczenia przed kąpielą. Mi pot płynął
        po plecach szerokim strumieniem a dzieciak darł się że hej.

        Mam koleżankę która nie przejedzie przez leżący na ziemi kabel bo
        dziecku niewygodnie i za duże „turbulencje” (dziecko urodzone w
        lipcu a był wrzesień)

        Mam koleżankę która dziecku pozwala samodzielnie stać na taborecie w
        kuchni (3 latka) zostawia go stojącego na tym taborecie i się kreci
        po kuchni a on miesza w garnkach.

        Długo tak mogę – ale dzięki tym koleżankom wiem co jest
        beznadziejne, niepotrzebne i nieżyciowe.
        Dziecko to mała kopia nas samych i traktujmy ich tak jak byśmy
        chcieli być sami traktowani.

        • ayuchan Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 02.12.09, 14:35
          Witam, tak czytam i czytam ten wątek, i moim skromnym zdaniem tongue_out (o ile
          mogę takowe mieć) to ten głos rozsądku miał być forma dobrego żartu, tak ja to
          odebrałam czytając tego posta, i przyznam się szczerze że mój Bartoś śpi sam w
          łóżeczku, a wypowiedź pani lipcowej nie u godła w moją godność mamci ni troszku.
          Zdaje mi się, że wywiązała się kłótnia między mamami, z niepotrzebnych pobudek,
          a czemu nikt nie bronił wujków, babć i cioteczek nachylających się do wózeczka.
          Drogie mamy przez każda z nas wie i wy same wiecie, że nikt kompletnie nikt nie
          zna waszego dziecka lepiej od Was, i jestem tego pewna, że każda z Was wychowuje
          swoje dziecko najlepiej jak potrafi, dlatego dziwi mnie taka reakcja. Drogie
          mamusie trochę luzu, umiejmy się też pośmiać same z siebie, to fakt mnie też
          wkurza, jak przychodzi do mnie moja teściowa i przynosi cała reklamówkę
          "detergentów" bo jej PIERWORODNY wnuczuś ma się chować w czystości, dlatego
          śmiałam się z podpunktu, gdzie to mama szoruje podłogę domestosem big_grin.
          Napisze tak, największy absurd z jakim się spotkałam, było to tydzień temu moja
          "druga" mama dzwoni do mojego męża vel jej syna, z strasznym krzykiem " że jak
          tak można w czasie epidemii świńskiej grypy z takim małym dzieckiem (mój szkrab
          ma ponad m-c)się do sklepu wybierać, przecież tam same wirusy, ludzi chodzą
          charkają, A JAK WIDZĄ KOBIETĘ Z MAŁYM DZIECKIEM TO DOPIERO DO WÓZKA
          PLUJĄ,zawiodłam się na was bardzo" tak tak było dokładnie w sobotę.
          Natomiast w niedziele moja "druga" mama dzwoni, z zapytaniem "czemu Was na mszy
          o 10.45 w kościele nie było?" na co mój mąż odpowiada właśnie co wybudzony "mamo
          wczoraj dzwoniłaś, że mamy z dzieckiem nie wychodzić w miejsca, gdzie zbierają
          się ludzie." na to moja teściowa "Bój się Boga, dziecko! Przecież w kościele nie
          ma świńskiej grypy!"
          Więc mamusie kochane, więcej luzu
    • insomnia0 ze skrajnosci w skrajnosc;) 01.12.09, 08:58
      az sie smiać chcesmile
      krytykująca lipcowa -wlasnie wszystkie takie zachowania... teraz je propaguje i
      nie byłoby w tym nic dziwnego- bo w koncu przekonała sie "jak to jest" i jak
      pewne czynnosci sprawiają radość z obcowania z dzieckiem..
      ale teraz lipcowa krytykujesz te ktore w taki sposób jak Ty sie nie zachowują.. hmmm
      zrozum, ze nie ma tylko czarno biało w zyciu- w wychowywaniu dziecka.. poza tym
      inni mogą uwazać inaczej niz ty..

      swoją drogą jednak jest prawdąze jak nie ma się dziecka to nie zrozumie
      dzietnego
      a tak BzW się burzą gdy im tak ktos powie.. nie zrozumiesz zanim
      czegos nie doswiadczysz.. pozniej poglądy tak łatwo się zmieniają... czyz nie?
      Lipcowa.. wink

      jestes na to najlepszym przykladem.smileO hehhe
      https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
    • 18_lipcowa1 tak jak myslalam. 01.12.09, 09:22
      zero dystansu, strasznie powazne podejscie i straszna niepewnosc z
      was wychodzi, widac od razu kto ma kompleksy i strasznie sie
      przejmuje tym co ludzie na forum napisza

      ktos naprawde musi byc bardzo niepewna siebie matka, jesli wzial to
      wszystko tak bardzo powaznie, a swiadcza o tym posty '' pozwol nam,
      wychowywac dzieci jak chcemy ''
      no ludzie, a gdzie ja wam cos narzucam? gdzie ja wam nie pozwalam na
      cos? az tak bardzo was osoba z netu denerwuje? az tak doslownie to
      potraktowalyscie? az tak jestescie niepewne siebie, ze byle lipcowa
      was z rownowagi wyprowadza?
      zalosne...
      • symbolica Re: tak jak myslalam. 01.12.09, 09:39
        Właśnie w tytule powinno być "to ja- byle lipcowa i jej patenty"
        bo intuicja czy głos rozsądku każdej z nas podpowiada jak zajmować się
        dzieckiem, i każdej z nas zdarza się popełniać błędy, zdarza się mieć
        wątpliwości i na tym forum jej rozwiewać. Każde dziecko jest inne i o tym tez
        trzeba pamiętać.
      • buszynska Re: tak jak myslalam. 01.12.09, 09:43
        Lipcowa nie schlebiaj sobie nie wzbudzasz niepewnosci i kompleksow tylko
        politowanie.
        Jestes tak nachalna, ze az dziw po prostu ciezko przesc obojetnie obok
        takiej osoby jak Ty.
        I uwierz nie sa to pozytywne odczucia, ktore kieruja kieruja nami
        piszacymi.
        • 18_lipcowa1 Re: tak jak myslalam. 01.12.09, 10:12
          buszynska napisała:

          > Lipcowa nie schlebiaj sobie nie wzbudzasz niepewnosci i kompleksow
          tylko
          > politowanie.


          Nie powiedzialabym, poczytaj posty.


          > Jestes tak nachalna, ze az dziw po prostu ciezko przesc obojetnie
          obok
          > takiej osoby jak Ty.

          Tak wiem, wszystkim ciezko od lat juz przejsc obojetnie. Politowanie
          wzbudzam, ogolnie to kazda ma gdzies to co pisza, w ogole je nie
          obchodzi, ale ...zadna nie moze przejsc obojetnie.

          > I uwierz nie sa to pozytywne odczucia, ktore kieruja kieruja nami
          > piszacymi.

          A ja mam to w d....
          • kasia.46 Re: Zlewac' Trola to szybko zdechnie 01.12.09, 10:27
            nie dac' się prowokowac' małolacie z kompleksamibig_grin
            • mu.0 SIDS- naukowo 01.12.09, 21:48

              Wybrane zagadnienia dotyczące nagłego zgonu niemowlęcia w 2008 roku
              prof. dr hab. med. Maciej Kaczmarski, dr med. Jolanta Wasilewska
              Klinika Pediatrii, Gastroentrologii i Alergologii Dziecięcej Uniwersytet
              Medyczny w Białymstoku
              str. 19
              Coraz więcej danych wskazuje, że SIDS dotyczy niemowląt o niekorzystnym
              potencjale biologicznym i genetycznym, podatnych na działanie czynników
              środowiskowych.
              Uzyskano znaczne zmniejszenie częstości występowania SIDS dzięki układaniu
              dzieci do snu na plecach, eliminacji ekspozycji na dym tytoniowy oraz
              zapobieganiu przegrzaniu niemowlęcia.
              Dalsze zmniejszenie częstości nagłych zgonów można uzyskać, zapobiegając
              nakrywaniu głowy niemowlęcia w trakcie snu (np. przez układanie w śpiworku,
              niezakładanie czapek) oraz zalecając, aby dziecko nie spało w jednym łóżku
              razem z matką.


              MP- Pediatria 2009/06
              • memphis90 Re: SIDS- naukowo 01.12.09, 21:51
                No tak, ale zgon dziecka po przyduszeniu kołdrą czy rodzicem z definicji nie
                jest już SIDS.
          • atena12345 Re: tak jak myslalam. 01.12.09, 13:03
            > A ja mam to w d....

            to po cholerę Twój Manifest Lipcowej?
        • myszka_1405 hahahaha !!!!!!!!!! 01.12.09, 10:20
          co za glupoty !!!!
          rany dziewczyno ogarnij sie !
          to co tu powypisywalas to istne DNO !!!!
          juz dawno sie tak nie usmialam smile
          poczytaj sobie jeszcze raz to co ty pisalas i inni ci odpisali....
          skoro duza wiekszosc to rozsmieszylo i obuzylo to znaczy ze cos jest nie tak.... ja nie widze problemu w zostawieniu dziecka w lozeczku.... ok jak marudne poglaskac po glowce i ululac.... napewno bedzie mu lepiej i wygodniej samemu niz z wami.... sama napisalas ze nakrylas dziecko koldra i zaczelo wierzgac nozkami.... pomysl co bys zrobila jakby nie wierzgalo a rano byloby sine i martwe? zmienilabys wtedy zdanie? wygarnelabys wtedy "glupim" matka ze spia ze swoimi dziecmi? to jest indywidualna sprawa czy dziecko spi samo czy z rodzicami....
          pamietaj ze kazdy wychowuje swoje dzieci po swojemu a takie posty jak twoj sa bardzo nie na miejscu....
          co do smierci lozeczkowej zeby nie bylo ze z palca wyssane:
          cyt. "Analiza przypadków nagłej śmierci dzieci do drugiego roku życia, które miały miejsce w ciągu 4 lat w południowo-zachodniej Anglii, wykazała, że do większości z nich doszło, gdy rodzic spał z dzieckiem"
          • mamasi Re: myszka_1405 01.12.09, 10:30
            Wielkie dzięki kobieto.
            Dokładnie to było napisane w artykule o którym wspominałamsmile
            pozdrawiam
          • 18_lipcowa1 Re: hahahaha !!!!!!!!!! 01.12.09, 10:37
            napewno bedzie mu lepiej i wygodniej samemu niz z
            > wami....



            dnem jest pisanie ze dziecku jest LEPIEJ samemu niz z mama i tata
            • myszka_1405 Re: hahahaha !!!!!!!!!! 01.12.09, 10:45
              ale nikt ci nie zabrania spania z wlasnym dzieckiem....
              spij ile chcesz nawet do 18 big_grin
              wiem ze nie powinnam ale zycze ci mega problemow zwiazanych z "wyprowadzeniem" dziecka z waszego lozka.... moze wtedy zrozumiesz.
              i tak lepiej jej by bylo samej w lozeczku niz z wami....
              • 18_lipcowa1 Re: hahahaha !!!!!!!!!! 01.12.09, 11:34

                > i tak lepiej jej by bylo samej w lozeczku niz z wami....
                >


                znowu dno
                • myszykiszkaa Re: hahahaha !!!!!!!!!! 01.12.09, 12:22
                  > i tak lepiej jej by bylo samej w lozeczku niz z wami....
                  > >

                  też się muszę z tym zgodzić. Mojej małej na 100 % jest lepiej i wygodniej w
                  swoim łóżeczku, a Mała lipcowej po po prostu nie miała okazji jeszcze poznać tej
                  wygody
                  • 18_lipcowa1 Re: hahahaha !!!!!!!!!! 01.12.09, 12:26
                    a Mała lipcowej po po prostu nie miała okazji jeszcze poznać te
                    > j
                    > wygody


                    no tak biedne dziecko
                    spi w cieple, przy maminym cycku, na 2 metrowym lozku
                    na pewno jej niewygodnie i zle
                    • myszykiszkaa Re: hahahaha !!!!!!!!!! 01.12.09, 13:06
                      Może i na samym początku, kilkutygodniowemu dziecku...wtedy może przytlniej
                      dziecku. Sama spałam z dzieckiem parę razy jak była noworodkiem. Ale jak tylko
                      zaczęła robić się bardziej ruchliwa, wierz mi, o niebo lepiej było jej we
                      własnym, miłym, przestronnym, ciepłym i przytulnym łóżeczku. Widzę, że lubi
                      przytulić się do piersi, ale widzę jej zadowolenie podczas kładzenia jej
                      łóżeczku...zasypia z uśmiecham na ustach. I uważam, że dziecko, które śpi długo
                      z rodzicami, nie ma takiego TYLKO SWOJEGO kącika, gdzie może się wyciszyć itp...
                      • myszykiszkaa Re: hahahaha !!!!!!!!!! 01.12.09, 13:07
                        sory za mało zgrabną i cienką stylistycznie wypowiedź :p
                        • 18_lipcowa1 Re: hahahaha !!!!!!!!!! 01.12.09, 13:12
                          myszykiszkaa napisała:

                          > sory za mało zgrabną i cienką stylistycznie wypowiedź :p
                          nie, no spoko
                          mam nadzieje ze SIEBIE przekonalas
                          • myszykiszkaa Re: hahahaha !!!!!!!!!! 01.12.09, 13:21
                            18_lipcowa1 napisała:

                            > myszykiszkaa napisała:
                            >
                            > > sory za mało zgrabną i cienką stylistycznie wypowiedź :p
                            > nie, no spoko
                            > mam nadzieje ze SIEBIE przekonalas


                            nie miałam zamiaru nikogo przekonywać, pokazuję Ci tylko INNY punkt widzenia.
                            • 18_lipcowa1 Re: hahahaha !!!!!!!!!! 01.12.09, 13:29

                              > nie miałam zamiaru nikogo przekonywać, pokazuję Ci tylko INNY
                              punkt widzenia.


                              nie Ty probujesz wmowic mi, sobie i reszcie swiata ze dziecku jest
                              lepiej samemu w lozku
                              co jest bzdura totalna
                              dobrze moze i mu jest, ale nie lepiej niz z mama
                              • myszykiszkaa Re: hahahaha !!!!!!!!!! 01.12.09, 13:38
                                18_lipcowa1 napisała:

                                >
                                > > nie miałam zamiaru nikogo przekonywać, pokazuję Ci tylko INNY
                                > punkt widzenia.
                                >
                                >
                                > nie Ty probujesz wmowic mi, sobie i reszcie swiata ze dziecku jest
                                > lepiej samemu w lozku
                                > co jest bzdura totalna
                                > dobrze moze i mu jest, ale nie lepiej niz z mama


                                o matko co za ciężki przypadek z Ciebie...
                                Czy Ty na prawdę myślisz, że każde dziecko jest takie jak Twoje?
                                Dla przykładu napiszę, Ci tak. Przedwczoraj spałam u rodziców z Małą w łózku. W
                                efekcie: problem z zaśnięciem, pobudki co 1,5h, wiercenie się, rozpychanie, ona
                                niewyspana, ja totalnie niewyspana. No, ale przecież najważniejsze, że była przy
                                mamie i cycku! A dzisiejsza noc już w swoim łóżeczku - O NIEBO LEPSZA!
                                Twoje poglądy NIE SĄ ŚWIĘTOŚCIĄ!
                                • memphis90 Re: hahahaha !!!!!!!!!! 01.12.09, 21:56
                                  > o matko co za ciężki przypadek z Ciebie...
                                  > Czy Ty na prawdę myślisz, że każde dziecko jest takie jak Twoje?
                                  Ale to TY wmawiasz Lipcowej, że JEJ dziecku byłoby lepiej w łóżku, bo TWOJE
                                  dziecko zasypia z uśmiechem... Widzisz paradoks? Niech Lipcowa robi, jak chce.
                                  To jej dziecko.
                                  • lukrecja34 Re: hahahaha !!!!!!!!!! 01.12.09, 22:05
                                    ależ nie! to lipcowa próbuje wmówić nam,że tylko spanie z dzieckiem w jednym
                                    łóżku świadczy o prawdziwej miłości do dziecka..od początku tego wątku miesza z
                                    błotem wszystkie matki lubiące wygodę w łóżku bez dziecka bądź mające
                                    dziecko,które woli spać osobno (mam 2 takie egzemplarze,szczęśliwe i zdrowe-nie
                                    do wiary co?) znaczy co-jej wolno narzucać swoje racje a nam się nie wolno
                                    bronić? tak to widzisz?
                                    i jeszcze raz dodam,że tak naprawdę nie chodzi o to czy ona ma rację czy nie
                                    tylko o sposób w jaki się "wypowiada"-można pewne rzeczy przekazać spokojnie i z
                                    kulturą a można być chamem i prymitywem-jest różnica..
                                  • myszykiszkaa Re: hahahaha !!!!!!!!!! 02.12.09, 07:11
                                    Nie, nie, nie. JA tylko przedstawiam jej inny punkt widzenia i pokazuje, że nie
                                    wszystkie dzieci uwielbiają spać z rodzicami jak jej. Ty lepiej przeczytaj jej
                                    założycielski wątek jeszcze raz...
                        • ewcik66 Re: hahahaha !!!!!!!!!! 01.12.09, 15:37
                          Lipcowa nawet nie potrafię się zniżyć do Twojego poziomu, bo chyba
                          bym upadła...... jednak żal mi Ciebie
                      • pagaa Re: hahahaha !!!!!!!!!! 01.12.09, 16:13
                        a z tym to nie można powiedzieć co lepiej, a co gorzej. każde dziecko-jak to
                        człowiek-inne i jedne cos lubią a drugie nie. mój nie chce z nami spać, woli w
                        łóżeczku, bo am sobie wędruje, fika, rozkopie się jak chce, przekręci o 180 czy
                        360 stopni, założy nogi na ochraniacz i zaśnie, tak lubi, a jak go brałam do
                        nas, to bidula się próbował kręcić i rozkopać i marudził, ledwo go do łóżeczka
                        odłożyłam, pofikał i zasnąłwink czasami wieczorem jak mu się chce poprzytulać, to
                        zaśniemy przy karmieniu na leżąco, ale to czasami tylko. a znów córa znajomej
                        chce tylko z nimi spać i jużwink
                      • memphis90 Re: hahahaha !!!!!!!!!! 01.12.09, 21:55
                        Ale jak tylko
                        > zaczęła robić się bardziej ruchliwa, wierz mi, o niebo lepiej było jej we
                        > własnym, miłym, przestronnym, ciepłym i przytulnym łóżeczku
                        Twojej córce- może. A mojej jest przyjemniej ze mną i moim mężem. Ja też wolę
                        spać przytulona do kogoś, niż sama. Nie twórz jedynie słusznych reguł i norm na
                        podstawie swojej i swojej rodziny.

                        I uważam, że dziecko, które śpi długo
                        > z rodzicami, nie ma takiego TYLKO SWOJEGO kącika, gdzie może się wyciszyć itp..
                        Moje śpi ze mną i ma też swój kącik. Jedno nie szkodzi drugiemu, jak widzisz.
                        • myszykiszkaa Re: hahahaha !!!!!!!!!! 02.12.09, 07:15
                          memphis90 napisała:

                          > Ale jak tylko
                          > > zaczęła robić się bardziej ruchliwa, wierz mi, o niebo lepiej było jej we
                          > > własnym, miłym, przestronnym, ciepłym i przytulnym łóżeczku
                          > Twojej córce- może

                          tak jak widzisz piszę tylko o mojej córce. Nie generalizuję wszytskiego jak
                          Lipcowa. Moje dziecko lubi spać w łóżeczku, a inne niech se śpią gdzie chcą
                    • ivaz Re: hahahaha !!!!!!!!!! 01.12.09, 13:34
                      A ja myslałam że ty masz pierś a nie cycek, bo tak niedawno się
                      wysmiewałaś cycków, cycusiów, cysiów itp. zapomniał wół jak
                      cielęciem był co?
            • atena12345 Re: hahahaha !!!!!!!!!! 01.12.09, 13:08
              18_lipcowa1 napisała:

              > napewno bedzie mu lepiej i wygodniej samemu niz z
              > > wami....
              >
              >
              >
              > dnem jest pisanie ze dziecku jest LEPIEJ samemu niz z mama i tata

              na pewno bezpieczniej o czym świadczy fakt, że ja kilka razy
              nakryłas kołdra.
              • 18_lipcowa1 Re: hahahaha !!!!!!!!!! 01.12.09, 13:13

                > na pewno bezpieczniej o czym świadczy fakt, że ja kilka razy
                > nakryłas kołdra.

                i co z tego?
                samo tez sie moze nakryc
                • atena12345 Re: hahahaha !!!!!!!!!! 01.12.09, 13:39
                  18_lipcowa1 napisała:

                  >
                  > > na pewno bezpieczniej o czym świadczy fakt, że ja kilka razy
                  > > nakryłas kołdra.
                  >
                  > i co z tego?
                  > samo tez sie moze nakryc

                  no tak... uncertain

          • wilma.flintstone Re: hahahaha !!!!!!!!!! 01.12.09, 20:09
            myszka_1405 napisała:

            "Analiza przypadków nagłej śmierci dzieci do drugiego roku życia,
            które mi
            > ały miejsce w ciągu 4 lat w południowo-zachodniej Anglii,
            wykazała, że do więks
            > zości z nich doszło, gdy rodzic spał z dzieckiem"



            Zapominasz, ze artykul ten nie zostal opublikowany po farersku przez
            lokalna gazete na Wyspach Owczych, ale ze jest ogolnie dostepny dla
            wszystkich: tiny.pl/hxppg


            Jednak większość zgonów dzieci związanych ze spaniem przy osobie
            dorosłej ma miejsce w niebezpiecznych warunkach.


            Czyli alkohol, papierosy, narkotyki, spanie na waskiej kanapie itd.
            I owszem, na pewno lozeczko jest dla dziecka bezpieczniejsze pod tym
            wzgledem, ze nikt go tam nie przygniecie i nie narzuci mu koldry na
            glowe, aczkowliek nie zapominajcie ze niemal polowa takich zgonow
            nastepuje gdy dzieci spia same w lozeczku. Odliczyc te ponad 30%
            kiedy to rodzic spal z dzieckiem po alkoholu i juz przewaza smierc
            dzieci w lozeczkach. Ja znam osobiscie dwie osoby, ktorych dzieci
            zmarly w ten sposob - obydwoje spaly same. Nie dajmy sie zwariowac -
            pokolenia dzieci spaly i spia z rodzicami i krzywda im sie nie
            dzieje zadna. Maja racje dziewczyny na dole watku - niektore panie
            na jakis tam sobie post na forum, tylko dlatego ze napisany przez
            Lipcowa, zareagowaly tak ambicjonalnie, ze nie zdziwie sie jak za
            chwile przeczytam iz matki sypiajace z dziecmi to morderczynie...uncertain
    • nati.82 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 10:25
      Afera się rozpętała, jakby lipcowa co najmniej prawdę objawioną tu napisała.
      Każda matka ma swój rozsądek i robi to, co uważa dla dziecka za dobre. Jak ktoś
      chce ubierać dzieciaka w czapki po kąpieli, to kto mu zabrania? Jeśli matka
      będzie się z tym czuła lepiej to czemu nie? A wy się oburzacie, jakby lipcowa
      zakaz wprowadzała co najmniej. Moje dziecko śpi samodzielnie w łóżeczku i w
      związku z tym mam się uważać za nierozsądną? dziewczyny więcej luzu i wiary w siebie
    • tasia_tk Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 10:41
      podobno coś jest nie tak, jeśli u normalnego człowieka reakcja jest
      nieadekwatna do bodźca, no i chyba to prawda, bo z niepozornego
      postu zrobić taka aferę to gruba przesada uncertain
      jakies narwane te niektóre mamy, coś im wytknąć, albo zwróci uwagę,
      to oczy potrafią wydrapać, a myślalam że to ja jestem znerwicowna wink
      ale widać są tu ode mnie lepsze...
    • mondovi Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 12:36
      1. co wam tak Lipcowa ciśnienie podnosi? napisała, co wiedziała i git, a wy się
      pienicie. naprawdę tak wam ciśnienie skacze, czy to owczy pęd?
      2. obruszacie się wielce, że Lipcowa twierdzi, że lepiej spać z dzieckiem i jak
      ona śmie, wiedzieć lepiej, co lepsze dla waszych dzieci, a za chwilę jedna przez
      drugą udowadniacie, że jej córce byłoby lepiej w łóżeczku.
      zamiast po prostu zignorować gulgoczecie jak indyczki. wiadomo, że każda z nas
      chowa dziecko po swojemu i jeden czy drugi post tego nie zmieni. o co ta
      wirtualna burza?
      • meggi502 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 13:45
        hehe to samo miałam pisać wink atakujecie bez sensu wink więcej luzu
        mamuśki smile a racja jest jak doopa-każdy ma swoją smile tylko po co się
        tak pultać odrazu? nie można spokojnie podyskutować czy co smile
      • laoni27 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 14:09
        Rany ale niektóre z was przeginają, niby czym się różnicie od Lipcowej tak jej dogadując, masakra jakaś. Niezłą szpile wam wbiła. Faktycznie trudno jest dopuścić do swojej świadomości, że wyrządza się dziecku krzywdę na siłę próbując nauczyć je spania w łóżeczku, gdy dziecko tego nie chce i zostawione lub ciągle odkładane płacze, aż zaśnie ze zmęczenia i bezradności. Bo przecież nie powie "mamo nie zostawiaj mnie samego". Każda z nas ma swoje przekonania i racje, ale niektóre wypowiedzi aż się pienią, no cóż nie każdy posiada umiejętność prowadzenia dyskusji opartej m.in. na tolerancji odmiennych poglądów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka