Dodaj do ulubionych

proteza piersi

04.11.05, 22:09
karmienie proteza piersi, czyli butelka jest wygodniejsze. bo na przyklad
dzisiaj moje dziecko nie chcialo zasnac. i bardzo dlugo musialam nosic je na
rekach az mnie dosc mocno zabolaly. i nawet przyznam szczerze ze bylam juz
zdenerwowana bo mialam zamiar go nie karmic bo umylam mu gazikiem dziasla.
ale strasznie zachlysnelo sie placzem i nie chcialo spac ciagle mialam
naprawde dosc!!! w koncu dalam mu pic i się uspokoilo i tu stwierdzam
wyzszosc nad zwykla piersia, bo do zwyklej piersi nie da sie dodac nic zeby
dziecko zasnelo lepiej, a do butelki mozna. i matka jest spokojniejsza a
dziecko nareszcie sie wyspi zamiast plakac i pospi sobie jutro do poludnia. a
jak matka szczesliwa to i dziecko. chociaz trzeba przyznac ze taka proteza
piersi to dosc obrzydliwe i nienaturalne. co o tym myslicie.

Obserwuj wątek
    • inia25 Re: proteza piersi 04.11.05, 22:13
      matko boska kobieto a coś ty dziecku do tej butelki dolała?
    • umasumak Myśle.... 04.11.05, 22:15
      ... że jeszcze nie wiem, co o tym mysleć. Poniekąd masz racje, ale powiedz, co
      dodajesz do tej protezy?
      • goniag33 Re: Myśle.... 04.11.05, 22:16
        Ja to się chyba domyslam co w tej buteleczce było...Tylko uważaj ,kochana z
        ilością! Nie przesadż,bo może być niezbyt wesoło.
        • mruczek96 Re: Myśle.... 04.11.05, 22:24
          nie nie, wiem co robie, tak nieraz juz robilam i wszystko w porzadku. moje
          dziecko czasem tak ma ze nie chce zasnac a ja troche mam nadwerezone rece od
          noszenia bo wazy juz moja kluseczka male co nieco.
          • goniag33 Re: Myśle.... 04.11.05, 22:27
            Nawet Cię rozumiem,no bo ileż można tak ciągla nosić i nosić na rękach.
            • inia25 Re: Myśle.... 04.11.05, 22:29
              trzeba było czytać na forum że dziecka nie wolno nosić bo sie przyzwyczai, a
              nie teraz jakieś chore metody stosować. Dolewać czegoś do butelki? O zgrozo!!!
              • goniag33 Re: Myśle.... 04.11.05, 22:31
                To nie można nosić na rękach?! Kurcze nie wiedziałam...sad
                • musia2002 Re: Myśle.... 04.11.05, 22:46
                  Ty to chyba zwariowalas[tez domyslam sie co dolalas].Niektorym to juz zdrowo
                  hormony na glowe daja.Szkoda slow.
    • monidelko Re: proteza piersi 04.11.05, 22:50
      jejku, a dla mnie ta proteza brzmi jakos tak ... okropnie! już wole karmić
      butlą - bez dolewek smile))
      • mruczek96 Re: proteza piersi 04.11.05, 23:00
        mysle ze nie masz racji. chyba ze twoje dziecko jest takie spokojne i cieple
        kluchy, bo moje to potrafi dac do wiwatu.
        proteza piersi to okreslenie, ktore poznalam na forum, co w nim niejasnego?
        • musia2002 Re: proteza piersi 04.11.05, 23:02
          Ej!Wypraszam sobie tych cieplych kluch.
          • mruczek96 Re: proteza piersi 04.11.05, 23:53
            mozesz sobie wypraszac, jak nie umiesz sie wypowiedziec na temat to sie w ogole
            nie odzywaj, bo to jest forum dla osob ktore moga innym pomoc a nie sie
            czepiac. i nie spodziewalam sie takiej rakcji. wybacz jesli jestem nieprzyjemna
            ale czasem to mi sie chce plakac. i placze.
            • mamaptysia Re: proteza piersi 05.11.05, 00:02
              Ja sie nie chce czepiac.Poprostu ja rozumiem ze masz problem.Chcialabym ci
              pomoc ale zbulwersowaly mnie twoje slowa na temat dolewania czy dosypywania
              czegokolwiek.Moglas to pominac w swojej wypowiedzi i byloby ok.Tez jestem matka
              i dlatego tu jestem na tym forum zeby pomagac ale nie moge obojetnie przejsc
              slyszac czy raczej widzac takie stwierdzenia.
        • monidelko Re: proteza piersi 05.11.05, 13:48
          Moja wcale nie jest spokojna i wiem jak potrafi zmęczyć noszenie, dyrdanie,
          bujanie, wożenie - po prostu sama nazwa 'proteza piersi' w kontekście karmienia
          dziecka nie przypadła mi jakoś tak...
    • moofka Re: proteza piersi 04.11.05, 23:05
      och jak ja Cie dobrze rozumiem
      wykończona długim noszeniem, jak już zrobiłam miksturę (heh, nie powiem co tam
      było)
      to "protezę" umieszczałam na uchwycie przymocowanym do karuzelki i szłam
      wreszcie odpocząć
      i proszę mnie teraz zwyzywać od wyrodnych matek tongue_out
      matka też człowiek
      a cyca do karuzelki nie przyczepisz
      zero jeden terroryści laktacyjni smile
    • mamaptysia Re: proteza piersi 04.11.05, 23:05
      Mysle ze sa inne sposoby na uspienie maluszka niz dolewnie czegokolwiek do
      butelki!!!
      • mruczek96 Re: proteza piersi 04.11.05, 23:10
        jestem bardzo ciekawa co ty bys zrobila na moim miejscu. ja juz czasami nie
        moge wyczymac!!! jak masz sposoby to prosze bardzo mi je podaj.
        • mamaptysia do mruczek96.... 04.11.05, 23:28
          Sluchaj takie niestety jest macierzynstwo.Decydujac sie na dziecko powinnysmy
          sie uzbroic w cierpliwosc.Nie raz jeszcze bedzie ci brakowac sil.Ale takie
          sposoby jak dolewanie czegos ( nie wiem czego ?????)do butelki to nie jest
          wyjscie.Mysle ze kazda matka ma swoje sposoby na uspienie maluszka.
          • mruczek96 Re: do mruczek96.... 04.11.05, 23:36
            ja jestem cierpliwa ale tez zmeczona. moze ty bys miala sile chodzic w kolko z
            takim ciezkim dzieckiem, ktore jest spiace a nie moze zasnac nie wiem dlaczego.
            ale ja nie mam sily bo mam zmeczone juz rece od tego dzwigania, jesli mam byc
            szczera.
            • mamaptysia Re: do mruczek96.... 04.11.05, 23:49
              Nie wiem o czym ty mowisz???Ja tez miewalam chwile zmeczenia.Kazda matka to
              przezyla.Widocznie nie dojrzalas do macierzynstwa skoro znasz tylko takie
              sposoby na uspienie swojego dziecka.Nie wiem co ci poradzic bo nie znam Twojego
              maluszka.Jezeli jest przywyczajone do noszenia na rekach to jest to problem ale
              napewno nie pomoze to co robisz!
              • mruczek96 Re: do mruczek96.... 04.11.05, 23:51
                alez wlasnie pomaga - dziecko spi jak aniolek a moje biedne rece moga odetchnac.
          • umasumak Re: do mruczek96.... 04.11.05, 23:37
            mamaptysia napisała:
            Ale takie
            > sposoby jak dolewanie czegos ( nie wiem czego ?????)do butelki to nie jest
            > wyjscie.Mysle ze kazda matka ma swoje sposoby na uspienie maluszka.


            O, o masz racje. Każda matka ma pomysły na uśpienie swojego dziecka. Nie wiem
            czego dolewa Mruczek do protezy, ale ja osobiście wolę dodać wywar z makówek
            niż jakiegoś zielska
            • mruczek96 Re: do mruczek96.... 04.11.05, 23:43
              jeny!!! jakiego zielska jakich makowek???
              normalne tabletki. co ty mi wmawiasz dziewczyno! jakie zielsko?
              • umasumak NO, NO 04.11.05, 23:57
                Nie WKŁADAJ mi tu do ust czegoś, czego nie powiedziałam Mruczku! Kim Ty wogóle
                jesteś K czy M???? Bo jeśli M, to się nie dziwię, że interpretujesz na opak!
                Nie pisałam, że dajesz zielsko, tylko że nie wiem co dajesz! ROZUMIESZ????
                • mruczek96 umasumak 04.11.05, 23:59
                  przepraszam ale mi sie zdaje ze tu sa jakies ataki na mnie. ja tylko chce bc
                  szczesliwa matka, nie zagoniona i umeczona, zeby moje dziecko tez bylo ze mna
                  szczesliwe i radosne. jesli zle cie zrozumialam to wybacz.
        • mruczek96 Re: proteza piersi 05.11.05, 12:34
          mruczek96 napisał:

          > jestem bardzo ciekawa co ty bys zrobila na moim miejscu. ja juz czasami nie
          > moge wyczymac!!! jak masz sposoby to prosze bardzo mi je podaj.

          mialo byc wytszymac ze nie moge.
    • sunflower Re: proteza piersi 04.11.05, 23:05
      Jajca se robi.... smile

      • mruczek96 to bylo do mamy pytsia 04.11.05, 23:10
        • inia25 mały postulat 04.11.05, 23:17
          żeby niektórym matkom z miejsca prawa rodzicielskie odbierać i jajowody
          podwiązać!!
          • mruczek96 Re: mały postulat 04.11.05, 23:19
            jak nie karmia piersia tylko proteza? chyba oszalalas!
            w sztucznym mleku sa witaminy i jest ono sterylne, jak moze zaszkodzic dziecku!
            • inia25 Re: mały postulat 04.11.05, 23:25
              nie nie za to że karmisz protezą (butelka brzmi ładniej) ale za to co dolewasz
              do mleka ze twpoje dziecko spi!!!!! to jakiś dramat!
              • sunflower Re: mały postulat 04.11.05, 23:27
                Na stos ja !

                • inia25 Re: mały postulat 04.11.05, 23:28
                  sunflower napisała:

                  > Na stos ja !
                  >

                  mam nadzieję że nie piszesz o mnie, tylko o autorce postu
              • mamaptysia Re: mały postulat 04.11.05, 23:38
                Zgadzam sie!!!!!!!
                • sunflower Re: mały postulat 04.11.05, 23:41
                  big_grin

                • mruczek96 Re: mały postulat 04.11.05, 23:45
                  mamaptysia napisała:

                  > Zgadzam sie!!!!!!!

                  a co takiego zlego jest w nazwaniu butelki tym czym jest? jak ktos chce to
                  karmi piersia jak nie chce to jej proteza.
                  a jak ktos ma sztuczne oko, to juz nie jest proteza tylko co, na przyklad?
                  • mamaptysia Re: mały postulat 04.11.05, 23:51
                    Nie o tym mowie!Z czym inny sie zgadzam!
                    • mruczek96 Re: mały postulat 04.11.05, 23:56
                      to sie ciesze ze w koncu sie ze mna zgadzasz bo troche mi przykro jak niektorzy
                      tylko krytykuja innych zamiast porozmawiac spokojnie.
        • goniag33 Re: to bylo do mamy pytsia 04.11.05, 23:19
          Widzisz Mruczek nagadała ci nagadała ale nic konkretnego nie poradziła .Ja tam
          cię rozumiem i popieram.
          • goniag33 Re: ina 04.11.05, 23:20
            Można jeszcze adoptowac....
            • goniag33 Re: inia -miało być oczywiście 04.11.05, 23:22

              • inia25 Re: inia -miało być oczywiście 04.11.05, 23:22
                zakaz adopcji także
                • goniag33 Re: inia -miało być oczywiście 04.11.05, 23:24
                  Bezwzględna baba z ciebie!
                  • goniag33 Chyba za mało dosypałam Małej ... 04.11.05, 23:27
                    ...do kaszki ,bo sie obudziła.Kurczę i znów sobie nie poklikam!Lecę!
    • sakada Re: proteza piersi 04.11.05, 23:56
      Coś Ty dziecku dała? I po co? O matko...
    • milarka Re: proteza piersi 04.11.05, 23:59
      Mruczek, ale ty szybko rośniesz...
      jeszcze wczoraj byłeś biednym małym kotkiem szukającym swojej mamusi, a dziś
      już proszę - sam (sama??) jesteś mamą (tatą???)
      ale ten czas leci...
      • mruczek96 Re: proteza piersi 05.11.05, 00:01
        jak czlowiek sie dobrze czuje i ma czas to moze pozartowac chyba to nie
        zabronione?
        a to jest forum o dzieciach a nie o matkach, to chcialam podyskutowac ale widze
        ze tylko ciagle jakies pretensje i zarzuty. nie rozumiem.
    • palka_zapalka Re: proteza piersi 05.11.05, 00:00
      a który cycek Cię zabolał?
      • sunflower Re: proteza piersi 05.11.05, 00:03
        A mi sie wydawalo, ze mruczek juz mamusie odnalazl...i do cycusia sie przypial
        jej, a tu sie okazuje, ze sam karmi - i to proteza do tego surprised

      • mruczek96 Re: proteza piersi 05.11.05, 00:04
        mnie cycki nie bola, jak to DZIWNIE brzmi cycki. nie karmie piersia.
        rece mnie bola czasem od dzwigania i dlatego wole jak moje dziecko szybko
        zasnie i jest wypoczete. czy wy nie lubicie jak wasze dzieci sie wysypiaja?
        • mamaptysia Re: proteza piersi 05.11.05, 00:10
          Jasne!Ale skoro placze to chce ci w ten sposob cos powiedziec a ty powinnas
          jako matka starac sie je zrozumiec.A nie siegac do najprostszych (szczerze
          mowiac nie znanych mi) sposobow.
          • palka_zapalka Re: proteza piersi 05.11.05, 00:16
            ja się staram to wyobrazić i jakoś nie mogę - hahahahahahaha wink
        • palka_zapalka Re: proteza piersi 05.11.05, 00:15
          cholerka to się pogubiłam bo coś z dziąsłami było myslałam ze cię pogryzł cycopijca!
          • mruczek96 Re: proteza piersi 05.11.05, 11:20
            nie. wlasnie juz go nie chcialam karmic bo mial dziaselka umyte gazikiem - wy
            tak nie robicie swoim dzieciom? chodzi o to zeby nie mial na tych dziaslach
            prochnicy bo jak sie beda zabki wydobywac to zeby byly zdrowe.
    • nanuk24 jak ja cie mruczek rozumiem... 05.11.05, 00:05
      ja mam to podobnie. Napisz ty mi lepiej na priva co dosypujesz paczusiowi do tej
      butelki, to z checia wyprobuje, bo przyznam szczerze sil mi juz brakuje.
      Zreszta nie uwazam ze matki sa od noszenia i usypiania!
      Do tych oburzonych mamusiek - troche wyrozumialosci dziewczyny!

      Mruczku...ja czesto syna po prostu zamykam w ciemnym pokoju bez okna(zeby nie
      wyszedl) drzwi zamykam na klucz i dziecie po jakis dwoch godzinach darcia sie
      zasypia. czasem pod lozkiem(jak sie czegos wystraszy), czasem na lozku, czasem w
      szafie. A czasem dlugo go szukam i znalezc nie moge. Ta metoda u mnie sie
      sprawdza znakomicie. Mam wiecej czasu dla siebie i moge sobie wieczorkiem
      obejrzec z mezem jaks porzadny film.
      • umasumak Re: jak ja cie mruczek rozumiem... 05.11.05, 00:09
        nanuk24
        > Mruczku...ja czesto syna po prostu zamykam w ciemnym pokoju bez okna(zeby nie
        > wyszedl) drzwi zamykam na klucz i dziecie po jakis dwoch godzinach darcia sie
        > zasypia. czasem pod lozkiem(jak sie czegos wystraszy), czasem na lozku,
        czasem
        > w
        > szafie. A czasem dlugo go szukam i znalezc nie moge. Ta metoda u mnie sie
        > sprawdza znakomicie. Mam wiecej czasu dla siebie i moge sobie wieczorkiem
        > obejrzec z mezem jaks porzadny film.
        >

        nie no! Przesada już! i może jeszcze pazury masz czas pomalować?
        • nanuk24 Re: jak ja cie mruczek rozumiem... 05.11.05, 00:17
          nie, akurat paznokci nie maluje, bo nie lubie, ale dlugie - owszem - mam.
          Dlatego tez dzieciny nie nosze na rekach, bo mam je kruche i nie chce zeby mi
          sie ulamaly..
          • palka_zapalka Re: jak ja cie mruczek rozumiem... o la la 05.11.05, 00:23
            to chyba wszystko masz kruche a najbardziej to ci się móźg skruszył!!!!!
            A rzęsy to pewnie malujesz tak na beton uważaj abyś calując maluszka ich nie
            złamała !!!! lepiej unikaj kontaktu z dzieckiem bo to ci szkodzi!!!
            Ło matko kto spłodził takie wariatki???
      • sunflower Re: jak ja cie mruczek rozumiem... 05.11.05, 00:09

        <rotfl>
        • umasumak Re: jak ja cie mruczek rozumiem... 05.11.05, 00:11
          Co to za znaki se dajecie? Hęęę???
      • mruczek96 Re: jak ja cie mruczek rozumiem... 05.11.05, 00:10
        niestety nie moge ci napisac bo nie pamietam. taki juz byl troche zniszczony
        listek, to przesypalam je do takiego malego pudeleczka. jakos sie zaczynalo czy
        konczylo na cepan. cos jak marcepan.
      • kasik751 nanuk odbilo Ci kompletnie???!!!! 05.11.05, 00:10
        Ty chyba nie mowisz powaznie albo jestes jakas walnieta patologia. Ja cie
        normalnie na policje zglosze - myslisz ze cie po komputerze nie namierza?
        Ja w ogole nie przyjmuje do wiadomosci tego co piszesz i oczekuje wyjasnien!!!
        Normalnie wariatka jakas!!
        Sama sie zamknij w piwnicy i siedz tam do smierci, bedzie lepiej dla wszystkich!
        • nanuk24 Re: nanuk odbilo Ci kompletnie???!!!! 05.11.05, 00:15
          A dlaczego tak sie oburzasz!?
          przeciez nie pisalam, ze dziecie moje zamykam w pwnicy, a w pokoju drzwio na
          lewo od salonu - blisko mam jakby co.
        • mamaptysia Re: nanuk odbilo Ci kompletnie???!!!! 05.11.05, 00:15
          Przeciez ona sobie jaja robi , bo jesli tak nie jest to jest to wariatka.
          • kasik751 Re: nanuk odbilo Ci kompletnie???!!!! 05.11.05, 00:18
            A skad mam wiedziec czy to jaja? wystarczy telewizor wlaczyc i prawie
            codziennie mozna poogladac jak to sobie rodzice, matki i ich konkubenci jaja
            robia!
            • mamaptysia Re: nanuk odbilo Ci kompletnie???!!!! 05.11.05, 00:20
              No tak kasik masz racje.O jezu przeraza mnie mysl ze tacy ludzie moga sie
              nazywac rodzicami.
      • mamaptysia Re: jak ja cie mruczek rozumiem... 05.11.05, 00:12
        Nie robcie sobie jaj!!!!!!
        • mruczek96 zgadzam sie z mama ptysia 05.11.05, 00:18
          wlasnie, szczerze powiedzawszy zamykanie dziecko na DWIE GODZINY zeby sie
          wyplakalo to jest zbrodnicze!
          • kasik751 Re: zgadzam sie z mama ptysia 05.11.05, 00:19
            A na ile jest ok ty madralinska co?
            • mruczek96 Re: zgadzam sie z mama ptysia 05.11.05, 00:25
              nie wiem. ale moje serce by peklo jak nic gdyby moj skarb plakal. wole jak
              jest spokojniutki i spi.
              • mamaptysia Re: zgadzam sie z mama ptysia 05.11.05, 00:26
                uspione po narkozie??
                • mruczek96 Re: zgadzam sie z mama ptysia 05.11.05, 00:28
                  nie, nigdy nie mial operacji.
                  • mamaptysia Re: zgadzam sie z mama ptysia 05.11.05, 00:31
                    i zycze zeby nie mial.
                    • mruczek96 Re: zgadzam sie z mama ptysia 05.11.05, 00:34
                      mamaptysia napisała:

                      > i zycze zeby nie mial.

                      dziekuje ci. widac ze nie jestes zla osoba tylko raczej dobra.
                      • mamaptysia Re: zgadzam sie z mama ptysia 05.11.05, 00:46
                        mruczek96 napisał:

                        > mamaptysia napisała:
                        >
                        > > i zycze zeby nie mial.
                        >
                        > dziekuje ci. widac ze nie jestes zla osoba tylko raczej dobra.

                        Nie dziekuj to w obawie o zdrowie twojego dziecka pisze te uwagi
                        • mruczek96 Re: zgadzam sie z mama ptysia 05.11.05, 11:22
                          dlaczego mam nie dziekowac? przeciez to chodzi zdrowie mojego dziecka.
                          jestes dobra i jeszcze skromna, tym bardziej dziekuje smile
              • nanuk24 Re: zgadzam sie z mama ptysia 05.11.05, 00:32
                mozna sie przyzwyczaic do placzu. Nawet w nocuy do niego nie wsaje, bo musze sie
                wyspac, bo jak wiadomo szcesliwa matka - szczesliwe dziecko.
                Wiec i w nocy ryczy, bo maz tez nie wstanie, bo mowi, ze on jest ood zarabiania
                pieniedzy.
                A ja jestem zdania ze syn co wyplacze, to nie wysika!
                • umasumak Re: zgadzam sie z mama ptysia 05.11.05, 00:37
                  nanuk24 napisała:

                  > A ja jestem zdania ze syn co wyplacze, to nie wysika!

                  I co? na pampersach oszczędzasz??
                • hanula Re: zgadzam sie z mama ptysia 05.11.05, 04:23
                  > mozna sie przyzwyczaic do placzu. Nawet w nocuy do niego nie wsaje, bo musze si
                  > e wyspac, bo jak wiadomo szcesliwa matka - szczesliwe dziecko.
                  > Wiec i w nocy ryczy, bo maz tez nie wstanie, bo mowi, ze on jest ood
                  > zarabiania pieniedzy.
                  > A ja jestem zdania ze syn co wyplacze, to nie wysika!

                  Chociaż widzę, że jaja sobie robisz, to jakoś zimno mi się zrobiło. Od kiedy
                  jestem matką, pewne rzeczy przestały mnie śmieszyć. Nie zrozum mnie źle, nie
                  ciebie się czepiam, raczej zadumałam się nad tym, jak mi się poczucie humoru
                  zwarzyło.
            • milarka Re: zgadzam sie z mama ptysia 05.11.05, 00:34
              kasik751 napisała:

              > A na ile jest ok ty madralinska co?

              ja myślę, że półtorej godziny jest ok,

              ale dwie to już przesada
              • mamaptysia Re: zgadzam sie z mama ptysia 05.11.05, 00:43
                milarka napisała:

                > kasik751 napisała:
                >
                > > A na ile jest ok ty madralinska co?
                >
                > ja myślę, że półtorej godziny jest ok,
                > to jakies chore jest!!!
                > ale dwie to już przesada
    • palka_zapalka Ja mam propozycję ! 05.11.05, 00:30
      Kto robi zrzutę na protezę mózgu dla mruczka??????
      Dodam ze powinna być dość dobra trza sporo kasy oby nie była zachwwiana
      emocjonalnie i miała walory moralne ekstektyczne i co tu dużo gadać niech będzie
      mądra! hurrrra
      • umasumak I żeby 05.11.05, 00:32
        dobrze pisała po polsku
      • kasik751 Re: Ja mam propozycję ! 05.11.05, 00:32
        To wcale nie jest zabawne - nie przyszlo Ci do glowy, ze tu moze chodzic o
        narazanie zdrowia malych dzieci? a moze i zycia? Z tym trzeba cos zrobic.
        Ludzie juz w ogole wstydu nie maja. Pielegniarki, rodzice, normalnie i na
        codzien. Ja bym interweniowala!
        • palka_zapalka Re: Ja mam propozycję ! 05.11.05, 00:34
          no właśnie " ja bym" i co dalej ???? właśnie na peplaniu się kończy gdyby babka
          miała wąsy ...
        • mamaptysia Re: Ja mam propozycję ! 05.11.05, 00:40
          Wiesz co dla mnie to mruczek nie chce swadomie zrobic krzywdy dziecku , z
          bezsilnosci i czystej glupoty to robi. ale nanuk to chyba naprawde psychiczna.
      • mamaptysia Re: Ja mam propozycję ! 05.11.05, 00:33
        Dokladam siesmile
        • sunflower Re: Ja mam propozycję ! 05.11.05, 00:35
          Moze by do TVN zamejlowac w tej sprawie ?

          • palka_zapalka Re: Ja mam propozycję ! 05.11.05, 00:40
            tak do Uwagi albo innego np: Urzekła mnie twoja historia
            • mruczek96 Re: Ja mam propozycję ! 05.11.05, 11:24
              albo do klubu mam -
              czytalam na emamie ze jest taki program gdzie wystepuja osoby z forum naszego,
              tylko nie wiadomo kto.
              moze tam by ktos wytlumaczyl w telewizji ze nie powinno sie dziecka samiutkiego
              do wyplakania zostawiac.
    • edytkus Re: proteza piersi 05.11.05, 06:50
      Super watek, taki... powazny LOL
      • goniag33 Re: proteza piersi 05.11.05, 07:02
        Matko jedyna ! Poszłam sobie wczoraj spać a tu taka dyskusja!
        Ale co tam ,Mała dostała troszku wody z wkładką i spała spokojnie do 6.30 to i
        ja się wyspałam.Aż się inaczej na świat patrzy,no i ręce nie bolą od tego
        dżwigania.
        • palka_zapalka Re: proteza piersi 05.11.05, 07:26
          Co za matka!!! podchodząc do tego humorystycznie to mam pytanie - a ja
          przetrawiła tę wkładkę?? bo ja myślałam, ze wkładki służą do zupełnie czegoś
          innegosmile
          Kobiety miejcie serce dla swych dzieci !!!!!!!!!
          Wam się w resztkach mózgów poprzewracało!!!
          • goniag33 Re palka_zapalka 05.11.05, 09:24
            Oj kurcze ! A o herbatce z wkładką słyszałaś,albo o piwku?! Zaraz taka dosłowna
            jesteś!
            Ja serce do dziecka mam -przecież dbam o to żeby sie wyspało!
    • akralim Re: proteza piersi 05.11.05, 07:54
      mruczek96 napisał:

      > i tu stwierdzam
      > wyzszosc nad zwykla piersia, bo do zwyklej piersi nie da sie dodac nic zeby
      > dziecko zasnelo lepiej, a do butelki mozna. i matka jest spokojniejsza a
      > dziecko nareszcie sie wyspi zamiast plakac i pospi sobie jutro do poludnia. a
      > jak matka szczesliwa to i dziecko.

      A wiesz, że ja też czasami coś doleję... Mruczku, tu się różne mamy wymądrzają,
      a ja myślę, że każda albo doleje coś czasami, albo zamknie na wypłakanie, albo
      jeszcze co gorszego - tylko tu wszystkie takie święte i boją się przyznać. Ja
      tam się zgadzam z Tobą, że jak mama szczęśliwa to i dziecko. Tak więc nic się
      nie martw, jestem z Tobą.
      • akralim Re: proteza piersi 05.11.05, 08:13
        A jeszcze Ci powiem Mruczku, że z kolei jak się karmi protezą butelki to tę
        magiczną domieszkę wlewa się w siebie - i jest jeszcze lepiej niż przy protezie
        piersi - bo wtedy i dzieciątko słodko śpi, i mama smile
        • mruczek96 Re: proteza piersi 05.11.05, 11:28
          zdajesz sobie sprawe z tego ze matka pijana nie jest w stanie dobrze zajac sie
          swoim dzieckiem?
          to chyba OKRUTNY zart.
          chociaz czytalam ze niektorzy daja dzieciom szybko alkohol
          • socka2 Re: proteza piersi 05.11.05, 11:42
            mruczek i nanuk, ja Was zglosilam po protu adminowi - po Waszych ip maja zdobyc
            adresy i juz rozmawiali z policja w tej sprawie. Ja nie mam ochoty czytac o
            takich matkach, ktore MALTRETUJA swoje dzieci!!!!!!!! Mysle, ze wiecej mam ze
            mna sie zgodzi!
            • mruczek96 socka 05.11.05, 12:36
              przeczytaj moj watek dokladnie i sobie sprawdz gdzie ja tu dziecko maltretuje.
              kocham mojego skarbenka i wszystko dla niego zrobie co najlepsze, wiec nie pisz
              jak nie doczytasz.
              moze jestes zdenerwowana ta nanuk, bo tez mi krew podniosla, ale prosze
              przesledz wszystko dokladnie i sama sie przekonasz ze mojego dziecka nie
              maltretuje.
          • akralim Re: proteza piersi 05.11.05, 12:09
            Mruczku kochana, Ty się mnie nie czepiaj dobrze? To ja do Ciebie rękę wyciągam,
            cobyśmy się razem mogły bronić przed tymi świętymi mamami, a Ty do mnie tak
            brutalnie...

            No i kochanieńka, ja nie pisałam nigdzie o alkoholu... A nawet gdybym napisała,
            to proszę o trochę więcej tolerancji...
            • mruczek96 akralim 05.11.05, 12:32
              zgadzam sie z toba w zupelnosci. wlasnei zwrocilam sama uwage na to ze niektore
              osoby tutaj sa AGRESYWNE i nie doradza tylko sie wyzywaja na innych.
              ja moze nie jestem swieta a nawet na pewno nie jestem, bo czasem trace
              cierpliwosc, a swiete to chyba nie tarca cierpliwosci. ale jestem osoba ktora
              kocha swoje dziecko i jak widac ty tez.

              papatki!
              gdybys chciala to mozemy korespondowac na priv!
              • akralim Re: akralim 05.11.05, 13:14
                mruczek96 napisał:

                >
                > papatki!
                > gdybys chciala to mozemy korespondowac na priv!

                smile
                jasne, chętnie powymieniam się informacjami na temat specyfików usypiających
                maluchy
                • mamaptysia Re: akralim 06.11.05, 00:07
                  No jasne!Najlepiej to uspic dziecko jakimis specyfikami.Dziewczyny po co wy
                  sobie dzieci robilyscie?Trzebabylo sobie kupic lalke BabyBorn.Nie ja poprostu
                  tego nie zrozumiem jak mozna dawac dziecku lek na spanie?????Przeciez jest
                  zdrowe.Ja wiem ze wy bardzo kochacie swoje dzieci ale na litosc boska
                  zastanowcie sie czy to nie szkodzi waszym pociecha.Skoro jestes wykonczona
                  popros rodzicow , przyjaciol, sasiadke o pomoc.Mruczek nawet nie napislas w
                  jakim wieku jest twoje dziecko.Jak oczekujes porady?Inaczej uspisz malenstwo
                  miesieczne inaczej roczne.I nie mowcie mi ze sie czepiam.Poprostu nie miesci mi
                  sie to w glowie.
                  • hanula Re: akralim 06.11.05, 00:55
                    Dobra, dziewczyny. Wzięłyśmy udział w wątku założonym przez trolla, pośmiałyśmy
                    się, wystarczy, co?
                    • sunflower Re: akralim 06.11.05, 01:09
                      Pewnie. Ale mamaptysia chyba sie mocno zaangazowala.

                      • hanula Re: akralim 06.11.05, 02:15
                        To mnie właśnie martwi. smile Ogólnie rzecz biorąc wątek stanowi podręcznikowy
                        przykład trollowania, normalnie takich rzeczy nie śledzę, ale ten był
                        interesujący. Tylko że zaczęło wyglądać na to, że ktoś zaraz albo dostanie
                        zawału serca, albo zadzwoni do prokuratury. smile
                        • kasik751 Zaraz tam troll :) 06.11.05, 10:48
                          trolle sa chamskie i zlosliwe, a tu dziewcznyna podjela niezwykle ważki aspekt
                          wychowywania dzieci z pogranicza patologii w sposob niebywale wrecz
                          kulturalny wink
                      • mamaptysia Re: akralim 06.11.05, 11:00
                        To chyba dobrze ze potrafie tak reagowac na takie sytuacje.Rzadko biore udzial
                        w takiego typu dyskusji.Ale w obecnych czasach to sa rozni rodzice i wole sie
                        wypowiedziec niz sie z tego smiac ( nawet nie potrafilabym)albo zostawiac bez
                        komentarza.
    • czajkax2 Re: proteza piersi 05.11.05, 09:56
      Boże dzieczyny, czy wy jesteście normalne???????? jedna dosypuje lek dla
      dziecka, druga zamyka w pokoju. Przecież to normalnie patologia. nie moge,
      psychiczne jakieś jedna z drugą. naprawdę az mnie zatrzęsło jacy ludzie mają
      dzieci. a potem uzłyszymy w telewizji ze dzieco zmarło po przedawkowaniu środka
      nasennego. koieto czy ty wiesz jakie zmainy w organizmie mogą nastąpic u
      twojego dziecka po podawaniu mu takiego leku???? kończe,bo bardzo ostre słowa
      mam ochotę napisac takiej matce.
      • moofka Re: proteza piersi 05.11.05, 10:16
        czajka, dramatytyzujesz, przełknij swoje ostre słowa
        czy to, ze jakas mamusia postepuje inaczej niz Ty znaczy, ze trzeba ja obrazać?
        kazde dziecko jest inne, moze Twoje jest aniołem
        a inne nie
        wtedy trzeba jakos sobie zycie ułatwiac, prawda?
        po to w koncu wynalezli butelki, laktatory, elektroniczne nianie i pampersy smile
        moja tesciowa zdradzila mi swietny sposób
        ja tez nie dałabym srodka nasennego dziecku
        ale odrobina lekkiego piwa (jasnego oczywiscie) dziala lepiej niz poduszka z
        chmielu czy balsam lawendowy
        dawałam dzicku przed snem tak z 100 ml w buteleczce odkad skonczył miesiac
        i zareczam Ci, nie wiem, co to sa nieprzespane noce
        dziecko wyspane i mama wypoczeta smile
        • ala67 Re: proteza piersi 05.11.05, 12:25
          A ja przyzwyczajałam swoje do alkoholu wcześnie, bo za radą swojej ciotki -
          pielęgniarki pracującej na położniczym tak od 4 - tego miesiąca ciąży piłam
          codziennie 1 - 2 kieliszki wina albo szklankę piwka (Warka Strong - moje
          ulubione, mniam). Wino - na krwinki czerwone (groziła mi anemia), a piwo - na
          przyszłą laktację. Tak na zmianę. To jest sposób powszechnie znany w środowisku
          fachowców, ale nie upowszechniany, bo stanowiłby furtkę dla ciężarnych -
          alkoholiczek.
          No i co? Obie ciąże bezproblemowe, wyniki badań imponujące. Dzieci
          zdrowiutkiesmile, a z laktacją żadnych problemów. Rzeka mleka, po prostu.
          Oczywiście, popijałam tak samo w czasie karmienia, tylko już wtedy wyłącznie
          piwo (ilość mleka celem nadrzędnym), no i mogłam pozwolić sobie na większe
          ilości ukochanej Warki Strong.
          Dzieci zawsze świetnie spały, no prawie zawsze. A teraz są duże i do piwa wcale
          ich nie ciągnie, próbowały - gorzkie jednak. Za to winko - bardzo chętnie,
          zwłaszcza starsza, najwyżej cukrem sobie dosłodzi, jak wytrawne. A młodsza- o
          dziwo - najbardziej lubi mleko i niemowlęcą herbatkę owocową...Dziwne te dzieci
          gusta miewająwink
          • mamaptysia Re: proteza piersi 06.11.05, 00:10
            Inaczej jest jak wypijesz piwo karmiac piersia a inaczej jak wsypujesz jakies
            specyfiki do jedzenia maluszka.
            • ala67 Re: proteza piersi 06.11.05, 12:56
              Pewno że inaczej: przyjemność też i dla mnie...
    • lila1974 Re: Wczorajsze doniesienia z TV 06.11.05, 11:36
      Samotna Mama dwóch chłopców (chyba początki podstawówki), dwuletniej
      dziewczynki i zajmująca się niepełnosprawną mamą była tak wykończona, że podała
      swoim synom tabletki na uspokojenie, które sama zarzywa. Efekt?
      Chłopcy trafili do szpitala na odtrucie, bo zaczęli tracić puls i przytomność.
      Na szczęście ta mama sama zauwarzyła, że dzieje się coś niedobrego i wezwała
      pogotowie.

      Chłopcy są już po płukaniu żołądków, a prokuratura czeka na werdykt lekarzy,
      czy życiu chłopców zagrażało bezpośrednie niebezpieczeństwo. Jeśli tak, mamie
      chłopców zostanie postawiony zarzut.

      Czyli jednak są mamy, które wpadają na takie genialne pomysły ... ech!
    • mruczek96 nie przesadzajcie 06.11.05, 12:37
      nie slyszalam jeszcze zeby komus cos sie stalo od marcepana!
      • mamamarka . 06.11.05, 20:07
        Gratuluję wątku, przeczytałam jednym tchem hehehe...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka