25.11.05, 18:17
Poszłam jak zwykle (no dobra, nie jak zwykle, ostatnio się opuszczam) na
spacer do Łazienek i coś mnie podkusiło, żeby pójść do koników. Akurat pięć
biegało sobie po wybiegu, czy tam jak to się fachowo nazywa.

Matylda dostała hopla z przerzutką ze szczęścia na ich widok. Piszczała,
pohukiwała, cmokała i w ogóle zachowywała się bardzo nieelegancko. Stałam z
nią ze 20 minut, aż w końcu przymarzłam do podłoża i zarządziłam odwrót.
Mówię wam, co to był za ryk! Darła się jak opętana. Do momentu, kiedy nie
doszłyśmy do Pałacu i nie natknęłyśmy się na stado pawii, gołębi i rybitw
(czy też mew) karmionych przez życzliwych emerytów, nie zważających na wołami
napisany zakaz karmienia ptaków, w związku z ptasią grypą.
Tam się uspokoiła i powtórzyła rytuał z cmokaniem i piskiem.

Czy Wasze dzieci też tak mają? Czy też tak euforycznie reagują na zwierzęta?
Biedny mój kot przemyka się już pod ścianami, bo M. swoim entuzjazmem
doprowadza go do obłędu, pies moich teściów - szczeniak w końcu - zaczął coś
Matyldy unikać - chyba go zamęczyła.
Skąd dzieci wiedzą, że zwierzę to zwierzę, a nie jakis wielki ruchomy
pluszak? I dlaczego tak je lubią?
Obserwuj wątek
    • wiolkak Re: Koniki 25.11.05, 18:22
      my mamy psa i trzeba mu (a raczej jej) przyznać, że bystra jest, bo na widok
      Kaśki zmiata gdzie pieprz rośnie - instynkt normalnie!
      Stwierdziliśmy, że taki zwierz w domu jest lepszy niż najfajniejszy pluszak -
      taka żywa, sensoryczna zabawka, Fisher Price sie chowa!
      no może poza butelką po piwiewink
      • izka_74 Re: Koniki 25.11.05, 20:00
        Mamy pięciomiesięczną sunię, która dzieci uwielbia (pewnie z tego powodu, że
        często jakieś jedzonko im z rączek wypada wink Pawełciu to raczej siła spokoju i
        uosobienie powagi, więc żadnych pisków czy kwików nie praktykuje, ale ostatnio
        zaczął Lukę karmić swoimi waflami ryżowymi, poza tym uwielbia ciągnąć ją za
        ogon (oczywiście nic sobie nie robiąc z moich protestów). Na szczęście nie robi
        tego zbyt mocno, bo psica nawet nie ucieka.
    • myszka785 Psy i króliczek! 25.11.05, 20:15
      u nas są piski, ochy, achy i inne odgłosy oraz machanie rączkami i nóżkami na
      widok okolicznych psów i króliczka-miniaturki znajomych, ale kiedy zarządzam
      odwrót płaczów nie ma - narazie!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka