Dodaj do ulubionych

zlobek czy opiekunka???

29.11.05, 14:43
zakladam ten watek na kilku forach, zalezy mi na tylu opinach ile czytelniczek smile

od stycznia wracam do pracy na pol etatu, syn (wtedy 10 miesiecy skonczone)
musi z kims zostac... i mamy kilka mozliwosci (dodam, ze mieszkamy w niemczech).
pracowac bede 2 dni caly dzien i 1 dzien pol dnia po poludniu.
jasiek moze
- dostac regularna opiekunke, ktora przychodzi do nas
- opiekunke, do ktorej my zawozimy dziecko
- opiekunke, ktora ma 2 lub wiecej dzieci do zajecia sie (podobny wiek mniej
wiecej); mamy juz nawet jedna taka, ktora ma dziecko miesiac
mlodsze od naszego smyka i nimi dwoma by sie zajmowala (oraz starszego synka w
przedszkolu, ktory bylby z nimi popoludniami)
- isc do zlobka (bardzo blisko domu); bedzie raczej najmlodszym dzieckiem,
jedna dziewczynka jest dokladnie w jego wieku, reszta starsza - kilka miesiecy
lub rok.

na razie widzialam tylko zlobek, wyglada ok, tam jest rowniez przedszkole. sa
dosc elastyczni, jesli chodzi o male dzieci, spia kiedy chca i jedza kiedy
chca (i co rodzice chca wink. opiekunki byly bardzo mile, troche mlodych, troche
srednich, chyba jedna starsza. wygladalo to ok.
oczywiscie zlobek jest najlepszy finansowo.
rowniez wygodny, bo niedaleko.
i zalezy nam, aby syn poznawal inne dzieci i innych ludzi, na razie ma bardzo
malo kontaktu z inymi, a z dziecmi to zadnego sad i zlobek mu to zapewni. lub
opiekunka "kilku".

napiszcie, jakies sa Wasze doswiadczenia, przemyslenia, rady. z gory bardzo
dziekuje smile

kura z kurczakiem (3.3.05)
Obserwuj wątek
    • joa8 Re: zlobek czy opiekunka??? 29.11.05, 14:48
      ja bym wybrała opcję: opiekunka z innymi dziećmi, dwójką lub trójką, maks
      Choróbsk mniej, bardziej indywidualne podejście, jakoś tak bezpieczniej bym się
      czuła.
      • joa8 Re: zlobek czy opiekunka??? 29.11.05, 14:52
        mój Antek spotyka się regularnie z trójką lub czwórką dzieci. Mają 11 i 12
        miesięcy. Ze sobą bawią się średnio, chyba, że w ciągnięcie za włosy i
        wyrywanie zabawek wink, choć ostatnio z jedną koleżanką Antoś zasuwał przy
        krześle - jak docierali do ściany, to kombinowali, jak by tu krzesło odwrócić,
        więc zalążki wspólnej zabawy są smile)) Ogólnie, mam wrażenie takie, dobrze
        synkowi te spotkania robią.
        A, w większej grupie dzieci jest bardzo zdezorientowany.
      • kura17 Re: zlobek czy opiekunka??? 29.11.05, 15:01
        ale jak pojdzie do przedszkola (planujemy), to i tak problem chorob bedzie...
        moze lepiej "zahartowac" teraz? tez mnie troche te choroby martwia...
        ... ale w malej grupie tez sie zdarzaja, prawda?
        • joa8 Re: zlobek czy opiekunka??? 29.11.05, 15:03
          no pewnie, to jest tylko moje irracjonalne przekonanie, że w grupie
          czteroosobowej ich nie ma wink
          • joa8 Re: zlobek czy opiekunka??? 29.11.05, 15:06
            ja bym wybrała mniejszą grupę, bo (po moich obserwacjach i etapie rozwoju)
            Antek gubi się w za dużej grupie. Jest rozdrażniony, trudno go potem wyciszyć.
            Za dużo bodźców. A jak się spotyka z tymi samymi dziecmi w małej grupce, to
            idzie mu łatwiej.
        • enja11 Re: zlobek czy opiekunka??? 29.11.05, 15:06
          Zgadzam się z Joa. Choroby w małej grupie też się zdarzają, ale w dużej jest
          proporcjonalnie więcej możliwośći. Kurczak jeszcze jest mały, będzie "musiał"
          swoje odchorować, ale chyba lepiej później.
          • mmala6 Re: zlobek czy opiekunka??? 29.11.05, 15:10
            ja jestem albo za opiekunka przychodzaca (dziecko jest na swoim terenie) albo
            jak dziewczyny pisza w 2-3 osoby (tj niemowlaki).
            Zlobkow jako takich sie boje, a jest na tyle duzy ze nie bedzie musial miec
            niani na wylacznosc.Mateusz ma 10m-cy, potrafi sam sie fajnie bawic, nie wiem
            jak z innymi dziecmi, bo nie bylo okazji ku takim zabawom.
            Kurcze, wspolczuje takiej opiekunce z trzema Mateuszkami....wink
            • joa8 Re: zlobek czy opiekunka??? 29.11.05, 15:13
              mnie koleżanka proponowała, żebym od stycznia zajęła się jej córeczką. Cudną,
              słodką, Antek ją lubi, ale mnie aż ciarki po plecach przeszły. Jak ja bym sobie
              poradziła z dwójką??? jak z jedynką czasem sobie nie radze wink
              • mmala6 Joa 29.11.05, 15:18
                a Ty nie pracujesz? cos mi kolacze, ze sie wybieralas do pracy...?
                • joa8 Re: Joa 29.11.05, 15:26
                  praca to mój własny projekt, robiony po pracy zwanej Antosiem, hihihi. Powoli
                  się też przymierzam do opiekunki. Moja sąsiadka ma bardzo sympatyczną córkę,
                  która zajmuje się dziecmi, więc może ona? mieszka za ściana smile)
                  albo dam Antka do takiego mini-przedszkola mojej koleżanki, gdzie jest maks. 6
                  dzieci. Ale to do wiosny.
                  Teraz pracuję w domu, no ale na wiosnę trzeba będzie wyjść do świata.
                  • mmala6 Re: Joa 29.11.05, 15:27
                    ahasmiletez mysle o wyjsciu "z nory" na wiosnewink
                    • joa8 Re: Joa 29.11.05, 15:28
                      no, trzeba bedzie się wygrzebać smile
                    • mama_olka A, wlasnie widzialam ogloszenie w GW 29.11.05, 15:31
                      Kampania Piwowarska szuka psychologa na "dochodne". Moze sie zglosisz?!
                      • joa8 Re: A, wlasnie widzialam ogloszenie w GW 29.11.05, 15:34
                        ja? czy mmala? bo ja niestety nie psycholożka
                        • mama_olka Re: A, wlasnie widzialam ogloszenie w GW 29.11.05, 15:45
                          Ty joa8 masz ogromne mozliwosci w masowo powstajacych nowych tytulach smile

                          Marta, mama Olka (15.01.2005, dziś ma...)
                          Zobaczcie Olka
                          • joa8 Re: A, wlasnie widzialam ogloszenie w GW 29.11.05, 15:48
                            o nie, tylko nie to, nie chcę już pracować w żadnym tytule, głupszej pracy w
                            życiu nie wykonywałam, hehehehe, a to, co dostawałam na końcu, to był tylko
                            ślad po moim własnym tekście. Ale co tam, kto by się liczył w piszącą, nie?
                            teraz zamierzam pracowac na swoim i sama się ze wszytsm użerać. Ale
                            przynajmniej nie będę miała poczucia bycia wymienialnym trybikiem w wielkiem
                            machinie.
                            • mmala6 Joa, 29.11.05, 17:57
                              zakladasz wlasny tytul? Moze "Niemowlaki i maluchy"?smile
                      • mmala6 Re: A, wlasnie widzialam ogloszenie w GW 29.11.05, 15:34
                        "dochodne"? tzn jak im pracownik swira dostajewink
                        Poszukam tego ogloszenia, dziekiwink
                        • joa8 Re: A, wlasnie widzialam ogloszenie w GW 29.11.05, 15:36
                          hehehe, takie emergency do oszlałego pracownika wink jak zaczyna szefowi
                          wygrażać, dzwonią po ciebie
                          • mmala6 Re: A, wlasnie widzialam ogloszenie w GW 29.11.05, 15:38
                            i jade przez Polske na sygnale!wink
          • kura17 Re: zlobek czy opiekunka??? 29.11.05, 15:46
            w tym zlobku w grupie jest kolo 6-7 dzieci. wiec nie tak znow duzo. obok sa
            osobne grupy, tyle samo dzieci. takich grup jest 3 na parterze, an pietrze
            przedszkole.
    • xemm1 Re: zlobek czy opiekunka??? 29.11.05, 15:19
      a ja chyba byłabym za opiekunką na wyłączność, czyli pani przychodząca na
      terytorium Kurczaka smile
      • kura17 Re: zlobek czy opiekunka??? 29.11.05, 15:41
        a dlaczego? smile
        • xemm1 Re: zlobek czy opiekunka??? 29.11.05, 15:47
          Przede wszystkim chciałabym, zeby moje dziecko było na swoim terytorium, widzę
          że Malunio (zresztą chyba każde dziecko) czuję się w domu najpewniej. Nawet jak
          wracamy od dziadków, których bardzo kocha i szaleje za nimi to po powrocie
          biega po domu i ma niesamowitą frajdę, ze widzi swoje kąty wink)
          Po drugie takie dzieciaki nie łapią jeszcze za bardzo kontaktu zabawowego.
          Ostatnio byli u nas znajomi z dzieckiem 2 m-ce starszym od Szymcia i każde
          miało swój własny świat wink
          Gdyby kurczak był starszy - taki 2-u latek - to obstawiałabym opcję takiego
          mini żłobka - 4-6 dzieci.
    • pancerniczek Re: zlobek czy opiekunka??? 29.11.05, 21:54
      Kura, do wszystkiego się nie odniosę, bo nie mam skali porównawczej. Mogę Ci
      jedynie opowiedzieć o modelu "regularna opiekunka", bo takową mam. I jestem
      bardzo zadowolona. Uwielbiają się z Marysią, dziecko jest zadbane (akurat
      miałam szczęście i trafiłam na doskonała opiekunkę), no i wszystko na moim
      terenie.

      Żłobka nie rozważałam w ogóle....a teraz po przeczytaniu Twojego posta
      przyznam, że zastanowiłabym się jeszcze nad opcją "opiekunka z dziećmi" - bo
      pomimo rozmaitych zalet "mojego" modelu - widzę jak fajnie reaguje Pancernik na
      inne dzieciaki, jak się z nimi bawi, a tak to ciągle tylko dorośli i dorośli
      (i co z tego, że wydurnaja się jak podlotki wink

      Ten model "zbiorowy" (opiekuna + inne dzieci) podoba mi się równiez dlatego,
      że wracasz na pół etatu, więc nie jest tak, że dziecko będzie z "obcymi" ranki
      i wieczory, tylko czas podzielisz w miarę równo pomiędzy pracę a dzieko. A taki
      10- miesięczniak jest w okresie wzmożonej aktywności i ciekawości świata -
      myśle że towatrzystwo innych dzieci fajnie by mu zrobiło. (ubolewam nad tym, że
      Pancernik rzadko sie z innymi maluchami spotyka uncertain
    • alexsc Re: zlobek czy opiekunka??? 30.11.05, 09:26
      Po pierwsze: czy doszedł mój mail?

      po drugie: do nas przychodzi opiekunka i zostaje z małym gdy idziemy do pracy.
      Ja co prawda jestem juz na zwolnieniu ale i tak chodze do biura, bo
      to "rodzinna" firma. A poza tym to bardzo przydaje mi sie pomoc niani bo
      Aleksander to bardzo energiczne dzieckowink)
      Na Waszym miejscu zatrudniłabym opiekunkę. (Acha a co z językiem?, mój M do
      Aleksandra gada po niemiecku czasem - mieszkamy w Polsce - ale generalnie to
      młody chyba jeszcze nie rozumie..)
      W swoim domu dziecko czuje sie inaczej niz u obcych, żłobek w ogóle odpada
      według mnie, nie zajmą się tam dzieckiem tak jak opiekunka. Choć może się mylę
      ale żal byłoby mi zawozić synka do złobka! Pewnie kontakt z innymi dziećmui
      jest duzym plusem ale na to zawsze przyjdzie pora. Chociażby na placu zabaw, u
      znajomych. Gdy ja byłam w Niemczech jeździłam do bliźniaków do domu i tam sie
      nimi opiekowałam. Oni tam mieli wszystko czego potrzebowali. Dlatego uważam, że
      opiekunka przychodząca do Was jest najlepszym rozwiązaniem. tylko ją najpierw
      sprawdźcie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka