Dodaj do ulubionych

ale sie wkurwilam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

01.12.05, 13:42
rozmawialam z tesciowa..........nie umiem, nie potrafie, nie chce!!!!!!!juz
mnie zaladek boli, wypalilam dwa papierosy!!!!!!mam dosc tego babska!!!!!!
Obserwuj wątek
    • el_sylwana Re: ale sie wkurwilam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 01.12.05, 13:49
      to pewnie uczulenie... wink
      hee hhhe

      oj nie mow o paleniu
      znaczy nie pisz
      ostatnio tak mnie jakos skreca
      bo bym zapalila
      rzucilam jak tylko dwie krechy wyszly
      i od tampej pory nawet jednego macha a od kilku dni tak mi jakos po glowie
      papieroski chodza
    • mooh Re: ale sie wkurwilam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 01.12.05, 13:52
      Polecam melisę a dla teściówki arszenik
      • mooh Re: ale sie wkurwilam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 01.12.05, 13:53
        Oba specyfiki naturalne i w pełni ekologiczne
        • mmala6 Re: ale sie wkurwilam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 01.12.05, 13:54
          na uspokojenie juz cos wzielam ale caly czas mnie telepie!!!
          • wenus.z.willendorfu Re: ale sie wkurwilam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 01.12.05, 13:58
            Hmmm, zaproponuję terapię nieco kontrowersyjną:
            Popatrz na Mateuszka i pomysl, że gdyby nie teściowa, to nie miałabys takiego
            fajnego męża jakiego zapewne masz, no i oczywiście Matka też nie.
            Pomogło?
            • wenus.z.willendorfu Mmala, wejdź na naszą galerię forumową 01.12.05, 14:03
              masz tam dedykację od Frutki smile Może to troche pomoże w odzyskaniu humoru?
              • mmala6 Re: Mmala, wejdź na naszą galerię forumową 01.12.05, 14:18
                hehehesmile)Boskie!!dziekuje!smile))

                Dziewczyny wiem sie staracie, musialam to napisac bo bym chyba na zawal
                zeszla.Nie chodzi mi o "pocieszenie", bo nie znacie jej a opisanie tego
                charakteru to temat na prace magisterska.
                Niestety nie czuje ani krzty wdziecznosci do tesciowej za Mateuszka....i nie
                pomaga mi to wcale.
                Po prostu baba jest wredna i bezczelna.Smie oczerniac moja matke, wciskac jej w
                usta slowa ktorych nie powiedziala, udawac poszkodowana, zalosna....
    • schaapje musi byc naprawde zle 01.12.05, 14:22
      bo takich slow to ja u Ciebie jeszcze nie widzialam...

      sie nie nerwuj a zamiast papierochow to moze winko lepsze?
      • mmala6 Re: musi byc naprawde zle 01.12.05, 14:33
        procenty pewnie beda wieczorem.
        Jest zle.Wiecej niz bardzo.
      • xemm1 Re: musi byc naprawde zle 01.12.05, 14:36
        Owieczka ma rację z tym winkim... polepszy Ci sie...wink
        Ależ Ci babsko za skórę zalazło... przynajmniej nie będziesz musiała się
        zastanawiac czy może jednak ją zaprosić na święta...
        • enja11 Re: musi byc naprawde zle 01.12.05, 14:41
          Wybacz wścibstwo - a jak twój mąż reaguje na wasze konflikty???? Masz w nim
          oparcie?
          A co do winka to koniecznie. I nie żałuj sobiewink)))
          • barbi1 Re: musi byc naprawde zle 01.12.05, 14:46
            Współczucie!
            Dobre pytanie, Enja!
            Ja to niestety nie mogę ponarzekać na swoją teścinę mężowi,
            bo on jej zawsze broni wink
        • mmala6 Re: musi byc naprawde zle 01.12.05, 14:46
          zaproszenie na Swieta nie wchodzilo w gre, bo nasi rodzice musieliby sie spotkac
          a w tym jest wlasnie problem.Bo, zeby bylo smieszniej, problem jest pomiedzy
          MOJA mama a tesciowa! tyle tylko, ze tesciowa wszystkie waty, zlosci i zale do
          mojej mamy zalatwia przeze mnie i sie dziwi,ze ja nie mam ochoty z nia o tym
          rozmowiac.O 'tym', czyli jaka to moja mama jest "zimna, zaborcza, zawlaszcza
          Matka tylko dla siebie, nastawia mnie i meza przeciwko nim" I jeszcze jak bylam
          w ciazy, to moja mama miala powiedziec, ze "Matus jest ich wnukiem (moich
          rodzicow) a nastepne dziecko jakie urodze to bedzie tesciow"!!!!!!.
          Nie musze chyba pisac, ze jest to totalna bzdura, i to nie tylko moja opinia ale
          tez znajomych i rodziny oraz...mojego wlasnego meza....
          Brak slow aby to opisac i brak wyobrazni aby to zrozumiec i pojac.
          • xemm1 Re: musi byc naprawde zle 01.12.05, 14:49
            najważniejsze, ze masz męża po swojej stronie...
            • mmala6 Re: musi byc naprawde zle 01.12.05, 14:51
              jakby nie byl to juz bylby rozwod w toku.Powaznie.
              Tesciowa to toksyczna baba i chora psychicznie.
              Moj maz zgadza sie ze mna, on wie jaka jest jego matka i jej zachowania go nie
              dziwia.Sam mowi, ze ona jest "pieprznieta i powinna sie leczyc".

              Szkoda mi jednak jego, bo jakby nie bylo to JEGO rodzice.
              • enja11 Re: musi byc naprawde zle 01.12.05, 14:57
                a teść ok, czy taki sam??? no, rzeczywiście małż twój lekko nie ma -
                współczuję. na całe szczęście, jak wspominałaś, kontakty z teściówką choć
                wybuchowe do częstych nie należą. I tego się chyba należy trzymać. Szkoda, że
                nie zawsze się da...
                • barbi1 Re: musi byc naprawde zle 01.12.05, 15:05
                  Ciekawe, jakimi my będziemy teściowymi?
                  Zawsze się nad tym zastanawiam...
                  • xemm1 Re: musi byc naprawde zle 01.12.05, 15:11
                    co ciekawe zawsze są kawaly o relacjach teściowych z zięciami, ale z reguły to
                    relacje teściowa - synowa kuleją, co Wy na to?
                    a propos jak się zwracacie do teściów?
                    • barbi1 Re: musi byc naprawde zle 01.12.05, 15:13
                      Ja mam tylko teścinę- wołam na nią:
                      MAMO, NAPIJE SIĘ MAMA KAWY, NIECH MAMA, CZY MOŻE MAMA PRZYJŚĆ DO NINY...
                      Mój małż ma tylko teścia i zwraca się do niego per tato.
                      Prawda że cudnie?
                      wink
                      • xemm1 Re: musi byc naprawde zle 01.12.05, 15:14
                        he he, u mnie to samo, ale jakoś nie chce mi przez gardło przejśc: mamo, tato
                        chcesz kawy...
                        • mmala6 Re: musi byc naprawde zle 01.12.05, 15:20
                          Tesc- to pantoflarz.Typowy.Wiec jego zdanie to "mama juz wszystko powiedziala",
                          a raczej tesciowa mowi "tato mysli tak samo jak ja".
                          Maz, jedynak urabiany na podobnego do ojca.Nie dal sie.Uciekl do Wroclawia.
                          • mmala6 ha! 01.12.05, 15:30
                            tesci wlasnie zadzownil do mojego meza, zeby mu powiedziec ze JA mam juz nie
                            mowic to nich "tato, mamo" i zmienic nazwisko na panienskie.
                            A dlaczego?
                            Bo bronilam wlasnej matki.
                            • xemm1 Re: ha! 01.12.05, 15:35
                              myślę, że po wcześniejszej rozmowie to Ci i tak gancegal... ale męzowi mogło
                              się zrobić przykro sad
                              • mmala6 Re: ha! 01.12.05, 15:38
                                a maz uslyszal od swojego ojca, ze jest "zlamanym k...em"....
                                • mmala6 Re: ha! 01.12.05, 15:38
                                  teraz widzicie jakich mam zjebistych tesciow!
                                • xemm1 Re: ha! 01.12.05, 15:41
                                  to już przegięcie na maxa, Mmala olej to - nie są Ciebie warci, szkoda
                                  zdrowia... Ściskam Cię i serdecznie współczuję...
                                  kurcze dziś jest grudzień, miało być lepiej sad(
                                  • mmala6 Re: ha! 01.12.05, 15:44
                                    wiesz, oni mi zwisaja kolo nosa.Chodzi mi tylko o Piotrka,jemu nie jest tak
                                    latwo sie nie przejmowac, no a ja sie przejmuje, ze on sie przejmuje czy raczej
                                    stara sie nie przejmowac....Porazka.
                                    • enja11 Re: ha! 01.12.05, 16:49
                                      nie będę komentować zachowania twoich teściów, bo zdaje się, że jestem dobrze
                                      wychowana, a tu na usta cisną się słowa niecenzuralne.
                                      jeżeli chodzi o zwracanie się do teściów, to niby ma być po imieniu, ale się
                                      jeszcze (rok!) nie przemogłam i dalej jest forma trochę bezosobowa. czasami
                                      można umrzeć ze śmiechu z tego jak kombinuję, żeby nie powiedzieć po imieniu i
                                      nie na "pani/pan". no, ale muszę przyznać, że teściowie mi się w porządku
                                      trafili. a najlepsze jest to, że zarówno moi rodzice, jak i Tomka mieszkają
                                      prawie 100 km od naswink)
                                    • pampeliszka Mmala, Mmagnez zjedz 01.12.05, 16:52
                                      albo od razu ze cztery, co se bedziesz zalowac.
                                      Głupia baba i tyle. Moze cos jej wybuszujemy? Barbi, co myslisz?
                                      • barbi1 Re: Mmala, Mmagnez zjedz 01.12.05, 17:06
                                        Teściowej?
                                        Głowę jej możemy wybuszować!
                                        Chyba że ma jakiś ogródek, to też byśmy mogły jej zbuszować!
                                        • pampeliszka Re: Mmala, Mmagnez zjedz 01.12.05, 17:07
                                          ale w zimie ogrodek odpada
                                          moze piwnice???
                                          • barbi1 Re: Mmala, Mmagnez zjedz 01.12.05, 17:11
                                            Możemy!
                                            Tylko żeby się nie okazało, że jej porządki zrobiłyśmy...
                                            • wiolkak Re: Mmala, Mmagnez zjedz 01.12.05, 17:25
                                              ide z wami robić dzicz do tej? pani?
                                              Mmala twarda bądź nie mientka, zwłaszcza ze babsko głupsze niż moja teściowa, a
                                              to już coś!
                                              Faktycznie najbardziej to mi szkoda twojego męża, ale widocznie te Piotrki już
                                              muszą mieć matki z odchyłkami!
                                              • pampeliszka Re: Mmala, Mmagnez zjedz 01.12.05, 17:28
                                                chodz, Wiolka, chodz, bedziemy jak trzy muszkietery!
                                                potem mozemy i u Twojej gdzies pobuszowac, np. na strychu
                                              • xemm1 Re: Mmala, Mmagnez zjedz 01.12.05, 17:31
                                                idę z Wami wink)
                                                • wiolkak Re: Mmala, Mmagnez zjedz 01.12.05, 17:32
                                                  moja nie ma strychu, a poza tym do piet tamtej nie dorasta, moja jest
                                                  nadopiekuncza i mnie wq...a do bólu
                                                  • xemm1 Re: Mmala, Mmagnez zjedz 01.12.05, 17:33
                                                    kurcze mojej koleżanki tesciowa też niezła gwiazda, mama Piotra... coś w tym
                                                    jest...
                                                  • wiolkak Re: Mmala, Mmagnez zjedz 01.12.05, 17:35
                                                    dobrze ze te Piotry normalne chociaż, mój ma swoja szanowną mame w nosie jeżeli
                                                    chodzi o mnie, wygrywam (na razie)
                                                  • xemm1 Re: Mmala, Mmagnez zjedz 01.12.05, 17:38
                                                    mja kolezanka nie ma takiego szczęscia...sad(
                                                  • wiolkak Re: Mmala, Mmagnez zjedz 01.12.05, 17:39
                                                    znaczy na domiar złego ma męża dupka!
                                                  • xemm1 Re: Mmala, Mmagnez zjedz 01.12.05, 17:43
                                                    dokładnie... dla mnie tragedia... teściówka rządzi... aż przykre..
                                                  • pampeliszka no to juz 4 muszkietery! 01.12.05, 17:52
                                                    Xemm, to Ty zrob wywiad, co mozemy wybuszowac u tesciowej Mmalej, na poczatek, a
                                                    potem mozemy buszowac dalej
                                                  • wiolkak Re: no to juz 4 muszkietery! 01.12.05, 17:54
                                                    totalna padaka, moja sie oduczyła już wtrącania, dzieki Piotrkowi właśnie -
                                                    doszło do łez, obrażania sie itp
                                                  • xemm1 Re: no to juz 4 muszkietery! 01.12.05, 17:59
                                                    siła w nas...
                                                  • pampeliszka Re: no to juz 4 muszkietery! 01.12.05, 18:16
                                                    siła, a jeszcze jak dzieci wezmiemy, to hohoho...
                                                  • wiolkak Re: no to juz 4 muszkietery! 01.12.05, 18:17
                                                    tak w zasadzie to wystarczy napuscic na nią same dzieci i umyć rączki!
                                                  • wenus.z.willendorfu Mogę być piątym muszkieterem? 01.12.05, 18:38
                                                    i poszczuję teściową Mmali Frutką- oj, bedzie się działo!!
                                                  • wiolkak Re: Mogę być piątym muszkieterem? 01.12.05, 18:39
                                                    im wiecej tym lepiej, lub gorzej dla teściowej!
                                                  • wiolkak Re:aha 01.12.05, 18:40
                                                    a Ferutka koniecznie w tych ciemnych okularach, żeby jej nie rozpoznała potem
                                                    na zdjeciach!
                                                  • mmala6 Re: no to juz 4 muszkietery! 01.12.05, 18:43
                                                    eh dziewczyny, fajnie, ze jestesci.
                                                    Ja sie na ogol nia nie przejmuje, na szczescie mieszka w Walbrzychu.Ale sa takie
                                                    chwile jak ta dzis, ze ....
                                                    To, ze Mateuszek to "biedne dziecko", bo "matka daje wode do picia a nie
                                                    soczki", to juz sie przyzwyczailam.I to, ze "ustawiam" meza i nim "rzadze" (bo
                                                    RAZ przy nich podalam obesranego Matka mezowi, ze slowami "teraz Ty go
                                                    przewin").Najsmiesniejsze jest to, ze to wlasnie nikt inny jak tesc-pantoflarz
                                                    stulecia widzi w tym najwiekszy problem.
                                                    Ja psychologicznie rozumiem to wszystko i potrafie wytlumaczyc mechanizmy jakie
                                                    tu dzialaja; robienie z siebie ofiary, zwalanie winy i odpowiedzialnosci za
                                                    zaistaniala sytuacje na wszystkich dookola, wybielanie siebie itp itd
                                                    Ale niestety, jestem w to emocjonalnie zaangazowana, najlepszym wyjsciem jest
                                                    calkowita izolacja od takich toksycznych ludzi a ja tego mezowi nie
                                                    zapropnuje.Jezeli taka bedzie JEGO dycyzja to ok.
                                                    Dobra nie bede Wam juz o niej smedzic, kupilam sobie Freaka i paluszki i
                                                    zamierzam to wieczorem wypic i pozrec przy "Gotowych na wszystko".

                                                    Ja to bym jej mozg wybuszowala ale sie brzydze, ble!
                                                  • azbestowestringi o ludzie.... 01.12.05, 18:43
                                                    JEZUSMARIAJÓZEFIEŚWIETY...ja dopiero rok po ślubie...dobrze ze tesciów mam 4tyś
                                                    kilometrów od domu i relacje w miare "nienapięte"... wspólczuje i zycze zdrowia
                                                  • mmala6 Re: o ludzie.... 01.12.05, 18:46
                                                    hihi, mysle ze w przypadku moich tesciow to odleglosc nie ma znaczenia.Ja sie z
                                                    nimi od sierpnia nie widzialam (kiedy sie to wszystko zaczelo) a dzwonia do meza
                                                    dwa razy w tygodniu i pierd.... caly czas to samo!
                                                  • agagaby Re: o ludzie.... 01.12.05, 19:09

                                                  • mmala6 Re: o ludzie.... 01.12.05, 19:16
                                                    Kochana, oni wlasnie do meza na komore dzwonia!
                                                    Do domu nie, bo przeciez ja moge odebrac a ze mna nie chca rozmawiac....Nie
                                                    dziwie sie.Umialabys normalnie rozmawic z kims, komu wlasnie matke "oplulas"?
                                                  • kubona Re: o ludzie.... 01.12.05, 19:12
                                                    mmala jesteśmy wszyscy z toba - i my i nasze dzieci. i choc ja do rpwokacji ani
                                                    innych złych rzeczy sie nie bardzo nadaję jak się mnie wkurzy to aż furczy. a
                                                    to mnie wkurzyło. moi nieteściowie są prawie idealni, jak chcezs to ci ich
                                                    pozyczę, zobaczysz teściową która pyta co dziecku dać, i jak go ubrać na
                                                    spacer. tylko słówko szepnij - będą twoi na jakis czas. teśc trochę
                                                    konfilktowy, ale on się złości po cichu. bądx dzielna, pamiętaj że na głupich
                                                    ludzi nie ma innej rady jak ich iminąć i iśc dalej. masz męża po swojej
                                                    stronie? to super, ciesz sie tym i dbaj o to by wasze dziecko było szczęśliwe.
                                                    a w nerwiona mama to jest to o czym on marzy
                                                  • mmala6 Re: o ludzie.... 01.12.05, 19:19
                                                    Dzieki Kubonka,
                                                    juz mi przeszlo.Ale tak strasznie mi szkoda Piotrka.On udaje ze go to nie
                                                    obchodzi ale strasznie przezywa.Gotowa bylaby zadzownic do niej jezeli on by
                                                    tego chcial.Ale powiedzial, ze absolutnie.Bo w tym nie ma naszej winy (a Piotrka
                                                    to juz najmniej).
                                                    Na Matku sie nie wyzywam, bez obawywink
                                                    Boje sie zebym sie taka sama nie stala, musze sie pilnowac!
                                                  • agagaby Re: o ludzie.... 01.12.05, 19:20

    • agagaby mmala6 glowa do gory, kieliszek do reki i bedzieOK 01.12.05, 19:24

    • pancerniczek Hard core 01.12.05, 19:52
      Mmala, to jest hard core. Rzeczywiście - łatwiej może byc Tobie - jedynie z
      tego względu, że to nie Twoi rodzice i ze możesz w dość prosty sposób pokazać
      im granice, a także spokojnie możesz odmówić kontaktu.
      Mężowi Twojemu natomiast współczuję z całego serca (co nie znaczy, że Tobie
      nie), nie chciałabym być w jego skórze....Mój złośliwy mąż (psychoterapeuta
      hehehe smile radzi, żeby Twój mąż zmienił nazwisko na Twoje, ja moge tylko
      powiedzieć że zdrowiej dla całej (Twojej, Piotrka i Matka) rodziny byłoby
      odciąć te kontakty - i przestać odbierać te cholerne telefony.Czy Twojego męża
      stać na taki wysiłek? I tak będzie go to dręczyło, ale przynajmniej nie będzie
      tego słuchał.

      Moja teściowa jest w Ełku, a moja mama w Sztokholmie. Obaj dziadkowie nie żyją.
      Z mamami widzimy się rzadko. I tak jest dobrze.

      -
      • mmala6 Re: Hard core 01.12.05, 21:03
        Bywa ze po jednym z takich telefonow Piotrek pare nastepnych nie odbiera.Dostaje
        wtedy smsy typu "synku, cozesz Ci uczynilismy, ze nas tak traktujesz?Nie
        odwracaj sie od nas!"....
        Szantaz emocjonalny maja opanowany do perfekcji.
        Oraz szantaz materialny np "tyle wydalismy na Twoje studia a Ty sie teraz TAK
        odwieczasz"- "TAK" czyli podziela zdanie zony a nie rodzicow.
        To jest chore i jednym lekarstwem jest brak kontaktu.
        Moj maz chyba powoli do tej decyzji dojrzewa...ale on jest bardzo wrazliwy i
        watpie aby sobie pozniej poradzil z wyrzutami,ze odcial sie od swoich rodzicow.
        CHOLERA!
        • pancerniczek Re: Hard core 01.12.05, 21:17
          Musiałby równolegle - odciąć sie od nich i pójść na terapię (o czym Ty Mmala
          dobrze wiesz, prawda?)....szkoda, że nie można terapeutyzować rodziny.
          Przypuszczam, że i tak Piotr może liczyć na fachowe wsparcie - od Ciebie i
          Waszego synka. Przynajmniej tyle.
          • mmala6 Re: Hard core 01.12.05, 21:23
            temat terapi tez juz przerabialismy, chyba jeszcze nie dojrzal tak jak nie
            dojrzal do tego aby sie od nich odciac.On ich po prostu kocha ...ale mysle ze
            wsytarczy iskra.
            Fachowe wsparcie to moze za duzo powiedziane, robie co moge ale jak pisalam
            wczesniej jestem zaangazowana emocjonalnie, nie stac mnie na obiektywzm.Nie da sie.
            Gdyby jeszcze nie wciagnela to mojej mamy, to moooozeee.Ale trafila na grzeski
            grunt, bo ja jestem z mama bardzo blisko i jestesmy bardzo zzyte, wiec
            ups.Zatopila totalnie.

            Pancerniczek, to co napisalam to tylko wierzcholek gory zwanej moja tesciowa.
            Ide sie napic....
            • pancerniczek Re: Hard core 01.12.05, 21:30
              no tak, wyobrażam sobie....(tzn. wyobrażam sobie, że to wierzchołek - po tym co
              opisałaś); słabe jest też to, że Piotr może nigdy do terapii nie dojrzeć,
              troche taki pat. może jak im kwarantannę zafundujecie przed Świętami to trochę
              zbastują i zmodyfikują swoje maniery (bo na refleksję nie ma chyba szans);
              no nic, nie ma co teoretyzowć, wszystkiego dobrego dla Waszej trójeczki i
              na zdrowie Mmala, za moje też chlapnij, wczoraj Wasza 10-miesięcznica, dziś
              nasza smile
              • mmala6 Re: Hard core 01.12.05, 21:38
                oh, faktycznie! wszystkiego NAJ dla Szanownej JublitakismileZa dwa m-ce o tej
                porze...ale nie uprzedzajmy faktowwink

                Pancerniczek, temat terapii zostal zasiany, ze sie tak wyraze.Powracam do niego
                deliktanie co jakis czas.Nie moge go do tego zmusicsad
                Ostatnio Piotrek SAM powiedzial, ze by mu sie przydalo bo nie radzi sobie z
                emocjami w stosunku do rodzicow.Rzutuje to czasem na inne sprawy (nie chodzi o
                klotnie miedzy nami ale cos zupelnie innego, nie chce pisac na forum).Facet sie
                meczy a ja nie moge na to patrzec.Moze gdybym nie byla psychologiem, to bym tego
                nie widziala a moze jakbym nie byla psychologiem, to on by mnie nie wzial za zone?
                Poza tym ma dosc stresow i bez tych cholernych telefonow i wiecznych pretensji,
                nazwyczajniej w swiecie martwie sie o jego zdrowie.

                Watpie aby sie cos zmienilo....
                Pijesmile chlup!
    • mooh Zaproszenie 01.12.05, 21:05
      Buszmenki, zapraszamy do kangura na Nie było mnie pare dni
      • pampeliszka Re: Zaproszenie 01.12.05, 21:29
        a tu jestes, a my Cie szukamy u Kangura...
        • mooh Re: Zaproszenie 01.12.05, 21:40
          Byłam ale juz mnie nie ma. Wracam do Kangura
    • viviene12 WRRRRRRRRRRRRRRRRRRR 01.12.05, 23:26
      Wcale Ci sie nie dziwie i wspolczuje bardzo.
    • kangur4 Mmala, trzymaj się. 02.12.05, 02:05
      Musi być rzeczywiście słabo, bo jakoś przeklinanie i papierosy mi do Ciebie nie
      pasowały (nie, żebym miała cos na przeciw - sama klnę jak szewc i odkąd
      odstawiłam kopcę jak parowóz).

      Mmala, szczerze powiedziawszy, mnie wiem kogo mi w opisanej przez Ciebie
      sytuacji szkoda - Ciebie, czy Twojego męża... Chyba Was oboje po równo.
      Trzymajcie się jakoś razem w takim razie. Pewnie nie ma co liczyć, że sytuacja
      z teściami się polepszy (pewnie i tak na to nie zasługują, jak mówi mój mąż -
      kij im w oko, itd...), więc chyba teraz Waszym głównym celem powinno być dbanie
      o Wasz związek - aby te zdarzenia źle na niego nie wpłynęły. Chuchajcie na
      siebie nawzajem i dmuchajcie i jakoś to będzie - bo przecież musi być!
    • tata_olka Re: ale sie wkurwilam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 02.12.05, 07:16
      wiecie co,
      jest jeszcze tyle pięknych żeczy na świecie oprócz teściowej,
      (a ona już pewnie nie jest taka piękna bo swoje lata ma)
    • leluchow1 Re: ale sie wkurwilam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 02.12.05, 09:38
      a jestes pewna ze rozmawiałas ze swoją a nie z moją? smile)
      pozdrawiam trzymaj sie
      ania
    • izka_74 Re: ale sie wkurwilam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 02.12.05, 13:03
      Dołączę się do wyrazów współczucia. Sytuację znam aż za dobrze, niestety, więc
      rozumiem, jakie uczucia mogą człowiekiem miąchać. Ja mam takiego teścia, dla
      którego – co mi kiedyś powiedział – rodzina to jest jego syn i wnuki. Mnie do
      rodziny nie zalicza. Poza tym jest straszny choleryk, egocentryk - we wszystkim
      widzi działania wymierzone przeciwko sobie i zakompleksiony dureń. Skąd inąd
      były wojskowy, co wiele tłumaczy. Małżonek od samego początku naszej znajomości
      uczulał mnie, abym się przed jego rodzicami nie zwierzała z żadnych problemów,
      bo wszystko zostanie przeciwko nam wykorzystane. I niestety miał rację. Nawet
      jak byłam w ciąży, po leżeniu na patologii ciąży, teść potrafił zrobić mi
      karczemną awanturę, że nastawiam męża i syna przeciwko niemu, bo nie pozwoliłam
      Mateuszkowi pojechać na jakieś dziadka spotkanie w gronie myśliwych (było to
      akurat w dzień mojego powrotu ze szpitala i Mateuszek, bo trzech tygodnia beze
      mnie, sam nie chciał jechać, bo ja dla świętego spokoju namawiałam go do
      pojechania). W jego oczach jestem najgorsza, która zabrała mu jego synka (jego
      słowa), rozbiła ich cudowną rodzinę (mąż swoje dzieciństwo wspomina
      koszmarnie).
      Mimo to staram się jakoś żyć z nimi w miarę w zgodzie, głównie po to, aby
      starszemu synowi nie utrudniać sytuacji. W końcu on ma prawo ich kochać i być
      przez nich kochany (niestety w miarę jak rośnie i staje się bardziej
      samodzielny, także na niego kierują się gromy dziadka). Parę dni temu teść
      nagadał na ans mojej mamie (która opiekuje się Pawełciem), jak to sobie
      (cytuję) „spierdoliliśmy” życie (chodzi o to, że nie jesteśmy bogaci i ciągle
      borykamy się z problemami finansowymi). Trzęsło mną dwa dni, ale w końcu
      przeszło. Do następnego razu. Czasem tylko mam chęć okazać się naprawdę taka
      zła, za jaką on mnie uważa. Tylko to jest całkowicie wbrew mojej naturze,
      niestety.
      • enja11 Re: ale sie wkurwilam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 02.12.05, 14:18
        Mmala, ja tylko chciałam powiedzieć, że pochodzę z Wałbrzych i jak będzie
        trzeba to mogę osobiście coś twojej teściowej przebuszowaćwink)) jak pojadę na
        święta
      • mooh izka_74 02.12.05, 14:33
        Mój ojciec to emerytowany wojskowy. Wiem o czym mówisz. Większość z nich
        powinni wraz z przejściem w stan spoczynku zamykać w psychiatryku. Normalni
        stanowia wyjątek.
        • izka_74 Re: izka_74 02.12.05, 14:40
          Co gorsza, to się pogłębia z wiekiem. Chyba też trzeba będzie uciekać jak
          najdalej od nich. Ale to smutne, bo tak fajnie jest popatrzeć na ordziny, dla
          których bycie razem stanowi prawdziwą przyjemność (a znam takich kilka).
          • mooh Re: izka_74 02.12.05, 14:44
            Chyba samemu trzeba taką stworzyć.
        • kangur4 Re: izka_74 03.12.05, 12:40
          A teść Izki to na dodatek myśliwy - już za to bym go znienawidziła, jakem
          kangur!

          A propos emerytowanych wojskowych. Kiedys mieliśmy takich sąsiadów - on
          emerytowany generał, ona gospodyni domowa. On już zniedołężniały staruszek, ona
          pełna życia, zadbana kobitka. Co się tam u nich działo! Jak ona go traktowała!
          Najłagodniejszym jej zwrotem do niego było: "żebyś zdechł". Chcieliśmy nawet
          interweniować, ale dowiedzieliśmy się, że przez całe swoje wojskowo-oficerskie
          życie on traktował ją jak kota-szeregowca - czyli jak śmiecia. Normalnie "falę"
          w domu miała. Dopiero jak generał się postarzał, ona zaczeła brać odwet za lata
          upokorzeń, wyzwisk i terroru psychicznego jaki jej urządzał.
          Nie ukrywam, że ochota do interwencji nam, ekhem, przeszła...
          • mooh wojskowy emeryt 03.12.05, 12:51
            Mój ojciec chciał w domu wprowadzić regulamin wydawania posiłków, pory
            chodzenia spać, korzystania z łazienki itp. Potem przegiął jeszcze bardziej,
            nie będę się uciekaław szczegóły. Mama zamiast brać odwet na starość
            postanowiła się z nim po prostu rozwieśćpo 15 latach małżeństwa. Twierdzi, że o
            15 lat za późno.
            • kangur4 Re: wojskowy emeryt 03.12.05, 13:02
              No to brawa dla Mamy! Za to, że miała determinację i odwagę (nie każdy ją ma).
              • izka_74 Re: wojskowy emeryt 03.12.05, 21:36
                No właśnie. Moja teściowa nie ma. Zdaje się, że jakoś nauczyła się z tym żyć.
                Nie brała jednak pod uwagę, jaki to miało traumatyczny wpływ na dzieci. Gadać
                się nie chce... Tym bardziej, że święta przed nami...
    • aada100 Re: ale sie wkurwilam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 02.12.05, 22:08
      Tylko współczyć ..... ale Twojemu Piotrkowi i Matkowi. Piotrkowi, że ma Takich
      durnych rodziców a Matkowi, że dziadków. Boże, skąd się tacy ludzie biorą na
      świecie??!!
      A Ty, kochana, olej ich sikiem prostym (jak potrafisz) i uśmiech na twarz!
      Tylko męża wspieraj, bo na pewno nie jest mu lekko na sercu.
      • sylwiawm Re: ale sie wkurwilam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.12.05, 00:12
        Moi teściowie też mnie wkurzyli i to bardzo. Zaplanowałm, że kupię kurtkę
        małemu 3,5 latkowi z ich rodziny, bo widziałam jaką ma to aż mnie ścisneło (za
        mała, suwak rozwalony). Powiedziałm to męzowi. On sięzgodził, ale musiał
        powiedzieć rodzicom, a oni ukradli mi mój pomysł i sami kupili i bezczelni
        powiedzieli mężowi, że ma spółę się złożymy. Az mnie jeszcze trzęsie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka