Dodaj do ulubionych

Fajne i niefajne zabawki

15.12.05, 10:48
czyli watek o zabwkowych hitach i kitach, bo dawno takiego nie bylo.
Moze komus pomoze w wymyslniu prezentu pod choinke?
1. Fajne:
- mata edukacyjna (absolutny hit w kategorii 3-7 miesiecy)
- garnuszek na klocuszek
- jezdzidlo
- szmaciana pilka z dzwonkiem w srodku (kategoria: prawie od urodzenia
do...na pewno 15 miesiecy wink
2. Niefajne:
- Mula (albo Frutka jest na te zabwke za madra albo jeszcze za glupia, ale
nie jest nia specjalnie zainteresowana)
Obserwuj wątek
    • wiolkak Re: Fajne i niefajne zabawki 15.12.05, 10:56
      co to jest mula?
      • wenus.z.willendorfu Re: Fajne i niefajne zabawki 15.12.05, 10:58
        www.allegro.pl/show_item.php?item=76814447
      • barbi1 Re: Fajne i niefajne zabawki 15.12.05, 10:59
        www.ikea.com/webapp/wcs/stores/servlet/IkeamsSearch?storeId=19&langId=-27&catalogId=10103&searchType=product&pageNumber=-1&orderBy=score&category=%23%7EProducts&query=mula
        Takie drewniane układanki z ikei.
    • kama72 Re: Fajne i niefajne zabawki 15.12.05, 11:02
      Ja to nie eksperymentuję aż tak bardzo. Może niania coś tam mara, ale jak
      ostatnio kupiłam na allegro "ogród niespodzianek" z bajerami grającymi za
      49.99+koszty przesyłki (pogięło mnie!), to Kajuto najlepszą zabawę miał z
      kartonem po tym ogródku.
      Poza tym kolorowe, piękne gadżeciki interesują go średnio 20 sekund. Najlepsze
      zabawki:
      1. drzwi (wszelkiego rodzaju)
      2. klucze
      3. koła wózka i inne kręcące
      4. światełka przy kompie
      5. metki ubrań
      6. własne buty
      7. gazety (najlepiej takie codzienne - kolorowe czasopisma zajmują go nieco
      krócej)
      8. kable (wszystkie)
      9. miski psa (najlepiej ta z wodą)
      10. szuflady
      11. bęben pralki (ale tylko jak ta chodzi)
      12. własna skarpeta (ściągamy i nie rozstajemy się z nią nawet wtedy, jak
      raczkujemy - to taka jego laska)
      13. pudełko po serku
      14. gabka kąpielowa (niekoniecznie tylko w kąpieli, bo nawet jak raczkuje to
      dzierży ją w łapce)

      Fisher Price na mnie interesu nie ubije!
      To się pytam: po co wydawać kasę na gadżety?
      • barbi1 Re: Fajne i niefajne zabawki 15.12.05, 11:07
        Racja!
        Jak zobaczyłam jak Nina bawi się
        wymarzonym przeze mnie hipciem fp,
        to obiecałam sobie, że już nic nie kupię!
        To co wymieniła Kama również najbardziej cieszy moje dziecię.
        No ale znów dziś mnie poszczułyście
        tym garnuszkiem na klocuszek, więc jestem rozdarta!
        Może nim by się bawiła?
        • kama72 Re: Fajne i niefajne zabawki 15.12.05, 11:18
          Ja też słaba jestem, jak widzę żyrafę, i garnuszek i taki stolik z bajerami za
          >180zł, ale mój mąż sprowadza mnie na ziemię przypominając wtopy, bo oprócz
          ogrodu niespodzianek były jeszcze maskotki, walce, atrapy telefonów, a i tak
          najfajniejsze są oryginały i piloty tv. No to ręka mi drży, ale jakość
          opatrzność czuwa.
          • wiolkak Re: Fajne i niefajne zabawki 15.12.05, 11:26
            u nas jeszcze z tych fajniejszych zabawek to:
            -chust. higieniczne
            -moje pędzle do pudru, kosmetyczki - suuper
            -chochelki, łyżki drewniane
            -pokrywki (można używać komplementarnie z łyżkami)
            • barbi1 Re: Fajne i niefajne zabawki 15.12.05, 11:28
              O tak!
              Chusteczki higieniczne uber alles!
              No i ta nieszczęsna stara rura od odkurzacza!
              Na szczęście niebawem kupujemy nowy odkurzacz wink
              Długopisy!
              • wiolkak Re: Fajne i niefajne zabawki 15.12.05, 11:32
                długopisu to kaśka jeszcze nie dorwała, to nie wiem czy działa, a Ninka śpi?
                • barbi1 Re: Fajne i niefajne zabawki 15.12.05, 11:33
                  A śpi.
                  Kaśka, rozumiem, też?
                  • wiolkak Re: Fajne i niefajne zabawki 15.12.05, 11:34
                    no, ale fajnie, strasznie ją kocham jak śpiwink
    • duramgama grający stolik 15.12.05, 11:33
      U nas też zabawka Mule nie cieszy sie powodzeniemsad

      Za to polecamy:
      -garnuszek na klocuszeksmile
      -klocki sensoryczne (6+), Srajdzinka bawi się niemi do tej pory, a kiedy je
      dostała (około 7 m-ca) oglądała je codziennie z wielkim zapałem...
      =- Świat odkryć Tiny Love (solidna zabawka od 3 do 24 m-cy!),wygląda tak:
      www.tinylove.com.pl/index.php?d=produkt&id=22

      -zabawki szwedzkiej firmy Viking Toys. Głównie są to różne pojazdy. My mamy
      pociąg i cieszy się dużą "używalnością"wink

      - grający kocyk Chicco. Podobno od pierwszego dnia zycia do 18 miesiąca, ale
      polecam dla niemowlaków(leżących i SIEDZĄCYCH)

      -


      Gdyby Olenka umiała pisać, z pewnościa poleciłaby tutaj książeczki, które
      pasjami "czyta". Podajemy linki do naszych ulubionych, które udało się znaleźć w
      sieci. Wszystkie są ze sztywnymi kartkami, trudnymi do zjedzenia i porwaniasmile I
      mają mnóstwo świetnych rysuneczków, o których mozna godzinami dziecku opowiadać!
      Naprawdę warto!
      www.gandalf.com.pl/b/slowa-moja-ulubiona-ksiazka/

      www.gandalf.com.pl/b/kolekcja-pierwsze-kroki-slowka/
      www.gandalf.com.pl/b/ruszamy-w-droge-pieszo/ (ta książeczka jest trochę
      na wyrost, bo na naukę znaków drogowych jest zbyt wcześnie, ale bardzo duzo
      dzieje sie na rysunkach -są dzieci, piłeczki, samochody, konie, kaczuszki, plac
      zabaw, rowerki itp.itd Srajdzinka ją uwielbia!)

      www.bookmaster.pl/ksiazka/47151.xhtml (fajne rysunki, niektóre
      materiałowe, o róznych fakturach, dziecko może dotykać rączką. Zdaje się, że
      mała Ninka ma taką samą książęczkę, więc pewnie potwierdzi jej zalety)

      www.merlin.com.pl/frontend/towar/434299
      (wszyscy szczęśliwi posiadacze jeździków na pewno będą wertowac tę książeczkę z
      zachwytem i co najważniejsze ze ... zrozumieniemsmile

      )
      • duramgama Re: grający stolik 15.12.05, 11:35
        No i za szybko kliknęłam...bo miałam jeszcze zapytać o grający stolik Chicco.
        Czy ktoś ma taki wynalazek i czy cieszy się duzym powodzeniem u roczniaków?
        Wygląda fajnie i na oko daje dziecku wiele mozliwości zabawy, ale musimy ten
        zakup solidnie przemysleć, bo cena jest piorunująca... (nie wiem czy nie skończy
        się jednak na tańszym koniku na biegunach...)
        • duramgama I jeszcze... 15.12.05, 11:39
          Możemy polecić Fontannę z piłek Playskool. Co prawda Srajdzinka bawiła się ta
          zabawka tylko kilkakrotnie u swojego ciotecznego brata, ale obydwoje mieli
          wielka frajdę.
      • barbi1 Re: grający stolik 15.12.05, 11:45
        Zupełnie zapomniałam o książeczkach!
        Rzeczywiście w sumie to jeszcze nimi potrafi się najdłużej zająć.
        Tak, Nina ma tę książeczkę o kolorach
        i dosyć często przygląda się obrazkom i obmacuje je.
        No i jej ukochana to ta z Bellony o misiu:

        www.ksiegarnia.bellona.pl/index.php?c=cat&cid=178&bid=1433&page=0

        Książeczka kąpielowa.

        I kiedyś zakupiona przeze mnie w sklepie z odieżą używaną (sic!)
        seria o Miffy:

        www.miffy.com/

        No tak, miało być o zabawkach,
        a znów wyszło o książkach!
        smile
    • maretina no wlasnie... poradzcie 15.12.05, 11:33
      mate juz mamy. kajtek ma 3 miesiace... co mu kupic na gwiazdke? nie musi to byc
      cos , co juz teraz go zajmie, ale np za miesiac....
      o jezdzidle myslimy, ale to dla starszego dziecka, mysle, ze mamy na to jeszcze
      troche czasu.
      • duramgama a najlepiej to... 15.12.05, 11:41
        podarujmy swoim dzieciom stare klawiatury. Będą walić w nie do upadłego i żaden
        garnuszek, żadna maskotka nie będzie w stanie ich oderwać od tego pasjonującego
        zajęciawink
        • wiolkak Re: a najlepiej to... 15.12.05, 11:44
          już myślałam, że masz procent od każdej sprzedanej zabawki fisher Pricewink
          • duramgama Re: a najlepiej to... 15.12.05, 11:46
            Jesli już to od książeczek, bo te polecam na potęgęsmile))
            Nie da sie ukryć (i pisze to już chyba po raz setny), ale "czytanie" to
            najczęstsze zajęcie Srajdzinkismile
        • barbi1 Re: a najlepiej to... 15.12.05, 11:47
          I tu się Duramgama mylisz!
          Podarowaliśmy dziecku starą klawiaturę,
          ale Nina zajęła się nią tylko przez chwilę!
          Nasza fajniejsza!!
          • duramgama Re: a najlepiej to... 15.12.05, 11:47
            to kupcie jej nową! wink
            • wiolkak Re: a najlepiej to... 15.12.05, 11:49
              my też czytujemy, tato Kasi jest strasznie pazerny na literkiwink
              kaśka lubi ksiązeczke kąpielową ze zwierzątkami, bo do każdego opowiadamy jej
              wierszyk - absolutnym hitem jest miś, zapłakana po pachy zawsze sie roześmieje
            • wenus.z.willendorfu Re: a najlepiej to... 15.12.05, 11:52
              Ach, ksiażeczki! W tym tempie to frutka bedzie ich mila wiecej niz my...
              a i tak jej absolutnie ulubiona jest wielka kniga z lakierowana czerwona
              okladka, ktora dostala na mikolaja w zeszlym roku "najpiekniejsze wiersze dla
              dzieci". sa tam obrazki n kazdy temat i mnostwo mniej lub bardziej klasycznych
              wierszykow. na ksiazeczki gumowe czy materialowe juz specjlnie nie zwraca
              uwagi. ostatnio tez bardzo lubi wszelakie "interaktywne" czytadla- zeby cos
              poprzesuwac, pozmieniac itp.
              • wiolkak Re: a najlepiej to... 15.12.05, 11:55
                kaśka jeszcze za smarkata jest, zaraz by zjadła, ona musi miec niejadalne na
                razie
                • barbi1 Re: a najlepiej to... 15.12.05, 11:59
                  A Nina coś agresywna ostatnio.
                  Drze wszystko, co z papieru.
                  • wiolkak Re: a najlepiej to... 15.12.05, 12:00
                    może ją politycy wkurzają
                    • duramgama Re: a najlepiej to... 15.12.05, 12:11
                      a może, co gorsze... rodzice???
                  • barbi1 Garnuszek na klocuszek 15.12.05, 12:01
                    Czy on wydaje dźwięki?
                    Myślicie, że Nina za poważna już na garnuszek?
                    • kangur4 Re: Garnuszek na klocuszek 15.12.05, 12:08
                      Wydaje dźwięki, jak najbardziej. Nie sądze, żeby Nina była za poważna, bo
                      garnuszek to taki zaawansowany technicznie sorter (wkłada się różnego kształtu
                      klocki do odpowiednich dziurek). Matylda dostanie to na gwiazdkę, więc niestety
                      nie mogę Ci opowiedzieć jak się sprawdza w praniu.
                    • duramgama Re: Garnuszek na klocuszek 15.12.05, 12:09
                      barbi1 napisała:

                      > Czy on wydaje dźwięki?
                      > Myślicie, że Nina za poważna już na garnuszek?
                      >

                      Owszem, wydaje dźwięki. Gra melodyjki i gada po polsku i po angielsku - kształty
                      i cyfry. Nie sądzę, żeby była za poważna, no chyba, że doskonale radzi sobie z
                      sortowaniem klocków o róznych przekrojach...
                      Srajdzinka jeszcze tego nie umie. z powodzeniem pcha na razie klocek o przekroju
                      koła w dziurke, bo to najłatwiejsze. Trójkąty, gwiazdki, serduszka - to jeszcze
                      mnie ten etap...
                      Poza tym garnuszek ma jedną ważną zaletę -jest nie do zdarcia. Był już tyle razy
                      rzucany na podłogę, turlany, obijany, a wciąż wygląda jak nowy.
      • oliwe Re: no wlasnie... poradzcie 21.12.05, 22:10
        Polecam zabawki grająco-migające. Zaczynają fascynawać dziecko koło 4 miesiąca.
        My kupiliśmy muzyczny ocean ale w sklepach widzialam takie walizeczki za 20-30
        zl. To samo grają i świecą i dziecko samo może te swiatła i dzwięki uruchamiać.
        W momencie gdy dziecko zaczyna machać rączką taka zabawka jest jak znalazł. A i
        potem to atrakcyjna zabawka.
    • kangur4 Re: Fajne i niefajne zabawki 15.12.05, 12:04
      To i ja się dorzucę, pomijam oczywiście ewidentnie najlepsze zabawki, typu:
      kot, jego miski, klucze, własne skarpetki, chusteczki higieniczne i szczoteczkę
      do zębów.

      Hity dla maluchów:
      - gryzak-kwiatek Lego (sprawdza się nawet przy najgorszym ząbkowaniu, Matylda
      obgryzała go aż skrzypiało)
      - miękkie zabawki Tolo (te szeleszcząco - grzechoczące)

      Kity dla maluchów:
      - karuzelka Canpolu (pisałam o niej ze sto razy - fajans!)
      - "przyrząd gimnastyczny" - nie znalazł uznania. Przydawał się jako stelaż, na
      którym przyklejałam taśmą obrazki własnego autorstwa, jakies uśmiechnięte
      buzie, albo... paski wydrukowane z excella)

      Hity dla starszych:
      - książeczki, szczególnie te z serii "Obrazki dla Maluchów":
      www.lideria.pl/sklep/opis?nr=66527&id=1212gGWLZiHXY
      - wszelkiego rodzaju piłki - duże, małe, miękkie, twarde, te od tenisa i te od
      koszykówki
      - piłki sensoryczne
      - Bajki Grajki: www.bajki-grajki.pl/
      - No i hit nad hity, absolutny przebój, nie wyobrażam sobie życia bez
      tej "zabawki", jeśli bedziecie miały okazję, kupujcie w ciemno: kasety (lub
      płyty DVD) z serii "Baby Einstein": www.babyeinstein.com/, NAPRWDĘ
      POLECAM!


      Kity dla starszych:
      - gąsiennica Lego - jest źle skonstruowana, jeśli naciśnie się ją łapką z
      jednej strony, drugim końcem dostaje się w paszczę:
      www.fajnezabawki.pl/x_C_I__P_3711337-3710001.html
      - Mula "piramidka - układanka" - Matylda ma za małą łapkę, żeby zdejmować lub
      wkładać krążki.
      • duramgama Kangur 15.12.05, 12:12
        napisz, proszę, coś więcej o babyeinstein, bo mi sie ta strona coś "errorowo"
        otwiera/. Zaintrygowała mnie Twoja propozycja...
        • kangur4 Re: Kangur 15.12.05, 12:23
          ups, sorry:
          www.babyeinstein.com/
          A było to tak: koleżanka kupiła za granicą (bo niestety baby einstein jest do
          kupienia tylko za granicą, widziałam też parę razy na allegro) dla swojego
          starszego synka. Pożyczyła mi dla Matyldy (trzymam już podad pół roku i nie
          chcę oddać). Pamiętam, jak dziś, że M. miała wtedy 4 (!!!) miesiące. Popukałam
          się w czoło i powiedziałam, że to NIEMOŻLIWE, żeby dziecko w tym wieku w ogóle
          zwróciło uwagę co widzi na ekranie. Kolezanka na to: "zobaczysz i odszczekasz".
          Odszczekałam. Matylda ogląda Baby Einsteina jak zaczarowana (PÓŁ godziny!).
          Mamy: "Baby Mozart", "Baby Beethoven" i "Baby Bach" . Nie znudziło jej się
          wcale. Pomysł jest bardzo prosty: na czarnym lub białym ekranie ruszaja się
          zabawki do melodii kompozytorów. Pomysł prosty, lecz GENIALNY! Na stronie:
          www.babyeinstein.com/store/04-13_Demos.asp
          znajdziesz sample poszczególnych płyt, to naprawdę działa. Sadzam Matyldę w
          krzesełku, przypinam i mam spokój na pół godziny.
          • kangur4 Re: Kangur 15.12.05, 12:26
            Tylko jeszcze chcę dodać, że Teletubisie przy Baby Einstein nadają się najwyżej
            do pchania karuzeli, jak mówi mój szwagier.
          • duramgama Re: Kangur 15.12.05, 12:27
            Dzięki.
            Obawiam się, że Srajdzinka to pokocha...
            Teletubisie chce oglądać sto razy dziennie, choć ma limit - raz dziennie i to po
            fragmenciesmile
            Zawsze staje przy mnie i woła głosem nie znoszącym sprzeciwu - "Papaje!Papaje!"
            - to są gwoli wyjasnienia Teletubisie właśnie (chyba dlatego zostały tak
            ochrzczone, bo robią pieknie "pa, pa"smile
      • patimal Re: Fajne i niefajne zabawki 15.12.05, 23:09
        Ooo tak - "Obrazki dla maluchów" to u nas hicior nad hiciory - mamy już niezłą
        ich kolekcję a ulubione to "pierwsze kroki" i "owoce" - sama z przyjemnościa je
        oglądam a Dosia czyta je po swojemu i mamy z tego niezły ubaw smile
    • renatka_sz Re: Fajne i niefajne zabawki 15.12.05, 23:25
      dziewczynki, Wasze dzieci w porownaniu z Szafka to juz starszakismile
      ja mam propozycje dla niemowlakow aktywnych, ktore lubia sie ruszac i waza mniej
      niz 11.5 kg:

      www.gracobaby.com/products/subcategory.asp?N=40+104&act=A20
      to "skakadelko" jest u nas ostatnio absolutnym hitem
      mozecie je tez zobaczyc na Szafkowych zdjeciach w Galeriismile
      • xemm1 Re: Fajne i niefajne zabawki 18.12.05, 15:22
        Kangur ale mi narobiłaś smaczka na "Baby Einstein" smile)
        A gdzie kupujecie teletubisie?

        U nas hity:
        - oczywiście mata ZOO
        - muzyczny ocean little tikes - nie do zdarcia - od wersji leżącej przez
        siedzącą do stojącej - REWELACJA!!! www.allegro.pl/show_item.php?
        item=75756464
        - garnuszek na klocuszek
        - jeździdło
        - aktywne klocki FP www.allegro.pl/show_item.php?item=77800737
        - róźne kolorowe książeczki
        - piłki

        Kity:
        - żyrafa FP
        - karuzela www.allegro.pl/show_item.php?item=77873541
        - żółw Tiny Love
    • mamapauli1 Re: Fajne i niefajne zabawki 18.12.05, 16:02
      Unas najfajniejszą zabawką była mata i muzyczny ocean, ale z racji raczkowania
      zostały odsuniete i już nie służą do zabawy. Teraz najfajniejszy jest zegarek
      tatusia.
    • alexsc Re: Fajne i niefajne zabawki 19.12.05, 21:15
      Wątek dotyczy zabawek czy sprzętu domowegowink???

      Zabawkowe hity:
      - TINY LOVE Karuzela symfonia w ruchu ZOO
      - Tiny Love Mata edukacyjna Zoo
      - Tiny Love Świat odkryć
      - LEGO Pozytywka jabłuszko
      - od 6-7 miesiąca cyrkowy pociąg Fisher Price
      - ciężarówka Fisher Price
      - teraz Teletubiś PO gada i "tańczy" ALONG PLAY
      - Gadający Kubus puchatek Fisher Price
      - Pianino- STEP&PLAY Piano Fisher Price

      KITY:
      - KLOCKI SENSORYCZNE Fisher Price!!! wsyzstkie rodzaje, beznadzieja! co z nim
      mozna zbudować?? wielkie NICsad(
      - garnuszek na klocuszek Fisher Price
      • duramgama Re: Fajne i niefajne zabawki 20.12.05, 20:00
        alexsc napisała:

        > KITY:
        > - KLOCKI SENSORYCZNE Fisher Price!!! wsyzstkie rodzaje, beznadzieja! co z nim
        > mozna zbudować?? wielkie NICsad(

        Ależ droga Alexsc!
        Klocki sensoryczne nie służą bynajmniej do budowania, tylko (jak sama nazwa
        wskazujesmile do rozbudzania zmysłów u niemowlaka.
        Dziecko obraca w łapkach taki klocek, ogląda go, dotyka, potrząsa, słucha
        dźwięków i bada.
        Moja córa bardzo wcześnie wykazywała zainteresowanie fakturami, dlatego kupiłam
        jej klocki sensoryczne rozwijające zmysł dotyku - uwielbiała je "macać".
        Potem polubiła te dźwiekowe i te pobudzające zmysł wzroku. Dla dzieci, które
        potrafią się choc chwilkę skupić to, moim zdaniem, bardzo dobry prezent!

        A poza tym, te klocki są przeznaczone dla niemowląt półrocznych i starszych.
        Pokaż mi sześciomiesięczniaka, który potrafi cokolwiek zbudować z jakichkolwiek
        klocków i ma ku temu możliwości manualnesmile
        • alexsc Re: Fajne i niefajne zabawki 20.12.05, 22:05
          eeeeetam,
          do kitu te klocki i tyle, no przynajmniej u nas się nie sprawdziłysad
          ale to w końcu moja opinia wynikająca z obserwacji zabawy Aleksandra. Widzę że
          inni sa zachwyceni. Nasze leżą spakowane i czekają... no własnie na co? nie wiem
        • pampeliszka Re: Fajne i niefajne zabawki 20.12.05, 22:12
          nie wiem, czy mamy te same klocki (i pileczki)- w srodku klocuszka są różne
          rzeczy, ktore wydaja dzwieki i sie ruszaja, Malgol lubi dwa klocki (a ma raptem
          trzy) i dwie piłeczki, reszta ją nudzi...

          absolutny hit to ksiazeczka interaktywna z TinyLove, wciaż i od nowa moze ją
          czytac
          mata edukacyjna tez z Tiny Love (ale teraz juz wymontowalam pałąki i bawi sie
          tą dolną częscią, zwłaszcza trąbką no i lusterkiem)
          bajeczki składane o zwierzątkach (bo jak dostala od chrzestnych taką o Aniele
          Bozym, to sie nudzi), albo szmaciane, albo bajeczka a la Duramgama (juz mamy
          trzecią)
          zabawka - telefon
          katalog reklamowy z Marines

          a kity to chyba tylko gryzaczki na bolące dziasła (ma trzy rozne i w ogole jej
          nie interesują)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka