kaska791
29.12.05, 10:11
WITAJCIE!!!
Muszę sie pochwalić tym,że mój synek Maciuś kończy dziś roczek. Rok temu o
tej porze to jeszcze nic sie nie działo. Źle sie czułam ale myślałam że to po
świątecznym obżarstwie mamm sensacje żołądkowe. Mąż nalegał żebyśmy pojechali
do lekarza to sprawdzić i po kilku godzinach trafiliśmy do szpitala/ Tam
lekarz zaczłą badać i w czasie badania stwierdził że ODESZŁY MI WODY!! No i
juz zostaliśmy. O 18-tej zaczęły sie skurcze i poprosiłam o znieczulenie. O
20 juz zaczęły sie skurcze parte ale nie było postępów, traf chciał ze na
dyżurze był mój lekarz prowadzący ciąże i szybko zadecydował ze tniemy. O
22.30 byliśmy juz we trójke. Niestety winda sie zepsuła i leżałam 2,5 h na
bloku operacyjnym bo nie mogli mnie przewieść na oddział. Potem to juz
sylwester w szpitalu ( nie fajnie, ale jedyne takie przezycie) i 2.01 do
domciu. Tam nas wszyscy bardzo szerdecznie witali, nawet sąsiedzi. I tak nam
minął rok. Przeleciał nie wiadomo kiedy.
ŻYCZĘ CI KOCHANY SYNECZKU DUŻO RADOŚCI, UŚMIECHU I ZDRÓWKA.
A wam drogie mamy udanego sylwestra ( ja w tym roku w domu ale za rok sobie
odbije).
POZDRAWIAM WSZYSTKIE MAMY