vioziel1
03.01.06, 14:42
Moja córa ma 16 m-cy i nadal ssie smoka, tzn. jak zasypia i przez całą noc,
smok musi być blisko. Próbuję jej wysiagać smoczka jak uśnie, ale zaraz się
budzi i płacze, w nocy kiedy jej czasami wypadnie, budzi się po jakimś czasie
i szuka go. Często jej się gdzieś tak zaplącze , że nie może go znaleźć i
wtedy od razu płacz. Szczerze mówić mam już dosyć wstawania bo "Pan Smok
gdzieś się zapodział", a poza tym na pewno nie służy to jej ząbkom. Jestem
ciekawa jak u was przebiegało rozstanie ze smoczkiem, chce mieć kilka "asów w
rękamie" podczas operacji "SMOK"! Tym bardziej że akcja "Zasypianie w
łóżeczku" była długa i ciężka, ale ja w końcu wygrałam. Pozdrawiam i dziękuję
za opinie. Wioleta.