Rozstanie ze smokiem

03.01.06, 14:42
Moja córa ma 16 m-cy i nadal ssie smoka, tzn. jak zasypia i przez całą noc,
smok musi być blisko. Próbuję jej wysiagać smoczka jak uśnie, ale zaraz się
budzi i płacze, w nocy kiedy jej czasami wypadnie, budzi się po jakimś czasie
i szuka go. Często jej się gdzieś tak zaplącze , że nie może go znaleźć i
wtedy od razu płacz. Szczerze mówić mam już dosyć wstawania bo "Pan Smok
gdzieś się zapodział", a poza tym na pewno nie służy to jej ząbkom. Jestem
ciekawa jak u was przebiegało rozstanie ze smoczkiem, chce mieć kilka "asów w
rękamie" podczas operacji "SMOK"! Tym bardziej że akcja "Zasypianie w
łóżeczku" była długa i ciężka, ale ja w końcu wygrałam. Pozdrawiam i dziękuję
za opinie. Wioleta.
    • kaka280 Re: Rozstanie ze smokiem 04.01.06, 17:06
      U mnie rozstanie ze smokiem nastąpiło dopiero po ukończeniu 2 latek i 3
      miesięcy i stalo się to nagle i bez bóło. Mała po proatu wyrzuciła smoczki do
      kosza bo śmierdziały od ciągłego ssania. Ssanie smoka wyglądało identycznie jak
      u Was. Sądziałą, że rozstanie nie nastąpi tak szybko , myślałam, ze musi do
      tego sama dorosnąć aż będzie roZumiała że nie powiina ssać smoczka a tu proszę
      po wyrzuceniu smoczków nie wspomina o nich w ogóle i zasypia normalnie i śpi
      spokojnie całą noc.

      zyczę powodzenia wszystkim mamom z tym problemem!!
      K
    • honi_29 Re: Rozstanie ze smokiem 04.01.06, 21:54
      Mój 1,5 roczny synek od 2 tygodni zasypia bez smoczka.Próbowałam wcześniej go
      oduczyć,ale jakoś nam nie wychodziło.W sumie przypadek sprawił,że go
      oduczyłam.W ciągu dnia nie potrzebował smocia,tylko do spania,tragedia!
      Próbowałam go kiedyś położyć w południe spać,a on w najlepsze bawił się
      smoczkami i ani myślał spać(Piszę smoczkami,bo miał ich 4,w razie gdyby któryś
      się w nocy zapodział i żeby mama nie musiała długo szukaćwink)).Rzucał nimi po
      pokoju,a ja już opadłam z sił i kiedy wyrzucił ostatniego dostałam
      szału.Pomyślałam:nie,to nie-zaśniesz bez smoczka.Długo to trwało,ale dopięłam
      swego,zasnął.Dwa dni były trudne,ale przeżyliśmy.Pozdrawiam i życzę powodzeniasmile
      • neferatti Re: Rozstanie ze smokiem 05.01.06, 00:43
        U mnie był taki problem że moja mała nie chciała innego smoka niz ten którego
        żuła od miesięcy. Kupowałam taki samiusieńki a i tak poznawała że to nie ten i
        wyła za starym. Przez przypadek odzwyczaiłanm ja bo którejś nocy smok przepadł
        jak kamień w wodę i mała musiała spać bez smoka. Trochę płakała i się budziła
        ale nie było tak źle(miała 19 miesięcy). Na drugi dzień nie chciałam tracić
        okazji i już jej nie dawałam. Żebyście widziały ten smutek w oczkach jak go
        szukała. Gdyby nie mąz napewno dałabym jej tego smoka. Wyła jeszcze jedną noc a
        potem zapomniała. i już. Nie sądziłam że pójdzie tak szybko....Ale zauważyłam
        że jeszcze kilka tyg ruszała ustami przez sen tak jakby ssała smoksmile
    • pannajoanna1 Re: Rozstanie ze smokiem 05.01.06, 09:44
      A ja właśnie oduczam Bartosza ( 23 mies) od "muczusia" Od dwóch dni zasypia
      bez smoka. Ciężko troche idzie ale decyzja zapadła i mam zamiar wytrwać.
      We wtorek wrzucił obydwa smoki w róg za łóżeczkiem, udawałam , że nie umię go
      wyciągnąć .Bartosz też "próbował" tłumaczyłam , że mamy za krótkie rączki i
      takie tam. Po godzinie zasnął. Południowa drzemka u babci też bez smoka.
      Wieczorem sprawdził,że smoki dalej leżą w kącie(celowo nie wyciągałam)
      stwierdził - mama nie umie, Batruś nie umie. I zasnął bez smoka.!
      Gorzej gdy w nocy się obudzi i szuka - wtedy muszę utulić .
      Acha ustami faktycznie rusza jakby ssał smoka.
      Mam nadzieję ,że nam się uda.
      Pozdrawiam wszystkich walczących z nałogiem zwanym przez mojego
      synka "muczusiem"
      Joanna
      • unoewa Re: Rozstanie ze smokiem 05.01.06, 11:47
        moja córka , tez zasypiała ze smokiem , w ciągu dnia mógł nie istnieć ale na
        noc smok był obowiązkowy , niestety nie udało mi się jej od tego odzwyczaić i
        sama poprostu z tego wyrosła , któregoś dnia poprostu się po niego nie
        upomniała i od tego czasu jest spokój ...ale miała wtedy 25 lub 26 miesięcy
        • vioziel1 Re: Rozstanie ze smokiem 05.01.06, 14:31
          Dziekuję za odpowiedźi, planuję iść z Patrynią na spacer i celowo "zgubić"
          smoczek, myślę że to zadziała bo przynajmniej będzie myślała że smoka nie ma
          już w domu. Też pewnie piersze noce będą trudne ale na razie mobilizuję siły i
          już wkrótce "akcja smok" ruszy. Pozdrawiam serdecznie, Wioleta.
          • pelczarka Re: Rozstanie ze smokiem 05.01.06, 20:16
            a jak i kiedy przebiegala akcja ze spaniem w lozeczku?
            • vioziel1 Re: Akcja łóżeczko 06.01.06, 09:49
              Akcja łóżeczko przebiegała tak gdzieś jak Patrysia miała 10 m-cy, wczesniej
              zasypiał tylko w wózku (potem przenosiłąm ją do łóżeczka), musiałam ją bujać
              dopóki nie usnęła - koszmar, wózek był na paski i zaczęły one pękać, od tego
              majtania non stop. Zaczełam od tego, że zasypiała w łóżeczku wieczorem, byłam
              przy niej i głaskałam ją po włoskach, nuciłam, tłumaczyłam też że ciemno na
              dworzu i robiłyśmy "obchód" po pokoju- czy wszystkie zabawki śpią. Misie, lale,
              zające, psy i inne śpią i Pati też idzie spać, różnie to było, ale w końcu
              załapała. Potem jak już sie nauczyła wieczorami zasypiać w łóżeczku to w dzień
              też jakoś przywykła.
              Teraz jest tak, że jak jest śpiąca to chodzi z pieluchami tetrowymi (bez tetry
              do przytulania nie zaśnie) i smokiem, wiec ja ją zanoszę do pokoju, wkładam do
              łóżeczka i wychodzę, średnio zasypia od 2 min. do nawet 45 minut, ale w tym
              czasie ja nie wchodzę do pokoju, chyba że szalej mi po łóżeczku, jak uśnie
              (podgladam ją przez szparę w drzwiach), to przykrywam ją i z głowy! Cały
              rytuał, ale działa!
    • malgra Re: Rozstanie ze smokiem 06.01.06, 01:47
      moja córka(16m-cy wtedy) pierwszego smoczka pogryzla więc już bee i do kosza.
      Myślalam,że to już koniec ze smokami, ale spryciula miala schowanego drugiego.
      Po dwóch dniach i tego pogryzla.Przez kolejne dwa dni bylo żalosne wolanie
      dydy, dydy... Poddaliśmy się i kupiliśmy następne dwa w których blyskawicznie
      zostaly wygryzione dziury.PO tym wszystkim stwierdzila chyba,że już dość i o
      smoku zapomniala.
    • mamamalgosi Jaki wiek najlepszy na odstawienie 11.01.06, 11:03
      Witam smile
      Czytam Was i sie zastanawiam kiedy zacząć odzwyczajać. Moja córcia ma rok. Po
      udanej nauce samodzielnedo zasypiania w łóżeczku, stan jest taki, że śpi z
      dwoma dydysiami, żeby mogła go szybciej w nocy znaleźć. Nie wyobrażam sobie,
      żeby ją teraz oduczyć smile Smoka używa wyłącznie w łóżeczku do spania.
      Czy czekać aż sama dojrzeje i go porzuci czy raczej jej w tym "pomóc"? Wiem, że
      ze smokiem nie można czekać do trzech lat, bo potem to jest jeszcze trudniej.
      Co myślicie. Kiedy jest ten najlepszy czas?
      • aaggaa9 Re: Jaki wiek najlepszy na odstawienie 11.01.06, 19:19
        Mój synek był strasznie, okrutnie uzależniony od smoka.na spacerze , na zakupach
        na huśtawce wszedzie.w nocy było najspokojniej bo zasypiał i wypluwał.chcialam z
        tym "nałogiem" uporac sie do 2 urodzin.i udalo sie tydzień przed.pediatra dała
        mi fajny sposób mianowicie ucinamy część "ssącą" czyli lateks czy silikon
        zostaje samo plastikowe kółeczko.dziecko jakby miało tego smoka ale go nie
        ma.ból jest mniejszy.powiedzieliśmy, że sie zepsuł.chodził biedaczek z tym
        kółkiem i sam już sobie odpowiadał "dido!" "dido psute",spał z tym kółeczkiem w
        ręce z tydzień i dał spokój sprawie.wytrwałości!na prawde myślałam,że będzie gorzej
        • katrej Re: Jaki wiek najlepszy na odstawienie 12.01.06, 20:20
          Witam wszystkich,
          My dziś zaczynamy akcję odstawiania od smoka. Moja Matylda kończy dziś 25
          miesięcy i niestety już ma wadę zgryzu a do tego zaczęła seplenić. Smoka
          używaliśmy tylko do usypiania, w dzień nie istniał. Mam nadzieję, że nam się
          powiedzie. Pozdrawiam wszystkich odzwyczajaczy.
          • pannajoanna1 Udało się!! 12.01.06, 22:23
            A nam się udało. Bartosz całkowicie już zasypia bez smoczka, przestał go już
            nawet szukać.
            Myślę, że pożegnaliśmy go na zawsze. Zajęło nam to w sumie tydzień ale nie
            chciałam wcześniej się chwalić . Chciałam mieć pewność że to faktycznie sukces.
            ŻŻyczę powodzenia wszystkim mamom i dzieciakom.
            Joanna
    • agnieszka_gk Re: Rozstanie ze smokiem 15.03.06, 15:55
      Halo mamy, którym udało się odstawić dziecko od smoczka, czy u kogos pojawił
      się problem ssania paluszków jako zamiennik smoczka ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja