moniszek1
04.01.06, 13:12
W związku z pogodą - dajecie rade przedzierać się przez nieodsnieżone
chodniki? Bo ja szczerze mówiąc nie. Brnięcie w mokrym sniegu wymaga nie lada
siły. Szczególnie, że są takie zaspy z mokrej brei. Normalnie ludzie chodząm
po ulicy, ale z wózkiem to nie jest najlepsze rozwiązanie, bo nie da się
szybko uskoczyć przez zaspę na chodnik. A wariatów jest sporo. Czy tylko ja
jestem taka strachliwa i już drugi dzień poprzestanę na werandowaniu? Czy mimo
wszytsko pchać się w ten snieg po kolana, bo jednak spacer to spacer?