mooh
07.01.06, 20:37
Klusia nie należy do dzieci bardzo tłuściutkich. Ma mały brzuszek i jak zapnę
pieluchę tak, żeby nic się górą nie wydostawało, to tył pieluchy mocno
zachodzi na przód i mała ma ograniczoną możliwość ruchu nóżkami. Wymyśliłam
więc rozwiązanie następujące: kupujemy pieluchy nieco większe, niż
wskazywałaby waga, zakładamy wysoko i choć zapinamy ciasno, nóżki mają dużo
miejsca. Rozmiar 4 jest teraz akurat, więc czas było na zmaianę. Kupiłam 4+ i
szlag mnie trafił. 4 i 4+ w ogóle się nie różnią. Przykładałam jedną pieluchę
do drugiej i nic. Długość ta sama, szerokość ta sama, kształt ten sam,
grubość też ta sama. Czy ktoś może mi wytłumaczyć, dlaczego identyczne
pieluchy noszą różne rozmiary?