Dodaj do ulubionych

czy wy tez tak bez przerwy ryczycie?

10.01.06, 12:33
tzn przerwy sa wtedy, gdy nie mysle o dziecku. nie wazne, czy o moim, czy o
cudzym. jak tylko sobie wyobraze dziecko, albo przypomne moje - z oczu leca
mi lzy i nie moge ich powstrzymac. taka ckliwa sie zrobilam koszmarnie...
a najgorzej jak rano w samochodzie z Glizdeczka sobie siedzimy, zanim ja do
zloba oddam - mowie do niej, opowaidam i lzy same mi po policzkach leca.
teraz zreszta tez. i jak czytalam o Maluniu, to od razu oczy mokre (no ale tu
to zrozumiale)...
no i nie daj Boze pomyslec, ze KOCHAM moje dziecko - wtedy to juz jest
wodospad...

a najgorsze, ze nie moge nad tym zapanowac....
myslicie, ze kiedys przejdzie?
Obserwuj wątek
    • mmala6 Re: czy wy tez tak bez przerwy ryczycie? 10.01.06, 12:33
      ooo, Owieczka!smile
      Ja tez sie ckliwa zobila, oj bardzo nawetsmile)
      • schaapje o! o! o! o! 10.01.06, 12:41
        tak chyba Lady Punk spiewal.... smile
    • mooh Re: czy wy tez tak bez przerwy ryczycie? 10.01.06, 12:34
      Teraz juz mogę się powstrzymać. Z reguły. Ale na początku...
      • schaapje Re: czy wy tez tak bez przerwy ryczycie? 10.01.06, 12:40
        to u mnie widocznie wciaz jest ten poczatek.... smile
        zatrzymalam sie w rozwoju znaczy (?)
        • mooh Re: czy wy tez tak bez przerwy ryczycie? 10.01.06, 12:44
          Co nie znaczy, że mi sie do tej pory nie zdarza. A jak Klusia płacze bo ją bolą
          dziąsła, to ja mogę razem z nią.
          • pampeliszka Re: czy wy tez tak bez przerwy ryczycie? 10.01.06, 12:46
            a ja dawno juz nie ryczałam, ostatnio, jak przeczytałam, ze mała Michalinka nie
            zyje i jak sobie pomyslalam, co musza rodzice czuc...
            • schaapje Re: czy wy tez tak bez przerwy ryczycie? 10.01.06, 12:49
              z Michalinka to juz jest hard core sad. kiedys weszlam w ten watek i do tej pory
              staram sie jak moge nie wyobrazac sobie, ze cos takiego spotyka Glizdeczke...
              generalnie bardzo sie staram nie myslec, ze mojemu dziecku mogloby cokolwiek
              byc, ze moglaby byc chora i....

              nie potrafie sobie nawet wyobrazic, jak boli pustka po stracie dziecka sad
              • izka_74 Re: czy wy tez tak bez przerwy ryczycie? 10.01.06, 13:06
                Normalka smile Przechodzi średnio, szczególnie jak sobie człowiek nie daj bóg
                pomyśli o chorobie bądź innych nieszczęściach. W ogóle przez dzieci to człek
                się taki nadwrażliwy robi. A może należałoby raczej napisać kobieta?
                • mooh Re: czy wy tez tak bez przerwy ryczycie? 10.01.06, 13:16
                  Zdecydowanie, należałoby napisać "kobieta". Bo ten drugi człowiek to nie
                  zauważyłam, żeby się zrobił jakiś szczególnie wrażliwy. Chociaż jak w
                  wiadomościach mówia o kolejnym pobitym dziecku, to coś mamrocze o krześle
                  elektrycznym, więc może go to też rusza, tylko tego nie okazuje.
                  • kubona Re: czy wy tez tak bez przerwy ryczycie? 10.01.06, 14:08
                    Owieczko, ty chyba beczysz? bo ryczeć to chyba smok, co?

                    ale ja też czasem mam mokre oczy jak myślę o kubusiu. jednak rzadko bo należe
                    do ludzi czynu i zamiast płakać wolę wziąć się do roboty....
                    • schaapje Kubona 10.01.06, 15:19
                      ja tez naleze do ludzi czynu - ryk (bek) to jak najbardziej czyn(nosc)
                      smile)
                  • wiolkak Re: czy wy tez tak bez przerwy ryczycie? 10.01.06, 14:10
                    mój coś mówi o kastracji i sterylizacji w takich wypadkach, a co do łez to tez
                    mam oczy w mokrym miejscu odkąd urodziłam Kaśkę i zdecydowanie nie mogę oglądać
                    programów o chorych i bitych dzieciach, wtedy dodatkowo robię się agresywna
                    • mmala6 Re: czy wy tez tak bez przerwy ryczycie? 10.01.06, 16:16
                      a program "Kochaj mnie"? a zdejcia pobitych maluszkow w spzitalu? a Michalinka?
                      a Nkodem? a Witus?
                      Ryczalam jak durna za kazdym razem.....w pierwszym i drugim przypadku, bo tak
                      strasznie mi zal tych dzieci,tak bardzo bym chciala zeby mialy szczescie w
                      oczach i nie baly sie mamusi-alkoholiczki albo ojczyma-gwalciciela....

                      W pozostalych przypadkach-nie potrafie sobie wyobrazic tej pustki, tego
                      strachu,tej bezsilnosci, nie umiem i nie chce ale takie mysli przychodza same,
                      znienacka i wtedy biegne i sciskam Matusia tak mocno jak tylko moge...a on sie
                      smieje i patrzy na mnie myslac " mama, no co Ty sie wyglupiasz?"

                      ...i juz rycze, eh ,z Wami to tak zawsze...

                      Czy Wy tez tak macie, ze jestescie przekonane ze nikt na calym swiecie nie kocha
                      swojego dziecka tak jak Wy?
                      Innymi slowy, tak bardzo kocham Matusia, ze nie wyobrazam sobie ze ktos moze
                      kochac jeszcze mocniej!A ja pomysle, ze moze go nie byc, to przestaje oddychac....
                      • schaapje Mmala, jak ja teraz do pracy pojde 11.01.06, 07:49
                        taka rozmazana?

                        oczywiscie, ze nikt nie kocha swjego dziecka tak, jak ja kocham swoje. czesto
                        mowie do niej taki banal "kocham Cie najbardziej na swiecie" i chociaz wiem, ze
                        to kazdy tak moze powiedziec, to ja naprawde w to wierze - nikt jej tak nie
                        kocha, jak ja i ja nikogo nie kochalam i nie bede kochac tak, jak jej. no, moze
                        gdyby miala rodzenstwo, ale tego w tej chwili nie wiem....
                        • wenus.z.willendorfu Re: Mmala, jak ja teraz do pracy pojde 11.01.06, 08:14
                          Owieczko, musisz zmienić kosmetyki, bo te chyba są kiepskie- czytasz przez
                          chwilę forum i od razu rozmazana...wink
                        • mmala6 Owieczko 11.01.06, 09:59
                          ja TEZ mowie do Matusia, ze kocham go najbardziej na swiecie!!!i ja TEZ w to
                          wierze!!smile)
                          Mysle, ze jakby wszystkie mamy na calym swiecie tak czuly, myslaly i mowily
                          swoim dzieciom, to nie byloby tyle zla i nienawisci....
                          Eh...
                      • agus8 Re: czy wy tez tak bez przerwy ryczycie? 13.01.06, 12:17
                        oj mam tak samo, juz myślałam że jest cos nie tak... ryczę wszedzie, a juz jak
                        słysze o maltretowanych dzieciaczkach to matko- zabiłabym te świnie!!!
                        nie mogę sobie wypbrazic co czują rodzice Nikosia, Patryka, Kuby... przez
                        pierwsze dni jak wchodziłam na ich strony to ryczałam jak bóbr,a że w pracy, to
                        sobie wyobraźcie... O Michalince to nawet nie moogę wspomniec bo zaczynam
                        pociągać nosem. Oj... wrażliwośc i empatia chyba przy dzieciaczkach ruszyły,
                        tylko dlaczego tylko nam?skąd tyle krzywdy własnym dzieciom rodzice robia? A
                        wyobrażacie sobie co czuł Michałek wrzucany do wisły?to przecież nie ludzie!!!!
                        oj... i znów chlipocze...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka