ezrapound
15.01.06, 14:59
Oto, co mówi mój lekarski mąż. Otóż istotnie trwają bardzo zaawansowane
badania nad nową doustną szczepionką przeciwko rotawirusowi. To nie jest ta
sama szczepionka, o której pisała Kangur (Stany Zjednoczone, lata 90's,
komplikacje jelitowe). Tamta szczepionka była stosowana tylko przez około 6
miesięcy, z powodu tych skutków ubocznych właśnie (które zdarzały się
ekstremalnie rzadko i nigdy nie udowodniono jednoznacznie, że to z powodu
rzeczonej szczepionki). Potem ją wycofano.
Nowa szczepionka nie powoduje, podobno, tych skutków ubocznych. W Wielkiej
Brytanii badania są w fazie końcowej. Najprawdopodobniej wkrótce ta
szczepionka będzie dopuszczona do obiegu w Wielkiej Brytanii. Będzie ją można
stosować u niemowląt. W brytyjskim spisie leków z września 2005 nie ma
jeszcze nawet wzmianki o tej szczepionce, ale mąż twierdzi, że w nowym spisie
(który otrzyma lada dzień) powinien już mieć jakieś bardziej szczególowe
informacje. Wydaje mi się, że szansa na to, aby ona pojawiła się w Polsce już
w lutym jest raczej niewielka - ale o tym nic narazie nie wiemy. W każdym
razie, to prawda, jest nowa szczepionka, a więc jest też nadzieja, że wkrótce
będzie dostępna u nas. Następnym razem napiszę więcej o składzie i działaniu
tej szczepionki.