Dodaj do ulubionych

Wypłaczę się Wam w mankiet, dobrze?

21.01.06, 21:13
To chyba koniec karmienia Klusi piersią sad((((((((((((((((
Ma tak obolałe dziąsła, że nie może ssać, ja laktatorem nic nie mogę
wyciągnąć (nie wiem, jak ona to robi, ale jak ją nic nie boli, to wyciąga
dowolne ilości), Klusia nie umie pić z butelki, no koszmar mówię Wam! Dzisiaj
po raz pierwszy dostała kaszkę na Bebilonie HA. W domu nikt mnie nie potrafi
zrozumieć, ale wiem, że Wy doskonale wiecie, jak się czuję. Buuuuuuuuuuuuu!!!!
Obserwuj wątek
    • matylda301 Re: Wypłaczę się Wam w mankiet, dobrze? 21.01.06, 21:35

      • mooh Re: Wypłaczę się Wam w mankiet, dobrze? 21.01.06, 21:41
        Będę walczyć jak lwica, ale strasznie mi smutno. Najbardziej denerwuje mnie ten
        cholerny laktator.
        • xemm1 Re: Wypłaczę się Wam w mankiet, dobrze? 21.01.06, 21:54
          Oj Mooh doskonale wiem co czujeszsad Szymcio "odstawił się" od biustu w 10 m-
          cu, a ja w związku z tym miałam strasznego doła sad
          A czy te obolałe dziąsła to w związku z ząbkami? Czy kaszkę Zosia dostała
          łyżeczką?
          A z laktatorem to faktycznie koszmarrrr, o ile na początku karmienia mogłam
          odciągać spore ilości mleka, to później jak odciągnęłam 60 ml to sukces,
          podczas gdy Malunio spokojnie się najadał, czyli nie była to kwestia małej
          ilości pokarmu...
          • mmala6 Re: Wypłaczę się Wam w mankiet, dobrze? 21.01.06, 22:00
            nie wiem jak Cie pocieszyc, bo ja akurat nie wiem co czujeszsadtzn rozumiem tak
            na rozsadek ale nie z wlasnego doswiadczenia.Bardzo mi przykro, moze jednak
            jeszcze sie uda?Jak Klusia nie moze ssac z piersi to z butelki tez nie
            pociagnie, tak bywa przy zabkowaniu, ze dzieci nie chca jesc.
            A moze jakis inny laktator by pomogl?nie znam sie ale pewnie sa lepsze i gorsze...
            Trzymaj sie kochana!nawet jesli, to mleko modyfikowane nie jest zle (choc Tobie
            chyba nie o to chodzi ze zle, tylko ze karmic piersia nie mozesz....).Bedzie
            dobrze, daj malej szansesmile
          • mooh Re: Wypłaczę się Wam w mankiet, dobrze? 21.01.06, 22:20
            xemm1 napisała:

            > > A czy te obolałe dziąsła to w związku z ząbkami? Czy kaszkę Zosia dostała
            > łyżeczką?

            Zdecydowanie ząbki. Najgorzej, że ona jest strasznie głodna. Kaszkę dostała
            łyżeczką, ale samego mleka łyżeczką nie chciała pić, bo się krztusiła. O butli
            już nie wspomnę. Nie wiem, co mam robić. Te zęby potrafią jej dokuczać całymi
            dniami, a przecież nawet jeśli będzie na każdy posiłek dostawać kaszkę, to
            jakoś przecież MUSI pić.

            > A z laktatorem to faktycznie koszmarrrr, o ile na początku karmienia mogłam
            > odciągać spore ilości mleka, to później jak odciągnęłam 60 ml to sukces,
            > podczas gdy Malunio spokojnie się najadał, czyli nie była to kwestia małej
            > ilości pokarmu...

            U mnie dokładnie to samo. Tyle, że ja maksymalnie łyżeczkę sad
            • mmala6 Re: Wypłaczę się Wam w mankiet, dobrze? 21.01.06, 22:28
              a jakbys jej tuz przed karmieniem wysmarowala dziasla zelem, zeby jej dziasla
              "zmrozilo", to moze by tak nie czula?Probowalas?
              A cos zimnego?zimne mleko nie jest zbyt dobre ale moze....?
              podobno to dzieci lepiej przyjmuja bo chlodzi dziasla.Pisze podobno, bo moj
              zarlok to je wszystko i zawsze, z goraczka i w apogeum zabkowania.
              • mooh Re: Wypłaczę się Wam w mankiet, dobrze? 21.01.06, 22:31
                Próbowałam żelu, gryzaków z wodą, gryzaków bez wody, paracetamolu, nawet
                homeopatii próbowałam. I nic. Q..wa, nienawidzę tych zębów!
                • mmala6 Re: Wypłaczę się Wam w mankiet, dobrze? 21.01.06, 22:36
                  Biedulka Klusia, najgorsze ze jest glodnasadcos trzeba wymyslic...moze zamiast
                  mleka dwie kaszki skoro jej tak wchodza,nie wiem, glosno mysle...albo mleko z
                  musem jablkowym-geste, zimne i slodkawe (czy ona juz je inne rzeczy?)...no albo
                  jednak powalczyc z mlekiem i lyzeczka, niech wychalapie ale moze cos zje przy
                  okazji.I lepiej chlodne, bo cieple na bolace dziasla to niedobrze, jeszcze
                  bardziej boli.
                  Ja tez ich nienawidze!szczerze!i odliczam ile jeszcze nam zostalo...eh, ciagle
                  wiecej niz mniej...
                  • mooh Re: Wypłaczę się Wam w mankiet, dobrze? 21.01.06, 22:41
                    Mleko z musem jabłkowym to może być myśl. Jeszcze jabłka nie jadła, ale
                    planowałam wprowadzic za tydzień. Teraz dostała marchewkę (patrz Galeria smile)
                    ale dzisiaj zauważyłam jakieś zmiany na skórze jej głowy. Albo od marchewki,
                    albo od płynu do kąpieli Skarb MAtki, który kupiłam z braku Nivei. Mam
                    nadzieję, ze to ten płyn.
                    • xemm1 Re: Wypłaczę się Wam w mankiet, dobrze? 21.01.06, 22:48
                      Oj bidulki jesteście obie sad
                      Mooh a próbowałaś może ręcznie odciągać pokarm, miałam koleżankę, która za
                      pomocą laktatora odciągała znikome ilości, ale ręcznie szło jej nieźle...może
                      tak spróbuj...
                      • mmala6 Re: Wypłaczę się Wam w mankiet, dobrze? 21.01.06, 22:54
                        Na pewno od plynu!!od marchewki nic sie nie robiwink
                        A skoro mialas dac jablko za tydzien, to moze sprobuj wlasnie teraz.Tydzien
                        Klusi nie zbawi a moze uda jej sie zjesc.Co prawda na poczatek i tak niewiele
                        tego musu ale zawsze cos.Polecam musy Bobovity w czteropakach po 100g.Albo
                        zwykle jabluszko w sloiku.
                        • mooh Re: Wypłaczę się Wam w mankiet, dobrze? 21.01.06, 22:58
                          Już nawet kupiłam jabłko Gerbera w malutkich słoiczkach, tak na początek.
    • ezrapound Re: Wypłaczę się Wam w mankiet, dobrze? 22.01.06, 10:28
      Mooh, kochana, doskonale Cię rozumiem! Moje dziecko odstawiło się od piersi po
      ukończeniu 5 miesiąca. Nie było mowy o powrocie do ssania! Od tamtej pory
      odciągam laktatorem (już bite 2 miesiące), ale mleka jest coraz mniej, myślę,
      że to już tylko kwestia dni. Dokarmiam ją mieszanką. Wtedy miałam okropnego
      doła. Ale teraz już się nie martwię. Uważam, że 7 miesięcy karmienia to
      baaaaardzo długo (ja od początku miałam z tym duże problemy). A Twoje dziecko
      ma już pół roku! Karmiłaś ją przez bite 6 miesięcy! To strasznie długo. Dałaś
      jej to, co najważniejsze, dostała wszystkie przeciwciała i bliskość mamy.
      Pomyśl sobie, że przynajmniej nie będziemy miały problemu z dwulatkiem, którego
      za żadne skarby świata nie udaje się odstawić, chociaż dla takiego dziecka
      mleko matki nie ma już ŻADNEGO znaczenia zdrowotnego (nikt mi nie wmówi, że
      ma). Siostra mojego męża ma 2,5 roczną córeczkę, która nadal nie potrafi
      zrezygnować z piersi. To jest naprawdę poważny problem u nich w rodzinie.
      Odciąganie laktatorem jest okropne. Jeśli masz ochotę walczyć laktatorem to
      mogę Ci dać jedną wskazówkę (jako mama laktatorowa o długim stażu). Odciągaj
      nawet jeśli nic nie leci, po 10 minut z każdej piersi. Potem zrób pół godziny
      przerwy i zwnowu odciągaj - wtedy będzie leciało ciurkiem. Ale nie walcz za
      wszelką cenę, naprawdę, pół roku karmienia to DUŻO. Ja sobie nie dam wmówić, że
      to mało, bo standard to dwa lata, a najlepiej pięć. Trzymaj się!
      • pampeliszka Re: Wypłaczę się Wam w mankiet, dobrze? 22.01.06, 14:57
        Mooh, ja tez nie wiem, czy na Twoim miejscu bym nie skorzystala z okazji...
        Malgol walczy o biusty jak lew i to odstawianie pewnie u nas jeszcze potrwa,
        poki co sie ciesze, ze zredukowalam o polowe.
        Nie bedziesz musiala potem sie meczyc.Podobno najwazniejsze jest pol roku
        karmienia piersia,a to Ci sie udalo.
    • wiolkak Re: Wypłaczę się Wam w mankiet, dobrze? 22.01.06, 15:46
      a dawałaś jej coś innego poza paracetamolem, spróbuj Ibufen u nas zadziałał
      cudownie zarówno przy gorączce jak i bólach dziąseł podczas zabkowania - jestem
      ostatnio fanką tego specyfiku
      • mooh Dziękuję Wam, dziewczynki, za wsparcie 22.01.06, 16:13
        i za cenne rady. Spróbuję podać Ibufen, może trochę złagodzi ból. Najgorsze
        jest to, że Zosia chce ssać, ale nie może, biedulka. Jak ją niosę blisko
        piersi, to najchętniej przyssałaby się przez bluzkę. Otwiera dziobek i wyciąga
        głowę, a mi się serce kroi, bo wiem, że jak tylko zacznie ssać, zaraz odskoczy
        od piersi z płaczem. Ani ona, ani ja jeszcze chyba nie jesteśy gotowe na
        odstawienie od biustu. Wczoraj, jak już jej się trochę poprawiło, zjadła
        całkiem sporo i zasnęła przy piersi, chociaż zazwyczj już tego nie robi i nie
        pozwoliła się odłożyć. Spała tak z otwartą buzią, nawet nie trzymając w niej
        piersi, ale bardzo potrzebowała być blisko cyca. Planowałam karmić ją do mniej
        więcej ósmego, dziewiątego miesiąca, a potem powoli zacząć ograniczać, żeby
        około roczku zupełnie odstawić. Jeszcze powalczę. Nie każdy dzień jest tak
        paskudny jak wczorajszy, ale przez takie właśnie dni mam problemy z laktacją.
        • pampeliszka Re: Dziękuję Wam, dziewczynki, za wsparcie 22.01.06, 17:16
          A skoro ona chce, to moze faktycznie zmus sie do jakiegos recznego laktatora,
          zeby mleko nie zanikło. Przeciez te dziasla nie mogą byc wiecznie opuchniete.
          Trzymajcie sie dzielnie, dzielne Moohy.
          • wiolkak Re: Dziękuję Wam, dziewczynki, za wsparcie 22.01.06, 17:52
            ja myśle, że większym problemem jest ból piersi, bo od czasu do czasu Zosia
            jednak pociągnie, a przez kilka dni raczej o zaniku nie ma co mówić.
            Kaśka ostatnio doiła mnie 4 razy, a i to bardziej sentymentalnie niż w celach
            czysto żywieniowych więc miałam już fajnie unormowany, mały "przypływ", jak
            dostała gorączki i nie chciała pić nic prócz cyca to znowu szybciutko mi sie
            laktacja wzmogła, śmiało wykarmię nienapasionego noworodkawink
            a Ibufen jest rewelacyjny!!!
        • kangur4 Re: Dziękuję Wam, dziewczynki, za wsparcie 22.01.06, 21:53
          Mooh, daj znać co tam się dzieje u Was. Czy udało się zmniejszyć ból dziąseł?
          Czy Klusia coś zjadła? Jak tam Twój biust?

          Trzymam kciuki i czekam na wieści
          • mooh Re: Dziękuję Wam, dziewczynki, za wsparcie 22.01.06, 22:02
            Dziś było trochę lepiej, zęby nieco odpuściły i karmiłysmy się w miarę
            normalnie. Czy to normalne, że jednego dnia rosną, potem na dwa dni przestają,
            potem przez tydzień rosną, jeden dzień odpuszczają? Wykończy mnie ta huśtawka,
            o Klusi już nie wspomnę.
            • kangur4 Re: Dziękuję Wam, dziewczynki, za wsparcie 22.01.06, 22:07
              Podobno normalka, niestety. No, ale chyba lepiej, żeby odpuszczało raz na jakiś
              czas, prawda?
              Najlepiej, żeby wtedy Klusia najadała się na zapas wink.

              Cieszę się, że dziś było lepiej.
              • mooh Re: Dziękuję Wam, dziewczynki, za wsparcie 22.01.06, 22:14
                Tak, te dni, kiedy zęby dają spokój są cudowne. Zosia jest wtedy w szampańskim
                nastroju, śmieje się gaworzy, piszczy, próbuje wymawiać sylaby. Jednym słowem
                obie odżywamy. Najgorsze jest to, że u niej ząbkowanie zaczęło się dość
                wcześnie, jak miała 4 miesiące wyrosły jej pierwsze 2 na dole. Takiego maluszka
                trudno jest jakoś zabawić, żeby odwrócić uwagę od bólu. Ale na szczęście bywają
                dni takie jak dziś.
                • magdalena_dem Re: Dziękuję Wam, dziewczynki, za wsparcie 22.01.06, 23:00
                  jeszcze wrócę do tematu odciągania, też kiedyś musiałam kilka razy odciągnąć
                  pokarm, Zauważyłam, że zwykle na początku bardzo słabo idzie i poprosiłam o
                  pomoc męża wink Chodzi tylko o lekkie podessanie, aby mleko nabiegło do kanalików.
                  Może pomoże??
            • pampeliszka Re: Dziękuję Wam, dziewczynki, za wsparcie 22.01.06, 22:11
              To fajnie, ze masz czas na oddech. U nas wyszły te górne jedynka i dwojka prawe,
              a lewa wciaz sie czai i wyglada, ze juz-juz i drugi tydzien mija. Ale mlodziez
              sie uspokoila, wiec pewnie jest teraz przerwa.
    • kura17 odciaganie mleka 23.01.06, 09:20
      Mooh, walczcie dzielnie z Klusia smile
      gdybys chciala/musiala odciagac mleko laktatorem, to mozesz do mnie napisac na
      priva. ja odciagam juz ponad 8 miesiecy... i caly czas (poza kilkoma tygodniami
      na poczatku) odciagalam wystarczajaco mleka, by kurczaka wykarmic (w apogeum
      sciagalam dziennie 1.5 litra mleka...). a na poczatku NIC nie lecialo... ponoc
      piersi musza sie do laktatora przyzwyczaic. u mnie na poczatku pomogl taki
      "myk": sciagalam laktatorem - nic... nacisnelam piers reka i lalo sie... wiec
      sciagalam recznie troche, a potem przystawialam latator. pomagalo. po 3 razach
      juz lecialo tylko do laktatora, nie bylo potrzeby sciagac na poczatku recznie.
      powodzenia! mam troche doswiadzenia ze sciaganiem, mozesz zawsze napisac.
      • mooh Kura 23.01.06, 10:40
        Dzięki stokrotne. Na pewno skorzystam z Twojej rady z uciskaniem ręką i jak
        tylko minie mi złość na to ustrojstwo, to zabiorę się za ściąganie.
        • kura17 Re: Kura 23.01.06, 11:01
          Mooh, NIE MOZESZ sie zloscic! mleko "robi sie" w glowie smile wisz, dobrze robi
          patrzenie na dziecko, gdy sie sciaga smile albo myslenie o dziecku! wtedy mleko
          latwiej plynie smile ja sobie zawsze powtarzalam (gdy poczatki byly trudne i czasem
          "suche") "to dla jasienka, musi byc duzo mleka, bo dziecko glodne" smile musisz sie
          wyluzowac przy sciaganiu - mleko masz, wiec to kwestia "oddania" laktatorowi smile
          ja przezylam nawet operacje synka bez zmniejszenia laktacji (a stres to
          najgorszy wrog), tak silno wierzylam, ze musze dac rade smile i ciagle daje smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka