kubona
14.02.06, 22:28
romantyczną kolację szlag trafił bo obiadowe pierogi okazały się tak dobre że
nic innego nie chciał jeść, stan konta przeraził i doszliśmy do wniosku że
prezentów sobie nie robimy - do końca lutego musze zapłacić za szkołę, po
czym wieczorem idąc zaglądając do kubusia znalazłam na łózku pudełko
czekoladek -wiśnie w likierze...oczywiście sam je zje bo ja nie lubię
alkoholu w słodyczach....i teraz mi głupio bo nic mu nie kupiłam.....