Dodaj do ulubionych

kiedy pierwszy raz na basen?

15.02.06, 22:34
Mój bobas ma skończone 6 m-cy. byliśmy już z nim na basenie, ale nie jestem
pewna czy nie za szybko.Pluskaliśmy sie ok 30min i nic mu nie było. Teraz
znowu się chcemy wybrać. Kiedy wy zaczynaliście taką przygodę ze swoimi
maluszkami? Wiem że są szkoły pływania dla niemowląt ale to zobowiązuje do
konkretnych terminów , więc wolę sama kiedy chce korzystać z basenu.Mały był
zachwycony, ale nie wiem jakie może być ryzyko? Czekam na odp. pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mmala6 Re: kiedy pierwszy raz na basen? 15.02.06, 22:39
      im wczesniej tym lepiej.Ja bylam pierwszy raz z Mateuszkiem jak mial 4
      m-ce.Teraz chodzimy na zajecia organizowane i sa tam bobasy trzymiesieczne.
      Jak maly to lubi to super!Moj lubial wlasnie jak byl malutki, potem dlugo nie
      chodzilismy i teraz sie troszke stresuje.Szkodasad
      • gosiekbia Re: kiedy pierwszy raz na basen? 15.02.06, 23:16
        a jak miał 4 miesiące to byłaś z Nim na zajęcizch z instruktorem, czy sama? p.s.
        super chłopak!!!
        • mmala6 Re: kiedy pierwszy raz na basen? 16.02.06, 08:14
          dziekismilebylismy sami.Z instruktorem dopiero od miesiaca.
    • pegaz_mk Re: kiedy pierwszy raz na basen? 16.02.06, 08:31
      Z naszym bąblem zaczęliśmy od 6-tego miesiąca, ale można już wcześniej, nawet chyba wskazane. Dziecko powyżej 6 miesiąca powoli traci wrodzone odruchy pływania w wodzie.
      Chodzimy na zorganizowane zajęcia z intstrukorem, trochę drogo niestety, ale za to mamy komfort, że nie zrobimy małemu nic złego i w miarę optymalnie wykorzystamy basen.
      Ryzyka nie ma wielkiego - warto pogadać z lekarzem, upewnić się, czy ma odruch wykrztuśny, że nie ma zapalenia dróg moczowych. No i oczywiście uważać, żeby dziecka nie przestraszyć i nie zniechęcić, na zajęciach zawsze zaczynamy stopniowo, od spryskiwania główki wodą, potem polewania, zanurzenie tylko na chwilę, i potem zanurzenie i przepłynięcie kilkudziesięciu cm.
      O tym, że basen powinien spełniać jakieś standardy nie muszę chyba pisać - ważne, żeby woda nie była chlorowana, tylko ozonowana, no i miała przyzwoitą temperaturę (np. w jacuzzi) - w naszym wypadku jest to 30-33stopnie, aquapark w Sopocie.

      Miłej zabawy!
    • pampeliszka Re: kiedy pierwszy raz na basen? 16.02.06, 09:02
      My tez od pol roku. Dzis idziemy znowu po prawie 2mcznej przerwie i sie troche
      obawiam, jak bedzie.
    • ewa_mama_jasia Re: kiedy pierwszy raz na basen? 16.02.06, 11:20
      Był podobny wątek zdaje się, że na Niemowlaku. Pisałam tam o naszych wycieczkach
      na basen. Widzę, że ja zaczęłam z Was najszybciej, mały miał 2 miesiące.
      Jak idziesz na basen w którym organizują specjalne treningi dla niemowląt, masz
      dużo większą wygodę - odrębne szatnie, przewijaki, podniesioną temperaturę wody
      i powietrza, odrębny basen....
      Nie ryzykowałabym z dzieckiem poniżej roku chodzenia na "dorosły" basen.
      • pampeliszka Re: kiedy pierwszy raz na basen? 16.02.06, 11:26
        W Olomoucu zajecia grupowe sa dopiero od 5,5 m-ca, wczesniej indywidualna wanna
        z instruktorem.
        • ewa_mama_jasia Re: kiedy pierwszy raz na basen? 16.02.06, 12:36
          Na basenie koło mnie dolna granica to 2 miesiące. Bałam się trochę, poszłam na
          pierwsze próbne zajęcia, później przez tydzień bacznie obserwowałam małego.
          ponieważ nie zauwazyłam żadnych skutków ubocznych, chodzimy regularnie.
          Pam, na którą dziś idzesz? My na 17.30.
          • pampeliszka Re: kiedy pierwszy raz na basen? 16.02.06, 12:45
            na 13.45, chyba musze zaraz isc Malgosie obudzic, zeby cos zjadla, bo bedzie
            marudzic z glodu.
            na szczescie mamy 4 min szybkim tempem na ten basen
            • ewa_mama_jasia Re: kiedy pierwszy raz na basen? 16.02.06, 12:49
              Wózkiem w tempie spacerowym mam 15 - 20 minut. Więc mały przy okazji zalicza spacer.
    • ajk10 Re: kiedy pierwszy raz na basen? 16.02.06, 11:34
      im wczesniej tym lepiej! my zaczelismy jak mały miał 7 m-cy, młodsze dzieci radziły sobie dużo lepiej.
      Polecam specjalne zajęcia dla niemowląt - instruktorzy wiedzą jak dzieci oswoić z wodą, urozmaicają dzieci róznymi akcesoriami, zauważayłam, że na zajęciach są ćwiczenia, które symulują sytuacje nagłego znalezienia się wodzie (np. zsunięcia się z brzegu itp.) i to wydaje mi się najcenniejsze - małe dziecko nie nauczy się pływać żabką, ale jak nasz synek nagle znajdzie się pod wodą, to spokojnie sobie wypłynie i się nie zakrztusi.
      • jus26 Re: kiedy pierwszy raz na basen? 16.02.06, 13:51
        cześć, dziewczyny jaki w Warszawie basen byście poleciły dla takich maluchów?
        pozdr
        • ewa_mama_jasia Re: kiedy pierwszy raz na basen? 16.02.06, 14:16
          Sprawdź sobie stronę www.mamatataija.pl . Ja chodzę na Kasprzaka.
    • z1mka a ja też sie podepnę 16.02.06, 13:58
      prosze powiedzcie mi, czy jak chodziłyscie na basen to taki normalny bo sie tyle
      oczytalam o wodzie ze musi byc ozonowana i takie tam sraty taty. Wiem, ze ponoc
      w Rz-wie jest basen ze szkólką ale ja mam 200 metrow od domu zwykly bazen z
      normalna woda i zastanawiam sie czy moge Marysie zabrac?????
      • ewa_mama_jasia Re: a ja też sie podepnę 16.02.06, 14:18
        Twoja decyzja. Tylko żeby było wygodnie Tobie i dziecku oraz żeby nie zaszkodzić
        jej. Baseny dla niemowląt mają czyściejszą wodę (podobno), cieplejszą
        temperaturę wody i powietrza, przewijaki, odzielne szatnie. No i zabawki, żeby
        pływanie nie było nudne.
        Ja nie zabrałabym na razie dziecka na dorosły basen.
        • ajk10 Re: a ja też sie podepnę 16.02.06, 19:35
          ewa_mama_jasia napisała:

          > Twoja decyzja. Tylko żeby było wygodnie Tobie i dziecku oraz żeby nie zaszkodzi
          > ć
          > jej. Baseny dla niemowląt mają czyściejszą wodę (podobno), cieplejszą
          > temperaturę wody i powietrza, przewijaki, odzielne szatnie. No i zabawki, żeby
          > pływanie nie było nudne.
          > Ja nie zabrałabym na razie dziecka na dorosły basen.

          a jest coś takiego jak baseny tylko dla niemoląt??? Ja znam kilka miejsc w Warszawie, gdzie są zajęcia dla maluchów, ale odbywaja się na normalnych basenach, ew. w ich częściach rekreacyjnych, tam gdzie płytko i woda cieplejsza. Ja sama chodzę z dzieckiem do fitness clubu, na zajęcia z dziećmi podgrzewaja wodę, w szatni są przewijaki, instruktorka ma mnówstwo zabawek i akcesoriów pływackich, ale basen służy też dorosłym (pływanie, aquq aerobic itp).
      • pegaz_mk Re: a ja też sie podepnę 16.02.06, 14:28
        Nie wiem czy to takie sraty taty smile

        Generalnie chlor może wywołac uczulenie, ale z drugiej strony co nie może... Musisz po prostu być ostrożna i obserwować małą, ew. poradzić się jakiegoś kompetentnego lekarza. Z mojego doświadczenia wiem, że po chlorowanej wodzie szczypią mnie oczy, co może dziecko zniechęcić.

        Jest jeszcze jedna kwestia - temperatura wody. W naszym przypadku zajęcia odbywają w jacuzzi z ustaloną temperaturą w przedziale 30-33stopnie. Niedługo przenosimy się na większy basen, gdzie będzie to mniej, ale chyba i tak conajmniej 26-27 stopni (dzieciaki 10mcy i więcej).

        I na koniec, ew. higiena na basenie - jeżeli stary, to może być różnie, niewydolne filtry, nie zawsze zgodne z normami i takie tam sraty taty. Na nowszym obiekcie rzecz jasna gwarancji na czystość nie ma, ale jest większa szansa smile
        • z1mka Re: a ja też sie podepnę 16.02.06, 14:36
          sraty taty to skrót od wszelkich innych zaleceń, które znam bardzo dobrze,
          proszę mnie nie łapać za słówka, sobie tak żartujęsmile
          Tylko, że wcześniej dziewczyny pisały, ze bywały też nie w "przedszkolach
          pływackich" to jestem ciekawa czy na normalnych basenach?
          Basen mam b. nowoczesny wszystko jest jak najbardziej oki.
          Bardzo chce zabrac Marysie na basen bo ona wprost uwielbia chlapanie się w
          wodzie... a tu z drugiej strony czytam właśnie, że ten basen z Przedszkolem w
          Rzeszowie - bo tam mi najbliżej - to też ma zwykła wodę chlorowaną, tylko, że
          cieplejszą i że są zabawki. I kurde jak tu się na coś zdecydować... wymiękam!
          Czemu mieszkam na takim zadupiu!!!???
          • ewa_mama_jasia Re: a ja też sie podepnę 16.02.06, 14:51
            Zadupie też ma swoje plusy.
          • pegaz_mk Re: a ja też sie podepnę 16.02.06, 14:57
            z1mka napisała:

            > sraty taty to skrót od wszelkich innych zaleceń, które znam bardzo dobrze,
            > proszę mnie nie łapać za słówka, sobie tak żartujęsmile

            No, ja też żartuję, a przynajmniej usiłuję wink

            > Basen mam b. nowoczesny wszystko jest jak najbardziej oki.
            > [...] a tu z drugiej strony czytam właśnie, że ten basen z Przedszkolem w
            > Rzeszowie - bo tam mi najbliżej - to też ma zwykła wodę chlorowaną, tylko, że
            > cieplejszą

            To się nie przejmuj za bardzo, tylko spróbuj! Potraktuj to podobnie jak wprowadzenie nowego elementu do diety, nie dawaj przez parę dni żadnych innych nowości i obserwuj reakcję, czy nie ma uczulenia.
            Uważaj tylko na temperaturę, jeżeli widzisz, że mała bardzo marznie to sio z wody i tyle. Zresztą w wodzie podstawa, to się ruszać, wtedy nie jest tak zimno.

            > Czemu mieszkam na takim zadupiu!!!???
            Hehe, 'na pocieszenie' dodam, że Gdańsk to też straszne zadupie basenowe, dorosłych basenów jak na lekarstwo i drogie okropnie. A z dzieckiem to musimy do Sopotu dylać do Aquaparku ( jeszcze bardziej okropnie drogosmile )
            • z1mka Re: a ja też sie podepnę 16.02.06, 15:03
              no tak, a przecież codziennie kąpiemy dziecko również w wodzie chlorowanej,
              tylko, że chyba stężenie mniejsze.
              Taka kąpiel basenowa to i tak 30 min max.
              Tylko drogie troche to przedszkole, ale mimo wszystko bym sie skusila... no i
              ciekawe co na to nasz lekarz pediatra...
              Gdańsk to zadupie basenowe, bo macie morze, to po co wam baseny??? drzewo to
              lasu znosić??? smile))
              • ewa_mama_jasia Re: a ja też sie podepnę 16.02.06, 15:16
                Dokładnie. Spróbuj i zobaczysz. Gdybyś miała wybór to co innego. A tak a propos
                - ile karnet na basen w przedszkolu? Ja płacę 260 zł za 12 tygodni (1 spotkanie
                30 minut tygodniowo).
              • pegaz_mk Re: a ja też sie podepnę 16.02.06, 15:35
                Z lekarzami to też ciekawa sprawa: jedni pełni entuzjazmu i otwarci na nowinki, inni z kolei będą Cię odsądzać od czci i wiary. Po prostu niestety trzeba podjąć 'męską' decyzję, chociaż czasami warto ich słuchać wink Poszukaj w internecie jakie są przeciwskazania do basenu i skonsultuj z lekarzem pod kątem nich właśnie, a nie ogólnie tematu chodzenia na basen.

                Morze... wierz mi, nawet jeżeli nie jest chlorowane, o uczulenie tam nietrudno. Poza tym zrobienie z mojego małego komandosa morsa odłożę jednak o parę lat smile

                Co do cen, to niestety niemałe:
                11 zajęć (ok 3 miesiące) 280zł 1,5h przebywania w Aquaparku dla dziecka i rodzica, w tym 30 min. zajęć. Wejściówka dla drugiego rodzica 20zł godzina.
                • magdalena_dem Re: a ja też sie podepnę 17.02.06, 10:50
                  jeździliśmy do Gdańska na basen na Chełm, jest duży basen z cieplejszą wodą dla
                  małych dzieciaczków. Korzystaliśmy ze szkoły pływania Dzidziuś, bardzo byłam z
                  niej zadowolona. Cena 240 zł za 12 zajęć po 0,5h. Od marca znów zaczynamy tam
                  chodzić wink
                  • enja11 Re: a ja też sie podepnę 17.02.06, 11:23
                    i wychodzi na to, że Wrocław jest droższy od Warszawy i Gdańska. My płacimy aż
                    300 za 12 zajęć!
                    A my z Jachem zaczęliśmy chodzić jak miał 4 miesiące. Bardzo dobrze to znosił.
                    Woda chlorowana, ale nie zauważyłam żadnych uczuleń. Na początek polecam
                    zajęcia z instruktorem - pokaże jak się zabrać do tego 'pływania' z
                    niemowlakiem. Potem jak kto woli - my co koniec kursu zastanawiamy się czy nie
                    zacząć chodzić indywidualnie, ale zawsze decydujemy się na zorganizowane
                    zajęcia - powód jest prosty: sama nie wymyśliłabym tylu ćwiczeń, a poza tym na
                    kursie jest kupa zabawek i akcesoriów pływackich, a nie wyobrażam sobie
                    chodzenia z wiadrem zabawekwink
                    • ewa_mama_jasia Re: a ja też sie podepnę 17.02.06, 11:31
                      Faktycznie Wrocław jest droższy. Nie przypuszczałabym. Ja na razie nie myślę o
                      zajęciach bez instruktora. To co powiedziałaś - pokazuje nowe ćwiczenia, daje
                      zabawki. Jak skończymy aktualny kurs chyba będziemy chodzić nadal.
                    • mmala6 Re: a ja też sie podepnę 17.02.06, 11:32
                      Enja, nasza woda jest chlorowana? jestes pewna? ja slyszalam, ze jest ozonowana,
                      no i nie czuc chloru.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka