Dodaj do ulubionych

Kupny problem

16.02.06, 08:40
Znowu niekoniecznie ładnie pachnący problem. Jak się domyślacie, chodzi o
kupę. A konkretnie o śluz podbarwiony krwią w kupie po wprowadzeniu nowej
zupki. Była tego odrobina, więc skłaniam się ku temu, by jeszcze obserwować i
pójść do lekarza jeśli się to będzie powtarzać. A może pójść od razu? Proszę
o kilka rad, potem możecie zbuszować ten wątek.
Obserwuj wątek
    • pampeliszka Re: Kupny problem 16.02.06, 09:00
      Mooh, ja jestem skrajna, jesli chodzi o bieganie do lekarza z kazdym problemem,
      wiec kiedy Malgosia miala kilka razy sluz, to ja oczywiscie czekalam, co bedzie
      dalej. I po 2-3 kupkach mijało.Ale co do krwi (na pewno to nie były buraczki?)
      to pewnie bym troche spanikowala i zadzwoniła, zeby zapytac, co zrobic. Masz
      fajnego lekarza? To co Ci szkodzi zadzwonic, przestaniesz sie martwic.
      • mooh Re: Kupny problem 16.02.06, 09:05
        Ten śluz był tylko lekko różowy, a buraczków jeszcze nigdy nie jadła. Nie
        robiła kupy od trzech dni, dostała czopka glicerynowego, wczoraj była
        pierwsza "transza", a dziś rano druga, z tym śluzem właśnie. Może jakieś
        naczynko pękło z wysiłku?
        • ezrapound Re: Kupny problem 16.02.06, 09:10
          Opisałam mężowi sytuację i on mówi, że jeśli nie ma innych objawów, tylko ta
          odrobina krwi, to na 99,9% nie jest to nic poważnego - ale, że on radziłby iść
          od razu do lekarza, niech pomaca brzuch i upewni się, że nic się złego nie
          dzieje w przewodzie pokarmowym.
      • ezrapound Re: Kupny problem 16.02.06, 09:07
        Jeśli jesteś pewna, że to krew, to ja bym poszła na wszelki wypadek od razu do
        lekarza. Tak też radzi mój lekarski mąż, żeby w takiej sytuacji nie czekać. Nie
        panikować, ale od razu iść to skonsultować. A co dałaś do jedzenia?
        • mooh Re: Kupny problem 16.02.06, 09:09
          Zupkę jarzynową Bobo Vity
          • xemm1 Re: Kupny problem 16.02.06, 10:24
            Tak jak pisze Ezra, ja też chyba skonsultowałabym to z lekarzem, kurcze co za
            składnik tej zupki mógł tak podrażnić jelita??!
            To już wiem dlaczego Szymuś nigdy nie chciał tknąc Bobvovity...
    • mooh Re: Kupny problem 16.02.06, 10:28
      Dzwoniłam do przychodni. Pediatra powiedziała, że to zapewne z wysiłkowego
      parcia i nie mam się przejmować. Poleciła przyjść, jeśli problem się powtórzy.
      Będę dawać Klusi codziennie łyżeczkę suszonych śliwek Gerbera, to może się
      poprawi z tymi kupami.
      • xemm1 Re: Kupny problem 16.02.06, 10:34
        hmmm czyli konsystencja zupełnie odbiega od biegunki..
        Myślałam, że Klusia ma rozwolnionko i stąd pomyślałam o podrażnionych jelitach,
        ciągle mam w pamięci te kupy rotawirusowe w szpitalu i stąd to skojarzenie...
        • pampeliszka Re: Kupny problem 16.02.06, 11:44
          Mooh, nastepna kupa bedzie w porzadku. I nie omieszkaj nam o tym napisac...
          • mooh Re: Kupny problem 16.02.06, 12:41
            Obiecuję, będziecie miały relację na żywo smile
            • pampeliszka Re: Kupny problem 16.02.06, 12:43
              hehe, nie musi byc ze zdjeciami...
              • mooh Re: Kupny problem 16.02.06, 12:45
                Szkoda, że nie można rejestrować zapachu na mp3
                • pampeliszka Re: Kupny problem 16.02.06, 12:46
                  no jak by Ci tu delikatnie powiedziec... komu szkoda, temu szkoda...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka