Dodaj do ulubionych

Teraz u nas problem z jedzeniem... :-(

16.02.06, 22:22
Niedawno z1mka pisała, że jej córka nie odmawiała jedzenia z łyżeczki, teraz
u nas problem, tylko inny...
Od ok. 3 tyg wprowadzam Dominice inne pokarmy niż mleko. Bardzo mnie
cieszyło, że w mig załapała o co chodzi w jedzeniu łyżeczką, wybredna tez
raczej nie była - po prostu powoli, stopniowo oswajała się z nowym smakiem
Od wczorajszego wieczoru, gdy daję jej jedzenie na łyżeczce - RYK!
Dodam, że:
- podaję jej to samo, czyli coś co bardzo polubiła (zupke jarzynową po
południu, wieczorem kaszkę na mleku, za którą przepadała)
- chora raczej nie jest - nie ma temperatury, zachowuje się normalnie
- pozycja/krzesełko do karmienia - to samo
- resztę "posiłków" (czyli z piersi) je normalnie, w takich samych ilościach
i odstepach czasowych.
Dziewczyny! O co może wiec jej chodzić? Coś tam udało mi się przemycic do jej
buzi, ale tylko wtedy, jak wśród płaczu na parę sekund zapominała się, bo...
babcia pajacowała nad jej głową. No ale przecież nie na tym polega sposób
karmienia (i przyzwyczajania) dziecka !!!
Obserwuj wątek
    • viviene12 Ja bym chyba 16.02.06, 22:39
      zrobila przerwe na kilk adni i znowu sprobowala. Nic si enie stanie, jak bedzie
      na samym cycku kilka dni. Nie zmuszaj jej, bo tylko zniechecisz.
      • mmala6 Re: Ja bym chyba 17.02.06, 09:12
        be-ko, dzieci tak maja, ze czasem cos uwielbiaja a pewnego dnia rano sie budza z
        ogromnym wstretem do obiektu wczesniejszego uwielbienia.Matus na poczatku bardzo
        lubial banany i jadl w kazdej postaci, rozpackany czy w desereku.Po jakis dwoch
        miesiacach mial torsje jak pczul banana w buzi i nie chcial ust otowrzyc.Wiec
        przestalam mu dawac.Z bananem sie przeprosil z miesiac temu i znowu uwielbia.
        Podobnie z jajkiem na miekko, wcinal az milo a ostatnie dwa razy nie chcial buzi
        otowrzyc.
        No tak maja i tyle.
        Mozesz albo przeczekac albo dac cos innego.
    • joa8 Re: Teraz u nas problem z jedzeniem... :-( 17.02.06, 09:27
      przeczekać, próbować z innymi smakami, konsystencjami i się nie przejmować smile

      mój Antek zawsze jadł chetnie i dużo, do roku wink
      Wybił roczek i jakby drań podręczniki rozwojowe czytał, gdzie piszą, że dziecko
      w tym wieku może nie byc zainteresowane jedzeniem, bo świat go bardziej kręci.
      Jadł/je po kilka łyżeczek, ulubione potrawy wypluwa, miewa kilkugodzinne
      przerwy między posiłkami, a krzesełko to największy wróg.

      Na poczatku strasznie się przejmowowałam, ale w końcu przyjęłam zasadę "Antoś
      przychodzi do pożywienia, nie pożywienie do niego".
      Po ok. 2 tygodniach się unormowało, Antek widzi, że nie wciskam mu nic na siłę,
      nie latam z łyżką, nie przemycam jedzenia podczas zabawy i nawet już zaczyna
      się domagac swojej kaszy czy zupy.
      Myślę, że jak dziecko poczuje głód, to jest to dla niego dobra lekcja, a jak mu
      się co chwila coś daje, to nie ma takiej szansy. No a jak nie poczuje głodu, to
      nie skuma, że można to tylko jedzeniem zrównoważyć smile
    • kangur4 Re: Teraz u nas problem z jedzeniem... :-( 17.02.06, 09:59
      Po jednym razie to bym się nie przejmowała. Dzieci mają fiumy. Wstrzymaj sie
      parę dni, pewnie jej przejdzie.
    • z1mka Re: Teraz u nas problem z jedzeniem... :-( 17.02.06, 10:28
      Przeczekaj, może jej przejdzie.
      Z naszą łyżeczką też właśnie bywa różnie
      Jednego dnia zje bardzo chętnie, buźkę otwiera, ładnie sobie zbierze z łyżeczki
      i nic nie wypluje
      drugiego dnia dostanie dziąsłościsku i nic się nie da wsunąć, trzeszczy,
      skrzypi, wierci się jęczy i nie weźmie za nic na świecie
      Jeszcze innego dnia chętnie je... ale z palcasmile

      Nie łam się, z czasem wszystko się unormuje, też głęboko w to wierzę i nic nie
      robię na siłę, włosów nie drę z głowy, je ile chce, jak nie chce nie je...

      a co do kaszki to ja zawsze dawałam butelką... je kaszke na noc i łyżeczką to by
      ją jadła chyba do samego rana, a tak ładnie sobie przy tej kaszce uśnie i śpi
      jak aniołeczek... i mówcie co chcecie uwielbuiam za to butelkę i nie zamierzam
      odzwyczajać... póki co...
      smile
      pozdrawiam i wszystkiego najlepszego dla Dominiczki... to już poważny wiek smile
      • anetka75 nie przejmuj się............ 17.02.06, 11:24
        choś ekspertem nie jestem i nie znam Twojego dziecka.
        U nas przez trzy dni odmowa jedzenia wieczornego, a rano i w południe zjadała
        ładnie, bo miała dłuższe przerwy między posiłkami i była po prostu głodna.
        No i wczoraj około 14.30 dostała tylko lekką przegryzkę przed drzemką i potem
        po drzemce zjadła cała zupkę Hippa 220g. Sukces!
        Takie rzeczy trzeba przeczekać i nie zmuszać, bo wtedy dziecko może właśnie się
        sprzeciwić i stać się niejadkiem. I dzieci mają czasem takie "gorsze dni", ale
        po nich wracają te "dobre". U nas już kilka razy były odmowy jedzenia, ale po
        kilku dniach zaczynała znowu ładnie jeść.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka