be-ko
16.02.06, 22:22
Niedawno z1mka pisała, że jej córka nie odmawiała jedzenia z łyżeczki, teraz
u nas problem, tylko inny...
Od ok. 3 tyg wprowadzam Dominice inne pokarmy niż mleko. Bardzo mnie
cieszyło, że w mig załapała o co chodzi w jedzeniu łyżeczką, wybredna tez
raczej nie była - po prostu powoli, stopniowo oswajała się z nowym smakiem
Od wczorajszego wieczoru, gdy daję jej jedzenie na łyżeczce - RYK!
Dodam, że:
- podaję jej to samo, czyli coś co bardzo polubiła (zupke jarzynową po
południu, wieczorem kaszkę na mleku, za którą przepadała)
- chora raczej nie jest - nie ma temperatury, zachowuje się normalnie
- pozycja/krzesełko do karmienia - to samo
- resztę "posiłków" (czyli z piersi) je normalnie, w takich samych ilościach
i odstepach czasowych.
Dziewczyny! O co może wiec jej chodzić? Coś tam udało mi się przemycic do jej
buzi, ale tylko wtedy, jak wśród płaczu na parę sekund zapominała się, bo...
babcia pajacowała nad jej głową. No ale przecież nie na tym polega sposób
karmienia (i przyzwyczajania) dziecka !!!