Dodaj do ulubionych

powiedzcie mi, że .....:)))))0

18.02.06, 00:04
wklejam w linku- -mam nadzieję zę aktywny
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30525&w=36342307

jakś nie zauważyłam u Kubusia takich zdolnoścismile- ktoś tu przesadza? smileczy
moje dziecko przedkłada rozwój fizyczny nad rozwój mowy?smile
żartuję oczywiście, ale trudno mi uwierzyć w niektóre wypowiedzi.....
niech będzie żę raz ja będę ta niedobra co się nabija.....
--
KUBA UR. 22 MARCA 2005r. godz 9:10
KUBULEK na stojąco
KUBUŚ MA JUZ...
Obserwuj wątek
    • jakw Re: powiedzcie mi, że .....:)))))0 18.02.06, 08:00
      Przeciez wiadomo, że dla każdej Mamy Jej Dziecię jest na Jedynie Słusznym Etapie
      Rozwoju i te inne kobity, które chwalą się swoimi dziećmi to na pewno kłamią.
      Inne bachory nie mogą być bardziej genialne niż Moje Dzieciątko wink
      • ezrapound Re: powiedzcie mi, że .....:)))))0 18.02.06, 08:53
        Jejku, co się na tym forum porobiło? Nic kompletnie nie rozumiem. Czego tu
        szukają te wszystkie złośliwe diabły?

        Kubona - nie ma szans, żeby dziecko poniżej roku mówiło cokolwiek świadomie.
        Mogę Ci to zagwarantować bo akurat na rozwoju mowy u istot ludzkich trochę się
        znam. Słowa takie jak mama baba tata to są zlepki sylab, całkiem przypadkowe.
        Dziecko sobie ćwiczy w ten sposób aparat mowy. Minie jeszcze duuuuuużo czasu
        zanim dziecko powie coś świadomie. Co do słowa ma-ma - łatwo odnotować, że
        słowo "matka" w bardzo wielu językach zaczyna się na "ma". To jest ewenwment
        wśród słów, jak wiadomo, brzmienie poszczególnych słów jest sprawą czysto
        arbitralną. Ale patrząc na rozwój niemowlęcia nietrudno odgadnąć dlaczego mama
        to mama w prawie każdym języku - po prostu kiedy dziecko płacze, to jest zlepek
        fonemów, który najłatwiej mu wychodzi, przez przypadek. W ten sposób układa się
        buźka małemu ssakowi.
        • pampeliszka Re: powiedzcie mi, że .....:)))))0 18.02.06, 08:55
          Ezra, a ja na 98% jestem pewna, ze Malgol doskonale wie, co zrobic, zebym ją
          wzięła na rece, kiedy naprawde nie mam na to ochoty, bo mnie wkurzyła...
        • jakw Re: powiedzcie mi, że .....:)))))0 18.02.06, 11:33
          ezrapound napisała:


          > Jejku, co się na tym forum porobiło? Nic kompletnie nie rozumiem. Czego tu
          > szukają te wszystkie złośliwe diabły?
          >
          Chciałam zauważyć, że użyłam "wink". Mój post miał na celu poparcie koleżanki
          Kubony w jej mniemaniu wink

          > Kubona - nie ma szans, żeby dziecko poniżej roku mówiło cokolwiek świadomie.
          > Mogę Ci to zagwarantować bo akurat na rozwoju mowy u istot ludzkich trochę się
          > znam.
          Nikt tego nie może zagwarantować - obawiam się.
          Zresztą na forum marcowym już za kilka dni zaczną się imprezy pt. 1 roczek.
          A to nie jest chyba tak, że w dniu poprzedzającym 1-sze urodziny dziecko mówi
          sobie zlepek sylab, a nagle w dzień później niektóre zaczynają mówić ze
          zrozumieniem.
          Zresztą "osiągi" opisane w tamtym wątku nie wydają mi się jakoś tak strasznie
          wydumane jak na dzieci w tym wieku.
          Litości, to już chwalić się nie można, bo zaraz osądzą? I to w dodatku na innym
          forum.
          • ezrapound jakw 18.02.06, 13:34
            Strasznie Cię przepraszam! Jakoś w porannym zamroczeniu nie dotarło do mnie, że
            żartujesz. Ostatnio ciągle ktoś nasze forum atakował i wydawało mi się, że Ty
            też. Wybacz!

            Nie zgadzam się z resztą Twojego postu, ale to może być tylko kwestia
            terminologii - nie uważam, że dziecko roczne, czy półtoraroczne, świadomie
            posługuje się językiem. Napiszę to w oddzielnym poście.
            • jakw Re: jakw 18.02.06, 17:42
              Uff, ulżyło mi, bo już się przeraziłam, że już nie można nic napisać w konwencji
              trochę mniej poważnej (Kubona przecież też nie pisała aż tak całkiem poważnie)
              Odnośnie świadomego używania języka - znam dziecko, które w wieku 1.5 roku
              mówiło prostymi zdaniami ( nie moje - żeby nie było, że się chwalę). Ale moja
              starsza w tym wieku też była już całkiem niezła w mówieniu (gadulstwo zostało do
              dzisiaj). A w wieku około roku na pewno wypowiadała kilka słów ze zrozumieniem.
              Fakt, że chodzić zaczęła trochę później i w wieku 11 m-cy na pewno nie miała
              takich osiągnięć w rozwoju ruchowym, jakie opisywała kilka dni temu Kubona. Po
              prostu dzieci mają różne ścieżki rozwoju - a dla każdej mamy i tak jej własne
              jest najukochańsze. I może stąd bierze się negowanie osiągnięć , o których
              czytamy czy słyszymy, a nie widzimy na własne oczy czy słyszymy na własne uszy.
    • pampeliszka Re: powiedzcie mi, że .....:)))))0 18.02.06, 08:49
      Kubona, Malgol zawsze sobie przypomina o wolaniu "mamamamama" kiedy nic innego
      nie dziala, a ja jestem na nią zła. Wtedy potrafi, stoi obok mnie, łapie za nogi
      i tak woła. Mysle, ze doskonale cwaniara wie, ze mnie to zmiekczy. Ale w
      pozostalych przypadkach wola raczej "tatatata"
      • ezrapound Re: powiedzcie mi, że .....:)))))0 18.02.06, 09:05
        Być może to jest tak, że zaczyna kojarzyć konkretny dźwięk czy sylabę z jakimś
        skutkiem w świecie rzeczywistym - ale jestem przekonana, że nie wie co to
        znaczy mama i co to znaczy tata, chyba, że jest super genialna i rozwija się
        szybciej niż wszystkie inne dzieci. Dziecko na tym etapie zaczyna dopiero
        odkrywać, że słowa, dźwięki, mogą cokolwiek "znaczyć", czyli reprezentować coś
        w świecie rzeczywistym.
        Moje dziecko, które ma 8 miesięcy, też czasami mówi ma-ma - zaczwyczaj wtedy,
        kiedy coś się jej dzieje i płacze. Ale to jest po prostu zlepek dźwięków,
        akurat taka sylaba najłatwiej jej wychodzi (tak jak wszystkim dzieciom). A
        związek przyczynowo-skutkowy nie jest taki, że dziecko mówi mama bo tak się
        nazywa jego matka i ono to wie, ale wręcz odwrotny - dziecko mówi mama (bo to
        jest pierwsza sylaba) i dlatego w większości języków matka nazywa się mama.
        • pampeliszka Ezra 18.02.06, 09:12
          Malgos pewnie nie wie, ze mama to ja, ale sie połapała, ze jak to powie, to
          zadziała. Na zasadzie hokus-pokus...
        • kangur4 Ezra, mam pytanie 18.02.06, 11:52
          Wklejam cytat z wypowiedzi kogoś z forum Wychowanie. Zafrapowały mnie
          informacje zawarte w tym poście. Ciekawa jestem, czy rzeczywiście badania
          potwierdzają taką zalezność? Czy myślisz, że to może byc prawdą? Nie, żebym się
          niepokoiła, bo moja M. mówi średnio [uff!wink], ale jestem ciekawa po prostu:

          "Ja jeszcze nie mam dzieci ale pracuje z nimi na co dzień (prowadzę badania
          naukowe). Zauważyłam że w Polsce utarł się pewien przesąd że wczesne mówienie
          świadczy o wybitnych zdolnościach, inteligencji dziecka. Wiele mam wychwala pod
          niebiosa swoje genialne dzieci, inne boja się że ich dzieci nie są tak zdolne
          bo zaczynają późno mówić. Prawda jest zupełnie inna. Z reguły te genialne
          dzieci mówią dużo później niż rówieśnicy. Dlaczego? Tu teorii jest wiele...
          Może dlatego że zamiast skupiać swoja uwagę na etykietowaniu świata, dzieci
          obserwują go. Może dlatego że dzieci nie mówiące muszą znaleźć inną
          formę "porozumiewania się". A może po prostu dlatego że zdążyły się nauczyć że
          jeśli chcą coś zdobyć wystarczy ze pokażą i pomarudzą... Oczywiście napisałam
          tu tylko kilka tych najbardziej prozaicznych powodów(...)
          • ezrapound Kangur 18.02.06, 13:02
            Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia. Wiem tylko, że dzieci, które później
            zaczynają mówić, często mówią od razu całymi skomplikowanymi zdaniami. Wydaje
            mi się, że takie prostolinijne przełożenie - mówi wcześniej, znaczy
            zdolniejszy, albo: mówi później, znaczy zdolniejszy, jest trochę podejrzane. Są
            dzieci gaduły i dzieci ciche, dzieci, do których dużo się mówi i dzieci, z
            którymi rodzice mniej rozmawiają. Wydaje mi się, że jest bardzo dużo różnych
            czynników, które moglą wpływać na tempo rozwoju mowy u dziecka.

            Ja nie znam się tak dobrze na dzieciach akurat - trochę znam się na języku, na
            związkach języka z psychiką (z powstawaniem poczucia podmiotowości, ego, etc).
            To jest wiedza taka raczej filozoficzna i poglądlowa, nie oparta na
            doświadczeniach. Niewykluczone, że ten ktoś wie co mówi.
    • pampeliszka Re: powiedzcie mi, że .....:)))))0 18.02.06, 08:51
      Kubona, przy okazji odkryłam, ze poszłas sobie do innego forum. Juz nas nie lubisz?
      • ezrapound Pam 18.02.06, 09:18
        No bo język wogóle działa na zasadzie hokus-pokus - wydajesz z siebie jakiś
        ciąg dźwięków, i nagle on coś zaczyna znaczyć - nagle okazuje się, że hałasując
        w określony sposób możesz jakiś skutek w świecie rzeczywistym uzyskać.
        Ja nie chcę się z Tobą sprzeczać - oczywiście na pewnym poziomie Twoje dziecko
        wie, że mama to Ty. Mi tylko chodziło o to, że to jeszcze w gruncie rzeczy nie
        jest to, co nazywamy językiem (czyli symboliczne przedstawienie rzeczywistości
        za pomocą znakiem), taka dziecinna komunikacja ma raczej charakter czysto
        behawioralny. Napisałam tak kategorycznie bo chciałam pocieszyć Kubonę, poza
        tym chyba coś mi padło na głowę i nie zrozumiałam, że to c napisała jw to był
        żart i wydawało mi się, że ktoś Kubonę atakuje (jak wiesz, ostatnio nas tu
        ciągle ktoś atakuje).
        • pampeliszka Ezra 18.02.06, 09:22
          hehe, niedlugo sie tu kazdy bedzie zastanawiac, czy moze cos powiedziec
          glosno...jak na emamie albo niemowlaku
          Tak szczerze mowiac, to mnie jest naprawde wszystko jedno, czy Malgos wola mama
          jko hokus-pokus wez mnie na rece, czy dlatego, ze wie, ze to ja...
    • wenus.z.willendorfu Re: powiedzcie mi, że .....:)))))0 18.02.06, 11:15
      A co ja mam powiedzieć: łowo "mama" w słowniku Frutki, liczącym obecnie jakieś
      10-15 słów, jest abolutnie marginalnym i najrzadziej używanym słowem?
      • mooh Wenus, Ty zawsze sobie możesz 18.02.06, 11:36
        przykleić plaster na zranione ego, czytając wątek pochwalny na Twoją cześć. Ja
        bym tam już nigdy nie narzekała, gdybym miała taki wątek. Ale to nie znaczy, że
        się dorszam, bo ja nawet lubię narzekać.
      • wenus.z.willendorfu Re: powiedzcie mi, że .....:)))))0 18.02.06, 11:43
        ile razy można użyć słowa "słowo" w jednym zdaniu? wink Jak mój przykład
        pokazuje, przynajmniej 4...
    • luleczka1 Re: powiedzcie mi, że .....:)))))0 18.02.06, 11:40
      iGusińska woła mamamamam i patrzy na mój biust, więc to dla niej oznacza
      jedzenie, jak pytam gdzie jest mama to pokazuje na mnie. ale nie było jeszcze
      takiego powiedzenia ma -ma, tak na 100% że to mama-ja.ani tata, ani baba. est
      tylko mamamam,dadadad,łooo
      • pomme Re: powiedzcie mi, że .....:)))))0 18.02.06, 11:58
        a mój czteromiesięczny synek mówi "nie" i "giń" ja dodaje "i przepadnij"smile
        a mnie brak słów na takie przechwałki
        • mmala6 pomme 18.02.06, 12:09
          a moj namietnie mowi "gnie, gnie, gnie, gnie", moze to ta sama bajka?wink
      • mmala6 Re: powiedzcie mi, że .....:)))))0 18.02.06, 12:07
        Kochane, a dlaczego watpicie,ze dziecko moze swiadomie mowic 'mama' czy 'tata' w
        wieku 9-10-11 m-cy, a dopuszczacie, ze Kuba w wieku ok 10tego m-ca potarfil
        podac i turlac pilke czy ukladac piramide z kolek?Wg mnie przyklad Kuby bardzo
        wyraznie wskazuje na to,ze dzieci potrafia nas zaskakiwac i robic cos co nie
        jest w literaturze przewidziane jako 'obowiazkowe' dla jego wieku.Tak naprawde
        nie wiemy kiedy nieswiadome 'mama' przechodzi w swiadome .Potrafimy oprzecz sie
        tylko na wlasnym wyczuciu czy intuicji i pewnie stad niedowierzanie,ze dziecko
        10-11 sto miesieczne mowi swiadomie 'mama'.Nie jest to w koncu tak namacalne jak
        chodzenie czy turlanie pilki i moze sie wydawac poboznym zyczeniem rodzicow.
        Kubona,wybacz ze potraktowalam Kubusia jako 'obiekt'smile

        Ksiazka "Pierwszy rok zycia dziecka" podaje, ze dziecko po ukonczeniu:
        -8 mego m-ca "moze nawet umiec mowic 'mama', 'tata' bez zrozumienia"
        -9 tego m-ca "prawdopodobnie bedzie umialo mowic 'mama', 'tata' ale bez zrozumienia"
        -10-tego m-ca "prawdopodobnie bedzie umialo powiedziec ze zrozumieniem 'tata'
        (10m-c) i 'mama' (11m-c)....moze nawet umiec pwiedziec inne slowo niz 'mama',
        'tata'"

        W tej samej ksiazce:
        "trudno wychwycic moment przejscia od nasladowania dzwiekow do wymawiania slow o
        okreslonym znaczeniu.(...)Eksperci uwazaja, ze po raz pierwszy dziecko mowi, to
        co ma na mysli pomiedze dziesiatym a czternastym m-cem.Pierwsze slowa pojawiaja
        sie w polowie pierwszego roku, tak przynajmniej sie sadzi.(...) (i cos dla
        Kubony)big_grinziecko bardzo aktywne fizycznie nie ma casu na zajmowanie sie
        dzwiekami.Nie jest to powod do niepokoju, jezeli zachowanie malucha wskazuje, ze
        rozumie,co do niego mowisz"(...).
        • kubona Re: powiedzcie mi, że .....:)))))0 18.02.06, 12:23
          dobra widzę żę rozpętałam wojnęsmile)))))
          nie chodzę na inne fora. bywam, od czasu do czasu, tak jak i wy. tam dlatego,
          że niedługo czeka mnie roczeksmile
          nie zaprzeczam, żę dzieci w tym wieku mogą mówić ze zrozumieniem, jednak wydało
          mi się to...... jakieś naciągane, zbyt przesadne, nierzeczywiste (mówię o
          wątku którego link wkleiłam.). rozwój fizyzny Kubusia był co tu dużó mówić
          lekko stymulowany od drugiego miesiąca życia- gdyby nie rehabilitacja byłby na
          etapie raczkowania. zresztą resztę dopisze potem korzystam z pięknej pogody i
          idę z moim pełnym wirusów maluchem na spacer. a co tamsmile

          pozdrowienia, buziaczki papapa
          • mmala6 Re: powiedzcie mi, że .....:)))))0 18.02.06, 12:28
            jaka tam wojnewinkwymiana pogladow only.
            Z rehabilitacja to jest tak,ze nie wiesz nigdy na 100% czy gdyby nie ona, to
            dziecko robiloby, to co teraz robi czy nie.Musialbys miec klona Kubusia,ktory
            rozwijalby sie bez "wspomagania"winkByc moze i tak robilby to co teraz robi??

            Tez bym poszla na spacer ale Mlody spi i zaraz musze go budzic na basen.Bedzie
            zly! oj, bedzie zly!!
            • wiolkak Re: powiedzcie mi, że .....:)))))0 18.02.06, 12:35
              Kaska jest cofnieta wybitnie, ale łaczy wyrazy z rzeczami, potrafi
              dużo "powiedziec" i wyegzekwowac, dlatego nie będę mówiła, że coś jest
              niemożliwe w danym wieku, dla niej niemożliwe jest zrobienie tego co Kuba,
              ale "paplanie" jej wychodzi
              • mmala6 Re: powiedzcie mi, że .....:)))))0 18.02.06, 12:40
                ciekawe po kim to ma....?wink
                • wiolkak Re: powiedzcie mi, że .....:)))))0 18.02.06, 12:41
                  paplanie czy cofnięcie?
                  • wenus.z.willendorfu Re: powiedzcie mi, że .....:)))))0 18.02.06, 12:45
                    oj Wiolka, nawet ja poczułam, że teraz zrobiłaś "złe oko" wink
                    • wiolkak Re: powiedzcie mi, że .....:)))))0 18.02.06, 13:01
                      straszne, Wenus, Straszne sie mówi
                      • wenus.z.willendorfu Re: powiedzcie mi, że .....:)))))0 18.02.06, 13:40
                        skąd miałam pamiętać, skoro do tej pory nie dostałam zdjęcia, hę?!
        • ezrapound WYJAŚNIENIE 18.02.06, 13:47
          Kochane moje, widzę, że rozpętałam niezłą burzę (nie Kubona, tylko ja właśnie).

          Pozwólcie, że wyjaśnię.

          Być może jest to tylko kwestia terminologii i mój post był po prostu nie na
          temat. Ja nie wiem co dziecko "powinno" robić w jakimś wieku, nie cytowałam
          podręczników dotyczących opieki nad niemowlętami, dzieliłam się tylko tym, co z
          racji swojego wykształcenia i zainteresowań wiem o naturze ludzkiego języka.
          O języku - o ludzkim języku (w odróżnieniu od zwierzęcych form komunikacji)
          można mówić wtedy, kiedy ma miejsce świadome zastępowanie elementów
          rzeczywistości symbolami (słowami, wyrazami, dźwiękami, sygnałami - krótko
          mówiąc, znakami). To jest możliwe dopiero wtedy, kiedy rozwinie się umiejętność
          abstrakcyjnego myślenia - czyli możliwość pomyślenia jakiejś rzeczy w sytuacji,
          w której jest ona akurat nieobecna. Mówiąc, dajmy na to, "stół", wyobrażamy
          sobie stół, chociaż go akurat nie widzimy. To są uniwersalne podstawy języka.
          Wiąże się z tym pewne poczucie własnej odrębności (którego niemowlęta nabywają
          między 6 a 18 miesiącem życia), odbieranie siebie samego/samej jako podmiotu,
          etc. W sensie, który tu opisuję, słowa, sylaby, dźwięki wydawane przez niemowlę
          nie są jeszcze językiem, gdyż nie wykształciły się jeszcze żadne podstawy
          abstrakcyjnego myślenia. Oczywiście nie dzieje się to z dnia na dzień, dzieci
          stopniowo wchodzą w swoistą matrycę, jaką jest język (który już zawsze od tej
          pory będzie kształtował ich postrzeganie rzeczywistości). Dlatego można
          powiedzieć, że roczne dziecko używa słów (sylab, znaków, etc) bez zrozumienia.
          Niektórzy teoretycy wyróżniają pewnego rodzaju dziecinny pra-język, który jest
          bardziej cielesny, zwierzęcy, prymitywny. Ten "cielesny" język jest związany z
          matką (podczas gdy język symboliczny w patriarchacie jest niezmiennie związany
          z ojcem, ale to na marginesie). Ten dziecinny matczyny pra-język nie opiera się
          na rozumieniu lecz na instynktach, uczuciach.
          • z1mka Re: WYJAŚNIENIE 18.02.06, 14:34
            dobrze, ze rozpętałaś burzę. Niech trole przeszpiegowe wiedzą, że nie jesteśmy
            aż tak lukrowate, jak na załączonym, źle interpretowanym obrazku...
            • ezrapound z1mka, 18.02.06, 14:46
              dzięki! Tyle, że ja jestem typem super antykonfrontacyjnym i nienawidzę się
              kłócić i chodziło mi tylko o poparcie dla Kubony, bo w swoim porannym
              zamroczeniu uznałam, że jakw ją atakuje.
              • pampeliszka Ezra, 18.02.06, 15:24
                a kto wie, moze Jakw atakowala Kubone?
                • kubona Re: Ezra, 18.02.06, 15:35
                  to musiałaby mnie w realu dopaść , żebym się z ną mogła pokłócic. bo tak na
                  forum to ja nie umiem. ale już nie po raz pierwszy okazuje się żę ja do
                  prowokacji nadaję się jak wól do karety/
                • jakw Re: Ezra, 18.02.06, 17:47
                  pampeliszka napisała:

                  > a kto wie, moze Jakw atakowala Kubone?
                  Nie atakowałam. A jeśli tak to zostało odebrane to przepraszam.
    • kura17 Re: powiedzcie mi, że .....:)))))0 18.02.06, 19:46
      Kubona, wiem, ze zartowalas (troche...), ale mi sie zrobilo przykro po
      przeczytaniu Twojego postu... ze niby skoro Kuba, ktory jest tak fantastycznie
      do przodu, nie potrafi, to inni tez na pewno nie potrafia... nie gniewaj sie,
      ale zabrzmialo to dla mnie dosc... niesympatycznie. pewnie wiesz, ze moj kurczak
      jest do tylu w rozwoju fizycznym (nie ma sie czym chwalic...), a teraz bedzie mi
      pewnie glupio pochwalic sie jakas jego "sztuczka", bo moge zostac posadzona o
      zmyslanie (jesli ktos tam tego akurat nie robi...). takie mialam odczucia po
      przeczytaniu Twojego postu. zrobilo mi sie smutno, ze nie moge sie nawet
      kurczakiem pochwalic, bo zaraz ktos sobie pomysli, ze zmyslam sad

      ``````````````````
      kurczak: 03.03.05
      • kubona Re: powiedzcie mi, że .....:)))))0 18.02.06, 21:13
        Kurka kochanie wcale nie o to mi chodziło. ja się powinnam zamknąc do szafy
        czasem bo lepiej mi wychodzi rozmowa na żywo niż takie pisanie.smile ja z
        perspektywy kilkorga dzieci w mojej rodzinie i całej reszty znajomych piszę żę
        nie znam takich które w wieku kubusia mówią ze zrozumieniem. kuba też mówi mama
        lub baba , tata dzidzi, i takie tam rózne ale to jest zlepek sylab jak to
        napisała Ezra, powtarzanie za dorosłymi , nie mówienie z potrzeby
        porozumiewania się. tak mi się wydaje i to napisałam. uwielbiam czytać wątki o
        postępach naszych forumowych maluchów i jestem szczęśliwa gdy Wasze dzieciaczki
        uczą się czegoś nowego. naprawdę. a Kuba fantastycznie do przodu nie jest- -
        umie trochę więćej niż dzieci w jego wieku i tyle. i tak jak nie uczyłam go
        chodzić ani siadać tak też nie będę go uczyć mówić polioctanowinylowy tylko
        dlatego żęby komus dopiec. nauczy się gdy nadejdzie jego czas i gdy będzie miał
        taką potrzebę. nie wcześniej. po prostu gdy czytałam tamten wątek przypomniałam
        sobie stary polski film gdzie dwie matki rywalizowały o to co które dziecko
        umie powiedzieć i była taka scena jak uczyły maluchy - takie jak mój na
        przykład mówić prognoza pogody i takie inne sztuczki. i tyle. ja się trochę
        posmiałąm i trochę zastanowiłam nad KUbusiem- jak każda z was pewnie gdy
        czytamy o postępach innych dzieci i chciałam usłyszeć Wasze zdanie na ten
        temat. nie chciałam nikogo obrażać.
        jeśli jednak to uczyniłam to przepraszam najmocniej jeszcze raz idę nałożyć
        włosiennicę i będę się biczować aż mi skóra z pleców zejdzie....
        • agagaby Re: powiedzcie mi, że .....:)))))0 18.02.06, 21:16

        • mmala6 Re: powiedzcie mi, że .....:)))))0 18.02.06, 21:32
          to ja sie przyznam,ze przez chwile pomyslalam tak samo jak Kurka...ale tylko
          przez chwile.Poza tym napisalam jakie mam zdanie nt mowienia przez dzieci ze
          zrozumieniem.I nie napisalam tego dlatego,ze Matek w wieku 9 m-cy mowil 'mama' i
          'tata'.Bo nie mowil.Teraz mowi a czy ze zrozumieniem? trzeba by jego zapytacwink
        • kura17 Re: powiedzcie mi, że .....:)))))0 18.02.06, 21:51
          Kubona, i widzisz, jak to jest z netem - chce sie napisac cos innego, niz
          wychodzi... nie widac wyrazu twarzy, nie slychac tonu glosu, nie mozna popatrzec
          na gre ciala... zostaja literki i sa czasem mylace...
          przykro mi, ze Cie zle zrozumialam, zwlaszcza, ze to pierwszy zgrzyt, odkad
          jestem na tym forum
          ... skoro sie biczujemy z poczucia winy, to ja tez bede...
          ... chyba, ze Ty mi tez wybaczysz i pojdziemy spac pogodzone smile

          PS. a z tym mowieniem to jest jednak smieszna sprawa... kurczak zaczal cos
          gaworzyc dosc dawno, ale tak zupelnie bez zrozumienia (no on to nie bedzie chyba
          dlugo mowil, w domu uzywamy 3 jezykow...). potem nagle przestal zupelnie (wtedy
          wlasnie zaczal sie czolgac!!). i teraz znow zaczal (ale teraz zaczal sie tez
          wspinac, wiec pewnie walnie w kat mowienie wink. i za kazdym razem mowil gaga,
          aga, baba, mama i !! PAPA, a nie tata... tata nigdy nie powiedzial. a "papa"
          mowimy o jego tacie (tak to jest po niemiecku i umowilismy sie z mezem, ze wazne
          nazwy, typu wlasnie tata, babcia, ciocia, uzywamy w jezyku, z ktorego dana osoba
          "pochodzi", wiec tata to papa). czyli dzieci jednak odtwarzaja to, co slysza
          (tak mi sie wydaje).
          a tak w ogole, to kurczak wprawdzie nie mowi, ale umie swietnie sie wyrazac
          niewerbalnie... zwlaszcza, gdy nie chce wiecej jesc - odpycha talerz reka gestem
          zblazowanego panicza smile)

          ``````````````````
          kurczak: 03.03.05
          • kubona Re: powiedzcie mi, że .....:)))))0 18.02.06, 22:43
            ja nie mam co wybaczać, to raczej ja prosze o wybaczenie za swój niewyparzony
            jęzor. a mówiła babcia: zanim cos powiesz, przespij się z tym.....wieczory są
            dla mnie ostatnio straszne, nie rozumiem co widzę.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka