z1mka 23.02.06, 22:15 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=35620320&a=37390138 niedługo będzie mądrzejsza od mojego męża Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
guruburu Re: Czy Wasze też są takie oczytane? 23.02.06, 22:20 a jaką ma czuprynę! Jakoś nie widzę, zeby mojej żabie miały takie 'loki' w przeciągu miesiąca wyrosnąć... Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Re: Czy Wasze też są takie oczytane? 23.02.06, 22:30 Moja też żądna wiedzy. Książki i prasę dosłownie pochłania. Dosłownie znaczy dosłownie! Odpowiedz Link Zgłoś
renatka_sz Re: Czy Wasze też są takie oczytane? 23.02.06, 22:37 Mooh, Szafka tez doslownie. Ostatnio bardzo doslownie pochlonal zaproszenie do nowo otwieranego salonu fryzjerskiego i teraz nie mam kuponu na darmowe strzyzenie(( Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Re: Czy Wasze też są takie oczytane? 23.02.06, 22:41 A też jest taki szybki w dopadaniu egzemplarzy literatury do pochłonięcia? Bo Klusia ma chyba specjalny czujnik słowa drukowanego sprzężony z wszędobylskimi rączkami Odpowiedz Link Zgłoś
renatka_sz Re: Czy Wasze też są takie oczytane? 23.02.06, 22:45 wszystko co zadrukowane (obojetnie czy po polsku, czy po angielsku) namierzy natychmiast i tak dlugo kombinuje, az dostanie w swoje lapki i "pochlania" Teraz, gdy juz sie podnosi przy meblach ma bardzo ulatwione zadanie i jego ped do wiedzy nabral tempa Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Re: Czy Wasze też są takie oczytane? 23.02.06, 23:08 To w takim razie wszystko jeszcze przede mną Odpowiedz Link Zgłoś
pampeliszka Re: Czy Wasze też są takie oczytane? 24.02.06, 09:42 Swietna jest. Malgosia pochłania, jak Szafka. Wszystko jedno, czyja ksiazka. I w jakim jezyku. I czy ma obrazki. Odpowiedz Link Zgłoś
z1mka Re: Czy Wasze też są takie oczytane? 24.02.06, 09:50 Nooo Marysi najlepiej idzie pochłanianie kolorowych pism kobiecych i programu tv... ale od biedy może też być poradnik pierwszy rok życia dziecka... Ta książka, co jej tatuś kupił ma grube karteczki, bo są z puzlami... tatuś uważa, że taką kartkę to przynajmniej trochę czasu zejdzie zanim pochłonie... hmmm ja tam nie będę się zakładać Odpowiedz Link Zgłoś
duramgama Re: Czy Wasze też są takie oczytane? 24.02.06, 10:14 O Srajdzinka znana jest ze swojej miłości do słowa pisanego Czyta wszystko począwszy od własnych książeczek, poprzez prasę codzienną, tygodniki, wszelkiej maści foldery i ulotki, skończywszy na niechcąco dorwanych "dorosłych" książkach. Proszę bardzo, żeby nie byc gołosłowną: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26583155&a=33450680 Odpowiedz Link Zgłoś
z1mka Re: Czy Wasze też są takie oczytane? 24.02.06, 10:20 Hehe widziałam już kiedyś te zdjątka i właśnie mi takie znajome się wydały. Mamy w domu ogromny regał z książkami i jak mała przed nim się znajduje to oczopląsu dostaje i najchętniej to by wszystkie na raz "przeczytała" Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Czy Wasze też są takie oczytane? 24.02.06, 10:24 hehe jakie oczytane dzieci!! Mateusz troche sie do literatury pieknej przekonal, w sensie czytania a nie konsumowania.Tyklo dlaczego najbarzdziej lubi "spotkal katar Katarzyne, a-psik,Katarzyna pod pierzyne, a-psik....."???a zwierzatka go nie biora?hmmmm.... A najbardziej to lubi materialy szkoleniowe tatusia, ostatnio 'czytal' duzo nt HACCP, ja to bede miala dopiero wyksztalcone dziecko, pisma kobiece to pryszcz! Odpowiedz Link Zgłoś
duramgama Re: Czy Wasze też są takie oczytane? 24.02.06, 10:27 Mmala, błaaagaaam, tylko nie o katarze... Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Czy Wasze też są takie oczytane? 24.02.06, 10:46 Duram, a moze jak poczytacie o Katrzynie, to Wam przejdzie? takie antidotum) Sorki, juz nie bede. Odpowiedz Link Zgłoś
xemm1 Re: Czy Wasze też są takie oczytane? 24.02.06, 10:58 Mmala u nas tez TEN wierszyk robi furorę, podobnie jak Tom, który zbudował dom Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Czy Wasze też są takie oczytane? 24.02.06, 11:05 Xemm, 'furora' to moze za duzo powiedziane, po prostu wytrzymuje cala bajke do konca Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek11 Re: Czy Wasze też są takie oczytane? 24.02.06, 10:54 Mojego Michałka za to bardzo pociąga w literaturze wszystko co jest o zwierzątkach a jego ulubiony wierszyk to "Ptasie radio", które z mężem znamy na pamięć i po sto razy dziennie "ptasiopodobnymi" głosikami musimy Michowi "ćwierkać, świstać kwilić...pitiptilać i pimipilić"... Ostatnio mąż stwierdził ,że tak sugestywnie ćwierkamy, że aż jest pełen obaw o nasze zdrowie w obliczu zagrożenia ptasią grypą Odpowiedz Link Zgłoś
be-ko Re: Czy Wasze też są takie oczytane? 24.02.06, 10:28 Młody czytelnik A tak wogóle to wogóle po niej nie widać, ze mało waży - tak dla pocieszenia Z1mka - ona juz sama siedzi? - bo mojej jeszcze daleko do tego Odpowiedz Link Zgłoś
z1mka Be-ko 24.02.06, 10:43 Ona chyba bardziej udaje, że siedzi Jak ją posadzimy to kiwa się na wszystkie strony jak wańka wstańka, ale bardzo lubi tę pozycję. Tu na zdjęciach to się opiera trochę o tatusia a trochę o książkę. Lubi siedzieć obłożona poduchami, wtedy jak się rypnie to przynajmniej nie poczuje, a już kilka razy "wydzwoniła" Mnie też się wydaje, że nie wygląda na zachudzone dziecko, ale to mnie się może wydawać, a waga swoje pokazuje i już. Odpowiedz Link Zgłoś
be-ko Re: Z1mka 24.02.06, 10:53 No ale je, tak? Bo z tego co czytałam, to jedzenie jakoś juz jej wchodzi. Napisz, co i ile je (nie mam na mysli mleka). Naprawde dziwne... bo wyglada naprawdę zdrowo Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Z1mka 24.02.06, 10:57 mysle, ze problem jest wlasnie w tym, ze mala je odpwiednio a mimo to nie przybiera.Bo faktycznie wyglada na okaz zdrowia, ladna zarozowiona skora, wloski jak sie patrzy, dziwne. Zimka, a moze ta waga w przychodni jest popsuta??wez no sie poloz na niej, moze tez pokaze 5kg!! Odpowiedz Link Zgłoś
be-ko Re: Z1mka 24.02.06, 11:32 Ech... przydałaby mi sie taka waga raz na jakiś czas na poprawe humoru... Mmala - ale cóz to za paradoks i problem, że Mała odpowiednio je a nie przybiera na wadze? Może faktycznie wszystko jest na odwrót - moja mało je (zjedzenie 100 g zupki w3prawia mnie w zachwyt, to, że sie najada cycem to tez dla mnie zagadka...) a przybiera (przynajmniej tak było do 5 m-ca) Odpowiedz Link Zgłoś
z1mka Re: Z1mka 24.02.06, 12:02 No, może to waga po prostu jest dowcipna A tak poważnie, to Gluś je pół słoiczka zupki, albo obiadku tego większego - bo są większe i mniejsze, nie wiem ile to na ml... potem zje jakiś deserek pół jabłka, samego albo ze śliwką... marchwi nienawidzi. poza tym oprócz piersi zjada dziennie ok 250 - 300 ml kleiku ryżowego. Czy to mało, czy dużo, jak je Twoja Dominika? A Mmala, to, że je a nie przybiera to znaczy, że coś jej dolega? Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Z1mka 24.02.06, 17:08 Zimka, Ty sie mnie nie pytaj czy Marysi cos dolega, ja nie jestem lekarzem.Powtarzam tylko za literatura, ze wazniejsze jest nie to ile dziecko wazy ale czy rowno przybiera.W okolicach 9 m-ca waga juz zwalnia, dziecko tak nie przybiera i wiecej spala.Dlatego u dzieci starszych ten systematyczny przyrost nie jest juz tak istotny.Mateusz od 9 do 12 go m-ca przybral 800g i to jest ok.Caly czas utrzymuje sie nieco ponizej 50-tego centyla (pomiedzy 25 a 50). Z tylu ksiazeczki zdrowia sa wykresy z waga, rozrysuj Marysi wykres wagi i bedzie widac jak przybiera i na ktorym jes centylu. Mysle, ze bardziej jasne i oczywiste jest to, ze dziecko nie je i nie przybiera, natomiast dlaczego nie przybiera skoro je?i to wcale nie malo? nie wiem.Moze Marysia jest bardzo ruchliwa i to spala? Nie ma co gdybac.Dostaliscie skierowanie do specjalisty,na pewno rozwieje wszelkie watpliwosciDaj znac jak bedziesz cos wiedziala Odpowiedz Link Zgłoś
z1mka Re: Z1mka 24.02.06, 18:19 oki oki Mmala, tak tylko zapytałam z głupia frant A faktycznie Maryś jest bardzo ruchliwa, po prostu mały pełzający samochodzik, obojętne w jakiej jest pozycji nogi ani na chwilę nie leżą bez ruchu, może ma ADHD A poza tym oboje z mężem zawsze byliśmy najchudsi jako dzieci i niejadki tyż z nas były Mam nadzieję też że to geny... A w ogóle, dzieci siostry męża też nie przybierały i musiała zaprzestać karmienia piersią, mi to już teraz ryba, przez pół roku to się chyba już nałykała tych przeciwciał, poza tym karmiłabym piersią chociaż raz, lub dwa razy dziennie Jak wszystko się wyjaśni, mam nadzieję jasno i słonecznie to oczywiście, że się podzielę samopoczuciem i ogólnym stanem rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Z1mka 24.02.06, 19:45 z1mka napisała: > oki oki Mmala, tak tylko zapytałam z głupia frant > A faktycznie Maryś jest bardzo ruchliwa, po prostu mały pełzający samochodzik, > obojętne w jakiej jest pozycji nogi ani na chwilę nie leżą bez ruchu, może ma A > DHD > A poza tym oboje z mężem zawsze byliśmy najchudsi jako dzieci i niejadki tyż z > nas były Mam nadzieję też że to geny... A widzisz, moze tu jest pies, czy raczej waga Marysi, pogrzebanyTo WASZA wina, ze ona nie przybiera, hihihi ADHD nawet jezeli ma, to duzo za wczesnie na diagnoze, wiec niech sie rusza ile chce > > A w ogóle, dzieci siostry męża też nie przybierały i musiała zaprzestać > karmienia piersią, mi to już teraz ryba, przez pół roku to się chyba już > nałykała tych przeciwciał, poza tym karmiłabym piersią chociaż raz, lub dwa raz > y > dziennie Widze,ze to u Was rodzinne, tym bardziej bym sie nie martwila.Ale dla swietego spokoju i bezstresowego snu niech ja ktos zobaczy i zbadaPo co sie niepotrzebnie martwic i zastanawiac. Nam ostatnio pewna 'madra' pani z ramienia rehabilitacji (bo my z Matkiem cwiczymy) powiedziala ze jak nie wiem czy on sie prawidlowo rozwija czy nie, to zebym go 'porownywala do dzieci z ....gazet'!!!Taka z niej specjalistka jak z koziej d....traba. > Jak wszystko się wyjaśni, mam nadzieję jasno i słonecznie to oczywiście, że się > podzielę samopoczuciem i ogólnym stanem rzeczy Czekamy na te jasnosc i slonce!!) Odpowiedz Link Zgłoś
be-ko Re: Z1mka 24.02.06, 22:33 Pewnie juz tego nie przeczytasz - przeoczysz, ale: Moja tez je ok. 2/3 większego słoiczka zupki, od paru dni równiez pół słoiczka deserku,a kaszki (dokładnie puree ryzowego) co najwyżej 120 ml. Naprawdę wszystko to dziwne. Mojej marchew jakos wchodzi, natomiast moja po dyni rzygała jak kot Odpowiedz Link Zgłoś
z1mka Re: Z1mka 24.02.06, 22:44 Przeczytałam, hmm to ciekawe z tym jedzeniem... Ale to i tak tyle zje jak ma dobry dzień, nie zawsze ma... Mi się wydaję, że je dobrze, przynajmniej ostatnio to już wlewam w nią na styk dosłownie, więcej się nie miści Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Zimka 24.02.06, 10:56 Jeśli Maryś niespecjalnie sobie radzi z samodzielnym siedzenie, to nie sadzajcie jej. Koleżanka sadzała swoje dziecko do karmienia i czasem tak do zabawy i młodej mocno się skrzywił kręgosłup. Nawet jak ją podniesie go góry pod paszki, to pupa odchyla się w prawo. Dzisiaj idą do ortopedy. Nie chce straszyć, ale to nie jest zdrowe dla wiotkiego jeszcze kręosłupa. Odpowiedz Link Zgłoś
duramgama Re: Zimka 24.02.06, 11:11 mooh napisała: > Jeśli Maryś niespecjalnie sobie radzi z samodzielnym siedzenie, to nie > sadzajcie jej. Koleżanka sadzała swoje dziecko do karmienia i czasem tak do > zabawy i młodej mocno się skrzywił kręgosłup. Nawet jak ją podniesie go góry > pod paszki, to pupa odchyla się w prawo. Dzisiaj idą do ortopedy. Nie chce > straszyć, ale to nie jest zdrowe dla wiotkiego jeszcze kręosłupa. Potwierdzam (jak zwykle mądre) słowa Mooh. lepiej małej nie obkładać poduchami. Poczekajcie az będzie się sama sztywno trzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
z1mka Re: Zimka 24.02.06, 11:57 nie sadzamy jej na siłę, ona siedzie sobie a poduchy są na wypadek, gdyby jej się siedzenie znudziło i zechciała rymsnąć... Nie siedzi też cały czas to tylko na kilka chwilek, głównie to leży sobie na brzuszku, bo na pleckach nienawidzi, myślę, że nie szkodzę jej na kręgosłup, bo to naprawdę nie trwa długo takie siedzenie... ale dzięki za ostrzeżenie, nic nie robię na siłę Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Re: Zimka 24.02.06, 12:03 To dobrze. Fajnie masz, ze Maryś chce leżeć długo na brzuszku. Zośka owszem chwilę to bardzo chetnie, ale zaraz potem trula się na plecki. Odpowiedz Link Zgłoś
z1mka Re: Zimka 24.02.06, 14:47 Z tym leżeniem to troche przesadziłam. Zostawiam ją na pięć minut w jednym miejscu znajduję metr dalej, głową w drugą stronę. Napiszę więć: przebywa na brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
duramgama Mmala: 24.02.06, 11:09 mmala6 napisała: > Duram, a moze jak poczytacie o Katrzynie, to Wam przejdzie? takie antidotum; > -)) > Sorki, juz nie bede. Tak. A najlepiej nam będzie wychodzić "apsik!". tak... naturalnie.. Odpowiedz Link Zgłoś
izka_74 Re: Czy Wasze też są takie oczytane? 24.02.06, 13:09 A czym skorupka za młodu nasiąknie... Fajne zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś