mhanutka
01.04.06, 23:42
Przeczytałam (chyba w starym numerze Dziecka), że pierwszych 70 słów dziecko
uczy sie "na pamięć", po przekroczeniu tej magicznej granicy mowa rusza na
całego. Czy u was ta zasada sprawdziła się? No i w ogóle, jak to było? W
jakim tempie słów przybywało? Stopniowo, czy nagle? Będę wdzięczna za
odpowiedzi. Trochę zaczynam sie martwić małomównością mojej córci, ale sądzę,
że mieści sie jeszcze w dolnej granicy normy. Ma 2 latka i 2 miesiące, mówi
około 25 słów i sporo dźwiękonaśladowczych, rozumie wszystko, jest bardzo
kontaktowa. Ciekawa jestem jak rozwój mowy przebiegał u was.