Dodaj do ulubionych

nie interesują go auta

07.04.06, 16:58
mój synek nie lubi autek, interesują go tylko prace domowe, namiętnie odkurza
(ma 3 dziecięce odkurzacze róznych rozmiarów), prasuje (ma własne miniaturowe
żelazko i deskę, gotuje (ma mikser), wierci (ma wiertarkę), suszy włosy (ma
suszarkę). Dodam że raczej nie wynosi przykładu z domu (może poza suszeniem
włosów i odkurzaniem). Ciekawa jestem na jak długo zostanie mu to
zainteresowanie pracami domowymi. Nie jest to stan chwilowy tylko od "zawsze"
tak ma. A jak u was? są chłopcy (2 lata) co wogóle nie bawią się autami???
Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: nie interesują go auta 07.04.06, 17:01
      przeciez nie musi sie bawić samochodami
      nie za bardzo rozumiem problem
      • cocosek1 Re: nie interesują go auta 07.04.06, 17:18
        a czy ja piszę że to problem?? ot tak luźny temat, moje spostrzeżenia i chęć
        dowiedzenia się jak to u innych jest.
        Problem to może być raczej dla gości którzy przynoszą mu najczęściej auta a on
        się nimi nie bawi, bo mogłoby być im przykro.
        • a.lenard Re: nie interesują go auta 08.04.06, 00:03
          mojej znajomej syn bawił sie tylko lalkami , wózkami itp.ale jak zaczął sie
          malowac jej kosmetykami i przebierać to poszła do psychologa. Ale nie widzę nic
          dziwnego w zabawie odkurzaczem lub zelazkiem. Poprostu nasladuje to co widzi smile
    • mama007 cocosek :)))) 07.04.06, 17:02
      wiesz co, Ty go moze wcale tego nie oduczaj, a jak dorosnie to ozeni sie z moja
      corka smile))))))))))) co Ty na taki plan??
      (beda od siebie pasowali, bo ona za to bawilaby sie glownie samochodami, na
      motocyklu "jechala" pierwszy raz jak jeszcze nie umiala chodzic, zgraja sie big_grin )
      pozdrawiam
      Aga
      • cocosek1 Re: cocosek :)))) 07.04.06, 17:20
        oby mu to zostało... będzie miała pożytek jego kobieta. No i może mi się trochę
        przyda zanim pójdzie do innej. Twoja mała jest niezła! nie powiem, może
        podobałaby mi się taka synowa..wink
    • 76kitka Re: nie interesują go auta 08.04.06, 13:52
      mój to automaniak, nawet w nocy czasem płacze, że chce pójść do jeepa. Prace domowe też Go interesują, ale muszę Mu dać prawdziwy mikser, prawdziwe żelazko, deskę, garnki, atrapa odkurzacza, mimo, że warczy małego wogóle nie interesuje.
    • niebieskadziewczyna Re: nie interesują go auta 08.04.06, 16:06
      moj synek tez sie nie bawi zabawkami,najlepeij to dac mu garnek i lyzke, albo
      sitko. W ogole nie moge rozmawiac przez telefon bo jak tylko go widzi to
      placze, ze chce telefon. Kupilam mu zabwakowy, ale nawet na niego nie
      spojrzal...
    • sweet.joan Re: nie interesują go auta 08.04.06, 16:47
      Mojego Młodego też auta nie interesują. Jeśli już nimi się bawi, to nie tak
      tradycyjnie - jakies wyścigi, tylko np. ustawia z nich "pociąg". Garaż też ma -
      ten służy do ganiania się po nim potworami i Drużyną Scooby'ego wink
    • corokia Re: nie interesują go auta 10.04.06, 07:55
      Ale chyba ktos musiał wpaść na pomysł zeby mu kupić mikser,żelazko itp
      więc się bawi,skoro ma takie zabawki,gdybys mu nie kupowała tego bawiłby sie
      tym co ma -proste chyba.
      • anita_bm Re: nie interesują go auta 10.04.06, 08:01
        A moją Julkę (21m.) wręcz przeciwniesmile. Wczoraj od pani w sklepie
        usłyszałam: "To chyba nietypowe, że dziewczynka lubi samochody."smile A Julka
        najchętniej kupuje sobie właśnie samochody. Bez lalki (chociaż też lubi się
        nimi bawić) ze sklepu bez problemu by wyszła, ale bez auta... Czasami jest z
        tym problem.
        • marghe_72 Re: nie interesują go auta 10.04.06, 12:55
          anita_bm napisała:

          > A moją Julkę (21m.) wręcz przeciwniesmile. Wczoraj od pani w sklepie
          > usłyszałam: "To chyba nietypowe, że dziewczynka lubi samochody."smile

          trzeba było zapytać dlaczego tak sądzi
          >
          >
      • cocosek1 Re: nie interesują go auta 10.04.06, 08:39
        wcale nie takie proste! jak nie miał "własnych" sprzętów to wisiał na moich a
        jak zabraniałam to robił nieziemskie awantury. Te zabawki są z potrzeby kupione
        a nie z widzimisię. A aut ma dużo rozmaitych i jakoś go nie ciągnęło nawet
        przed sprzętami AGD
    • twinmama76 Re: nie interesują go auta 10.04.06, 09:25
      Mój pięcioletni obecnie bratanek też jest fanem domowych sprzętów smile
      Od kiedy tylko umiał wyrazić swoje zdanie, stanowczo domagał się takich
      prezentów.
      Miał dużą kuchnię (teraz odziedziczyła ją moja 2,5 letnia córcia), osobny
      eskpres do kawy, toster, pralkę, odkurzacz, żelazko z deską oczywiście smile
      Bratowa chciała wszystkie te zabawki przekazać moim dzieciom, ale mały
      stanowczo się sprzeciwił.
      Pomimo chodzenia do przedszkola nadal nie interesuja go autka, ani klocki.
      Aktualnie najbardziej cieszy się z prezentów z serii Witch (chyba tak to sie
      pisze, nie jestem w temacie wink)
      Dodam, że mały na starszego brata, a dopóki nie urodziła się moja córcia, w
      rodzinie nie było żadnej dziewczynki smile
      p.s.
      odziedziczoną kuchnią bardzo chętnie bawi sie także mój synek smile
    • ikaes Re: nie interesują go auta 10.04.06, 13:37
      Mój w tym wieku namiętnie odkurzał, brał udział w gotowaniu, ładował pranie do
      pralk i włączał. Niektóre z tych rzeczy zostały mu do dzisiaj. Bawił się
      samochodami, ale bardzo mało. Myślę, że niestety mu ta chęć pomocy z wiekiem
      minie, a ja bym chciała, zeby została
    • madziulaw Re: nie interesują go auta 10.04.06, 15:40
      U nas pojazdy sa absolutna podstawą egzystencji. W sklepach jak miał 13/14
      miesięcy kładł się na podłogę i oglądał kółka. Wszystko co miało kółka (np.
      rolka do masażu pleców!!!) było godne zainteresowania. Obecnie hitem jest
      kręcenie fajerą, czyli kierownicą w prawdziwnym samochodzie. Wchodzi sobie ,
      wychodzi, wkłada kluczyk do stacyjki/ wyjmuje i kręci tą kierownicą aż mu ręce
      dopadają. Niedługo chyba pojedzie.. Mikołaj ma 2,5 roku

      Prasowanie, gotowanie - ok , pod warunkiem, że prawdziwnymi sprzetami.
    • mieszkowamama Re: nie interesują go auta 10.04.06, 16:16
      Też ostatnio o tym myślałam, choć nie martwię się specjalnie.
      Mój syn (2,5) bardzo rzadko bawi się autami. Najlepsze zabawki to mikser,
      żelazko, wkrętarko-wiertarka, skrzynka z narzędziami, mop, odkurzacz, pralka
      (uwielbia nastawiać praniesmile. Ostatnio mnie zaszokował, jak zakochał się w
      grzałce do gotowania wody i spał z nią, rozmawiał... A potem wymienił sobie ją
      na papier toaletowy wink)))
      Z "normalnych" zabaw to tylko klocki.
      • cocosek1 Re: nie interesują go auta 10.04.06, 17:06
        muszę przyznać że z auta go wygonić nie mogę, kręci kierownicą, wkłada kluczyk,
        zapina pasy, uruchamia wycieraczki, tylko klakson (czasem sprowokowany przeze
        mnie) jest w stanie go z auta wykurzyć. Ale w domu nic, nie tknie auta.
        • madziulaw Re: nie interesują go auta 10.04.06, 19:16
          olewa sztuczne, znaczy się....
    • edytkus Re: nie interesują go auta 11.04.06, 04:37
      a moja corka namietna sympatia darzy pociagi i resoraki, jedynymi lalkami ktorych nie ignoruje sa
      poczochrane Barbie, ktore od czasu do czasu sa poddawane przymusowym zapasom wink))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka