Dodaj do ulubionych

Czy wszystkie 3-latki są takie głośne?

08.04.06, 19:07
Drogie e-Mamy,
Czy Wasze pociechy też tak wrzeszczą??? Ja już nie mogęeee, od rana wrzask, bieganie w kółko. To bieganie może być nawet inspirujące - jak ona tak biega, to mnie się chce sprzątaćsmileAle te krzyki...Odkąd jej idolem stał się św. Mikołaj z bajki " Rudolf czerwononosy renifer", który pokrzykiwał na swoje renifery, Julia komunikuje się wrzeszcząc...
Czy macie jakieś sposoby na uciszenie Dzieciaczka? My już próbowaliśmy muzykę spokojna puszczać jej, wszystko wyłączać, zeby był spokój, niekt na nią nie krzyczy jakoś ponad przeciętną...No chyba, że dzisiaj, bo już nie wyrobiłam...
Pozdrawiam wszystkie Mamy Wrzeszczących Słoneczek
Obserwuj wątek
    • moofka Re: Czy wszystkie 3-latki są takie głośne? 08.04.06, 19:24
      nie, moj nie wrzeszczy
      i nie biega
      tylko skacze
      skacze i gada
      to potrafi wnerwic
      natomaist to, czym mnie wkurza najbardziej
      to to ze jest grzebaczem szperaczem odkrywca
      wszedzie wlezie, wszystko otworzy, wszysto rozwali wywali wybebeszy - a co to
      jest?
      tym samym syf robi i sajgon i to mnie wkurza, serio
      a krzyczec niechby sobie krzyczal, my ogolnie jestesmy bardzo glosna rodziną smile
      ,
      • natiania Re: Czy wszystkie 3-latki są takie głośne? 08.04.06, 19:38
        dlaciego, po cio, a ciego a kto, a kiedy. Każde zdanie mojego dziecka jest
        pytające i spróbuj je zignorować, a wrzeszczyć też potrafi i niestety ostatnio
        od bezdzietnego wujka dostała gwizdek.
    • daisy1973 Re: Czy wszystkie 3-latki są takie głośne? 08.04.06, 20:09
      Moj synek wrzeszczy od zawsze. Ma prawie 5 lat i nic nie wskazuje na to aby
      przestal. Nie pocieszylam Cie prawda?
    • mamastasia Re: Czy wszystkie 3-latki są takie głośne? 08.04.06, 22:39
      Jak mi lekko, że mój syn nie jest jakimś wyjątkiem.... Ostatnio do wrzasku
      dołączyła "boję się" a boi się wszystkiego, od psa począwszy poprzez jego pokój
      (w dzień) aż po muchy i mrówki. Wkurza nas (mnie i męża) już to darcie i banie
      się, bo ani do jednego ani drugiego nie ma wiekszych powodów. Ale co zrobić? sad
      Naet jak sie śmieje to nie potrafi normalnie tylko wrzaskiem. A ja juz nie
      mogę... A za niecałe 2 mies przybędzie braciszek i wtedy to już w ogóle nie wiem
      co zrobię.
      • utka2 Re: Czy wszystkie 3-latki są takie głośne? 08.04.06, 22:51
        Mam anioła - wrzeszczy sporadycznie, biega sporadycznie, psuje zabawki...
        praktycznie nie psuje, nie wywala niczego z szafek.
        Tylko ... gada non stop, zaczął półtora roku temu i jest tylko coraz gorzej.
        Rano wstaje i zaczyna nadawać. I nadaje do wieczora. Ma to po babci - mojej
        teściowej.
    • mradford Re: Czy wszystkie 3-latki są takie głośne? 09.04.06, 02:18
      wrzask mnie tak nie denerwuje,moj dzieciak po prostu roznosi dom,rwie kable od
      telefonu,wsadza palce do gniazdka,odlupuje farbe ze scian,lamie klucze w
      zamku,przy tym nic normalnego nie chce jesc,ani kanapki ani jajaeczka ani
      zupki,nic tylko pije soki jak opetany a potem jak zacznie sikac to ledwo
      dobiega do sedesu.Sam wsadza sobie dvd do ogladania,otwiera lodowke i sam sobie
      chce nalac soczku,wiec rozleje wszystko na pol podlogi,grzebie w szafkach,ja
      juz naprawde nie wytrzymuje.Pewnie zapytacie mnie gdzie ja jestem jak on tak
      huliani,otoz jestem obok ,ale on w ogole nie slucha,stawianie w kacie nie
      pomaga,bo on sobie z niego wychodzi,a przeciez tluc go nie bede.....wariuje
      czasami,naprawde...
      • dzoaann Re: Czy wszystkie 3-latki są takie głośne? 09.04.06, 02:30
        Hehehe,więc nie jestem sama z mym bólem na tym świecie?!smile
      • moofka Re: Czy wszystkie 3-latki są takie głośne? 09.04.06, 19:23
        mradford napisała:

        > wrzask mnie tak nie denerwuje,moj dzieciak po prostu roznosi dom,rwie kable
        od
        > telefonu,wsadza palce do gniazdka,odlupuje farbe ze scian,lamie klucze w
        > zamku,przy tym nic normalnego nie chce jesc,ani kanapki ani jajaeczka ani
        > zupki,nic tylko pije soki jak opetany a potem jak zacznie sikac to ledwo
        > dobiega do sedesu.Sam wsadza sobie dvd do ogladania,otwiera lodowke i sam
        sobie
        >
        > chce nalac soczku,wiec rozleje wszystko na pol podlogi,grzebie w szafkach,ja
        > juz naprawde nie wytrzymuje.Pewnie zapytacie mnie gdzie ja jestem jak on tak
        > huliani,otoz jestem obok ,ale on w ogole nie slucha,stawianie w kacie nie
        > pomaga,bo on sobie z niego wychodzi,a przeciez tluc go nie bede.....wariuje
        > czasami,naprawde...
        ____________________________
        tak tak
        taki sam post moglabym ja napisac smile
        niewiarygodne ile rzeczy potrafi zniszczyc trzylatek
        prawda? smile
        a najlepsze, ze on nie psoci swiadomie, zlosliwie, wszytsko w dobrej wierze
        ostatnio przyszedl chytrus z pizamka i miseczka i mowi - mamusiu uplam planie,
        pomoge ci
        przy kompie siedze wiec naiwnie, mowie "praj synku" smile (no myslalam ze na sucho)
        a ten lobuz nowiuskiego lenora za 7,99 wlal calego do pralki i pizamke tam
        wrzucil
        no i co la? za co, moja wina ze nie przewidzialam, sama sie zgodzilam
        a przeciez dobrze chcial
        fanatzja trzylatka jest jak wszechswiat bez konca tongue_out
    • ciociapolcia Re: Czy wszystkie 3-latki są takie głośne? 09.04.06, 10:00
      Wspanialy watek smile. Widze, ze nie jestem sama!
      Moje dziecko nie ma jeszcze dwoch lat, ale jak tylko zaczal chodzic (a mial
      wtedy 10 i pol miesiaca) zaczelo sie pieklo...
      Wrzeczy, piszczy i smieje sie jak widzi, ze az mi oczy z orbit wyskakuja.
      Skacze, otwiera wszystko co popadnie, wspina sie po szufladach zamrazalnika do
      lodowki, wyjmuje produkty spozywcze. Kiedy usuwam skutki dzialalnosci w kuchni,
      to leci do kibla i wyjmuje np. zapaszek z wc albo szoruje muszle szczotka
      (roznymi szczotkami - dodam). Kiedy lece do kibla on ucieka mi na schody, jest
      szybszy od swiatla, i lata miedzy sypialniami zwalniajac jedynie (minimalnie) w
      przjsciu przy schodach...
      Uruchamia kompa, pauzuje sobie filmy, zmienia programy w tv, szczeka, ostrzy
      pazury w koci drapak, je z podlogi (jak kotek lub piesek), lata jak ptaszek...
      W sklepach, piaskownicy, na ulicy urzadza histerie, wykonuje rzuty na ziemie,
      wierzga, wrzeszczy...

      Teraz siedzi niby spokojnie, oglada tv, ale trzyma noge w miseczce z
      winogronami i widze, ze zaraz wszystko mi usra...

      Ostatnio jest bardzo smiesznie, gdy wstaje miedzy 4 a 5 rano, wyskakuje z
      lozeczka i leci do naszej sypialni urzadzajac sobie rodeo na spiacej mamusi...
      O 9 - 10 rano jest juz tak zmeczony, ze tylko zupa i spanie...

      Do tego prawdziwy King-Kong z niego. Ma rok i prawie 11 miesiecy, do tego
      100,5cm i 18kg wagi. Nie mowi jeszcze i wnerwia sie jak nie rozumiem o co mu
      chodzi.

      Raaaaatunku! ;P
      • ciociapolcia Re: Czy wszystkie 3-latki są takie głośne? 09.04.06, 10:04
        A! Zapomnialam o myciu zebow... To chyba najgorsza chwila dnia. Latwiej
        dzikiemu kotu umyc niz mojemu dziecku...
        Koncze juz, bo siedzi w lodowce...

        Milego dnia Wam zycze smile.
        • natiania Re: Czy wszystkie 3-latki są takie głośne? 09.04.06, 13:37
          lodówka ulubione miejsce mojego dziecka..........
      • mradford Re: Czy wszystkie 3-latki są takie głośne? 10.04.06, 03:33
        moja teoria jest taka-to chlopcy tylko tak huligania a dziewczynki sa
        grzeczniejsze,nie?Poprawcie mnie jesli sie myle...
        z nowosci to moj dominik ostatnio wypral swoje buty w fontannie na podworku u
        tesciow i oblupal do reszty farbe ze sciany jak bralam prysznic wiec nie moglam
        go "nadzorowac".Dom jest wynajety wiec kaucji juz nam nie zwroca,no chyba ze
        znajdziemy taki sam odcien farby i cichaczem przemalujemy....poza tym przyniosl
        mi rano do lozka tunczyka w puszce i juz juz mial otwierac i czestowac mnie
        sniadankiemsmile))
        • twinmama76 Re: Czy wszystkie 3-latki są takie głośne? 11.04.06, 09:38
          mradford napisała:
          > moja teoria jest taka-to chlopcy tylko tak huligania a dziewczynki sa
          > grzeczniejsze,nie?Poprawcie mnie jesli sie myle...
          poprawiam smile
          przeczytaj jeszcze raz swój pierwszy post, tylko zamiast swojego synka wstaw
          tam moją 2,5 letnią córę (bo mi sie przepisywac nie chce wink)
          Jej bliźniaczy braciszek tez poczywiście wrzeszczy itd., ale raczej z chęci
          naśladowania, a prowodyrem jest ta mała potwora smile))
    • iwoniaw o wybebeszaniu szafek, kontaktach etc. 09.04.06, 18:08
      Dziewczyny! Jak tak czytam o demolowaniu domu i bałaganie, to aż mnie ciarki
      przechodzą... Przyznam, że to jest mi obce i to wcale nie dlatego, że dziecko
      nie jest ciekawe świata (przeciwnie wink ), ale przecież nie zostawiłam otoczenia
      przy małym dziecku na żywioł. Kontakty mam zabezpieczone zaślepkami, szafki w
      zasięgu dziecięcia mają założone blokady, zatem synek może, owszem, wyciągać
      rzeczy, ale ze swoich szafek z zabawkami i na tym koniec. Ewentualnie z szuflad
      w kuchni, gdzie mam bezpieczne (plastikowe i drewniane) przybory.
      Czy wraz z pojawieniem się dziecka nie zmieniłyście niczego w swoich mieszkaniach?
      • moofka Re: o wybebeszaniu szafek, kontaktach etc. 09.04.06, 19:26
        iwoniaw napisała:

        > Dziewczyny! Jak tak czytam o demolowaniu domu i bałaganie, to aż mnie ciarki
        > przechodzą... Przyznam, że to jest mi obce i to wcale nie dlatego, że dziecko
        > nie jest ciekawe świata (przeciwnie wink ), ale przecież nie zostawiłam
        otoczeni
        > a
        > przy małym dziecku na żywioł. Kontakty mam zabezpieczone zaślepkami, szafki w
        > zasięgu dziecięcia mają założone blokady, zatem synek może, owszem, wyciągać
        > rzeczy, ale ze swoich szafek z zabawkami i na tym koniec. Ewentualnie z
        szuflad
        > w kuchni, gdzie mam bezpieczne (plastikowe i drewniane) przybory.
        > Czy wraz z pojawieniem się dziecka nie zmieniłyście niczego w swoich
        mieszkania
        > ch?
        ________________
        iwoniaw
        ja zmienialm wiele
        ale wszystkie zabezpieczenia szlag trafia odkąd dziecie odkryje moc taboretu
        jak zablokowac lodowke?
        przed niemowleciem, roczniakiem, luz
        ale trzylatek jest jak ślusarz, małpa i szerlok holmes w jednym
        a durnowaty jeszcze, no i tu jest problem
        • iwoniaw moofko 09.04.06, 22:39
          lodówkę zabezpieczam identyczną blokadą jak na szafki - fakt, mam dopiero
          (niespełna) dwulatka, zatem jeszce nie odkrył, jak to się otwiera. Trzylatki są
          zapewne sprawniejsze manualnie... Niemniej zawsze obecność blokady daje Ci tych
          parę dodatkowych sekund wink na reakcję.
          Zastanowiłaś mnie tym taboretem - jak niby ma on pomóc w sforsowaniu blokad?
          Oczyma duszy ujrzałam zastosowanie w formie tarana i nieco mnie to przeraziło...
          Pozostaje mi miec nadzieję, że dziecko me na _ten_ pomysł nie wpadnie...
          • ciociapolcia Re: iwoniaw 10.04.06, 08:33
            Kurcze, ja mam Małpe ktora ma rok i prawie 11 miesiecy, do lodowki wlazi gdzies
            od 4 miesiecy wink. W szafkach, szufladach mam blokady, ale w lodowce jakos nie
            widze mozliwosci zamontowania... Lodowke mamy zabudowana, moze mamy kiepskie
            blokady (z ikea). Dzisiaj pokombinuje jeszcze z nimi, bo szlag mnie trafia.
            W domu mam pousuwane wszystkie niebezpieczne dla takiej Malpy rzeczy, ale i tak
            z jego wyobrazna i mozliwosciami manualnymi zawsze cos ekstra wymysli ;P.
            Najgorzej w spr. zabezpieczenia jest ze schodami w salonie, nie maja balustrady
            (taki projekt), wiec nie ma gdzie wstawic bramki. Juz raz fiknal ze schodow,
            bedac na dzialce, pol roku w domu mielismy spokoj, ale chyba juz zapomnial...
            "(...) Co za malpa prosze pana!" wink
            • iwoniaw Re: iwoniaw 11.04.06, 20:55
              Nie wiem, jak wygląda blokada z ikea, ja mam z canpol babies. Na razie działa...
    • lolinka2 Re: Czy wszystkie 3-latki są takie głośne? 09.04.06, 19:08
      Wrzeszczy, jak zarzynane cielę, i to nie za sprawą mikołaja....
    • galia29 Re: Czy wszystkie 3-latki są takie głośne? 09.04.06, 19:36
      kochane, mój robi te wszystkie rzeczy naraz oprócz wybebeszania szafek i
      demolowania (nie pozwalam)a mam w domu niespełna 4 tygodniowe niemowle i ono
      jest po prostu nieabsorbującym aniołem w porównaniu z trzylatkiem- na szczęście
      maluch ze stoickim spokojem znosi szalejacy wokół tajfun i pożoge,tylko czy ja
      nie zeswiruje????mam mase szacunku dla przedszkolanek
      • daagma Re: Czy wszystkie 3-latki są takie głośne? 09.04.06, 20:41
        Dziewczyny!

        Ale się uśmiałam!!!
        To widzę, że nie jestem wyjątkiem i również w tym, że nie znalazłam jeszcze sposóbów na opanowanie Szalejącego św. Mikołaja...
        Dzisiaj było juz nieco lepiej, ale i tak Julia wyprowadziła mnie z równowagi, kiedy jedząc jogurt na kolację maczała łyżeczkę z jogurtem w kompocie truskawkowym, żeby się rozluźnił, bo jest za twardy...niestety zauważyłam to już pod koniec spozywania jogurtu (moja Julia jest już dość samodzielna i nie wymaga siedzenia przy niej, jak je kolację - chociaz może się mylę..)

        Bądźmy dzielne

        P.S. A jakby ktoś miał jakiś pomysł na opanowanie "3-letniego Tajfunu", to błagam, niech coś napisze.
        • mamadacja Re: Czy wszystkie 3-latki są takie głośne? 09.04.06, 22:53
          Jedyne co mogę doradzić to kontrolowanie tego Tajfunusmile W sensie, że pozwalasz
          na pewne kontrolowane bałaganienie - typu malunki serkiem po szybie(łatwo umyć a
          radochy mnóstwosmile. Na ten niekontrolowany tylko jedna, drastyczna rada -
          zrobiłeś/łaś bałagan musisz posprzątać (nieważne z jakim skutkiem). I bez
          względu na histerie nie ustępuj - wyłało niech zetrze, rozsypało - pozbiera.
          Wywaliło ciuchy z szafy? Niech poukłada. Podziałało na mojego malca (teraz 4
          lata) - choć dałam mu również dużo swobocy - jedliśmy czekoladę palcami nóg (ze
          słoika), malowaliśmy po szybach, zachlapaliśmy nieraz całą łazienkęsmile Teraz ma
          prawo do bałaganu w swoim pokoju - sprząta sam z siebie czasami i jest dobrzesmile
    • adsa_21 moj tez wrzeszczy! 10.04.06, 08:42
      jak tylko cos mu sie nie spodoba - to wrzask, albo taki przeciagly pisk od
      ktorego momentalnie zaczyna mnie glowa bolec:_(
    • mazakmm Re: Czy wszystkie 3-latki są takie głośne? 10.04.06, 21:03
      U nas też tak głośno !!!!!! i pomysłowo!!!!!!!! Mały ma prawie cztery latka i
      ciągle czekam aż minie mu bunt i trochę zmądrzeje . Ale kiedy to nastąpi???????
    • ldzida12 Re: Czy wszystkie 3-latki są takie głośne? 10.04.06, 21:47
      Część!
      Ja mam czteroletniego syna i jest bardzo głośny. Jak idzie spać to śpiewa na
      całe gardło. Jak się bawi też jest głośny do tego stopnia że przestaje dopiero
      jak dam mu klapsa. Czasem specjalnie zachowuje się głośno. W ten sposób chce
      zwrócić swoją uwagę. A dotego jeszcze jest strasznym gadułą. Nie zamyka mu się
      buzia. Więc chyba dzisiaj te dzieci są głośne. Gdzieś muszą nadmiar energii
      zurzyć. Powodzenioa. Pozdrawiam Lidia
    • ldzida12 Re: Czy wszystkie 3-latki są takie głośne? 10.04.06, 21:48
      Część!
      Ja mam czteroletniego syna i jest bardzo głośny. Jak idzie spać to śpiewa na
      całe gardło. Jak się bawi też jest głośny do tego stopnia że przestaje dopiero
      jak dam mu klapsa. Czasem specjalnie zachowuje się głośno. W ten sposób chce
      zwrócić swoją uwagę. A dotego jeszcze jest strasznym gadułą. Nie zamyka mu się
      buzia. Więc chyba dzisiaj te dzieci są głośne. Gdzieś muszą nadmiar energii
      zurzyć. Powodzenia.
      Pozdrawiam Lidia
      • aleksandra245 Re: Czy wszystkie 3-latki są takie głośne? 11.04.06, 09:25
        Witam!
        Widze że nie jestem osamotniona. Nasz mały (3 lata) ma hopla na punkcie
        pociagow. I cały dzień odgwizduje tak jak robi konduktor gdy pociag odjezdza i
        krzyczy ciuch ciuch. POza tym cały dzień biega skacze bałagani i nie ma czasu
        na jedzenie, chyba ze wlacze mu bajke to jest chwila spokoju.
        Ulubiona zabawa to pranie w wodzie tego co ma sobie ubrane i bieganie pozniej
        na golasa po całym domu oczywiscie krzycząc . Pozdrawiam mamy rozkrzyczanych
        trzylatków!!!!!
    • galia29 Re: Czy wszystkie 3-latki są takie głośne? 11.04.06, 10:41
      Dziewczyny! mój pomysłowy maż jeszcze poprawił jakoś naszego życia i stosunki z
      pierworodnym kupując mu ...pociąg.Usprawiedliwia go fakt ,że pociąg sprzedawano
      bez baterii więc nie miał możliwości go przetestować, ale...czegoś takiego to
      ja jeszce nie słyszałam!!!!No żesz....Oczywiście Jakub pokochał go tak mocno
      jak my znienawidziliśmy i teraz mamy kolejne źródło hałasu i kolejny powód do
      wojny.a że mój noworodek zaliczył wczoraj klasyczną kolkę, to przez potworny
      jazgot pociągu przebijał się ryk ich dwojga- a ja dziś rano znalazłam na głowie
      pierwszy siwy włos. czyżby przypadek????
    • steffa Re: Czy wszystkie 3-latki są takie głośne? 12.04.06, 13:45
      Tak. Z mojego punktu widzenia wszystkie 3-latki są głośne. Bo im na uszy
      pada wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka