Dodaj do ulubionych

wróciłam z Karpacza:-))))))

24.04.06, 22:23
Dziewczyny, ale było fajnie!!!!! Byliśmy 3 dni ze znajomymi, których synek
jest 10 dni młodszy od Jacha. Lokum - rewelacja, polecam wszystkim z całego
serca.
www.dom-w-karkonoszach.com/
Mają tam dosłownie wszystko (począwszy od łóżeczek dla dzieci i fotelików do
karmienia, przez grilla, kominek, zmywarkę, do noża do krojenia pizzy i
blaszki do pieczenia ciastwink))))) Wprawdzie nie wypoczęłam wcale (spałam po
3-4 godziny na dobę), ale jestem strrrrrrrrasznie zadowolona.
Pomijam taki nic nie znaczący szczegół, że Jachu porzucił taki nudny zwyczaj
jak jedzenie obiadów (wszelkiej maści - papki, dorosłe obiady, zupy - były
bleeee). Trochę mi nerwów napsuł, ale postanowiłam się już nie wkurzać - chce
jeść tylko kanapki z szynką, owoce i butlę po południu na dworze (nigdzie
indziej), to będzie tak jadł. Kropka.
Obserwuj wątek
    • mooh Re: wróciłam z Karpacza:-)))))) 24.04.06, 22:43
      Witam na forum w takim razie. Komitet powitalny chyba dziś jednoosobowy.
      Wszystkie baby gdzieś sobie poszły i z nudów muszę się na Niemowlaku wymądrzać.
    • kubona Re: wróciłam z Karpacza:-)))))) 24.04.06, 22:44
      to ja Ci strasznie zazdroszczę wypoczynku i tych gór.... i nie martw się
      Jachem, niedługo przejdzie mu ochota na kanapki z szynką, zacznie jesc coś
      innego - np kanapki z twarogiemsmile)))
    • mooh Kubona 24.04.06, 22:45
      I co zdecydowłaś z tą sukienką?
      • kubona Re: Kubona 24.04.06, 22:54
        żę ją obetnę i coś dorobię na dole, nie wiem, czy falbanke czy cóś innego,
        dokupię bolerko i to chyba wszytsko. zreszą zobaczę co uzyskam w sklepie z
        materiałami, wezmę skrawek i zapytam czy ten rodzaj jeszcze mają - to jest taka
        żorżetka atłasowa, fajan bo z jednej strony błyszczy z drugie jest matowa,
        można zrobić falbankę z tej błyszczącej strony, a tak w skrytości ducha myślę,
        że kubus po piątkowym szczepieniu - gruźlica, i mmr i hib będzie gorączkował
        więc nie pojadę na wesele
    • pampeliszka Re: wróciłam z Karpacza:-)))))) 25.04.06, 09:03
      Enja, no wreszcie, juz mialam zakladac watek o zaginionej.
      Mieliscie ten domek tylko dla siebie? Swietny jest.
    • wiolkak Re: wróciłam z Karpacza:-)))))) 25.04.06, 13:18
      Enja, Ty łobuzie!!!
      byłaś tak blisko i nie dałaś nic znac?! wstyd!!!!
      a co do Jacha, to ciesz sie, że tą szynkę je jeszcze łaskawie z chlebem, bo
      Kaśka już od dawna gardzi pieczywem! wyżera szynkę, a chleb oddaje psu, z
      torbami pójdę!
      • pampeliszka Re: wróciłam z Karpacza:-)))))) 25.04.06, 13:33
        hehe, a u nas odwrotnie, bułki i chleb z maslem chetnie, a to, co na gorze do
        oddania- szkoda, ze nie mamy psa, bo by byl zachwycony takim podzialem
        • mmala6 Re: wróciłam z Karpacza:-)))))) 25.04.06, 14:12
          chcialam nadmienic ze za pare dni Jachu ma ROK!!wink
          Enja, ale fajnie tam! a te 120zl to za caly domek niezaleznie ile ludzi bedzie w
          srodku? a ile jest tam lozek, tj ile maksymlanie osob moze pojechac.
          Wyglada swietnie!!smile
          Szkoda tylko ze musimy wydac kase, bo nam sie cosik w aucie psuje i wlasnie
          podpisalismy akt sprzedazy mieszkania i zostawilismy u notariusza 2tys i jeszcze
          pare setek zostawimy w Sadzie...ale pomarzyc o domku w gorach mozna, prawda?smile
          • duramgama Re: wróciłam z Karpacza:-)))))) 25.04.06, 14:36
            Witaj Enja, miło Cię "widzieć"smile

            Tak domek w górach, ech... Mmala, pomarzę z Tobą, jeśli pozowlisz.
            My mieliśmy wyfrunąć w długi majowy weekend na Pomorze, ale mąż (vel Czekoladowy
            Joewink niestety własnie dowiedział się, że pracuje wtedy w Łebie. Cholerka!
            Chyba skończy się na tym, że zabiorę Srajdzinkę na wywczasy pod Warszawę do
            prabaci...
            • mmala6 Re: wróciłam z Karpacza:-)))))) 25.04.06, 14:48
              Duram, a nie mozecie sie podlaczyc jakos do meza??przeciez Leba to tez Pomorzewink)
              • duramgama Re: wróciłam z Karpacza:-)))))) 25.04.06, 15:00
                E nie... Oni wyjeżdżają wieczorem 30. kwietnia jakimś służbowym busem (w ogóle
                nie wspomnę, że mam KUPIONE bilety do teatru na ten wieczór i już wiem, że nie
                pójdę! Wrrrrr...).
                W Łebie przez dwa dni od rana do nocy będzie latał z kamerą, a potem szybki
                powrót. Tylko byśmy się umęczyły - mam przynajmniej takie wrażenie...
                • mmala6 Re: wróciłam z Karpacza:-)))))) 25.04.06, 15:13
                  No ale przeciez Ty ze Srajdzinka bylabys na plazy, a nie latala z kamera.Poza
                  tym po tych dwoch dniach moglibyscie zostac na nastepne dwa, juz sami w trojke.O
                  ile Twoj maz nie pracuje.
                  A co on bedzie w Lebie krecil? jakis turniej siatkowki plazowej kobiet???smile
                  • duramgama Re: wróciłam z Karpacza:-)))))) 25.04.06, 15:17
                    Nie wiem dokładnie. Zdaje się, że jakąś większą imprezę (ale chyba plażową
                    właśnie!smile
                    Pewnie, że nie latałabym z kamerą, ale co to za weekend bez Taty? Nie liczy sięwink
                    Wolę pojechać tydzień, dwa później - ale żebyśmy byli we troje.
                    • mmala6 Re: wróciłam z Karpacza:-)))))) 25.04.06, 15:21
                      racja, staralam sie znalezc jakis zloty srodeksmile
                      ale mi sie marzy morze...chyba nawet bardziej niz ten domek w gorach..
                      • enja11 Re: wróciłam z Karpacza:-)))))) 25.04.06, 16:48
                        Dziewczyny, 120 zł to za jeden apartament za jedną dobę (specjalnie się
                        upewniałam, bo też miałam wątpliwości). Do apartamentu wchodzi 4-6 osób (dwa
                        pokoje z podwójnymi łóżkami i poddasze z dwoma pojedynczymi, nam dali do
                        pokojów dwa łóżeczka turystyczne dla chłopaków). Naprawdę jest super, byliśmy w
                        szokuwink)))))))
      • kangur4 Re: wróciłam z Karpacza:-)))))) 25.04.06, 17:54
        U nas kolejność taka - najpierw szynka, potem zielone (pomidor, ogórek), chleb
        na ziemię.
        Kot chlebem gardzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka