Dodaj do ulubionych

No co Wy, spicie jeszcze?

15.05.06, 08:57
Ja sobie slucham w Tok Fm rozwazan nt PO i mam kawke. Chcecie?
Obserwuj wątek
    • wiolkak Re: No co Wy, spicie jeszcze? 15.05.06, 09:03
      he, he, nie śpicie od 5:18! i co? łyso Ci!?
      • zuza08 Re: No co Wy, spicie jeszcze? 15.05.06, 09:06
        Moje dziecię obudziło się jak zwykle o 6.30. Teraz dziecię poszło spać a mama
        do pracy. Ech życie!!! Po wekeendzie jak zwykle ciężko bez słodkiego maleństwa..
        • pampeliszka Re: No co Wy, spicie jeszcze? 15.05.06, 09:17
          Wiolka, łyso jak diabli!
          My od 6.30, z tym, ze mloda sie do 7 piesciła i przytulala i troche sie udało
          podrzemac jeszcze.
          • wiolkak Re: No co Wy, spicie jeszcze? 15.05.06, 09:21
            Kaśka do 6 rozcherlała się jak rasowy gruźlik (idymy do doktorka), zrobiła kupę
            i tyle było lezenia
            • pampeliszka Re: No co Wy, spicie jeszcze? 15.05.06, 09:24
              choruje Ci princezna?
              • wiolkak Re: No co Wy, spicie jeszcze? 15.05.06, 09:30
                no nie wiem właśnie, kaszlała już torchę, ale byłam pewna ze od zębów - śliniła
                się makabrycznie, dosłownie leciała jej ślina z buzi na podłogę, czadzik!wink
                ale rano miała az odruch wymiotny, pójde niech ją osłucha, będę spokojniejsza.
                mam rzut beretem do przychodni, a poza tym oko jej coś ropieje, wstała z
                zapuchniętym, ale to przez to, ze śpi w takich pozycjach, że fakir to w puchach
                leży przy niej
                • pampeliszka Re: No co Wy, spicie jeszcze? 15.05.06, 09:33
                  pewnie ma to, co wszyscy teraz- przyziebilo sie bidactwo
                  a w Czechach jest epidemia swinki i mam nadzieje, ze mi sie Malgol nie zarazi na
                  basenie
                  • wiolkak Re: No co Wy, spicie jeszcze? 15.05.06, 09:35
                    ja czasami myśle, że dobrze jak Kaśka teraz załapie te typowe i nieuniknione
                    dla wieku dziecięcego choroby, łagodniej je przejdzie
                    • pampeliszka Re: No co Wy, spicie jeszcze? 15.05.06, 09:39
                      a miala juz cos? bo moja sie tylko raz przeziebila
                      • wiolkak Re: No co Wy, spicie jeszcze? 15.05.06, 09:45
                        nie bardzo, 2 razy była przeziębiona, no i zapalenie ucha, ale to od ulewania
                        jak miała 5 tygodni
                        • pampeliszka Wiolka, 15.05.06, 13:52
                          i jak bylo u lekarza?
                          • wiolkak Re: Wiolka, 15.05.06, 14:18
                            u lekarza jak zwykle fajnie, bo to kolega, komplementów kilka powie itd.wink
                            a Kaśka przeziebiona i ma jakąś infekcję oka, fatalnie wygląda, a wstała tylko
                            opuchnięta! dostała antybiotyk na oczko i "ulubiony" eurespal na kaszel
    • z1mka nie śpicie nie śpicie 15.05.06, 10:15
      podzielę się z Wami ciasteczkami komunijnymi z komunii czwórki urwisów. Zaraz
      wyślę wam fotki Maryś i chłopakiwink
    • kangur4 Re: No co Wy, spicie jeszcze? 15.05.06, 12:36
      Matylda obudziła się jak zwykle o 9.00, ale ja jestem nieprzytomna. Popełniłam
      duży błąd, czytając wieczorem najnowszą książkę Hanny Krall. Jak się do niej
      przyssałam po połozeniu M spać, tak czytałam do 1.00. A błąd w czytaniu książek
      Hanny Krall polega na tym, że nie dość, że trzeba je czytać na jednym
      posiedzeniu od deski do deski, to jeszcze nie można potem zasnąć. Mnie dopiero
      sen zmorszył gdzieś o 4.00.
      A książkę bardzo polecam. "Król kier znów na wylocie". Jak zwykle wstrząsające
      i piękne zarazem.

      • mmala6 Re: No co Wy, spicie jeszcze? 15.05.06, 12:54
        Mateusz tez o 9tej, ja troche przed nim bo sie cos na gorze tlukli.
        Teraz Mlody juz spi a ja mysle.....
        • pampeliszka Mmala, 15.05.06, 13:41
          czyzby szefostwo sie zgodzilo na Twoja stawkę?
          My wrocilysmy z baaardzo intensywnego spaceru, juz sama nie wiem, czy Malgos
          woli zakątki ławeczkowe, gdzie chodzi od jednej do drugiej i nosi ze sobą kapę
          do wozka, o ktorą się cały czas potyka, bo duża i nieporęczna, czy raczej place
          zabaw ze zjezdzalniami i kiwadełkami...
          • mmala6 Re: Mmala, 15.05.06, 13:58
            nie, szefostwo ma mi dac odpowiedz do jutra, wiec pewnie telefon bedzie
            jutro.Pam, nie ludze sie,ze sie zgodza. Jestem ciekawa co w ogole zapropoponuja
            i mysle o tym jak to bedzie nie wstawac o 9 tej i nie widziec wyspanych
            usmiechnietych oczu Mateusza i im bardziej o tym mysle, tym wieksza mam gule i
            tym mniej mi zalezy na pracy....
            • pampeliszka Re: Mmala, 15.05.06, 14:03
              Bedziesz miala zgryza, jak Ci obiecaja np.1300 zl...
              Ja zaczynam myslec o szukaniu pracy od polowy wrzesnia, ale tez zupelnie nie
              mysle o tym, ze sie moge nie widziec z Malgosia 8 godzin dziennie.
              • mmala6 Re: Mmala, 15.05.06, 14:08
                nie, no 1300 to mi nie zaproponuja, bo przed wychowawczym mialam wiecej a nie
                moga mi dac mniej niz mialam.Prezes na pewno w ogole nie bedzie chcial nic
                dawac, zobaczymy na ile kierownikowi zalezy i ile wynegocjuje.Ale on jeszcze
                cienki bolek jest w tej firmie, jak odchodzilam to go nie bylo wiec sobie torow
                raczej nie wychodzilwink
                Pocieszam sie tylko tym, ze byloby to 4-5 h, bo reszte Matek przesypia....jakas
                to pociecha, no nie?wink
                A moze nie pojde do tej roboty? zobaczymy.
                • pampeliszka Re: Mmala, 15.05.06, 14:12
                  a nie mozesz wynegocjowac np.2/3 etatu? prawda jest taka, ze jak sie czlowiek
                  sprezy i ograniczy plotki i kawusie, to spokojnie w 6 godz dziennie sie wyrobi
                  przynajmniej w moich firmach tak bylo
                  • wiolkak Re: Mmala, 15.05.06, 14:17
                    tu sie z Tobą zgodzę, ja też sie zawsze szybko wyrabiałam w pracy, tyle że
                    reszta pracowników nie bardzo, ludzie są strasznie leniwi i anemiczni w pracy,
                    co mnie cholernie wkurza
                    • mmala6 Re: Mmala, 15.05.06, 14:32
                      racja, ja juz na rozmowie powiedzialam, ze nie przwiduje zadnych nagodzin, bo
                      jestem tak zorganizowana ze dam rade.Poza tym prawo do nie-nadgodzin gwarantuje
                      mi KP, a kto jak kto ale firma specjalizujaca sie doradztwie kadrowym takich
                      przepisow musi przestrzegac.
                      Zamiast 2/3, ktorych sie u nas nie praktykuje, wolalabym robic czesc pracy w
                      domu.Moze w tej kwestii uda mi sie cos wynegocjowac.W sumie co za roznica gdzie
                      klepie w klawiature, no nie?winka btw moze moja firma dostanie odznake 'firma
                      przyjazna matce' buahahahawink)
                      • wiolkak Re: Mmala, 15.05.06, 14:35
                        układ część w pracy, część w domu jest idealny, dziwi mnie że pracodawcy tak
                        rzadko sie ku temu przychylają - tak naprawdę większość dnia pracy spedza sie
                        na plotkach i kawkach, zwłaszcza w firmach, w których pracuje dużo kobiet razem
                        • mmala6 Re: Mmala, 15.05.06, 14:39
                          tez uwazam,ze to swietne rozwiazanie.Pewnie nie w kazdej sytuacji, bo czasem
                          jest potrzebny staly dostep do dokumentow, ktore sa w firmie a nie ma ich w
                          formie elektronicznej.No i jako osobie rekrutujacej przydalo by sie czasem z
                          jakims czlowiekiem spotkac i porozmawiacwink
                          Moja firma niestety nalezy do tych, gdzie dziwnie na Ciebie patrza jak
                          wychodzisz punktualnie o 15,30.Lepiej wyjsc o 15,45 wtedy 'wyglada' jakbys miala
                          duzo pracy.Chore ale prawdziwe.
                          • wiolkak Re: Mmala, 15.05.06, 14:44
                            wszędzie tak jest, a mój szef to już mistrz świata w tej dziedzinie,
                            najchętniej zakupiłby łóżka, po co wracac do domu na kilka godzin, lepiej bez
                            sensu rypać po 13 godzin
                    • pampeliszka Wiolka, 15.05.06, 14:34
                      mnie by odpowiadała praca rozliczana zadaniowo, a nie czasowo, ale pracodawcom
                      sie wydaje, ze jak czlowiek nie "odsiedzi" tych 8 godz to sie obija
                      a byli i tacy, co siedzieli po 10 godz, a potem było trzeba po nich poprawiac,
                      to fakt...
                      dobrze, ze z Kaska nic powaznego
                      • wiolkak Re: Wiolka, 15.05.06, 14:37
                        dokładnie Pam, mnie zawsze dobijało, że zrobiłam swoje, za kogoś, a i tak
                        zdążyłam sie wynudzić!
                        za to Ci, którzy dłuugo siedzieli, niewiele robili konstruktywnego tak naprawde
                        • pampeliszka Re: Wiolka, 15.05.06, 14:44
                          a juz najbardziej mnie wnerwialo, kiedy pracujac na rownorzednym stanowisku, moi
                          koledzy mieli samochody sluzbowe i pensje dwa razy wieksze niz kobity i byli z
                          szefem na ty, gdy wszystkie kobiety byly per pan...
                          • mmala6 Re: Wiolka, 15.05.06, 14:45
                            dyskryminacja.Moglyscie sie wszystkie zebrac i isc do Sadu Pracy.
                            • pampeliszka Re: Wiolka, 15.05.06, 14:47
                              a pewnie, tylko potem od razu trzeba by bylo szukac nowej pracy...
                              w sumie to i tak ten Eden najmilej wspominam z moich wszystkich miejsc
                            • wiolkak Re: Wiolka, 15.05.06, 14:51
                              mnie tez to dobija, jak odchodziłam na zwolnienie to przyjął gówniarza po
                              studiach za taką samą pensje jak moja, przy czym wiadomym jest, ze jesli mu
                              przedłuży, a przedłużył, to dostanie podwyżkę - fakt, że pewnie jedyną w
                              karierze, niemniej dostał więcej niż ja! a przy okazji mało nie nawalił w
                              portki tak parł, zebym przyjeżdżała, bo nie miał kto pchać papierów do przodu,
                              rozmawiać z weterynarią, tłumaczyc sanepidowi itd., dopiero jak zrobiłam
                              komplet dokumentów - ściągę znaczy, to wyluzował
                              • pampeliszka Re: Wiolka, 15.05.06, 14:56
                                w sumie to bardziej sie oplaca rozkrecic swoj biznes, tylko ze wywalac co
                                miesiac na poczatku po 700 zl na ZUS, wszystko jedno, czy jest dochod czy nie,
                                to jest przesada
                                w Czechach sie płaci zdaje sie 35 % ale od przychodu
                                • mooh Re: Wiolka, 15.05.06, 14:58
                                  Teraz przez pierwsze 2 lata jest niecałe 400 złotych
                                  • pampeliszka Re: Wiolka, 15.05.06, 15:02
                                    wiem, ale pod warunkiem ze przez ostatnie 5 lat nie prowadzilo sie dzialalnosci,
                                    a ja, pracujac w radiu, musialam miec załozoną- niby ze nie jestem pracownikiem,
                                    choc bylam
                                  • mmala6 Re: Wiolka, 15.05.06, 15:02
                                    wlasnie mialam napisac, ze sie cos w tej kwestii zmienilo.Ja bym chciala sklep z
                                    butami dla dzieci otworzyc.To matki zawsze beda kupowalywink
                                    • pampeliszka Re: Wiolka, 15.05.06, 15:05
                                      pewnie, w czyms te dzieci musza biegac...
    • alexsc Re: No co Wy, spicie jeszcze? 15.05.06, 14:57
      a ja chciałam od dziś biegać... i d... blada. Pączuś budzi się co prawda
      raniutko około 6 ale akurat dzis nie chciała dłużej spać a nie mogłam jej
      zostawić. Tak wiem, każda wymówka jest dobrawink
      • mmala6 Re: No co Wy, spicie jeszcze? 15.05.06, 15:03
        Alex! Ty nie bluznij, PO CO Ty chcesz biegac??widzialam Twoje zdjecia, chyba sie
        Boga nie boisz wypisujac takie rzeczy!wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka