bopisko
22.06.05, 17:35
Moj 12 letni pies (a la owczarek niemiecki) ma rozpoznana niewydolnosc krazenia i zwiazane z tym wodobrzusze. Usunieto mu takze (miesiac temu) niewielka (wielkosci malego jablka) cyste prostaty. Niewydolnosc krazenia wywoluje u niego m.in. ciastowate obrzeki tylnych lap - zaczynaly sie takze przednich ale na skutek (mam nadzieje) kuracji farmakologicznej przednie sa juz OK. W tylnych lapach na skutek tego obrzeku i powloczenia lapami podczas chodzenia porobily sie ranki, w ktorych (jak zobaczylem dzisiaj) muchy zlozyly jajka i wylegly sie robaki, "klasyczne" biale. Telefon do weta, wet stwierdza, ze robaki zjadaja tylka martwa tkanke w tych obrzekach ciastowatych i moge je usunac a na rany kompres z Rivanolem.....
Tymczasem w sieci znalazlem to:
Brytyjscy naukowcy chcą uzyskać z wysuszonej wydzieliny larw muchy mięsnej lek na trudno gojące się rany.
Leczenie larwami much to terapia z pozoru obrzydliwa, lecz przyjęła się w wielu brytyjskich szpitalach. Larwy much, czyli typowe "białe robaki" żywią się wyłącznie martwą tkanką, nie naruszając zdrowej. Od dawna obserwowano, że ropiejące rany goją się lepiej, jeśli są w nich robaki.
Dlatego lekarze już w latach 30. XX wieku zaczęli wprowadzać do trudno gojących się ran pochodzące ze sterylnych hodowli larwy much - z bardzo dobrymi rezultatami.
Wynalezienie antybiotyków sprawiło, że zrezygnowano z larw, ale w ostatnich latach wróciły one do łask ze względu na rosnąca antybiotykooporność bakterii
Ponieważ jednak takie leczenie budzi odrazę u wielu osób, naukowcy z University of Exeter postanowili opracować lek, który by je zastąpił. Skoncentrowali się na wydzielinach larw zielonej muchy mięsnej. Wydzielina jest zbierana i suszona próżniowo. Powstały proszek może być aplikowany na rany.