tropikalna
22.05.06, 14:34
Mamusia wpadła na genialny pomysł prowadzania dziecka na...krawacie.
I dziecko trzyma w łapce krawat a mama trzyma jego koniec.
I panna Zuzanna chodzi.
Wczoraj na ogrodzie u babci tak się zapomniała chcąc szybko dostać się do
innych dzieci, że nawet nie zauwazyła jak puściłam ten krawat i szła sama
kilka metrów.
Wiecie, że juz się strasznie martwiłam tym niechodzeniem.
A tu niespodziewanie pomógł okropny, komunstyczny, zielonociapkowaty krawat...