Dodaj do ulubionych

Te wstrętne danonki

10.07.06, 22:04
Dawać czy nie dawać? Tyle się naczytałam o danonkach, że mam wrażenie , że w
tych malutkich serkach ukryte jest całe zło tego świata. Młody Człowiek jednak
je bardzo lubi. Napiszcie proszę, czy nie przesadzam podając Młodemu jednego
małego danonka codziennie.
Obserwuj wątek
    • z1mka Re: Te wstrętne danonki 10.07.06, 22:15
      Danonek, to jeśli dobrze kumam to zwykły serek homogenizowany?

      Ja daję i mam w tyle wszystko, co mówią i piszą.
      Daję, bo jest to jedyna rzecz (a przynajmniej jedna z nielicznych) które Maryś
      jest w stanie zjeść bez pyskówki.
      Myślę, że o wiele gorsze rzeczy niż ten danonek zjada codziennie z podłogi i ma
      się dobrze.

      Poza tym u nas dochodzi kwestia prawdopodobnego uczulenia na krowę w czystej
      postaci. W postaci serków krowa jest u nas niegroźna, więc nie widzę w tym
      danonku nic strasznego. Chyba, że jakiś dżin się unosi znad wieczka, albo co. No
      i chyba jedynie to, że mają cukier...?
    • kata123 Re: Te wstrętne danonki 10.07.06, 22:23
      ja daję czasami, ale nie dlatego, że to takie be. Wojtek po prostu woli jogurty
      naturalne.
      bez przesady, wszystko jest dla ludzi, nawet MacDonald's, a co dopiero
      danonki... (pod warunkiem używania z pomocą zdrowego rozsądku)
    • be-ko Re: Te wstrętne danonki 10.07.06, 23:07
      Myślę, że jeśli trafiła Ci się wybitna Maruda lub Niejadek, to można takim
      danonkiem owego osobnika zachęcić do jedzenia (dzieki czemu COŚ w końcu zje -
      patrz: Z1mkowa Maryś ;-P), jeśli natomiast dziecko ładnie i chętnie je, to póki
      co darowałabym sobie podawanie barwionych i słodzonych wynalazków na rzecz np.
      jogurtu naturalnego.

      Ja mam niestety tez Mega_Niejadka, który jak na razie nie skosztował danonka,
      bo najzwyczajniej w świecie nie lubi wyrazistych (słodkich i kwaskowatych)
      smaków. Póki co czasami łaskawie zje naturalny jogurt, broń Boże z deserkiem!wink
      • z1mka Re: Te wstrętne danonki 10.07.06, 23:39
        No widzisz, a mój "smakosz" musi mieć wyraziste smaki.
        Więc nie pochwalę się publicznie, że Marysina zupa musi być:
        posolona,
        popieprzona
        popaprykowana
        i posłodzona

        lubi też wyraziste kwaśne smaki - taki mi się smakosz trafił i co mam robić? Nie
        karmić wcale, czy wbrew zaleceniom miliardów pediatrów i dietetyków ulec
        fanaberiom kubków smakowych mojego dziecka?

        Przygoda z danonkiem rozpoczęła się przez przypadek. Nie miałam w planie dawać
        danonka. Ale nie dlatego, że danonek jest be, ale ja w ogóle mam wstręt do
        mocno reklamowanych rzeczywink
        • kata123 Re: Te wstrętne danonki 11.07.06, 07:14
          Z1mko, Wojtek jest trochę starszy niż Marysia, ale już od dluższego czasu je
          to, co my, bo mdle i zmiksowane wypluwal. uwielbia np. spaghetti z sosem
          pomidorowym. u nas nie ma problemu z jedzeniem, ja mam w domu żarloka. ostatnio
          (tzn. tak już ze dwa miesiące) przebojem są ogórki kiszone i zupa ogórkowa.
    • przeciwcialo Re: Te wstrętne danonki 11.07.06, 08:29
      Od jednego danonka dziennie nic sie nie stanie. Gorzej dgyby dziecko danonkami
      żyło..
      • mmala6 Re: Te wstrętne danonki 11.07.06, 10:38
        mam do nich stosunek obojetny i jako ze moje dziecko je wszystko, to wole mu
        dawac 'zywe bakterie' niz danonki.I zdrowsze i tanszesmile czasem kupuje mu Danio
        albo Bakusia.
    • bo_ania Re: Te wstrętne danonki 11.07.06, 13:24
      Dzięki dziewczyny za opinie! Młody podobnie jak Z1mkowa Maryś lubi zdecydowane
      smaki, jak zupa to posolona, jak jogurt to z owocami i słodki, naturalny jogurt=
      beee, kaszka z owocowym sokiem itp. Chociaż ładnie je też serki naturalne, np.
      bieluch z bułeczką. Przy tym nie jest raczej niejadkiem (10, 5 mies. i waży 11,5
      kg) Tak sobie pomyślałam, że jednak będę dawała mu te danonki rzadziej, może co
      parę dni traktując je jako słodycze.
      Ania
      • mmala6 Re: Te wstrętne danonki 11.07.06, 13:34
        powiedzialabym,ze wazy 'slusznie' czyli tyle ile moj prawie poltoraroczniakwink)
        (dokladnie 11,200kg).
        • bo_ania Re: Te wstrętne danonki 11.07.06, 13:38
          A ile ma wztostu ma twoja pociecha? Nasz ok. 85 cm.
          • mmala6 Re: Te wstrętne danonki 11.07.06, 14:46
            Ty wiesz, ze on byl mierzony tylko raz, po urodzeniuwink mysle,ze ok 80, ubranka
            nosi w przedziale 74-86, zalezy jaka firma.Najwiecej na 80, choc ma jedna
            koszulke na 68!!!smile
            • bo_ania Re: Te wstrętne danonki 11.07.06, 15:21
              U nas mierzą i ważą przy okazji szczepienia. Ten pomiar to taki trochę "na felka
              oko", bo jak zmierzyć ruszającego się szkraba, który usiłuje usiąść i wyjąć pani
              długopis z kieszeni. Jak kiedyś mierzyłam Młodego w domu, to trzy razy inaczej
              mi wyszło. A pani w przychodni mierzy od czubka głowy, przez plecki, pupę,
              nóżkę, aż do piętki.
            • z1mka Mmala 11.07.06, 15:49
              to ty masz niewysokiego tego facecikasmile

              Dziś byłam z Marysią w zakładzie pracywink Zimka i jeden kolega zapytał ile
              Marysia ma na długość. Mówię, że koło 74 bo taki rozmiar kupujemy. Na co on
              zdziwiony pyta: "To ona jeszcze wejdzie w 74??? Bo nasz to już dawno 80" Dodam,
              że jego synek ma jakieś 8 m-cywink

              To widzę, że Maryś na długość jest jak najbardziej okej i dlatego wydaje się też
              taaaka chudawink
              • kata123 Re: Mmala 11.07.06, 18:10
                mamy kuzynka (ur 17.06.2005) i nie ma szans żeby wszedl w ubranka po Wojtku, bo
                na dlugość jest taki sam jak on (rozmiar 86-92).
                • mmala6 Re: Mmala 11.07.06, 21:45
                  Mateusz w 92 sie topi.Mnie sie wydaje sie on jest w normie jezeli chodzi o
                  wzrost, w siatce jest chyba w 50 centylu, podobnie z waga.On nie jest grubiutki,
                  jest taki 'sredni', choc jak ja bym jadla tyle co on to bym dawno poza siatke
                  wylecialawink no ale ja nie biegam tyle co Mateuszwink)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka