Dziewczyny, mamy problem z sikaniem w żłobku do kibelka

Przez cały
sierpień Madzia była ze mną w domu i postanowiłam ją odpieluchować, chodziła
bez pieluchy i wołała że chce siusiu i kupkę zarówno w domu jak i na
spacerze. Wpadki zdarzały się tylko przez pierwszy tydzień, potem wyjątkowo.
Od września wróciła do żłobka, ale do starszej grupy, gdzie dzieci nie
korzystają z nocniczka tylko z małych kibelków (nikt mnie o tym nie
uprzedził, a w młodszej grupie były nocniczki). Od tego dnia zaczęła siusiać
w majtki w żłobku (w domu nadal bez problemu korzysta z nocnika). Okazało się
po rozmowie z panią i z Madzią, że Madzia boi się korzystać z kibelka.
Prosiliśmy, żeby wysadzali ją na nocnik, ale chyba zrobili to tylko przez
jeden dzień, kiedy była tylko 1 wpadka. Kupiliśmy jej dzisiaj nakładkę na
kibelek (sama wybrała kolor), początkowo była zainteresowana, ale jak
przyszło usiąść na kibelku to się wyprężyła i powiedziała, że się boi. I co
ja mam robić??? Widać, że Madzi jest przykro, że siusia w majtki. Wrócić do
pieluch w żłobku na jakiś czas?