Dodaj do ulubionych

Powrót do pracy

IP: *.* 28.09.01, 21:53
WitamZa miesiąc wracam do pracy, jak bezboleśnie przeżyć rozstanie z synkiem (ma 7 miesięcy). Poradżcie -karmię piersią, więc muszę też wprowadzić mleko kiedy będę pracować, które jest najlepsze?Pozdrawiam iczekam na Wasze rady!Magda
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Powrót do pracy IP: *.* 29.09.01, 17:50
      Ja będę mieć ten sam problem za trzy miesiące. Mój synek - obecnie cztrey miesiące - karmiony piersia i od kilku dni jabłuszkami ze słoiczka na obiadek będzie miał wtedy osiem miesięcy. Też nie wiem, jak sobie poradzić z karmieniem. Chciałabym utzrymać karmienie piersią jak najdłużej, ale na odciąganie mleka w pracy nie mam szans. Może ktoś podzieli się z nami swoimi doświadczeniami?
      • Gość: 102 Re: Powrót do pracy IP: *.* 03.10.01, 12:46
        Ja rowniez mam to juz za soba i musze Cie pocieszyc - nie bylo wcale tak zle. Dobra rada jest (jak napisala Ela mama Oli) odciagniecie wczesniej troche pokarmu i przechowywanie go w malych poracjach w lodowce. W malych, bo raz rozmrozone mleko nie nadaje sie juz do dalszego przechowywania. Ja wrocilam do pracy zaraz po macierzynskim, a moja coreczka karmiona byla wylacznie moim mlekiem, az do skonczenia pierwszego roku zycia. Uwierzcie, jest to mozliwe! Choc nie powiem meczace. Mialam w pracy warunki do sciaganie pokarmu i przechowywania go (lodowka), wiec pod tym wzgledem bylo mi latwiej. Karmilam coreczke, noca i przed wyjsciem do pracy. Potem sciagalam pokarm w pracy (dwa razy dziennie) i ten pokarm podawala jej moja mama w dniu nastepnym. Dodatkowo w weekend staralam sie cos odciagnac "na zapas" i tak jakos sie krecilo. Trzymam kciuki i zycze powodzenia.
    • Gość: guest Re: Powrót do pracy IP: *.* 30.09.01, 18:50
      Ja już mam to za sobą ale muszę Wam powiedzieć, że też bardzo się denerwowałam. Na miesiąc przed powrotem do pracy zaczęłam przygotowywać syna do nowego trybu życia. W czasie mojej nieobecności zajada kaszkę, zupkę i deserki owocowe zaś kiedy jestem w domu karmię go piersią. Jak dotąd nie musiałam odciągać mleka w pracy - moje piersi jakoś się przestawiły no i co najważniejsze mleko nie zanikło. Jeżeli zachodzi konieczność dawania mleka polecam NAN 2R.A więc strona techniczna jest stosunkowo prosta.Gorzej ze sferą emocjonalną. Do dziś czuję smutek i wyrzuty sumienia kiedy rozstaję się z 8,5-miesięcznym dzisiaj synkiem. Chociaż doskonale zdaję sobie sprawę, że nie dzieje mu sie krzywda. Trzeba się po prostu z tym pogodzić, że czasem będą i gorsze dni kiedy na płacz się zbiera.Trzymajcie się dziewczyny-grunt to pozytywne myślenie i nie martwienie się na zapas (chociaż sama się martwiłam)Pozdrawiam Aga zapracowana mama Pawełka
      • Gość: MJS Re: Powrót do pracy IP: *.* 30.09.01, 19:24
        A jak z usypianiem? Moja maleńka zasypia przy piersi, inaczej nie ma szans na uśpienie jej w dzień. I tego się obawiam. Prawdopodobnie nie zaśnie mojej opiekunce w ogóle, albo będzie strasznie płakała. Jak usypiałaś swojego chłopaczka?
        • Gość: guest Re: Powrót do pracy IP: *.* 30.09.01, 21:13
          Mój Pawełek usypiał też niestety przy piersi. Więc powstał problem. Ale tu pomógł stary, poczciwy smoczek. Kiedy mnie nie ma mały usypia ze smoczkiem a kiedy ja jestem przy piesi. I wbrew temu co by się mogło wydawał przy mnie nie ssie smoczka wogóle więc się chyba nie przyzyczaił. Życzę powodzenia i pozdrawiamAga i Pawełek
    • Gość: guest Re: Powrót do pracy IP: *.* 02.10.01, 07:53
      Witam,ja wróciłam do pracy jak moja córcia skończyła 7 miesięcy, teraz ma skończone dziewięć. Bałam się niesamowicie, jak to będzie ale jest ok ! Wszystko zależy od ciebie i od osoby, która będzie opiekować się twoim maleństwem. Ja także karmię córcię piersią. Rano córcia dostaje / dostawała cysia, później jednorazowo kaszkę na mleku. Póżniej zupkę, deserek, jarzynkę z mięskiem, ewentualnie jeszcze soczek. Jak wracam z pracy mniej więcej o 16, dostaje aż do wieczora i nawet nocy cysia. Co do mleka,ja używam mleka NAN 2HA. Pediatra stwierdziła, że najlepiej będzie używać mleka hipoalerigcznego ( pomimo że moja córcia nie ma żadnej alergii ) ponieważ karmiłam piersią i bezpieczniejsze będzie używanie tego mleka. Takie chuchanie na zimne. I narazie Olga nie ma żadnych wysypek, uczuleń a już je produkty np. zawierające białko kurze.Co do usypiania to moja córcia ma niezawodnego usypiacza - smocia / mocia i rączki niani, która ewentualnie ukołysze czy utuli jak mamy nie ma.Pozdrawiam serdecznieAnia - mama Olgi
    • Gość: guest Re: Powrót do pracy IP: *.* 02.10.01, 12:27
      Witaj!Ja wróciłam do pracy, gdy mój Antosio miał 7 miesięcy (to chyba jak większość - po macierzyńskim i wypoczynkowym wziętym jednorazowo). Też byłam cała w nerwach, ale nie jest tak źle. Mój mały ma teraz 15 miesięcy i nadal karmię go piersią. Na początku chyba ze dwa tygodnie odciągałam sobie mleko, ale potem stwierdziłam, że to nie ma sensu, bo ja się strasznie namęczę, a Antek i tak nie chciał tego wziąć do ust (sztucznego mleka zresztą też nie). Zdaje się, że wyznaje zasadę, że jak mleko, to tylko bezpośrednio z piersi! :-) Dostaje natomiast kaszkę Bobovita mleczno-ryżową, jakiś deserek albo owoc, zupkę i o 15.00 już jestem z nim. Koniecznie wtedy domaga się cyca. I choć teraz staram się powoli odzwyczajać go od piersi, to myślę, że jeszcze szybko to nie nastąpi. Z drugiej strony karmienie piersią ma jeszcze jednen niepodważalny atut - wychodzę z pracy po 7 godzinach!A propos usypiania, to podczas mojej nieobecności mały zasypia w wózku na spacerze, a wieczorem przy cycu.Głowa go góry, na pewno będzie dobrze!
    • Gość: guest Re: Powrót do pracy IP: *.* 02.10.01, 13:00
      Cześć, czas się zbierać do domu, zbliża się 14 więc będę się streszczać. Po pierwsze jeśli zamierzasz karmić piersią po powrocie z pracy to mleka sztucznego wprowadzać wcale nie MUSISZ. Kaszki na wodzie też są ok. Z owocami lub warzywami zjadliwe. Ja mleko akurat odciągałam jakieś 3 miesiące i przynosiłam do domu w termosie. Przed powortem do pracy zamroziłam też sporą partię w woreczkach ( małe porcje po 50-60 ml.Jak w pracy wypadło zebranie odciągnęłam tylko trochę jak stwardniały. Potem piersi się przyzwyczaiły i przeszłam na kaszki na wodzie. co do usypiania u nas był wózek plus smoczek teraz smoczek - to z nianią.Jak ja jestem dalej usypianie przy cysiu. Ola ma już 20 miesięcy, jak ten czas leci. Ja też się oczywiście martwiłam ,głowa do góry. Buziaczki dla pracujących mam i tych w domciu też.
      • Gość: guest Re: Powrót do pracy IP: *.* 08.10.01, 13:49
        Ja i mój synek nie mieliśmy tyle szczęścia co większość z korespondujących tu mam. Nasz macierzyński trwał zaledwie 3 m-ce, do tego doszedł urlop wypoczynkowy i dwa dni opieki co w sumie dało rezultat, że po czterech m-cach od momentu narodzin mojego synka wróciłam do pracy. Hmmm....było ciężko, ale nie dokarmiałam go niczym, nie ściągałam pokarmu i nie gromadziłam go w lodówce. Karmiłam synka do 1 roku niemalże wyłącznie piersią (poza oczywiście obowiązkowym urozmaicaniem jego menu). Jak to możliwe pewnie padnie pytanie? Otóż - pracuję od 9:00 do 18:00 z godzinną przerwą na lunch - do tego dochodziła mi regulaminowa godzina na karmienie dziecka (lub dwie pół godzinne przerwy). Tak więc przyjeżdżałam do dziecka w sumie trzy razy w ciągu dnia....i choć nie było to proste, udało się i wykarmiłam go piersią do 1 roku życia! Wiem, że to żaden szczególny rekord w tej dziedzinie, ale to nie ja zrezygnowałam z karmienia piersią, lecz mój synek...i z pewnością nie dlatego, że to ja się zniechęciłam do tego, ale poprostu TO BYŁA JEGO DECYZJA! :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka