Dodaj do ulubionych

edukacja siostry

19.10.14, 08:43
Ech, ręce i piersi mi opadły. Halp.
Siostra ma 13-m synka. Od początku dokarmiany butlami z mm bo taaaak wink Bo wygodniej, bo nie karmię przy ludziach itp itd. No dobra. Problemów z przybieraniem oczywiście żadnych, młody ma wręcz jakby taki już dorosły zwisający brzuszek o_O Tatuś też jest z tych większych i okrąglejszych, pocieszam się, że to geny.
Motyw nieprzespanych nocy. Bo się budzi 10 razy i, uwaga, siostrze BRAKUJE MLEKA. Bo mi starcza, a jej nie. Taka magia. Dała butlę i młody spał do rana. No nie najada się! Z głodu wyje!

Już jej miliard razy pisałam, mówiłam, że to nie o głód chodzi, że mleko się szybko trawi, a mm nie i zamula w żołądku. I tak co jakiś czas od roku. Nic to. Jej nie starcza i już. A chłopak nie wygląda na niedożywionego tongue_out

Tak się chciałam pożalić, że moja rodzina jakaś taka odporna na wiedzę jest uncertain
Obserwuj wątek
    • fizmedka Re: edukacja siostry 19.10.14, 09:54
      Skad ja to znam? Moje trzy kuzynki urodzily po mnie i co od razu mm, bo babcia mowi ze dziecko glodne, bo nie spi, bo kolki itp.
      W wakacje bylismy w rodzinnych stronach no i probowalam uswiadamiac itp itd. Ale nic po prostu grochem o sciane!
      Wyszlo, ze jestesmy dziwolagami bo po pierwsze dziecie w chuste i bez wozka, a po drugie kp 19 miesoeczniaka wtedy. Teraz to juz wogole sie boje powiedziec, ze w ciazy jestem bo mnie zaszczuja, ze zaglodze to malenstwo... Ehhh najwazniejsze, ze robie to co uwazam za najlepsze dla mojej " komorki spolecznej".

      Ale mysle, ze kropla drazy skalesmile
      • panizalewska Re: edukacja siostry 19.10.14, 10:57
        Stooo laaaat z okazji ciąży! smile bo nie wiem czy już pisałam wink
        No niby kropla tak. Ja tam byłam bardzo długo milczkiem, lubię samotność i ciszę, a tu taka przygoda, że mieszkamy przez 2 miesiące z rodzicami. Mój tygodniowy zasób słów się wyczerpuje ok środy i ciężko snuć opowieści edukacyjne i odpierać ataki wychowawcze macierzy np wink
        Ale dobra, skoro mówisz, że drąży to będę pracować u podstaw wink może przy trzecim dziecku już się tyle nie nasłucham wink
        • fizmedka Re: edukacja siostry 19.10.14, 11:30
          Dzieki dzieki!!!
          Faktyczniem masz trudno, skoro i siostra i macierz Cie "naprostowuja" . U rodzinki to jak mi brakowalo slow/argumentow/sil to moje chlopisko przejmowalo paleczke i nioslo kaganek oswiaty. Ale po dwoch dniach bezskutecznej edukacji sie poddal. Jak to facet, nie bedzie jezyka strzepil po proznicy. Ja mysle, ze najwiecej wyedukujemy osoby dobrym przykladem, czyli robiac swoje.
          Kiedys bylismy na warsztatach dla rodzicow z dziecmi. Oczywiscie moja Nuska co jakis czas przybiegala do mnie na mleko. Obok mnie siedziala kobieta w ciazy. Zapytala ile ma Danusia, powiedzialam ze 16 miesiecy. Miala kilka pytan staralam sie odpowiedziec. Rozmawialysmy z pol godzinki. Niedawno na Sawiadomej mamie spotkalam te kobiete juz z dwojka dzieci. Sama mnie znalazla w tlumie i podeszla sie przywitac. Powiedziala, ze dzieki naszej rozmowie mlodsza coreczke bedzie karmic jak dlugo ta bedzie chciala, bo bardzo duzo stresu kosztowalo ja odstawienie synka po 6 miesiacach.

          A ja jej praktycznie nic takiego nie mowilam. Po prostu rozmawialysmy tak po ludzku, a nawet po babsku.
          Dzieki tej kobiecie wiem, ze zwyklym przykladem mozna wiele zdzialac!!!
          A Ty moja Marto droga swoja postawa i wpisami na forach dzieciowych dzialasz jeszcze silniej.
          Wiec porazkami na gruncie rodzinnym sie nie przejmuj!!! Masz na " swoim koncie" wiele wykarmionych i szczesliwych dzieci! Po czesci i moje, bo gdybym nie naczytala sie Twoich i innych Dziewczyn wpisow o karmieniu w ciazy, to nie wiem, jak teraz by wygladalo nasze zycie! A tak wiem, ze karmic moge i nie musze wyboerac miedzy jednym zyciem a drugim!

          Pamietaj ! Najtrudniej uswiadamiac najblizszych!
          • asjula1 Re: edukacja siostry 19.10.14, 19:20
            Kup książkę. Może słowo pisane podziała lepiej, niż Twoje nawiedzone nawracaniewink
            Ja swojej bratowej ofiarowałam ksiazeczke, ktora jej odpowiedziala na pytania i watpliwosci. A traktowalam ja jako przypadek niereformowalny w stopniu ciezkim, po tym jak z pewnym niesmakiem podchodzila do mojego przedlugiego kp i z nutka (chyba) wyzszosci zaznaczala, ze 2 lata to chyba w krajach, dzie glod, no ona rok, to max itd. A teraz karmi juz ponad 2 i konca nie widac.
            • blueaha Re: edukacja siostry 19.10.14, 19:44
              Mnie tez ostatnio serce boli jak slyszee od koleżanek które niedawno urodziły, że one by chciały karmić ( no chociaż 6 miesiecy) ale dzieci od początku dostają smoczek zaczyna brakować mleka,"trzeba" dokarmiac butelką i po 3 miesiącach karmienia koniec bo się mleko skończyło. I wiecie co? Szlag mnie trafia jak są odporne dziewczyny na wiedzę i argumenty, bo ja to odbierak tak, mowie, ze chce karmić, ale tak naprawdę uznają karmienie butelka za łatwiejsze u wygodniejsze... Ostatnio nawet nie chce mi odzywać, jak opowiadają, ze maja malo mleko wiec dziecko wypija butle i śpi całą noc, bo ja juz dużo rzeczy im tłumaczyła i opowiadała i jak grochem o ścianę. Właściwie tylko jedna przyjaciółką skorzystała z mojego doświadczenia i o ile pierwszego dziecka nie karmiła wcale to drugie juz KP i to ponad 2 lata...
    • mmajcka Re: edukacja siostry 21.10.14, 21:48
      Oj! Masakra! Znam to!! Probowalam edukowac rodzine, pokazywac na wlasnym przykladzie. Nic. Bo lekarz doradzil, ze niemowlaka trzeba dopajac. Ze mozna dac na noc mm, to wreszcie dziecko bedzie dobrze spalo (bo to jest nienormalne, ze 9,10, 11 miesieczne i strasze dziecko nie przesypia nocy). Ze po roku to juz mleko jest niewartosiowe (tez podobno news od lekarza). A ja pokazuje zdrowe, szczesliwe dziecko i pytam sie czego jej brakuje? To uslyszalam, ze 13 miesieczniak jest ZA bardzo ze mna zwiazana! Uslyszalam tez, ze mam ZA dobre mleko, bo corka jest zywiolowa, ciekawa swiata i na tylku nie usiedzi. Nawiasem mowiac ta sama osoba rok temu pewnie rwala by wlosy z glowy bo nie chce dac dziecku mm a ono glodne! I placze! I wisi na piersi! Na szczescie tego nie widziala i mialam spokoj. A mozliwe, ze peklabym, bo na poczatku bylam bardzo skolowana, niepewna i nie rozumialam za bardzo systemu kp. A ze wszad dostawalam sprzeczne sygnaly. Budzic w trakcie karmienia, zmieniac piers, nie zmieniac, karmic nie dluzej nic 20 min z jednaj piersi, albo mozna dluzej, odstep miedzy karmieniami ma byc nie krotszy niz 2h. A moja corka miala te rewelacje gleboko w nosie! I sama musialam sie tego nauczyc.
      A teraz poszlabym w swiat informujac ludzi, ze sie da kp! Mozna! Jak to zrobic! Ale wiele osob nie chce sluchac. Niestety.. Jedna moja kolezanka szczeze powiedziala, ze nie chciala karmic piersia. Ok. Robisz to swiadomie. Znasz za i przeciw, rozumiem. Druga walczyla o kp - niestety nie udalo sie. Ok. Rozumiem. Bylas zmeczona tym, walczylas, chcialas. Trudno. Ale jak plachta na byka dziala na mnie wlasnie takie podejscie, ze nie mialam mleka, za malo i co tam jeszcze. A przyznaj sie babo, ze wolisz dac mm i miec spokoj na 3h! Ze mozesz sie wina czy piwka napic. Ze to tata wstanie w nocy i butle poda. A ci ludzie wierza takiej dziewczynie i wspolczuja. A ja wspolczuje im... Tylko potem znowu to odbija sie na nas. Swiadomie karmiacych, bo za dlugo, za czesto itd... Eeeh.
      • mmajcka Re: edukacja siostry 22.10.14, 02:00
        I jeszcze przypomniala mi sie rozmowa z moja mama. Kiedys tlumaczylam jej, ze lekarze sa nieco niedoinformowani, pielegniarki. Ze czasami swiezo po porodzie daja noworodkom mm. Ze w ten sposob dziewczyna moze wpasc w depresje, bo tyle slyszy sie naokolo, ze mleko matki najlepsze, najzdrowsze i naj. A lekarka/pielegniarka jej mowi, ze mala ilosc mm po kp nie szkodzi, ze butla na noc jest ok. I ta kobitka slucha tych rad i nagle okazuje sie, ze jednak jej pokarm jest gorszy niz mm, ze brakuje itp. Depresja (albo chociaz psychiczny dolek) gotowe. Na to moja mama, ze to ja sie nie znam. Ze jestem uprzedzona do lekarzy nie wiadomo dlaczego itd. Wymiana zdan prowadzaca do nikad, bo ani ona mnie ani ja jej nie przekonalam.
        Kilka dni po tej rozmowie corka jej kolezanki urodzila. Okazalo sie, ze pielegniarki wziely jej dziecko, nakarmily, bo matka musi sie wyspac po porodzie. Dziewczyna nastawiona na maks na kp, bo jej przyjaciolka tak karmi a ona nie moze byc gorsza (!). Po powrocie do domu faktycznie karmi piersia, ku wielkiej satysfakcji mojej mamy (a jednak nie mialas racji, haha). Po miesiacu pytam sie czy mama ma jakies wiesci od tej dziewczyny, jak dziec rosnie itd. A mama na to, mialas racje! Nie karmi juz tylko piersia. Podaje butle. Powiedziala, ze mlody sie nie najada, tylko by wisial na piersi a ona nie bedzie niewolnikiem wlasnego dziecka! Ani gdzies wysc, zabawic sie, poszopingowac... Brak slow sad
        • panizalewska Re: edukacja siostry 22.10.14, 09:22
          Ja pierniczę
          Muszę wyjść na spacer, żeby odgonić stresy. Pokłóciłam się jeszcze z ojcem, na temat powyższy, czyli lekarze są niedouczeni. Ojciec lekarz jak lew bronił kolegów po fachu, zasadniczo mnie nie słuchał i miał w głębokim poważaniu, ale to już cechy osobnicze wink
          Mama zapodała artykuły o kp po polsku, z prasy medycznej. Niby niezłe. Niby. Sformułowania czasem takie, że cycki opadają.
          I o D3 też jest do poczytania. Na naszej szerokości geograficznej jest mało UV. Więc chrońmy dziecko blokerami! Robienie bada z krwi nie ma sensu, bo przecież nie ważna jes indywidualna dieta i wystawianie na słońce (różnice osobnicze przecież), tylko wszystkich jak leci faszerujmy sztuczną witaminką. Nic nie wiemy, ale nie badajmy! Podawajmy! F**k yeah! Sorry, ale już mi się agresor włączył.
          • panizalewska Re: edukacja siostry 22.10.14, 09:23
            www.mp.pl/artykuly/41973
            pediatria.mp.pl/karmienie-piersia.html?offset=20
            poczytajcie i oceńcie, może się przyda w edukacji innych, a może właśnie nie? sama już nie wiem
          • afro.ninja Re: edukacja siostry 22.10.14, 14:13
            Dla Twojego taty, moze badania naukowe pomoga mu z tematem kp. a nawet dkp.
            malyssak.pl/wp-content/gallery/poster/poster_26_09_2014_resized2.jpg
            • panizalewska Re: edukacja siostry 22.10.14, 17:45
              Jaaaakie ładne, dziękuję! smile Przesyłam. Rodziciel anglamaniański, se poradzi smile
          • mmajcka Re: edukacja siostry 22.10.14, 17:43
            Panizalewska. Znam to uczucie smile hihihi. Mam nadzieje, ze juz ochlonelas.
            • panizalewska Re: edukacja siostry 22.10.14, 17:48
              Hłeh, nawet gorzej było uncertain
              Z niewyspania i wkurzenia i chęci na chwilę świętego spokoju... składałam wyjaśnienia dwóm przemiłym policjantom. Prawie wymiotowałam ze stresu, młody w chuście dostał histerii w drodze powrotnej. Nie opiszę szczegółów, ale konkretnie nawaliłam. Więc dzień koszmarny.
              Dzięki za zrozumienie. Jak się wyśpię (może) będę popełniać mniej karygodnych błędów. Na razie chyba muszę odpuścić to i owo uncertain
              • mmajcka Re: edukacja siostry 22.10.14, 17:56
                Dzizas!!! Cos Ty nabroila?! Na spacerze?! Czy autem jechalas? Ok. Dobrze, ze juz po sprawie. Wyluzuj i odespij. A edukowac towarzystwo bedziemy od jutra na spokojnie hehehe.
                • panizalewska Re: edukacja siostry 22.10.14, 18:22
                  Ano właśnie. Nikt nie ucierpiał. Czy potencjalnie mógł ucierpieć? No szansa niestety istniała. Ja nie miałam się siły rozdwajać (normalnie to robię, ale nie dzisiaj) no i znalazły się nadgorliwe obrończynie, zbulwersowane i opryskliwe. No ale nawaliłam, więc racja. Tak czy siak, stres. Dla wszystkich.

                  Muszę oddelegować obowiązki i trochę odpocząć. Niestety aż do wyprowadzki od rodziców marne szanse. Ale jak ktoś już napisał, powtarzam sobie, że już za chwileczkę, już za momencik...
                  • asjula1 Re: edukacja siostry 22.10.14, 20:20
                    Ale policja? no to chyba jakis powod byl, skoro az policja interweniowala? Moze cos napisz, kochana, zanim sie komus kuku stanie? Cos pomozemy moze?
                    • panizalewska Re: edukacja siostry 23.10.14, 06:52
                      Dzięki dziewczyny, już sytuacja zarzegnana. Dostąpiłam pouczenia, przyjęłam na klatę, że źle zrobiłam, zbulwersowane panie sobie poszły. Powtarzać wyczynu nie mam zamiaru, nawet na totalnym zmęczeniu. Pójście na skróty nie popłaca itp itd tongue_out
                      Jest ok
                      Dzisiaj się wyspałam bardziej to i kondycja lepsza. Tak apropos przespanych nocy wątek wyżej wink chyba już totalnie odstawia starszą, bo podjadała w nocy 1-3razy, więc tylko się okręcałam i karmiłam towarzystwo na zmianę. Ciasno w łóżku, bo jeszcze kot się zagnieździł tongue_out a małżon sam obok na 140cm kanapie wink czas na radykalne kroki bo nie dotrwał do świat tongue_out
                      A edukacja rodziny - może kiedyś, może wcale. Też muszę przyjąć, że może się nie da, że nawet z dobrą wiedzą po prostu niektórzy wolą mieć święty spokój, niż zdrowie i dobrą kondycję ICH dziecka. Więc może już zamknę dziób na kłódkę i sama nie będę się bulwersować wink
                      • kota-mota Re: edukacja siostry 23.10.14, 08:43
                        Samo to forum jest już kagankiem oświaty, bo dziewczyny tu wchodzą z ciekawości i jak poczytają to już zostają smile bo tu w przeciwieństwie do innych stron " dla rodziców" nie ma hejtu, jest konkretne wsparcie.
                        no i dawać przykład!po prostu robić swoje i pokazywać że się da. Ja mam już 3 młode karmkarmicielki na koncie i uświadamiam kolejne ciężarne. I to mnie uspokaja.

                        Brzydzą się mleka wypływającego z piersi?lękiem ręagują na wizję uwiązania do dziecka?najważniejszy jest biust jak sprzed ciąży?facet ma udowodnić równouprawniemie zalewając w nocy proszek wodą? Nie wyobrażają sobie 1,2,3 lat bez pijaństwa?boją się co pomyślą i powiedzą INNI?...
                        to już są tematy na terapię. Kp jest dla silnych i świadomych smile
                        • panizalewska Re: edukacja siostry 23.10.14, 13:14
                          Uuu fajne!smile bojowe takie wink
    • fizula Re: edukacja siostry 26.10.14, 00:58
      > Tak się chciałam pożalić, że moja rodzina jakaś taka odporna na wiedzę jest uncertain

      Wiesz co, bo tu nie chodzi tylko o wiedzę.
      Bo karmienie piersią to nie tylko wiedza. To też cierpliwość, bycie dla drugiego małego człowieka, to macierzyństwo pełną gębą smile
      Mam ostatnio takie przemyślenia, że kobiety, które nie są cierpliwe, które muszą wszystko kontrolować, nie mają zaufania do swojego ciała, do swojego dziecka mają często problem z karmieniem i nie rozumieją go. A skoro kobiety go nie rozumieją, to cóż się dziwić płci brzydkiej?
      Macie podobne spostrzeżenia? Jakie cechy mają kobiety, którym się nie udało karmić piersią (nie piszę tu o medycznych problemach)?
      • mmajcka Re: edukacja siostry 26.10.14, 04:32
        Tak. Zgadzam sie z Fizula. Kp to przede wszystkim cierpliwosc. Szczegolnie na poczatku. To co zauwazylam u swoich kolezanek to one po prostu nie mialy czasu karmic piersia! Bo jak to? Siedzisz godzine (a moze i dluzej) w fotelu z dzieckiem przypietym? I nie mozna posprzatac, obiadu ugotowac, wyjsc na zakupy, na kawe, na impreze! Dziecko ma rok a ty nadal usypiasz na piersi i nie mozesz wyjsc wieczorem z domu?! Ano tak... Trzeba sie troche poswiecic. Zatrzymac w tym swiecie pelnym gonitwy. Jezeli nie musisz wracac zaraz do pracy to oddaj sie cala temu malemu Stworzonku! Czas tak szybko ucieka...
        • panizalewska Re: edukacja siostry 26.10.14, 06:33
          Coś w tym jest. Siostra ma zwichrowanie, jeszcze nie obsesję wink na punkcie kontroli swojego ciała i życia. Tylko co chwila się okazuje, że ona NIE MA tej kontroli, ale dalej idzie w zaparte! To jest dla mnie niesamowite, wiecie? Tyle więcej spiny ma w życiu, bo pewnych rzeczy po prostu nie da się kontrolować. Niestety trochę trgedii w życiu przeszła.
          No i chyba od tego się zaczęło, że chce mieć kontrolę i żeby łatwiej było.
          Kontrola płodności nie wyszła, bo wpadka z chłopakiem - teraz mężem wink Kp też średnio poddaje się kontroli, ale łatwiej dać butle, bo śpi 6 godzin. Siostra sama użyła sformułowania, że musi odstawić i odzyskać kontrolę nad swoim ciałem.
          No trudno. Jeszcze karmi, młody ma 13-14 m-cy. Jest nadzieja, że tylko tak mówi o tym odstawieniu wink
          Ja chyba właśnie starszą odstawiłam tak baj de lej, chyba mi się właśnie tandem skończył
          R.I.P. tandemie wink
      • mmajcka Re: edukacja siostry 27.10.14, 17:42
        Ja jakas dziwna jestem...
        Spotkalam wczoraj sasiadke, ktorej siostra niedawno urodzila. Tak wiec pytam sie co i jak, jak dziecko, jak mama sie czuja i pytam sie czy karmi piersia. Wiem, ze moze nie powinnam, ale akurat z ta kolezanka duzo rozmiawialam o kp, ona sama mowila, ze jej mama wykarmila piersia piatke itd. I tak, karmi piersia. Ale jednoczesnie mowi, ze juz siostra na tyle uwolnila sie od miesiecznego dziecka, ze zostawia go juz u mamy i lata zalatwiac swoje sprawy!!! UWOLNILA SIE?! Od MIESIECZNEGO dziecka?! Szczeka mi opadla. Serio. Nie mialam juz wiecej pytan. I zastanawiam sie czy tylko ja taka glupia torba jestem, ze nie moglam/nie umialam sie "uwolnic" od dziecka przez te pierwszych kilka miesiecy?! Co te kobitki musza tak zalatwiac?! Dodam, ze wiem, ze ma stabilna sytuacje finansowa. Po co tak pedzic?! Gdzie w tym wszystkim jest sens? No i jak myslicie, czy uda jej sie dlugo karmic, odciagac jak taka zabiegana jest?!
        • panizalewska Re: edukacja siostry 27.10.14, 18:48
          O masz, paranoja jakaś. Na te ostatnie pytania nie odpowiem, bo nawet mi się nie chce wróżyć, szklana kula już dziś schowana. Ale tekst o uwolnieniu się to mnie powalił. Ja wiem, że dzieci bywają wkurzające, przez te prawie 2,5 roku wiem na ten temat naprawdę dużo wink i już z utęsknieniem czekam na ich wyprowadzkę wink ale bez jaj. Ja nie zachodziłam w ciążę i nie rodziłam dzieciaków po to, żeby się od nich uwalniać. Tylko żeby rodzinę stworzyć. O którą się dba, zwłaszcza o tych najmniejszych i nieporadnych pardon członków tejże rodziny.
          Powala mnie to, serio
          • mmajcka Re: edukacja siostry 27.10.14, 19:01
            Czyli nie jest ze mna jeszcze tak zle smile
            Tak sie zastanawiam czy niektore "swiadome" ciaze to sa dlatego, ze juz trzeba? Wypada? Za babcie mowia, ze to juz najwyzszy czas? Ze Kaska, Zoska i Jadzka juz maja dzieci to ja tez musze? A potem sie okazuje, ze dziecko "przeszkadza" (okropnie to brzmi, wiem), ze Kryska wczoraj byla na zajebistej imprezie a ja nie moglam!
            Pewnie, ze to nie moja sprawa ale wkurza mnie takie lekkie podejscie do zycia. Moze juz za stara jestem...
            • kota-mota Re: edukacja siostry 27.10.14, 23:06
              Spokojnie, mnie też to wkurza bardzo, jak to współczesne kobiety nie chcą być za żadne skarby świata UWIĄzane DO DZIECKA. Zostawić z nitką i odciagnietym mlekiem i do kina, potem już nie warto się męczyć z laktatorem, zostawić z nitką i mm, z kim kolwiek, babcią, siostrą, ciocia, mężem. I uwolnić się, pójść na szoping, napić się, nie wrócić na noc.
              szczyt marzeń..
              a ja tak kocham to uwiązanie, bo jeszcze nikt nigdy nie był dla mnie tak ważny żeby sama siebie zaskakiwać, na ile jestem gotowa zrezygnować z przeróżnych,( nieważnych )rzeczy
              Pozdrawiam zartacone w macierzynstwie smile
              • kota-mota Re: edukacja siostry 27.10.14, 23:09
                * z nitkąsmile z butlą miało być
                podniecilam się za bardzo, bo taki przypadek wśród znajomych mam smile
                • panizalewska Re: edukacja siostry 28.10.14, 06:30
                  Coś mi ta nitka właśnie nie pasowała, ale założyłam, że to autokorekta wink
                  Zgadzam się w całej rozciągłości z przedmówczynią. Smutna prawda
                  • oldzinka Re: edukacja siostry 30.10.14, 19:33
                    Muszę się wyżalić, bo okropnie przykro mi się dziś zrobiło, gdy jedna kobitka z bliskiej rodziny z nieukrywanym obrzydzeniem i oburzeniem komentowała moje długie kp. Po co ja to robię?!? (jakby jakąś krzywdę biednemu dziecku), co ja chcę udowodnić?!?, w imię czego się tak poświęcać? Nie chciało mi się z nią dyskutować, ale najgorsze jest to, że to ogólnie światła i w porządku babka i naprawdę ją lubię. Tym bardziej mi przykro, że tak na mnie napadła za moje długie kp. Wiem, że nie wszyscy muszą być zwolennikami kp, ale tak od razu ostro krytykować sad
                    • glinka0 Re: edukacja siostry 30.10.14, 21:13
                      Ja też wczoraj czułam się "zaszczuta" tym ze nadal karmie, ze nie mam potrzeby zostawiania synka na 3 dni z niania. A to ze karmie go TAK DŁUGO (15 miesiecy) to na pewno wynik moich zaburzeń psychicznych a nie potrzeba dziecka. KP to męka, udręka, uwiazanie, narzędzie terroru w rękach dziecka a mm to wygoda, radość, spokój, można się wyrwać i pójść do Galerii na zakupy. A na koniec dowiedziałam się że... Uwaga, uwaga teraz będzie najlepsze.... Karmienie naturalne dziecka które ma zęby i chodzi jest takie.... NIE-NATURALNE big_grin
                      • panizalewska Re: edukacja siostry 31.10.14, 09:05
                        MUAHAHAHAHAHAAAAAAA!!! <złowrogi i szyderczy śmiech>
                        U made my day wink
                    • mmajcka Re: edukacja siostry 30.10.14, 21:29
                      Ano wlasnie.. Ludzie lubia zagladac innym do portfela, lozka i jak sie okazuje do stanika smile
                      Ja tez sie spotkalam juz z pytaniami o odstawienie a zaczynamy juz (lub dopiero) 14 miesiac. Nie interesuje ich, ze dziecko jeszcze nie gotowe, ze tego potrzebuje. Tak jak juz pisalam wyzej, tesciowa uwaza, ze dziecko za bardzo uzalezniam od siebie, ze dziecko swiata po za mna nie widzi... I im dluzej z nami przebywa tym bardziej dochodze do wniosku, ze jest zazdrosna. O dziecko, o ta wiez miedzy nami.
                      A dlaczego inni uwazaja, ze kp jest "obzydliwe"? Nie mam pojecia!! To jest nienormalne! A znam dziewczyne, ktora miala dwie cesarki na zyczenie (USA) bo porod dla niej jest obzydliwy. Zciagala przez chwile pokarm, bo karmienie jest obzydliwe. Dziwie sie, ze pieluchy sama zmieniala wink
                      Ale mam nadzieje, ze idzie ku dobremu. Ze ludzie beda jednak zmieniac swoje nastawienia smile
                      • panizalewska Re: edukacja siostry 31.10.14, 09:08
                        Oj no weeeeź! Wiadomo przecież, że ta wstrętna natura jest obżydliwa! Uczulenia od niej można jakiego dostać! Z życiem w jaskini się tylko kojarzy i podcieraniem liściem wink nie co taka CYWILIZACJA! Światła, piękna i szybka, jak u futurystów na obrazach tongue_out
                      • fizmedka Re: edukacja siostry 31.10.14, 17:40
                        Ooo jakbym moja tesciowa slyszala!!! Jej zdaniem karmienie maks 8 mcy jest dobre. Wiecej to szkoda fatygi bo dziecie sie juz nie najada... Ehhh i mozna tlumaczyc i tlumaczyc i trafia w proznie. O ile moich rodzicow sobie "wychowalam" to tesciow nie ma opcji.
                        • panizalewska Re: edukacja siostry 31.10.14, 19:47
                          Hehe wink
                          Przed chwilą moja macierz była święcie oburzona, że młodemu chcę rozszerzać dietę PO skończonym 6 miesiącu. Ło matko i córko jak na mnie naskoczyła! Bo dziura immunologiczna 4-6 miesiąc, bo ze starszą są "problemy", że niby niejadkiem jest. Starsza sobie nie nakłada 10 kotletów i nie je rzeczy zmieszanych, babunia ma z tym problem. A oczywiście je, sika, kupy robi, rozwija się, gada, śpiewa, tańczy, liczy ostatnio w myślach do 3, pokazując do 5 wink ale nie, ma żreć jak świnia i wszystkożerna być MUSI, bo obraza majestatu jaśniebabci wink
                          Młody oczywiście nie siedzi, więc ja go inaczej niż piersią karmić nie będę jeszcze przez miesiąc, może i dłużej, kto wie. BLW będzie, nie będę blendować. Ciekawe jak to w prehistorii było, bez mikserów wink
                          • mmajcka Re: edukacja siostry 31.10.14, 20:55
                            Oooo! My tez mamy JasnieBabcie!! Tescioweczke wink Gdy przyjechalismy do Polski, corka (8m-cy) na blw. Chwalila, klaskala, piala z zachwytu, ze dziecko je wszystko, gryzie miecho, wpiernicza bule. Wszystkim mowila, ze to moja zasluga. Synowa! Ale jednoczesnie patrzyla z przerazeniem jak dziecko samo odkrztusza, ze ja nie reaguje (siedze obok i mam pod kontrola ale nie dowierza..), no i najwazniejsze gdzie zupki?! Teraz od ponad dwoch miesiecy jest u nas. Oooo. Juz nie jestem dobra kochana synowa! O nie! To wrog, nieodpowiedzialna osoba i jak ona wyjedzie to dziecko bedzie glodowac, z podlogi bedzie jesc, poobijane bedzie (bo ja nie latam, nie trzymam 14 miesieczniaka za cztery lapy 24h itd) Tak wiec po kilku histeriach, szantazach emocjonalnych odpuscilam. I tak, w moim domu, z moim dzieckiem sa zasady tesciowej. Dziecko jest popmowane jedzeniem non stop. A tu ziemniaczek, miesko, buleczka, kluseczka. Wszysko rozdrobnione, wpychane ukratkiem do buzi, zabawiane, noszone i karmione, bieganie z lyzeczka po domu i mozna by tu opowiadac i opowiadac... I mowilam i prosilam. Nic. Placz i histeria, ze stara babka jest tu niepotrzebna.. Tak wiec moja JasnieBabcia nawet nie wie jaka szkode wyrzadzila mi i dziecku. Bo wrocic do starych zasad bedzie juz prawie niemozliwe. Aaaa no i oczywiscie czemu nie sole i nie slodze?! Przeciez to bez smaku jest!! Tu zrobilam zupke, troszke tylko posolilam..... Ja pier****e!!! Sorry, ale ciezki dzien i odbieglam mocno od tematu. Musialam!!! wink
                            • fizmedka Re: edukacja siostry 31.10.14, 21:17
                              Na JasnieBabcie nic nie poradze...
                              Ale przytulam mocno!!!!
                            • panizalewska Re: edukacja siostry 01.11.14, 07:07
                              Osz kurrrrr :-\ jaka lipa
                              Szczerze wspólczuję.
                              Spoko, podpada pod edukację gastronomiczną rodziny. Znaczy - niedasię big_grin
                              • panizalewska Re: edukacja siostry 01.11.14, 07:15
                                O, dzisiaj u mnie przed śniadaniem było - babunia i ja, scena 1:
                                -może by jej zrobić grzankę z szynką pod spodem?
                                -wtf po co?
                                -żeby szynkę zjadła, żeby ją nauczyć
                                [Dziecko nie tyka gotowych sadzonych wędlin, bo wędzone i słone, nawet te dobrej jakości. Po prostu nie i już. Uwielbia pierogi wink ]
                                -no ale czego nauczyć? Że się przemyca jedzenie i kotlet chowa pod ziemniaki? wink nie ma obowiązku jedzenia kupnej szynki

                                Babuni się skończyły argumenty, przerzuciła się na "ona nie je warzyw" faktycznie ostatnio je mniej
                                I złowieszcze w jej ustach - trzeba ją wyregulować o_O w spaniu i jedzeniu. Bo w dzień śpi tylko w wózku na spacerze / w samochodzie, wieczorem chodzi spać jak chce.Normalnie zgroza i ordnung must sein tongue_out
                                • panizalewska Re: edukacja siostry 01.11.14, 07:17
                                  Aha, scena 2: mała wsuwa miseczkę NIESŁODZONEJ dodatkowo owsianki na wodzie z rodzynkami itp na śniadanie.
                                  Kurtyna
                                  Oklaski
                                  • fizmedka Re: edukacja siostry 01.11.14, 10:29
                                    Moja tesciowa wczoraj sie dowiedziala, ze Jestem w ciazy i od razu z madrosciami ze mam Nuske odstawic. Powolalam sie na Ciebie, Anie i Froobek. Ze sa takie dzielne kobiety, ktore karmia cala ciaze a potem tandem. Oczy jej wyszly z orbit. A jak maz rzucil tekstem ze moja gin bardzo popiera i wspiera to juz wogole szczena jej opadla.
                                    Ale i tak najwiekszym problemem jest to ze nie bedzie nas na weselu szwagra, bo przeciez w 9 miesiacu nie bede sie pchala 700 km, a samolotem nie bedzie opcji. Ale i tak uslyszalam, no a moze bedziesz sie dobrze czula...
                                    • panizalewska Re: edukacja siostry 01.11.14, 11:17
                                      Matki są niezatapialne big_grin
                                      Ciekawe jakie nasze mądrości będą cytować nasze dzieci na forach wink
                                      • fizmedka Re: edukacja siostry 01.11.14, 13:10
                                        O to to!!! Taka juz kolej rzeczy...
                    • panizalewska Re: edukacja siostry 31.10.14, 09:03
                      kiss OOo ja Cię tuuulęęęę!
                      Ja też się nasłuchałam od mojej "światłej" rodziny lekarzy i inżynierów pomp mechanicznych wink wszyscy jak jeden mąż oczywiście karmili krótko, bądź wcale, taki np dziadek big_grin
                      Większość z nas tak ma, nie przejmuj się i karm w spokoju Dobra Kobieto smile
                    • kopiko-lol Re: edukacja siostry 31.10.14, 19:42
                      Ja zawsze w takich sytuacjach mowie, ze dlugo kp z lenistwa tongue_out ze nie chce mi się wstawać w nocy, cudować z usypianiem i robic mm. Tyle smile
    • ela.dzi Re: edukacja siostry 10.11.14, 00:04
      A jaki masz cel, żeby edukować rodzinę ? Nie lepiej olać jak odporni na wiedzę ? Aby do przeprowadzki.
      • panizalewska Re: edukacja siostry 10.11.14, 10:56
        tak tak, już wiem. szybko się uczę wink
        • szonik1 Re: edukacja siostry 10.11.14, 18:50
          A ja mam pytanie trochę z innej beczki:
          czy są jakieś badania, polsko-angielsko-niemieckojęzyczne, które pokazują jakąkolwiek zależność pomiędzy dkp i byciem na żądanie dziecka, nieskąpieniem mu piersi, a osobowością tegoż dziecka w przyszłości?
          Poza tym tekst Fizuli: "Bo karmienie piersią to nie tylko wiedza. To też cierpliwość, bycie dla drugiego małego człowieka, to macierzyństwo pełną gębą smile
          Mam ostatnio takie przemyślenia, że kobiety, które nie są cierpliwe, które muszą wszystko kontrolować, nie mają zaufania do swojego ciała, do swojego dziecka, mają często problem z karmieniem i nie rozumieją go"
          jest po prostu super. Chyba się go nauczę na pamięć, bo czasem wydaje mi się, że taka nieogarnięta jestem w świecie innych rodziców, gdy nie chcę zostawić mojego dziecka na noc, gdy mała ciągle pije moje mleko, a ja nie reglamentuję jej mojej bliskości. Oni kontra ja - i czasem trudno mi ubrać w słowa moją filozofię, czasem nawet na powierzchni logicznej jestem w stanie przyznać im rację, nie będąc mamą planowałam być taka właśnie nieuwiązana i wyluzowana, a skończyło się inaczej. I DOBRZE mi z tymsmile))
          • fizmedka Re: edukacja siostry 11.11.14, 09:08
            • fizmedka Re: edukacja siostry 11.11.14, 09:09
              • fizmedka Re: edukacja siostry 11.11.14, 09:17
                Ehhh nie ma to jak pisanie z maluchem przy piersi. Co chwile wysyla mi puste posty...

                Szonik poczytaj sobie bloga Fizuli mamwsparcie.pl cudnych tesktow i cytatow znajdziesz jeszcze wiecej...

                A w temacie. W niedziele byly imieniny moich rodzicow i zjechalo sie troche rodziny. Corcia oczywiscie nie jeden raz upomniala sie o mleko. Ciotki na mnie wsiadly ze jeszcze karmie a zona kuzyna ze spokojem zapytala ile chce karmic. Powiedzialam, ze do samoodstawienia. Kinga usmiechnela sie po matczynemu i powiedziala: Domi 28 mcy, Dorotka 36 mcy. Wiesz to na prawde procentuje!
                Poczulam sie tak jakby mi ktos wylal balsam na serce...albo serdecznie przytulil!!!
                Nawet nie myslalam, ze takie opracie w niej znajde, bo praktycznie sie nie znamy, widzimy kilka razy w roku na imieninach i tyle. A tu taka Niespodzianka!
    • panizalewska Re: edukacja siostry 24.11.14, 22:41
      Znowu tak sobie do Was chlipnę wink
      Obiad rodzinny, pół dnia z siostrą i siostrzeńcem, dziadkami. Chłopina ma fazę cycozwisa ok 14-15 miesiąca, klasyk. Siostra wróciła do pracy. Jak Passsoa mniej więcej wink
      (Pozdrawiam i co u Ciebie, jak tu zaglądasz?)
      Młody co i rusz jęczy, stęka, wyje, jak tylko mamę straci z oczu. A dom duży, siostra pomaga mamie w kuchni etc. I przytula młodego i co rusz na ręce i kombinuje i tak i śmak i balonik i patrz jaki ładny piesek i to i tamto, butelka poszła w ruch. 5 sekund i młody dalej jęczy, stęka, wyje, marudzi. Nosz kurcze, żal patrzeć, słuchać też nieszczególnie. Bo w gościach nie karmię (jest kilka pokoi / sypialni, że nic tylko korzystać, intymnie, cicho, ciemno, miut malina).
      Ja trochę nie rozumiem, po co się tak miotać, zamiast pierś maluchowi dać choćby i na minutę, na dwa łyki. Sprawdzi, że mama jest, że mleko jest, nie ma się czego bać i popędzi w świat dalej.
      Nie kumam.
      W nocy podobne akcje - mały się budzi pierdylion razy, żeby się upewnić, czy mama jednak jest obok. No jest i daje butlę z mm, bo ma mało mleka (??) no i niewyspana chodzi do pracy, a praca zajefajna i fascynowna, pasja itp itd. Kurna, dziecko rok ma z kawałkiem. Mała lękliwa istotka, która mamy jak powietrza potrzebuje w dalszym ciągu. Bo dwulatek to już luz, ale roczniak, jeszcze nie.
      Ja dalej nie kumam. Może mi przetłumaczycie łopatologicznie, zbesztacie i w ogóle?

      Żeby nie było - siostra sama pytała i się mnie chciała radzić, rozmawiałyśmy o żywieniu młodzieży wink Nie chce utuczyć młodego, ale dokarmia. Chłopinka na zabiedzonego nie wygląda tongue_out

      Może to niewysypianie łącznie z powrotem do pracy daje aż tak w kość? Ale kurcze - przekonałam się na włąsnych dieciach, nie raz, że jak jest jakaś faza za spaniem / cycozwisaniem - to im szybciej się matka "podda" wink i zaspokoi potrzeby dziecia, tym szybciej faza minie. Mojemu młodemu przeszło właśnie wstawanie o 4 ALLELUJA! big_grin Bo wstawaliśmy i się bawiliśmy, zamiast usypiać na siłę. I z karmieniem jest dokładnie tak samo. A niektórzy walczą.

      Nie robiłam siostrze gadki umoralniającej. Rozmowa podczas powrotu do domu była bardzo fajna, wydaje mi się, że nachalna nie byłam wink
      O czekajcie, młody jeść chce, biegnę lecę wink
      • mmajcka Re: edukacja siostry 25.11.14, 05:04
        A to dziwna ta Twoja siostra jest. Karmie mniej wiecej tyle samo co Ona (ponad 14 m-cy) i juz nikt mi nie wmowi, ze ja nie mam mleka!!
        Niestety faza "cycozwisa" u nas masakryczna. I faktycznie dziecie kumate, mowi co chce i nie ma to tamto. Dawac natychmiast!!
        Siostra pewnie zmeczona karmieniem. A tak na marginesie to jak u niej wygladaja te noce. Mlody budzi sie naz na butle i tyle? Czy wstaje do niego czesto i odmawia cyca? Da sie tak? Pytam z ciekawosci bo u mnie to nie byloby mozliwe wink tak mysle.
        A co karmienia na imprezie. W weekend bylam u znajomych i z kolezanka (2 latek na stanie) kilka razy na zmiane latalysmy do pokoju obok, bo dzieciaki chcialy wlasnie sprawdzic, czy aby na pewno "cysie" sa na swoich miejscach wink Byly!
        • panizalewska Re: edukacja siostry 25.11.14, 06:28
          big_grin No to dzięki Bogu, że były! Ufff ale się człowiek zestresować może wink
          Siostra karmi od początku mieszanie, pierś i butla z mm. Przez 2 doby mały spał i nie miał siły jeść. Co prawda po 20 ml mm się ożywił i zassał jak smok, ale ogólna schiza "mam mało mleka" i położna z Żelaznej (wtf ja nie wiedziałam, że one się zepsuły, albo pech natrafić na zepsutą) zaleciły dokarmianie z butli, w 2 tygodniu życia po 100 ml o_O żeby było widać ile zjada. No i "laktacja mi rusza dopiero nad ranem" i inne takie farmazony mojej siostry, że cycki opadają. Sama nic nie czytała i nie czyta o laktacji niestety.
          Teraz noce - śpią razem jak mi się zdaje, siostra karmi piersią, jak już nie wyrabia to dają butlę no i mały śpi do rana i oczywiście "bo on się z głodu budzi, mi mleka nie starcza" no maszszzsz.
          Powiedziałam, że butla z mm niepotrzebna, że nabiał, jogurty, że 5 posiłków dziennie roczniak może. Nie wiem, co siostra z tym zrobi. Strasznie się schizuje jedzeniem młodego, obiera ze skórek, panikę robi o wszystko, więc w ogóle ciężko jakoś racjonalnie to wszystko ogarnąć i podpowiedzieć jej tongue_out
      • jagus84 Re: edukacja siostry 25.11.14, 21:35
        Boże kochany, gdybym miała taką siostrę jak Ty, spuściłabym ją po brzytwie w tempie błyskawicznym. Nieprawdopodobnie jesteś nachalna. Wcale nie lepsza, niż rodzina, krytykująca kp.
        Czasem do pracy trzeba, czasem chce się wrócić. To Twój biznes, że tak przeżywasz? Poza tym, heloł, kobita karmi 15 miesięcy! Znacznie dłużej, niż przeciętna matka! Za to należy się uznanie, nie obrabianie tyłka.
        Pewnie nie dotrze. Ale ciekawi mnie, jaką kiedyś będziesz teściową. Już teraz nie potrafisz zaakceptować wyborów innych, niż Twoje.
        Jestem w 2 ciąży, planuje kp i czasem tu podczytuje. Ale fanatyzm niczemu nie służy.
        • panizalewska Re: edukacja siostry 26.11.14, 11:58
          No cóż, jak mi najbliższa osoba zasuwa takie farmazony, mity i legendy, że nie można ich nazwać inaczej, niż czystą głupotą, miota się, dziecko wyje non stop w imię wyższej idei, że mamusia nie nakarmi w gościach, choć ma po temu warunki, to tak, jestem nachalna i bezczelna i krytykancka. Moja siostra, która mi się żali, że nie chce tuczyć młodego a faszeruje go mm, mój siostrzeniec. Więc tak, mój interes.
          Obowiązku podzielać mojego zdania nie ma, proste wink
          Miłego smile
    • ela.dzi Re: edukacja siostry 03.12.14, 22:17
      Ja się ostatnio dowiedziałam, że mój syn jest niejadkiem, bo nadal go karmię (ma rok) i naczytałam się glupot, żeby rozszerzać dziecku dietę po 6 miesiącu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka