Gość: guest
IP: *.*
10.11.01, 10:22
Mój Synek Michałek ma 22 miesiące. Jest przecudownym maluszkiem, spokojnym i dość ułożonym. Nie sprawia żadnych kłopotów w dzień, choć robi się coraz bardziej ciekawski i trudno go utrzymać w miejscu. Wszysko pokaże, dostrzeże, usłyszy. Mamay ułożony tryb dnia, próbujemy do w miarę konsekwentnie stosować. Nawet gdy mnie nie ma w domu, czasem pilnuje go babcia, a czasem mąż- to też regularnie je, chodzi na spacer i śpi. Kłopoty się pojawiają, gdy z jakichś względów odstępujemy od planu. Na przykład gdzieś pójdziemy w odwiedziny, bądź ktoś nas odwiedzi. Wtedy zaczynają się kłopoty w nocy. Bo nasz maluszek budzi się po kilkanaście razy w nocy i płacze. Normalnie budzi się raz -dwa razy. Karmię go piersią przed spaniem i w nocy, więc budzi się na karmienie. Ostatnio byliśmy na urodzinach w kuzynki i Michałek był ogromnie zafascynowany psem i kotem (zwłaszcza kotem). A w nocy był horror! Budzenie i płacz co 10-15 minut, tylko uśnie na rękach, lub przy cycu i znów to samo. W końcu nad ranemł wzięłam go do swojego łóżka i mały wsnął jak aniołek, a spał prawie do 9, co mu noramlnie się nie zdarza (zwykle śpi do 7- 7.30). Nie chcę przyzwyczajać go do spania z nami, bo to z różnych względów jest niewygodne, ale jaki jest na płacze inny sposób. Noszenie i lulanie na krótko pomaga. Z drugiej strony ostatnio przy próbach lulania krzyczy "ne ne" i preferuje tylko przytulanki, przy których nie bardzo nie chce mu się usypiać. Czasami próbuję jego płacze przeczekać, czasami sam usypia, ale częściej zaczyna płakać na poważnie i muszę zareagować. Co robić? Choćby nie wiem co, zawsze zdaży się taki dzień odstępstwa od trybu dnia. Czy uważacie, że nie powinno się spać z dzieckiem w łóżku? Do tej pory Michałek spał oddielnie i nie było z tym kłopotów. A może te jego płacze są w ogóle z zman, które dokonały się w naszym życiu? Od miesiąca mieszkamy w nowycm domu. Nie zauważyłam, żeby mój synek z tego powodu się zmienił. Choć może te płacze? Ponadto chcę go już zacząć odstawiać od piersi.Pozdrowienia,Ewa mama Michałka