Nocne wędrówki

IP: *.* 17.12.01, 10:45
Drogie mamy. Zdaje się, że zaczynam mieć problem z moim prawie 20 miesięcznym Szymkiem. Jeszcze kilka miesięcy temu spał jak należy w swoim łóżeczku, aż w sierpniu pojechał z tatą na 2 tygodnie na wakacje. Tam nie miał łóżeczka, spał z tatą na wielkim łożu. Przeczuwałam, że to może przysporzyć nam problemów i nie myliłam się. Po powrocie Szymek nie chciał już patrzeć na łóżeczko szczebelkowe, trzeba było przeprowadzić go na łóżko - jego własne, właściwie jest to materac zdjęty z łóżka. Oczywiście od pierwszej nocy Szymek po obudzeniu się w nocy wędrował do naszego łóżka w drugim pokoju. Początkowo zdarzało się to 1 raz w nocy, wtedy któreś z nas odprowadzało go do jego łóżka, trzeba było z nim chwilę poleżeć aż zasnął i do rana był spokój. Bywały też noce, gdy wcale się nie budził i nie przychodził do nas. Ostatnio jednak Szymeczek wędruje do nas każej nocy, po jakichś 5 godzinach snu, układa się między nami i tak by najchętniej został już do rana. Czasem zdarza się, że nie mamy siły odprowadzać go zwłaszcza, że jego zasypianie w nocy trwa teraz znacznie dłużej, niż kiedyś (nawet 0,5 - 1 godzinę). Tak więc zdarza się, że pozwalamy mu zostać z nami do rana. Skutki są takie, że jeśli "zaweźmiemy się w sobie" i odprowadzamy go, to najdalej za 0,5 godziny Szymek jest już z powrotem u nas.Sytuacja zaczyna nas już męczyć, bo:1. Gdy Szymek śpi z nami, to ani on, ani my nie śpimy spokojnie i nie wysyspiamy się2. za 3 miesiące urodzi nam się córeczka i nie bardzo wyobrażam sobie "walkę" z dwójką każdej nocy.3. Mam w swoim otoczeniu przykłady dzieci, które do 5 roku albo i dłużej wędrują po nocy między łóżkami i boję się, że jesteśmy już na prostej drodze do takiego samego scenariusza.Dodam, że jestem zwolenniczką osobnego spania dzieci, co chyba już jest jasne po mojej wypowiedzi.Drogie mamy, czy ktoś może mi doradzić, co robić, aby synek przyzwyczaił się do spania w swoim łóżeczku i abyśmy wszyscy zaczęli się wysypiać?
    • Gość edziecko: guest Re: Nocne wędrówki IP: *.* 17.12.01, 12:42
      W niektórych przypadkach chyba niewiele da się zrobić. Dopóki Michał był karmiony piersią spał ze mną. Póżniej w swoim łóżeczku, ale razem z nami w pokoju(siła wyższa). Nawet jeśli musiał dostać w nocy butelkę, to wypijał prawie przez sen. Teraz (właśnie skończył 20 miesięcy) w nocy przychodzi do naszego łóżka. Zwykle tak jak Ty przenoszę go do jego łóżeczka, kiedy zaśnie. Też zdarzają się noce, kiedy trwa to dosyć długo. 3,5 letni dzieciak kuzynów też tak robi, chociaż od urodzenia spał w swoim łóżeczku. Nie wiem czy da się to zmienić. Uwielbiam wieczorem np. usypiać razem z moim dzieckiem, ale nawet jeśli byliśmy sami w nocy w pewnym momencie odkładałam malucha do łóżeczka. Po prostu nie wysypiałam się.
      • Gość edziecko: guest Re: Nocne wędrówki IP: *.* 17.12.01, 23:30
        Nasza 20 miesięczna córeczka mniej więcej co drugą, trzecią noc budzzi się w nocy i krzyczy w niebogłosy "tata, tata". Gdy mąż przychodzi do niej jest już gotowa do przejścia do naszego łóżka, pod pachą miś i kołderka. Ale powiem szczerze, że nieszczególnie się tym przejmujemy. Marysia sama, pięknie zasypia wieczorem, a dla nas nie ma większej przyjemności niż możliwość przytulenia się do niej.
    • Gość edziecko: guest Re: Nocne wędrówki IP: *.* 19.12.01, 13:18
      No tak. Moje też łazi. Myślałam, że inne mamy znalazły na to receptę, ale nieszczególnie. Pamiętacie swoją drogą przezabawny opis takich wędrówek w "Życiu wśród dzikusów" Shirley Jackson (a może to było "Poskramianie demonów"?). Warte polecenia, zwłaszcza dla mam wielodzietnych.Bartek od połowy nocy sypia z nami, próbowałam walczyć - bezskutecznie. Jedno ze szczytowych osiągnięć w nocnych wędrówkach nastąpiło, gdy miałam anginę i za wszelką cenę starałam się go nie zarazić (pierwszy rok w przedszkolu, przerabiamy jedną infekcję za drugą). Misiek przytuptał do nas w nocy, gdy zasnął, przeniosłąm się do jego łóżka. Mały obudził się, rozejrzał i zaczął szukać mamy. W łóżeczku Bartusia dwie osby mają raczej ciasno, więc po kolejnym zaśnięciu malucha wróciłam do łoża małżeńskiego. Obudziliśmy się oczywiście we trójkę :-).
    • Gość edziecko: guest Re: Nocne wędrówki IP: *.* 19.12.01, 20:42
      Hm. Ja tylko napiszeę że mojemu Kubusiowi (6-letniemu) zdarza sie przychodzić do nas w nocy albo nad ranem. Czekamy teraz na Magdę (2,5 miesięczną) ;-)))Aga
Pełna wersja