Gość: guest
IP: *.*
15.02.02, 10:43
Jasio ma 10,5 miesiąca, jest karmiony piersią, ogólnie zdrowy i pogodny. Jest tylko jeden kruczek: w nocy budzi się co dwie godziny, płacze i domaga się cycusia. Dostaje, śpi dwie godziny, i od nowa...Spanie z nami w łóżku nie pomaga - pobudki są i tak, tyle że nie muszę do niego wstawać. Ratujcie, bo jesteśmy zdesperowani - nawet rozważamy zakończenie karmienia piersią, chociaż planowaliśmy do dwóch lat. Ale chyba można coś z tym zrobić? Jesteście moją jedyną nadzieją, ratunku!!!