Dodaj do ulubionych

Tęsknota za mamą

IP: *.* 12.03.02, 19:15
Od jakiegoś miesiąca moja córcia (1 r.) zaczęła nieustannie mi towarzyszyć i jak jej tylko zniknę z oczu wpada w szał. Gdzie nie pójdę ona za mną, ma zwyczaj wyć pod drzwiami które blokują jej dostęp do mnie. Jak zostaje sama z mężem lub babcią bawi się świetnie, tylko ja się pojawię koniec, ona musi, musi być przy mnie. Nic jej już nie bawi, wszelkie próby zajęcia czymkolwiek spełzają na niczym. Wiem, że jest to kolejna etap w rozwoju dziecka jednak bardzo bardzo się marwię. Niedługo będę musiała zacząć pracować - może dość komfortowo - bo w domu, jednak przy szalejącej dzidzi na samą myśl o tym włosy stają mi na głowie z przerażenia. Powiedzcie jak z tym zachowaniem sobie radzić ? Jak długo to może trwać ?Pozdrawiam,AnAn
Obserwuj wątek
    • Gość: EwG Re: Tęsknota za mamą IP: *.* 16.03.02, 22:36
      Wydaje mi się, że każde dziecko ma taki okres, kiedy myśli, że jeśli będzie blisko mamy to ona nie wyjdzie, nie zniknie. Widzi, że mama nie jest zawsze z nim, że czasem zajmują się nim inne osoby, z którymi czuje się też dobrze. Mój synek (2 lata 2 miesiące) również trzyma się mnie, kiedy jestem w domu, a więc razem wszystko robimy, wstajemy rano(6-7), myjemy się (mama bierze prysznic, a misiek myje zęby), gdy jestem z nim sama to i do WC ze mną chodzi, razem jemy, gotujemy, itp. Ale kiedy idę do pracy musi przecież zostać z kimś innym. Staram się wtedy mówić mu, że idę do pracy, że wrócę, np. po obiedzie lub na wieczorynkę i jakoś obywa się bez wielkich płaczów. Jest wesolutkim chłopcem i lubi bawić się z innymi, kiedy mamy nie ma. Ale kiedy przychodzę ja, to nikt inny się nie liczy.Po prostu to taki wiek, że mama wszystko robi najlepiej, z mamą jest najciekawiej, bo to MAMA a nie kto inny.Ewa mama Michała
    • Gość: guest Re: Tęsknota za mamą IP: *.* 17.03.02, 00:47
      AnAn,mam ten sam problem z moim synkiem Alexemsad też od jakiegoś miesiąca zachowuje sie identycznie jak Twoja córcia :(dziś synek kończy roczek, a ja pracuję (przy komputerze)w domu już jakiś czas i wtedy on się bawi z nianią obok na dywanie, ale jak tylko wstanę to zaczyna się denerwować, a kiedy wyjdę (np. do WC) to wpada w histerię :( oczywiście tata i babcia,bez mamy w pokoju, nie mają żadnego problemu z grzecznym chłopczykiem :) dołączam się więc do prośby o rady jak postępować w takich sytuacjach (tata cały dzień pracuje, babcia przyjezdna) i ile czasu to jeszcze potrwa?pozdrawiamKasia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka