Dodaj do ulubionych

Ratunkuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!!

IP: *.* 17.04.02, 21:51
Poparzyłam dziecko. QrwaDotknela gorącej kuchenki raczkami. Schodzi jej skorka a na paluszkach ma bąble. W aptece dali alantan plus, maczałam łapki w zimnej wodzie i białku. Nie wiem co mam jeszcze zrobić, a przede wszystkim nie wiem czy iść z tym do lekarza. Teraz mała w końcu usnęła i wolałabym jej nie budzić. Kurcze dziewczyny uważajciePowiedzcie mi czy to jest poważna sprawa?Acha Lenka ma roczek.
Obserwuj wątek
    • Gość: 0107 Re: Ratunkuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.* 17.04.02, 22:00
      Bezwzględnie do lekarza jak tylko się obudzi.Trzymaj się ciepło!!!Basia.
    • Gość: Gosiafka Re: Ratunkuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.* 17.04.02, 22:08
      Do lekarzaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!Powodzenia Gosia
    • Gość: guest Re: Ratunkuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.* 17.04.02, 22:21
      Jeżeli są bąble, to jeszcze nie panikuj. Sprawdź, czy może zginać paluszki, chodzi o porażenie (uszkodzenie?) ścięgien i nerwów. Moje dziecię "przylepiło" się do rozgrzanej płytki kuch. elektrycznej, późno wieczorem toto było, więc lekarz był u nas. Sprawdził to zginanie i kazał jedynie długo moczyc w zimnej wodzie-nalałam do miski i wrzuciłam zabawki, po 10 minutach młody nie czuł, że go boli. Pluskał się tak dobrą godzinę. Potem miałam NICZYM nie smarować jedynie leciutko zawinąć czystym opatrunkiem, żeby nie raziło przez dwa dni. Dziś nie ma śladu, miał wtedy 14 miesięcy. Ale do lekarza dla świętego spokoju idź, niech fachowo na to spojrzy.Pozdrawiam
    • Gość: saras Re: Ratunkuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.* 17.04.02, 22:33
      Uzywalam piekarnika, i niewiedzialam ze pod piekarnikiem jest szczelina ok.4mm i do tego goraca, mala wlozyla tam paluszki. Poczatkowo myslalam ze sobie przygniotla, wsadzilam wprawdzie pod zimna wode ale na bardzo krotko. Na drugi dzien wyskoczyly bable, wiec domyslilam sie ze bylo to oparzenie. Nic nie robilismy, niczym nie smarowalismy, zeszlo po 2 tygodniach, nie ma sladu. Ale byly to opuszki dwoch palcow.Pozdrowienia
    • Gość: MonikaH. Re: Ratunkuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.* 18.04.02, 07:41
      Leć do lekarza, koniecznie. Dziewczyny które odpisały nie miały większych problemów. Moja córeczka mając rok dotknęła obiema dłońmi gorącego piekarnika (już wyłączonego), na dłoniach wyskoczyły bąble. Kiedy zasnęła zmęczona płaczem, dzwoniłam do lekarza. Nasze domowa lekarka kazała pojechać zaraz do szpitala. Od razu trafiłyśmy na oddział oparzeniowy. Problem tkwi w możliwości odwodnienia i szoku pooparzeniowego. Na 3 dzień Ola dostała strasznej biegunki,2 dni na kroplówkach, wszystkim wymiotowała, miała wysoką gorączkę. Byłyśmy w szpitalu tydzień a i tak biegunka nadal trwała. Oparzenie było 2 stopnia, dłonie to chyba 10% powierzchni ciała (wskaźniki). To były najgorsze dni w moim życiu. Dziś Olka ma 3 lata nie ma śladu po zdarzeniu ale ona pamięta, chociaż my straliśmy się nie mówić o tym nigdy. Powodzenia, Monika
    • Gość: guest Re: Ratunkuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.* 18.04.02, 08:30
      Jesli oparzenie jest o srednicy wiekszej niz 2 cm powinien sprawdzic to lekarz-szczegolnie jesli bable sie otwieraja. Chodzi o zakazenie o ktore wtedy nie trudno.Dobrze,ze wlozylas lapke do wody-to powinno schlodzic skore i zapobiec dalszemu zniszczeniu tkanki. Rewelacyjny jest olejek lawendowy lub z drzewa herbacianego (obydwa w czystej postaci i bezposrednio na skore.Obydwa maja silne dzialanie przeciwzapalne,przeciwbakteryjne, zapobiegaja dalszemu zniszczeniu tkanki i przyspieszaja jej odbudowe a do tego juz po 5-10 min usuwaja pieczenie.Zapobiegaja tez powstawaniu brzydkich blizn. Podobne dzialanie ma tez zel aloesowy ale musi byc w czystej postaci(99-100%)Poza tym lekkie, wilgotne opatrunki z gazy nasaczonej ciekla parafina.Rana powinna byc caly czas wilgotna(nawet jesli zacznie sie tworzyc strupek) i utrzymana w czystosci-wtedy sie szybko zagoi i nie powstanie blizna.Lekarz pewnie i tak przepisze jakis specyfik ale te powyzsze wyprobowalismy i sa naprawde polecane przy oparzeniach.I nie martw sie. Lapka szybko dojdzie do siebie. Po paru dniach bedzie juz ladnie zagojona.
    • Gość: Wronka Re: Ratunku, jak zaradzić? IP: *.* 18.04.02, 09:48
      Tak a propos, wiem,że są jakieś magiczne zabezpieczenia na kuchenki. Bartek ( 11 miesiąc ) jeszcze nie sięga do wysokości palników, ale lubi łapać za pokrętła, pcha się też do piekarnika, zwłaszcza jak jest włączony i świeci sie w śroku światło. Szukałam i w Smyku i w Ikea osłony na palniki, ale nie moge znaleźć. Czy ktoś z was wie, gdzie to można dostać?Wronka
      • Gość: guest Pocieszenie - ja też poparzyłam i nie ma śladu IP: *.* 18.04.02, 10:22
        Gaja miała 7 miesięcy, jak ściągnęła sobie na kolana talerzyk z podwójnym dnem, który niby jest nie do ściągnięcia, bo przykleja się do blatu. Ale nikt nie pomyślał, że dziecko może go nie ciągnąć, tylko po prostu uwiesić się i wyrwać z blatu! Odwróciłam się dosłownie na sekundę! Potem Gaja wrzeszczała, a ja ją trzymałam przez 20 minut w zimnej wodzie (tzn same nogi). Były pęcherze, smarowałam taką maścią na A ze srebrem (jest zimna, trzyma się ją w lodówce). Po miesiącu nie było śladu. Ja nie byłam w szpitalu, bo przeczytałam, że jak się poparzy jakieś newralgiczne punkty, typu właśnie ścięgna lub paluszki, to trzeba, natomiast jak mieśnie, czyli tak jak w moim przypadku - udo, to nic więcej poza smarowaniem i tak nie zrobią. W każdym bądź razie - poparzenie dziecka to przeżycie traumatyczne, przynajmniej dla matki.A teraz odnośnie zabezpieczeń na kuchenkę. Ja kupiłam takie zabezpieczenie w Mothercare. Tylko jest cholernie drogie - 80 zl. Jest też niestety na przylepce i musiałam poprawiać Kropelką, żeby się w końcu trzymało. Ale przynajmniej Gaja nie może tam wsadzić łap, a wsadza je wszędzie. Jak używam piekarnika, to muszę zastawiać krzesłami, bo też ją bardzo interesuje, co się tam dzieje.Strasznie trzeba być przewidującym mając dzieciaki. I uwaga - lepiej nie używajcie tych talerzy z podwójnym dnem - ja już się przekonałam, że nie są bezpieczne!MIKO - głowa do góry, wszystko będzie dobrze!:hello:
    • Gość: Elik Re: Ratunkuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.* 18.04.02, 10:49
      Ja też mam osłonę, cena zdaje sie podobna. Moja jest przymocowana do śiany a na kuchence stoi. Więc można ją podnieść,ale nie zrzucić. Dziecko nie zrzuci na siebie garnka,aczkolwiek mała raz wsunęła paluszek pomiedzy te metalowe pręty osłony i dotknęla palnika kuchnie elektrycznej , na szczęście już nieco ostygł.Zimna woda,żel aloesowy i na szczęście nie było nawet bąbla. Osłonę kupiłam już dawno mała miała około roku, w Lublinie.
    • Gość: mika Re: Ratunk-byłam u lekarza szukam teraz chirurga IP: *.* 18.04.02, 20:35
      Poszłam dopiero dziś na Litweską i dostałam lekki opr.Makabra. Jak przyszliśmy, byliśmy drudzy. Potem zaczęło się robić tłoczno. Weszliśmy dopiero po 2.5 godzinach bo wpuszczali przed nami. No i szukam jakiegoś dobrego chirurga z prywatnym gabinetem, gdzie moglibyśmy zmieniać opatrunki. Bardzo was proszę o szybki odzew bo pierwszą zmianę musimy zrobić już dzisiajI bardzo wam wszystkim dziękuję. Gdyby nie wasze przestrogi pewnie zbagatelizowałabym to i byłoby nieszczęście.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka