Gość edziecko: guest
IP: *.*
13.05.02, 10:31
Mimo, że większość stanowią mamy małych dzieci jednak pozwolę sobie wyjść z problemem. Moja córka chodzi do piątej klasy i nie może odnaleźć się wśród dzieci. Jest inna, zamknięta w sobie, ma własne specyficzne zainteresowania i nie może znaleźć wspólnego języka. Nie ma koleżanek, dzieci jej dokuczają, śmieją się. Rozmowy z wychowawczynią nic nie dają bo ona twierdzi, że córka sama prowokuje takie zachowania wobec niej. Nie twierdzę, że jest aniołem ale na pewno nie jest dzieckiem złym, a na pewno nie jest agresywna jak sugeruje szkoła. Zaczyna reagować nerwicowo, przed chwilą dostałam telefon ze szkoły, że źle się czuje a powodem był pewien chłopiec, który zaczął ją bić na lekcji(!), a pani nauczycielka nie reagowała. I tak mam niemal co dzień. Chodzę z nią do psychologa, ale stosunków z dziećmi nie naprawię. Zastanawiam się poważnie nad zmianą szkoły, ale to byłoby na rok przed ukończeniem podstawówki. Czy to miałoby jakiś sens?