Z niepokojem obserwuje moją 9-cio miesięczną córeczkę. Jej rączka coraz częściej trafia do buzi, szczególnie podczas spacerów z przejęciem ssie paluszek. Próbowałam zająć ją jakimiś zabawkami - ale wiadomo na spacerze jest tyle do oglądania, że trudno zabawiać się grzechotką.Czy jest na to jakiś sposób? Obawiam się, że przerodzi się to w nałóg

Oczywiscie o smoczku nie ma mowy.