Kochane MAmy. Postanowiłam zabrac głos w dyskusji na temat rozwoju mowy u dzieci i sypnąć wam trochę teorią.Z zawodu jestem logopedą wiec jakieś pojęcie na ten temat mam

.Bardzo często przychodzą mamy i skarżą się że dziecko nie mówi (a według nich powinno, bo sąsiadki Jasio mówi pełnymi zdaniami,a mój "osiołek" nic).Ale to wcale nie jest takie hop siup.DZiecko w okresie od 0 - 1 r.ż przechodzi tzw. okres melodii,w którym najpierw głuży, potem gaworzy,a pod koniec 1 r.ż może ale NIE MUSI!!!!!! zacząć składać proste wyrazy. Na to ma teoretycznie cały nastepny rok.owszem zdarzaja się opóźnienia mowy,ale i te mają swój podział:są albo samoistne, albo niesamoistne.Czym odróżnić jedno od drugiego - trudna sprawa. Samoistne opóźnienie rozwoju mowy (SORM) wynika z indywidualnych predyspozycji dziecka, może byc uwarunkowane dziedzicznie (tata, mama itp.)Jest to tylko ZAKŁÓCENIE rozwojowe i z biegiem czasu wszystko sie wyrównuje. NAtomiast niesamoistny opóźniony rozwój mowy (NORM) jest to ZABURZENIE procesu rozwojowego dziecka. Przeważnie towarzyszy temu opóżnienie w rozwoju motorycznym itd.Norm dotyka dzieci z upośledzeniem,dzieci niedosłyszące.Takimi przejawami NORM mogą być:- całkowity brak rozwoju mowy (przy SORM dziecko długo nie mówi a potem papla aż mu siędziub nie zamyka)- zatrzymanie ogólnego rozwoju- regres do wcześniejszych etapów (po prostu dziecko cofa sie w rozwoju)- dziecko ma problemy ze zrozumieniem.Dzieci dotknięte NORM nigdy nie uzyskują właściwego stopnia rozwoju mowy (teoretycznie)SORM powinno przejść do ok. 5 r.ż i nie ma żadnych konsekwencji, w takich wypadkach pierwsze wyrazy pojawiają się u dzieci w końcu drugiego, a nawet trzeciego roku życia.I są to proste wyrazy a nie całe monologi

Z NORM jest zdecydowanie gorzej.Doprowadzić mogą do niego uszkodzenia okołoporodowe,jakiś wypadek i (o zgrozo)mikro urazy mózgu. Po prostu im częściej dzidzia wali łbem o cokolwiek, tym większe jest prawdopodobieństwo że będzie miała problemy z mową (a czasem nie tylko).Pewnie że takiego szkraba nie upilnuje się ale trzeba te stuknięcia główką zminimalizować( wiem, że to wyczyn bo sama mam 11m córeczkę która nie chodzi tylko biega).Poza tym przyczyną może być choroba np. grypa i powikłania po niej,zapalenie opon mózgowych.Jka już napisałam ciężko jest rozróżnić jedno od drugiego, ale wprawne oko matki czasem potrafi wychwycić te różnice.\\\\Generalnie radzę się nie przejmować tym wszystkim i nie męczyć dziecka:"Powiedz mama, tata ( potem wymień całą rodzinę

bo dziecko to osobnik przekorny i choćby na złość nic nie powie.A tak poważnie to czuje na sobie presję otoczenia i nerwyz tym związane po prostu je blokują. Polecam tzw. "Kąpiele słowne" - czyli MY mówimy, my opowiadamy. Ale wszystko musi być oparte na konkretach,czyli dziecko widzi kolorową piłkę i wtedy my mu mówimy, że jest okrągła, żółta itd. Nie mówmy o pojęciach abstrakcyjnych i o tym czego nasza pociecha DOBRZE nie zna, albo nie widzi.Do "kąpieli" należy też śpiewanie, baiwnie się z dzieckiem przy muzyce (stąd czasem w przedszkolach rytmika).To nie tylko pomoże w mówieniu ale też w ogólnym rozwoju.Nie spostrzeżecie sie jak nagle wasza "niemowa" mówi pełnymi zdaniami.To chyba tyle jak na pierwszy raz.Może nie napisałam tego dość składnie ale być może wam sie to przyda.Acha, taka rada całkowicie ode mnie: jeżeli dziecko nie mówi tak ok. 3 r.ż (trafiają mu sie jedynie dwa wyrazy na krzyż) odwiedźcie okulistę i laryngologa, bo może ma wadę wzroku, którą skoryguję sie okularkami i wszystko będzie ok. albo lekko nie dosłyszy.Im szybciej takie rzeczy sa zdiagnozowane tym większa szansa na wyprowadzenie ewentualnych wad. Sciskam mocno wszystkie mamusie.Jakbyście chciały coś wiedzieć jeszcze o wadach wymowy to piszcie ja postaram sie odpowiedziec na każde pytanie.