Gość: GosiaA
IP: *.*
17.10.02, 20:21
Proszę poradźcie coś.Mój 14 miesieczny synek do tej pory a konkretnie do wczoraj bezproblemowy szedł spać ok 11:00 i spał przez 2,5 do 3 godzin. A wczoraj, gdy go wziełam do spania strasznie protestował, więc pomyślałam, że za godzine na pewno bedzie bardziej śpiacy. Niestety przy drugim podejściu również nie chciał usnąć, choć widać było że jest śpiący.Usnoł mi wrescie na rękach, ale niestety z płaczem.Dzisiaj to samo. Tylko że dzisiaj wogóle nie usnoł. Tak jak wczoraj płakał, wyrywał się z rąk i pokazywał paluszkiem na drzwi że chce tam iść. Próbowałam go uśpić z częstotliwością co półtorej godziny. I nic. Dalej nie chciał spać. Więc wyszłam z nim na spacer. Myśłałam że wróci ze świeżego powietrza to może wreszcie uśnie. Niestety znowu to samo, płacz, wyrywanie się. Wogóle nie rozumiem czym to może być spowodowane.Czy on faktycznie nie potrzebuje dżemki w południe? Dziś pomimo tego że wogóle nie spał w dzień, był bardzo grzeczny, nie marudził. Poszedł spać później niż zwykle bo mieliśmy gości. Usnoł o 20:30. Boję się że jutro też nie bedzie chciał spać w dzień.Czy któraś emama miała podobny problem?Co robić?Dziękuję