Dodaj do ulubionych

2latki, jak mówią?

05.05.07, 21:15
Cześć dziewczyny. Jestem mamą 2 letniego Igorka i troszeczkę zaczynam się
zastanawiać czy nie mamy jakiegoś problemu z mówieniem. Obserwuję jego kolegów
i koleżanki w podobnym wieku i często są to dzieci, które już bardzo ładnie
mówią budujac proste zdania. Mój smyk gada mnóstwo tylko, ze w swoim własnym
języku. No potrafi powiedzieć mama/tata wstań, daj mi, chodź tutaj, ja sam i
najcześniej używane "nie!". No i oczywiście sporo pojedynczych słów. A jak to
jest u Waszych dwulatków. bo zastanawiam się czy nie warto skonsultować się z
logopedą i ewentualnie laryngologiem (słuch)? Czy to po prostu
przewrażliwienie mamy?
Obserwuj wątek
    • iwonatyl Re: 2latki, jak mówią? 05.05.07, 22:15
      Mój synek za miesiąc skończy 2 lata i nie mówi prawie nic...
      Mama,tata,daj,tak,Lala i Po,kilka dźwiękonaśladowczych i na tym koniec..
      Z tego co słyszę,chłopcy czasem tak późno mówią.Na razie czekam.
      • oliwciu Re: 2latki, jak mówią? 09.05.07, 11:47
        iwonatyl napisała:

        > Mój synek za miesiąc skończy 2 lata i nie mówi prawie nic...
        > Mama,tata,daj,tak,Lala i Po,kilka dźwiękonaśladowczych i na tym koniec..
        > Z tego co słyszę,chłopcy czasem tak późno mówią.Na razie czekam.
        Mam dwie córki-4 i 2 lata.Starsza w tym wieku mówiła mama, tata, dada, a
        młodsza mówi całymi zdaniami już od ok. 2 m-cy.To bardzo indywidualna sprawa,
        masz jeszcze czas na logopede
    • oli77 Re: 2latki, jak mówią? 05.05.07, 22:21
      Ja obstawiam przewrażliwienie mamy wink
    • mamaigiiemilki Re: 2latki, jak mówią? 05.05.07, 22:57
      Moje blizniaczki(23M, korygowane 7tyg mniej) tez nie buduja zdan(oprocz "kto
      to", "co to", "mama koka"czyli mama kochamsmile, mowia troche pojedynczych slow
      (niektore na stale, czesc powiedza raz i potem juz nie chca...), wyrazy
      dzwiekonasladowcze maja za to opanowane niezle; za to nawijaja miedzy soba i
      sie doskonale rozumieja- ja z ich rozmow rozumiem
      tylko "nie", "tu", "tutaj"i "da da"(mowia tak jak sie kloca). Tez bym chciala
      zeby zaczely mowic, ale coz...trzeba czekac...Tez mi krazyl po glowie logopeda,
      ale na razie dam sobie spokoj, zobaczymy za pol roku; Sluchu raczej nie bede
      sprawdzala bo male wszystko rozumia, wiec po co? Takze czekamy razemsmile
      Pozdrawiamy!
      • aliennis Re: 2latki, jak mówią? 06.05.07, 08:01
        Moja córka od około 1,6 roku mówi całymi zdaniami i wyrażnie.
        Teraz ma dwa lata i pieć miesięcy i mówi jak niejeden 3,4latek. Spiewa ,mówi
        wierszyki opowiada bajki i zmyślone historyjki ,liczy do 13-stu.
        Znam jej rówieśników ,którzy mówią zaledwie parę słow i to też jest
        normalne.Wazne ,żeby dziecko rozumiało polecenia /to co się do niego mówi.Na
        samodzielna mowę przyjdzie jeszcze czas.
        • olesia233 Re: 2latki, jak mówią? 06.05.07, 19:35
          Ok mozna sie spytac tez to zrobiłam ale gdzie z 2 latkiem do logopedy to juz
          przesada! jaky miało dziecko 6 lat i zle mowiło to owszem
      • oli77 Re: 2latki, jak mówią? 06.05.07, 10:04
        Bo chyba bliźniaki tak już mają, (choć Ty bardziej jesteś doświadczona), że
        mając lepszy kontakt z rodzeństwem, dogadują się po swojemu. Mi się tak bardzo
        marzyły bliźniaki... wink i zawsze fascynowały...
        • mamaigiiemilki Re: 2latki, jak mówią? 06.05.07, 12:33
          oli77- wsystko przed toba...wszystko sie moze zdarzyc...ja polecam, nigdy nie
          narzekalam ze duzo pracy itp., bo przeciez po to sa dzieci zeby sie troche
          przemeczyc, niesmilea i radosc podwojnasmile
    • sabko Re: 2latki, jak mówią? 06.05.07, 11:10
      Oliwka ma 26 miesięcy, mówi w prawdzie całe zdania ale w słowach zamienia
      niektóre literki (zamiast k mówi t, zamiast l mówi j, zamiast w mówi ł) tak więc
      ci którzy jej nie znają często nie rozumieją co powiedziała.
      Mam znajomą logopedę której własne dziecko zaczęło cokolwiek mówić gdy miało 2,5
      latka i też było to w normie smile
    • asia0212 Re: 2latki, jak mówią? 06.05.07, 15:57
      Tu jest ciekawe forum na ten temat;
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=17669
    • koralik12 Re: 2latki, jak mówią? 06.05.07, 17:56
      Mój ma 2,5 roku i mówi podobnie jak Twój. Ale od kilku dni załapał łączenie
      wyrazów po dwa i cały czas teraz kombinuje: oko mamy, oko tatusia, oko moje itp
    • anek130 Re: 2latki, jak mówią? 06.05.07, 19:43
      mój Alek załapał mowe jak skończył 2 latka. Teraz ma 26 miesięcy i powtarza
      dosłownie wszystkie wyrazy, ale niektóre sa zrozumiałe tylko dla nas. Co
      najdziwniejsze potrafi powiedzieć np. kościół, cześć bardzo wyraźnie a nie
      powie "mleko" tylko mówi "meno". Ale ruszył z kopyta i już się nie martwię, bo
      tez zaczynałam sie przejmować jego mową. Napewno na twojego przyjdzie pora i
      tez się rozkręci.

      pozdrawiam
      Ania
      • gusia210 Re: 2latki, jak mówią? 06.05.07, 19:59
        mój prawie dwulatek mówi jakieś 20 słów.Zdań nie składa.A córka koleżanki z
        tego samego dnia mówi już całymi zdaniami.
    • muuu3 Re: 2latki, jak mówią? 06.05.07, 20:30
      Chyba dziewczyny górą! Moja córeczka mówi pełnymi zdaniami, gramatycznie. Do
      tego zna ok. 20-30 angielskich słowek. Straszy brat w jej wieku mówił
      zdecydowania mniej.
    • pikum Re: 2latki, jak mówią? 06.05.07, 20:38
      Moja córka ma w tej chwili 2l i 5 miesięcy i jej słownictwo jest ograniczone do
      mama tata pies i kilka innych wyrazów,oczywiście nie licząc tych w języku
      bliżej mi nie znanym .Zdań niestety nie buduje,chyba nawet nie zdarzyło jej sie
      powiedzieć dwóch słów w kupie.Dla porównania córka mojej kuzynki młodsza o 2
      miesiące gada jak dorosły.Pytałam lekarzy,ale nie ma się czym martwić.Jedne
      dzieci mówia wcześnie drugie póżniej.Myśle,że do 3 lat nie ma co panikować.
    • adamajka Re: 2latki, jak mówią? 08.05.07, 14:37
      Maja ma prawie 2 latka i mówi bardzo dużo ale pojedyńczych wyrazów.Nie mówi
      zdaniami .Jej koleżanka mówi zdaniami od conajmniej 2 miesięcy.Ale różnica jest
      np. w ilości ząbków.Moja ma 16 i wychodzą jej następne a tamta tylko 6.Więc jak
      widać każde dziecko jest inne i inaczej się rozwija smile
    • olamazur Re: 2latki, jak mówią? 08.05.07, 14:49
      Mój 2-latek mówi gramatycznie, całymi zdaniami, od jakiegoś miesiąca zdaniami
      złożonymi. Pewnie znów tu ktoś zaprotestuje, ale co mi tam, powiem swoją
      teorię smile Trzeba dziecku baaardzo dużo czytać, od ciąży albo od niemowlęctwa
      poczynając, codziennie.
      [Oczywiście dla obcych nie wszystko, co mówi mój mały, jest zrozumiałe, wiele
      wyrazów wymawia po dziecinnemu. Jednak przez rodziców i babcie jest rozumiany].
      • magdalik Re: 2latki, jak mówią? 09.05.07, 00:30
        Owszem czytanie od malego pomaga ale proces mowienia jest zlozony i zalezy od
        wielu czynnikow m.in. genetycznych na ktore nie ma sie wplywu. Poza tym nie ma
        sensu na sile zameczac dziecka ksiazkami jesli np. nie wykazuje zainteresowania
        juz w najmlodszym wieku tylko po to aby przyspieszyc nauke mowienia. Owszem
        wspierac ksiazkami jesli reaguje pozytywnie ale nie naciskac bo efekt moze byc
        calkiem odwrotny do oczekiwanego. Pozwolmy 2-latkom na swobodny rozwoj i to nie
        tylko mowy. Przeciez w tym wieku jest tak wiele rzeczy ktore poznaja i tak
        wiele umiejetnosci ktorych sie ucza ze czasem mowienie po prostu zostaje nieco
        w tyle. Wiekszosc dzieci jednak szybko nadrabia zaleglosci w stosunku do
        bardziej 'rozgadanych' rowiesnikow. Ja sama do nich naleze wink
        • olamazur Re: 2latki, jak mówią? 09.05.07, 08:51
          A, wiedziałam, że ktoś zaprotestuje smile

          > Poza tym nie ma sensu na sile zameczac dziecka ksiazkami jesli np. nie
          > wykazuje zainteresowania juz w najmlodszym wieku tylko po to aby
          > przyspieszyc nauke mowienia.

          Dziecko w brzuchu czy parodniowy noworodek rzeczywiście nie wykazuje
          zainteresowania książkami smile) Nie wykazuje... bo jak niby miałby wykazywać,
          doprawdy nie wiem. Czy to jednak prosta droga do wniosku, że czytanie
          jest "zamęczaniem go na siłę"? Mnie czytanie nie męczy a dzidziuś jest otwarty
          na wszelki rodzaj kontaktu z mamą.
          Mój synuś bardzo lubi wierszyki i od pierwszych miesięcy pokazywał to po
          swojemu, np. uśmiechem, machaniem rączkami i wpatrywaniem się w mówiącą mamę
          czy mówiącego tatę. A teraz widać jak na dłoni, że wierszyki uwielbia, bo np.
          mówi ni stąd ni zowąd jakiś żartobliwy wierszyk w samochodzie i zachęca, bym ja
          mu mówiła albo śpiewała.
          Książeczki to lubi tak bardzo, że czasem porzuca klocki, z których akurat coś
          budujemy, otwiera sobie i komentuje, co jest na obrazku. Albo mi przynosi i
          prosi, żebym przeczytała jakiś ulubiony fragment wink O zamęczaniu na siłę nie
          ma mowy, prędzej ja bywam zmęczona smile

          > Pozwolmy 2-latkom na swobodny rozwoj i to nie tylko mowy.

          Nie mam pojęcia, co to jest swobodny rozwój. Nie uczyć mówić, nie uczyć
          śpiewać, nie uczyć obrazków, nie uczyć literek... itd. Niczego nie uczyć, do
          wszystkiego dziecko dojdzie samo. No pewnie tak, ale ja w rozwijaniu malucha
          widzę tylko same korzyści smile Dzieci w tym wieku są takie chętne! Mój 2-latek
          pyta o nazwy wszystkiego, co widzi dookoła, potrafi powiedzieć "linia wysokiego
          napięcia", jak ją zobaczy z okien samochodu. Ma na to czas? No pewnie, ale on
          chce wiedzieć już smile
      • kropka1907 Re: 2latki, jak mówią? 09.05.07, 08:37
        No i nie masz tu racji, dziecku czytam od pierwszych dni, śpiewam kołysanki
        (mąż też-o zgrozo!), oglądamy ksiązeczki i snuję mu przy tym opowiastki, bawimy
        się w kukiełkowy teatrzyk - a mój dwulatek mówi wyraźnie jedynie tata i czasem
        mama, sporo wyrazów dźwiękonaśladowczych i ulubione pytanie: cio to?. Plepla
        dużo po swojemu (np. rozmawia przez telefon albo coś nam opowiada, żywo przy
        tym gestykulując). Generalnie jest baaardzo do tyłu w stosunku do innych
        znajomych dzieci w swoim wieku. Więc po prostu masz zdolne i dobrze rozwiniete
        dziecko, czytanie nie jest receptą na szybszy rozwój mowy.
        • olamazur Re: 2latki, jak mówią? 09.05.07, 08:57
          U nas było nie tylko czytanie.

          No nie wiem. Zaczynam się wahać, jak kolejny raz czytam, że ktos też dużo
          czytał czy opowiadał i nie dało to takich efektów. Ale choć pisałam głównie o
          swoich doświadczeniach, to znam też dzieci koleżanek, które miały świetnie
          rozwinięte dzieci. To właśnie te koleżanki tak mnie natchnęły do rozwijania
          malucha od pierwszych dni jego istnienia. A więc nie jest to tylko jednostkowe
          doświadczenie.
          • mamaigiiemilki Re: czytanie 09.05.07, 22:21
            tez musze stwierdzic ze czytanie nie zawsze pomaga; mam blizniaczki(jak mowia
            juz pisalam, choc ostatnio ruszają ale mowia albo poczatek wyrazu albo po
            swojemu).Kochaja ksiazki(ja tez...), czytamy im b.czesto, Iga bez przeczytania
            kilku ksiazeczek nie pojdzie spac. Potrafia pokazac w nich kazda rzecz,
            zwracaja uwagae np.na to ze narysowane krzeseko jest przewrocone, itp. a jednak
            z mowa sa w tyle...Tyle ze one nawijaja do siebie po swojemu i sie rozumieja,
            wiec to moze dlatego?
            • martucha90 Re: czytanie 10.05.07, 08:39
              Podobno bliźniaki mówią później od innych dzieci, bo doskonale się rozumieją i
              nie potrzebują mowy do tego porozumiewania. Tak czytałam, ale też potwierdziła
              to mama bliźniaków, z którą rozmawiałam na ten temat na placu zabaw.
    • agagr Re: 2latki, jak mówią? 09.05.07, 11:48
      Do 3 lat dzieci moga nie mówić, potem potrzebna jest pomoc logopedy. Mój
      pierwszy synek mówił pełnymi zdaniami w wieku 1,5 roku, a mlodszy ma 21
      misiecy i mówi tylko proste, pojedyncze słowa.
    • zena24 Re: 2latki, jak mówią? 09.05.07, 20:22
      AGA 1000 moja dobra rada! Nie sugeruj się tym,co piszą inne matki na temat
      rozwoju mowy swoich pociech!Każde rozwija się indywidualnie! Jeśli twoje
      jeszcze dużo nie mówi,to nic.Do 3 roku życia ma takie prawo,nie masz co się
      martwić na zapas.Z dnia na dzień może zacząć mówić coraz więcej,nim się
      obejżysz będzie gadało za dwóch.A takie komentarze-że gdy miał 1,5 roku już
      mówił,śpiewa,mówi wiersze,liczy,zna kolory itp.to tylko niepotrzebnie cię będą
      nakręcać.Mój też należy do tej grupy wszystko już umiejących,ale to przecież
      nie o to chodzi,by cię jeszcze bardziej martwić.Tylko o to,że i na niego też
      przyjdzie czas! Pozdrawiam!!!
    • kachnabanan1 Re: 2latki, jak mówią? 10.05.07, 12:13
      Jachu kończy 2 lata za 6 dni smileusiadłam i myśle... co też mówi to moje
      dziecko... mówi oczywiście mama, tata, baba,dziadzia, tak, nie ( zdecydowanie
      cześciej niż tak), hała na psa - woła hała domu!, brym brym - na samochód, dam
      = daj , jam = sam, Ja = Jaś, mamen = amen ( moje wczorajsze odkrycie), kici
      kici / miau - naprzemiennie na kota, Dana = babcia Danusia( ale nie z własnej
      woli tylko na wyraźna prośbę ),Jojo = babcia Jola, Doda = Dorota, Mimi=
      Michalina, film , Pany = bajka "Sąsiedzi" , Pan Hała = bajka " Weterynarz
      Fred", aha woła"mama ee" lub "sisi" - początki pożegnania z pieluchą, no i
      czasem "dim" lub "did" na smoka jak mu się przypomni , bo tydzień temu smoka
      zjadła myszka , pozdrawiam !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka