piasia
04.11.02, 16:21
Moje półroczne szczęście wciąż się drapie. Nie ma pcheł (jest zabezpieczony
na najbliższe trzy miesiące) ani innych skórnych pasożytów. Nie ma żadnych
zmian na skórze, ani zaczerwienienia, ani plamek, ani łupieżu, nic. Je
najczęściej gotowanego kurczaka + ryż albo makaron + marchewkę, albo suchą
karmę (purina) i "gryzaki" dla psów. Uwielbia suchy chleb i surowe jabłka.
Weterynarz powiedział, że to najprawdopodbniej reakcja na zbyt suche
powietrze w mieszkaniu. Fakt, drapie się najczęściej rano i w nocy. Na
kaloryferach wciąż wiszą mokre ręczniki, pół pokoju zajmują rośliny
doniczkowe, które zraszam kilka razy dziennie. A on ciągle "drap, drap,
drap..."
Jak mu pomóc???