nastolatki- problem duzy czy maly

27.05.03, 21:14
Witam wszystkie emamy
Jestem mama 2 nastoletnich dziewczyn i jednego dwuletniego malucha.
Od dluzszego czasu przegladam forum i doszlam do wniosku , ze bardzo malo
jest emam, ktore maja nastoletnie dzieci.Nie wydaje mi sie, ze edziecko
zajmuje sie tylko maluchami w wieku od noworodka do pzredszkolaczka. A moze
sie myle.Ja jednak chcialabym , aby odezwaly sie emamy, ktore maja dzieci w
wieku nascie lat i przegladaja forum edziecka.Moze one tez borykaja sie z
problemami, ktore zasluguja na uwage.
Lacze Pozdrowienia -V
    • monmal Re: nastolatki- problem duzy czy maly 27.05.03, 21:19
      Witam,
      niestety wydaje mi się, że Dziecko zajmuje się tylko małymi dziećmi, ale na
      forum panuje wolność słowa. Ja mam dwóch synów: 12-letniego i 5-cio
      miesięcznego. Bardzo chętnie pogadam o problemach z nastolatkami. Przysłowie-
      małe dziecko- mały kłopot, duże dziecko- duży kłopot to szczera prawda. Ty też
      tak uważasz?
      Pozdrawiam,
      Monika
      • irminka2 Re: nastolatki- problem duzy czy maly 28.05.03, 07:59
        Chętnie się przyłączę . Jestem mamą dwojga nastolatków 18 letniej córki i 17
        letniego syna oraz 4,5 letniego syna. Także rozpiętość problemów jest dosyć
        spora. Zgadzam się w 100%, że małe dziecko -mały kłopot(oczywiście nie dotyczy
        to sytuacji gdy dziecko choruje).Moje dzieci nie przysparzają (narazie)
        poważnych problemów wychowawczych, ale boję się gdy wychodzą wieczorami,
        przeżywają pierwsze miłości , więc znowu obawy by nie narobili soboie kłopotów.
        Dużo rozmawiam zwłaszcza z córką ,z którą mam doskonały kontakt. Czasem też są
        spięcia - jak mówię ,że nie randka , tylko nauka , nie dyskoteka, tylko pomóż
        mi lub zajmij się raz małym,ale myślę że narazie radzę sobie jakoś z ich
        dorastaniem.Pozdrawiam.
        Irmina
        • dorusia Re: nastolatki- problem duzy czy maly 28.05.03, 10:36
          Witam
          Ja jestem mamą 11letniej dziewczynki i 9miesiecznej dziewcznki(jak się szczęści
          to do końca hi hi)
          Mam jeden prodlem z moją nastolatką-za żadne skarby nie chce sprzątać,jaj pokój
          to stajnia augiasza,a sprzątanie to syzyfowa praca,czy u Was też tak jest??
          Dorota
    • epjasa Re: nastolatki- problem duzy czy maly 28.05.03, 14:57
      Nareszcie, sama zastanawiałam się, czy są tu też mamy starszych pociech. Ja mam 12,5 letnią córkę i 3,5 letniego synka. Bałaganiarze okrutni. Z tym, że u córki egzekwowanie porządku w pokoju jest syzyfową pracą. Zbuntowałam się i nie sprzątam jej pokoju, tylko do bólu przypominam o odkurzeniu, poukładaniu. Małe stara się chyba dorównać siostrze, ale łatwiej namówić go do sprzątnięcia.
      Większych kłopotów z Agą nie mam, ale ona dopiero wkracza w okres dojrzewania i obawiam się, że wszystko przede mną.
      pozdrawiam, epjasa
      • w1313 Re: nastolatki- problem duzy czy maly 28.05.03, 15:57
        Witam wszystkie emamy nastolatek.
        Ciesze sie, ze rownierz przegladacie forum.Tak czytajac te wszystkie posty
        doszlam do wniosku, ze nie tylko ja borykam sie z problemem sprzatania w ich
        pokoju. No niestety to chyba wiek,natomiast jest jedna rzecz , ktora mnie
        trapi to to, ze moja starsza 14 letnia corka czesto jest zamknieta w sobie.Gdy
        delikatnie pytam sie ja czy ja cos trapi , odpowiedz oczywiscie jest
        przeczaca.Ciagle o czyms mysli , mozna powiedziec, ze buja w oblokach.Juz sama
        nie wiem co robic, podsunelam jej ciekawa ksiazke pt:"Dziewczece sprawy" To
        naprawde wspaniala ksiazka dla dziewczyny w jej wieku. Skonczylo sie na
        przeczytaniu kilku kartek.
        Druga rzecz, to to ,ze sie wstydzi siebie, garbi sie i wogole zachowuje sie
        jakby byla przynajmniej jakims odmiencem. Rozmawialam z nia na ten temat , a
        ona skwitowala: no to co ja poradze, ze taka jestem.????? Mlodsza 13 latka
        jeszcze jej nie dorownuje w takim zachowaniu, ale na sama mysl o dwoch takich
        nastolatkach, cierpnia mi skora.
        Serdecznie pozdrawiam wszystkie mamy enastolatek
        • epjasa Re: nastolatki- problem duzy czy maly 28.05.03, 17:42
          Nie sądzisz, że może jest zakochana? I to być może bez wzajemności? A poza tym może wstydzi się swojego "nowego" ciała, zmian które w niej zachodzą. Ja na razie nie mam tego problemu, Aga mówi mi o wielu rzeczach, chociaż na pewno nie o wszystkich.
          epjasa
        • mader1 Re: nastolatki- problem duzy czy maly 28.05.03, 19:32
          Moja tez ma balagan w pokoju smile Chyba dobrze o sobie mysli i raczej nie musze
          jej nic podsuwac, bo po prostu gadamy. Ale jezeli zapytam " dlaczego jestes
          taka smutna ?" albo "Co ci jest?" to uslysze takie odpowiedzi, jak ty smile
          Ja "podchodze " moja coreczke 13 latke. Mowie cos prowokujacego " Pamietam, ze
          w Twoim wieku mialam sympatie... " albo "Czy wiesz, ze w twoim wieku ma sie
          zmienne nastroje, bo hormony az buzuja ?" albo konkretne pytanie o
          kolezanke "Jak tam Ewelina ?" staje sie to poczatkiem dyskusji o szkole,
          chlopakach, moge cos wychwawczego przemycic. Ale to nie jest latwy wiek - nie
          wystarczy juz powiedziec - ladnie wygladasz. I nalezy uwazac, co sie mowi - jak
          powiem na odczepnego "Ladnie wygladasz " a dwie kolezanki powiedza "Strasznie
          wygladasz w tym" to murowane, ze nie bedzie juz mi wierzyla sad
    • nariolla Re: nastolatki- problem duzy czy maly 28.05.03, 19:45
      Witajcie,chętnie się zapiszę do "klubu mam nastolatków",mój syn kilka dni temu
      skończył lat l6,córeczka ma 6,5.Czasem wydaje mi się,że mam z synem doskonały
      kontakt,ale niekiedy przeciwnie,wiem,że musi mieć jakieś tam swoje małe
      tajemnice,a z drugiej strony chciałabym,żeby jak dawniej bywało ,wszystko mi
      powiedzial.Nie naciskam,bo wtedy już całkiemsię zamyka i wycofuje,czekam na
      sposobną chwile i dyskretnie dociekam,drążę powoli temat jaki mnie
      interesuje.Bardzo się obawiam ludzi,kolegów jakich napotyka na drodze tej
      swojej coraz większej niezależności,wprawdzie od dziecka wpajaliśmy mu
      zasady,ale wiem,że w tymwieku autorytety rodziców przestają być
      najważniejsze,ale mam nadzieje,że nie tak do konca.Na razie/Bogu Dzieki/nie
      było większych problemów/PUK-PUK/,ale wolę dmuchać na zimne,a w ogóle to jak
      się przed nimi ustrzec.Czasami zastanawiam się,czy nie działamy zupełnie na
      slepo,tylko intuicją i czy to właściwie dobrze ,czy żle.O bałaganie w pokoju to
      już nie wspomnę,jak miał 4 latka to panował tam wzorowy porządek,a teraz!Szkoda
      gadać,jak ktoś nas odwiedza to pierwszą rzecz-zamykam tam drzwi!Pozdrawiam.
      • monmal Re: nastolatki- problem duzy czy maly 28.05.03, 20:54
        Dziewczyny, pocieszyłyście mnie. Myślałam, że bałagan w pokoju mojego
        nastolatka to moja pedagogiczna porażka, ale to widocznie taki wiek. Ja u niego
        nie sprzątam, zbieram tylko ubrania z podłogi do prania. Mój jest dość pyskatym
        typem, na szczęście dowcipnym. Ostatnio na pytanie, dlaczego te spodnie leżą na
        podłodze, odpowiedział " bo do sufitu się nie chciały przykleić". Kupiłam sobie
        mądrą książkę " Jak zrozumieć nastolatka", gdzie radzą, że to trzeba
        przeczekać. Staram się ze wszystkich sił, ale nie zawsze mi wychodzi.
        Najbardziej mi dokucza to, że syn nie jest już taki przytulaśny jak kiedyś,
        nigdzie nie chce ze mną chodzić, ja się wg niego na niczym nie znam, a za to o
        wszystko się czepiam itp. I pomyśleć, że kiedyś narzekałam, że muszę go
        usypiać...
        • mygda Re: nastolatki- problem duzy czy maly 02.06.03, 21:24
          jest dokladnie tak jak napisala monmal

          Ja mam male dzieci ( 5,5 roku i 19 mcy)
          obydwoje trzeba usypiac a mlodsze spi w dodatku ze mna bo ciagle go karmie.
          Ale jak mam dosyc to wlasnie mysle sobie o tym ,ze calkiem niedlugo urosna i
          zatesknie za tym usypianiem czy przytulaniem.........


          Pozdrawiam Magda
    • murlik Re: nastolatki- problem duzy czy maly 28.05.03, 21:25
      Z przyjemnością przyłącze się. Jestem mamą 14 letniej Diany i rocznej
      Karoliny.Z młodszą jakoś sobie radze ale starsza mnie przerasta.Jej burza
      hormonów wybuchająca dwa razy dziennie i dodatkowo zazdrość o czułości z
      młodszą.Wydaje mi się,że wszyscy mamy te same kłopoty i nie mamy złotego srodka
      na ich rozwiązanie.
      • mamaadama4 Re: nastolatki- problem duzy czy maly 29.05.03, 00:41
        ja jestem większą częśc tygodnia "przyszywaną" mamą 11 i 16-latka. I ten
        bałagan to chyba przywilej wieku. 16-latek w tym przoduje. Ostatnio
        zastanawiałam się czy "zapach" unoszący się w pokoju to z butów po wf-ie czy z
        zeszłotygodniowej kanapki z żółtym serem. Miałam ochotę wyrzucić jedno i
        drugie. U nas niestety jest poważny problem - zaczął popalac papierosy i
        niestety nie wiemy co robić. Może wy macie jakieś pomysły jak sobie z tym
        poradzić. Rozmawialiśmy, ojciec zabrał mu kieszonkowe i nic. Ja "wygłaszam" mu
        pogadanki o szkodliwości palenia, próbuję brac go troche pod włos. Nic nie
        działa.
        danka
        • w1313 Re: nastolatki- problem duzy czy maly 30.05.03, 09:11
          Witam
          No, ja nie wiem, czy uda sie zlikwidowac chec palenia papierosow.Jezeli nie
          da sie przetlumaczyc, to wydaje mi sie, ze nie pomoga kary. Potem bedzie
          popalal w ukryciu. Jak najbardziej jestem za tym , zeby z tym walczyc, ale
          moze to tez duzo zalezy od kolegow. Dizeci w tym wieku, kieruja sie tylko tym
          co mowia koledzy, jak powiedza, ze to jest dobre, to jest i koniec. Widze po
          mojej corce. Mam nadzieje, ze przyjda po rozum do glowy , tylko kiedy?
          Pozdrawiam Violetta
      • w1313 Re: nastolatki- problem duzy czy maly 30.05.03, 09:13
        Witam
        Zlotego srodka pewnie nie ma , ale sa mamy enastolatek, ktore z checia
        wysluchaja wszystkiego.
        Pozdrawiam Violetta
    • iwa777 Re: nastolatki- problem duzy czy maly 29.05.03, 09:00
      Witam wszystkie mamusie!!
      Viola dobry pomysł z tym postem.A dla tych co mnie nie znają.
      Jestem mamą trójki dzieciaków: córka ma 14 lat,a synkowie 13 lat i najmłodszy
      prawie 3 latka.U nas też są problemy z bałaganiarstwem,brakiem chęci do nauki
      (syn).Córka tak samo jak Violi wstydzi się siebie,nosi strasznie luźne bluzki
      aby zakryć jak najwięcej.Fajnie,że jest tu tyle mam nastolatków.Może macie
      jakieś rady?Pozdrawiam Iwona
    • epjasa Re: nastolatki- problem duzy czy maly 30.05.03, 12:45
      Palenia papierosów też boję się jak ognia. My z mężem nie palimy i prawie nikt z naszych znajomych nie pali. Agę naszą sam smród z papierosów aż wykręca. Ale nie jest to gwarancją, że nie będzie paliła. Natomiast słyszałam o bardzo drastycznej metodzie zniechęcenia do palenia. Rodzice położyli paczkę papierosów przed dzieckiem i musiał palić przy nich jedno po drugim, aż zwymiotował. W ich przypadku poskutkowało, ale nie wiem, czy ja bym się do tego posunęła. Może któraś z dziewczyn będzie miała lepszy pomysł.
      Pozdrawiam, epjasa
      • mamaadama4 Re: nastolatki- problem duzy czy maly 30.05.03, 15:23
        Epjasa, słyszałam o tej metodzie zniechęcania do palenia. Ale prawdę mówiąc
        wizja zielono-baldego chłopaka powstzrymije mnie przed tym. gdyby nie te
        papierosy to wszystko jest ok. No cóż narazie pozostaniemy na słownej perswazji.
        danka
        • mader1 Re: nastolatki- problem duzy czy maly 30.05.03, 23:43
          Moj maz i jego kuzyn tez oduczyli sie w ten sposob palenia. Skutecznie.
    • mader1 Re: nastolatki- balagan 31.05.03, 19:41
      A ja dzisiaj nie wytrzymalam. Pomoglam corkom sprzatac pokoj. Przez miesiac
      sie nie wtracalam - przez ten czas wynosily tylko do prania rzeczy z gory
      krzesel ( 13 i 7 lat ). Dzis powiedzialam, ze maja posprzatac. Za chwile
      uslyszalam krzyki i klotnie o podzial rol. Odczekalam 0,5 godz. i weszlam -
      jedna siedziala na krzesle i przegladala szuflade, druga lezala na lozku... i
      ciagle sie klocily ! Usiadlam z jeczacym synkiem ( w trakcie trzydniowki ) i
      zaczelam komenderowac - pokazywac, co maja robic. Bylam nieprzyjemna i sytuacja
      byla nieprzyjemna. Bylo mi przykro i im pewnie tez. Na koniec powiedzialam, ze
      jezeli nie beda sie raz na jakis czas sprzatac i dogadywac sie przy tym, bede
      interweniowala sad
      • w1313 Re: nastolatki- balagan 31.05.03, 20:24
        Czesc
        Oj, wydaje mi sie , ze tylko czekaly na to. Tak samo jak u mnie . Chociaz to
        nic nie daje, ale ja tez nie wytrzymuje i biore sie za porzadki , no i wtedy
        jest placz i krzyk , bo przeciez im jest wszystko! potrzebne. Moje cory tez
        sie kloca o podzial rol. Wzielam sie za sposob i sama dyktuje, co ktora ma
        zrobic. Oczywiscie tez jest krzyk bo : dlaczego ja mam to a ona to. Ona
        oczywiscie ma zawsze wiecej. Uzbrajam sie w cierpliwosc i tlumacze im , ze
        jezeli nie potrafia sie dogadac to maja robic wszystko bez dyskusji i koniec.
        Tak czy inaczej kloca sie nadal tyletylko, ze troszke mniej. A , i oczywiscie
        co jakis czas wchodze i sprawdzam jak im idzie. A idzie -dluuugo.
        My mamy nastolatek musimy miec wyobraznie jak nie dac sie zwariowac.
        Pozdrawiam, trzymajcie sie.
        Violetta
        • mamaadama4 Re: nastolatki- balagan 01.06.03, 00:02
          U nas, jak chłopcy (11 i 16 lat) mają sprzątać to najpierw kłócą się o każdy
          metr kwadratowy powierzchni, który ma przypadac na każdego z nich. Ustalenia
          trwają znacznie dłużej niż samo sprzatanie.
          Ostatnio nowym "wynalazkiem' jest podrzucanie brudnych skarpetek na balko 9mają
          w swoim pokoju). Poczekam jeszcze parę dni i spytam czy to nowa metoda
          niwelowania brudu. Uzbierało się juz kilka par. Muszę jednak przyznać, że moja
          cierpliwość się kończy. Dzisiaj policzyłam - 30 koszulek do prania po ostatnim
          tygodniu!!!
          danka
          • w1313 Re: nastolatki- balagan 01.06.03, 16:32
            Witam
            oj Danusiu ja tez mialam taki cyrk z praniem. Ciagle cos gdzies bylo
            brudne.Znalazam sposob, biorac sie za pranie krzycze: dziewczyny macie jakies
            brudne rzeczy do prania?! . To jest dla nich znak, ze lepiej zrobic z brudami
            porzadek.Jak potem okaze sie , ze o czyms (niby) zapomnialy, to niestety piora
            same.
            Moze na Twoich synow tez zadziala.
            Lacze pozdrowienia Violetta
            • mader1 Re: nastolatki- balagan 01.06.03, 22:11
              ja za nie nie sprzatalam, ja nimi dyrygowalam - przyjelam bardzo podobna
              metode do Twojej smile Czy Wasze dzieci w Dzien Dziecka lubia byc dziecmi ? Z
              jednej strony sa takie dorosle, a z drugiej miec te wszystkie przywileje
              dzieciakow wink Moja corka to nawet lekcje wcoraj odrobila, zeby miec tylko dzien
              przyjemnosci. W ramach przyjemnosci robila strone internetowa swojej szkoly.
              W ogole to strasznie jest fajna i madra, tylko czasem nerwy nam wysiadaja.
              Mysle, ze moze czsem za bardzo sie czepiam ? Pamietam, ze tez mialam balagan w
              pokoju....
          • mygda Re: nastolatki- papierosy do Danki 02.06.03, 21:48
            A moze by zaintersowac Go jakims sportem ale tak bardziej "wyczynowo",
            w niektorych grupach palenie ,ze tak powiem nie jest modne.
            Bo rzeczywiscie mysle,ze rodzice nic tu nie pomoga to zalezy glownie od kolegow.


            Pozdrawiam Magda
            • mamaadama4 Re: nastolatki- papierosy do Danki 02.06.03, 21:59
              Własnie nie wiem dlaczego papierosy, bo zarówno w szkole jak i poza nia obraca
              się w towarzystwie raczej niepalącym. A co do sportu, to na wyczynowy nie
              bardzo ma czas, a rekraacyjnie chętnie cos robi. Niestety myslę, że jest to
              forma jakiegos buntu. Pocieszył mnie wczoraj jak stwierdził, że może
              rzeczywiście nie będzie popalał bo szkoda mu "kasy". A ponieważ on raczej
              oszczędny jest to może znalazł się argument.
              Acha, bułki z żółtym serem po tygodniu zniknęły z szuflady. teraz jogurt
              dojrzewa w szafie od 3 dni.
              danka
    • ewamet Re: nastolatki- problem duzy czy maly 01.06.03, 23:39
      witam serdecznie.
      Jestem mamą dwóch szalonych nastolatek(Dagmara 16 lat i Paulina 14)oraz
      dwulatka Marka.Problemy o których piszecie oczywiście mnie też są bardzo dobrze
      znane.Wszędobylski bałagan,zmienne nastroje.O ile u starszej córki proces
      dorastania zachodzi całkiem w porządku to młodsza daje nieźle popalić.Na każde
      moje słowo ona ma 20,nauki-zero.Z piątkowej uczennicy zrobiła się czwórkowa a
      co będzie dalej.I oczywiście wszystkiemu winni są nauczyciele.Nawet nie ma jak
      jej zmusić do nauki bo nawet jak zasiądzie z książką to rysuje albo patrzy w
      okno.Wtedy by nawet chętnie posprzątała.Największym problemem jest dla niej to
      co sobie jutro ubierze albo kiedy umyć włosy.Do niedawna również wstydziła się
      swojego rozwijającego ciała,teraz preferuje ubrania mocno dopasowane.Ale takie
      rzeczy według mnie są normalne,martwi mnie jednak to,że często zdarza jej się
      kłamać.Najczęściej dotyczy to oceny w szkole lub niezbyt istotnych spraw ale
      powoduje,że trudno mi jej zaufać.Nawet jak udowodnię jej,że kłamie to zaczyna
      histeryzować,że jej nikt i tak nie wierzy.Naszczęście jest dziewczyną baardzo
      wesołą,otwartą.Potrafi o byle co wybuchnąć,obrazić się ale wystarczy chwilka i
      już jest dobrze.Wystarczy się do niej uśmiechnąć,przytulić i jej przechodzi.Ze
      starszą narazie nie mamy problemów.Mam do niej zaufanie,wiem,że myśli o tym co
      dobre a co złe.Od września będzie chodzić do szkoły 400 km od domu-to jest
      związane z jej sportowymi planami.Oczywiście bardzo się tego boję,ale jestem
      spokojna.Paulinie nawet jak wydaje mi się,że ufam to gdzieś w środku zapala się
      światełko alarmowe.
      Ale ogólnie obydwie są ślicznymi,fajnymi dziewczynami i bardzo kochają swojego
      brata.Bardzo chętnie pogadam na tematy nastolatków.Pozdrawiam.Ewa
      Mój meil : ewamet38@wp.pl
      • monmal Re: nastolatki- problem duzy czy maly 02.06.03, 09:59
        Jestem właśnie po weekendzie spędzonym na łonie natury i na użeraniu się ze
        swoim nastolatkiem. Po pierwsze to w ogóle nie chciał jechać, potem co godzinę
        pytał, kiedy wracamy i narzekał, że się nudzi. Po drugie, uderzył swojego
        malutkiego braciszka piłką plażową w głowę, wprawdzie lekko, ale miał to
        absolutnie zakazane. Obraził się, bo dałam mu klapsa, zamknął na strychu i nie
        chciał nikogo wpuścić, aż go nie przeproszę i nie obiecam, że zawsze będę mu
        tłumaczyć swoje zakazy. Poza tym dwa dni + jedna noc chodził w tej samej
        koszulce, swojej ukochanej, a mojej znienawidzonej- czarnej, spłowiałej i
        rozciągniętej. Ale i tak uważam, że jest najwspanialszym chłopaczkiem na
        świecie, mądrym, wrażliwym, dowcipnym itp. I... ja w jego wieku byłam taka
        sama, a może i jeszcze gorsza.
        A propos palenia papierosów- ja jeszcze nie mam tego problemu, ale już się do
        niego przygotowałam smile i moje argumenty są natury estetycznej: śmierdzi z ust,
        żadna dziewczyna nie będzie się chciała całować, ubranie śmierdzi, żółkną zęby,
        nie rośnie się. Nie wiem, czy podziała, ale spróbować trzeba wszystkiego.
    • w1313 Re: nastolatki- problem duzy czy maly 13.06.03, 16:27
      Witam wszystkich
      Oj mam problem i to wielki czy puscic te moja 14 letnia pannice pod namioty
      tylko z kolezankami. Znam te dziewczyny i wiem ,ze pochodza z tzw. "dobrych
      domow" , ale mam obawy. Mimo obiecanek corki, ze wszystko bedzie w porzadku ,
      caly czas mysle. I nie wiem co mam robic . Fakt, ze skonczyla szkole z dobrym
      swiadectwem, ale czy moge tylko dlatego puscic ja? Pomozcie mi mamy
      enastolatek, bo nie wiem czy mam sie zgodzic.
      Pozdrawiam VD
    • nariolla Re: nastolatki- problem duzy czy maly 13.06.03, 18:43
      Witaj!Czy daleko od domu Twoja córcia się wybiera?Ja raczej nie puściłabym 14
      latki samej,chyba,że ew.blisko domu,abym mogła w kazdej chwili"przyapdkiem
      zajrzeć".Ja synowi -ma teraz 16 lat-w ub.roku pozwoliłam nocować w namiocie na
      podwórku jego kolegi,na razie nie upomina się o wiecej.Powiedzcie mi błagam,za
      to teraz chce iść się kąpać w takim zbiorniku wodnym,głęboko i
      niestrzeżony.Wprawdzie dość dobrze pływa,ale boję się o niego.Jednak obawiam
      sie,że jak zabronie to teraz nie pójdzie,ale następnym razem nic nie powie,nie
      zapyta się,a i tak pójdzie/koledzy idą!/.Co robić?
      • w1313 Re: nastolatki- problem duzy czy maly 14.06.03, 18:23
        Witam ponownie
        No, blisko pod te namioty to sie nie wybiera, ale blizej mieszkaja rodzice
        jednej z dziewczyn.Ja mam do tego miejsca okolo 30 minut autem, jezeli
        oczywiscie ruch uliczny jest na normalnym poziomie.Tak zaly czas biore za i
        przeciw, tyle sie teraz slyszy.Tymbardziej , ze nie jest to typowe pole
        namiotowe.Mam wrazenie, ze jednak zostanie w domu , ale .. czy to nie bedzie
        przypadkiem swiadczylo o moim braku zaufania do niej??Moze przeczyta to ktoras
        z mam ktora ma lub miala podobny problem
        pozdrawiam
        • mader1 Re: nastolatki- problem duzy czy maly 15.06.03, 21:12
          Nie, nie puscilabym . Mam duze zaufanie do corki - ma 13 lat, skonczyla
          szkole z wyroznieniem, najlepsza w klasie, ale jeszcze nie nadaje sie pod
          namiot sama z kolezankami. Ostatnio cala klasa byla na dzialce u kolegi - ale
          pod dyskretna opieka rodzicow. Wydaje mi sie, ze to nie jest kwestia zaufania.
          Takie dzieciaki jeszcze sa za male, zeby sie same gdzies wypuszczac dalej.
          Ktos moze je oszukac, naduzyc wlasnie zaufania, moga sie wyglupic
          nieszczesliwie... Sa jeszcze zbyt niedojrzale, zeby zdawac sobie sprawe ze
          wszystkich konsekwencji .
          • w1313 Re: nastolatki- problem duzy czy maly 15.06.03, 22:58
            Witam
            Serdecznie dziekuje za rady i chyba tak zrobie. Nie puszcze jej, ale jak mam
            jej to delikatnie powiedziec.?Jest przeciez w tym wieku, ze obrazi sie na
            smierc jak nie bedzie cos po jej nosie.
            Pomozcie, macie sposoby jak wytlumaczyc takiej pannicy?.
            Pozdrawiam V
Inne wątki na temat:
Pełna wersja