haja987
17.05.07, 19:07
Witam! Jakiś czas temu radziłam się WAS kochane mamy na forum w sprawie mojego
6 letniego syna. Po antybiotykoterapii dostał rzekomej grzybicy na migdałach.
Panie lekarki z poradni pediatrycznej leczyły syna Flumyconem przez 14 dni...
faszerowały go niepotrzebnymi lekami. Nie widziały potrzeby konsultacji z
laryngologiem. Ale ja się uparłam.... i w końcu dostałam skierowanie, ale
nasłuchałam się przy tym że jestem nadwrażliwą mama, i że grzybica jest
długotrwała w leczeniu i trzeba czasu... Okazało się że naloty na migdałach to
nie grzyb tylko tzw naloty leukocytarne - sama fizjologia. Wystarczy płukać
migdałki szałwią i same się oczyszczą... Czasami trzeba być
upartym...zwłaszcza jeżeli chodzi o dzieci!!!! Szkoda tylko że nasze dzieciaki
musimy skazywać na miernej jakości służbę zdrowia....