20.06.07, 12:58
Witam, mam 19 mc synka. Od jakiś 2 tyg moje dziecko mówi "boje" i ucieka w
moje ramiona. Dzieje sie tak gdy np usłyszy samochód, psa szczekającego,
samolot, motor. Nie dziwił by mnie ten fakt jak by bał sie tego od początku, a
to nastąpiło nagle, wcześniej absolutnie nie bał sie a nawet sam leciał i
chciał patzrć jak piesek szczeka czy jedzie samochód. Co jest teo przyczyną?
Czy dzieci w tym wieku pzrechodzą taki etap " bania sie"???
Obserwuj wątek
    • 3xmama Re: boje się 20.06.07, 13:04
      Nie pamiętam dokładnie takiego etapu u moich dzieci, ale pamiętam synka
      znajomych. Miał wtedy właśnie coś powyżej 2 lat. bał się wszystkiego, co było
      głośniejsze od niego samego. Też się chował i wygladał za chwile z pytaniem:
      już?
      • padthai Re: boje się 20.06.07, 13:26
        kto by pomyslam ze mezczyzni sa tacy delikatnismile)))))))
        • baragor Re: boje się 20.06.07, 13:33
          a moze jest malym pieszczoszkiem i poprzez takie strachanie zmusza do noszenia
          na raczkach albo przytulenia? synek mojej kolezanki tak ma. mma prawie 3 latka
          i od niedawna biegnie do niej z krzykiem ze sie boi i na rąćki kce...
          • majan2 Re: boje się 21.06.07, 10:57
            Moja 20 miesieczna corka ma tak smao gdzie od miesiaca, ostatnio bala sie...
            cienia swojego. Jeszcze 2 meiasiace temu kazala mi odkurzac bo lubila patrzec
            jak to robie, teraz boi sie nawet rury od okurzacza.
    • saturinka Re: boje się 20.06.07, 23:28
      Moja córka 2 latka i 3 m-ce od jakiegoś czasu boi się odkurzacza, chociaż
      wcześniej ze mną odkurzała i nic nie było. Boi sie też np. odgłosu wiertarki lub
      suszarki. To chyba taki okres. Pewnie minie.
      • zuzalus Re: boje się 20.06.07, 23:47
        Odpowiedziałam Ci na forum niemowlę ale wkleję tutaj również to co znalazłam:
        W połowie drugiego roku życia dziecko dostrzega, że nie jest wszechmocne, że
        jest małą istotą w wielkim świecie. Takie odkrycie prowadzi do smutku i
        rozczarowań, zwiększa się wrażliwość dziecka na porażki. Zaczyna ono tęsknić do
        miłości matki - można powiedzieć, że chce ponownie bliskości. Ten etap rozwoju
        trwa od 16 do 24 miesiąca życia.
        Dziecko może wtedy "śledzić" matkę, nie odstępować jej na krok, gdyż potrzebuje
        jej obecności.
        Przeżywa konflikt między potrzebą bliskości a dystansu. Chce być zależne od
        matki i jednocześnie niezależne jako istota ludzka. Uczy się w tym czasie
        mówić "nie". Uczy się też, że matka nie zawsze chce tego, co ono.
        To trudny okres dla dziecka. Przeżywa wtedy swoistą huśtawkę uczuć od miłości
        do złości. Wszystke emocje dotyczą matki. Z czasem coraz lepiej sobie radzi z
        tymi zmianami, znajduje optymalny dystans, który zapewnia mu bezpieczeństwo i
        wolność.
        Wyraża się to również w formie zabaw. Dziecko potrafi rozpocząć zabawę i
        kontynuować ją bez konieczności bliskiego kontaktu z matką. Pojawiają się
        tzw. "zabawy symboliczne".
        W tej fazie rozwoju pojawia się świadomość różnic seksualnych. Wzbogaca się i
        zmienia słownictwo, jakim się posługuje. Pojawiają się zaimki i pojecie "moje".

        Powyżej krótko zaprezentowałam jak przebiega rozwój psychiczny dziecka od
        narodzin do końca 2 roku życia.
        W tym czasie dokonują się "psychologiczne narodziny". Dziecko wyodrębnia się
        jako niezależna jednostka - wymagająca jednak nadal troskliwej opieki.
        Myślę, że wiedza ta może być przydatna rodzicom w tym, aby wspierać rozwój
        swojego dziecka i lepiej je rozumieć. W pewnym momencie rolą rodzica jest "nie
        przeszkadzać" i stworzyć optymalne warunki do rozwoju tożsamości dziecka.

        Link:
        www.babyboom.pl/niemowleta/rozwoj/narodziny_po_narodzinach_czyli_rozwoj_psychiczny_dziecka_do_2_roku_zycia.html

        Pozdrawiam
        Ola
        • nadja_201 Re: boje się 21.06.07, 11:12
          dziękuje za odpowiedzi, jak widać nie jesteśmy sami smile no ale i tak dalej sie
          niepokoje.. dzisiejsza noc była dziwna... od wczoraj zaczelismy uczyć sie
          siusiać na nocnik, trzymałam go cały dzień bez pieluszki, na wieczór jak mu
          siuśki lecialy po nogach to też mówił "boje", nie wiedział co to sie dzieje. w
          nocy pzrebudzał sie też z płaczem i "boje" na ustach. w ogóle zaczął spać jakoś
          nie spokojnie... jak sie obudzi to z takim "drygiem" i odrazu wstaje na nóżki i
          szuka mnie. w mojej obecności nic takiego nie wydarzyło sie co mogło go tak
          przestraszyć. MOżliwe jest że mógł sie czegoś przestarszyć i od tamtej pory tak
          ma??? A zaczęlo sie to mniej wiecej po tym jak musiałam jechać do Warszawy na 2
          dni i syenk został z mężem i teściową.. i póżniej zaczął mówić boje..
          Posklejajcie to prosze i wywnioskujcie coś, co moze być przyczyną tych leków
          • olamazur Re: boje się 21.06.07, 12:34
            Nie sądzę, by Twój mąż czy teściowa zrobili dziecku jakąś krzywdę. Mogło być po
            prostu tak, że mówili: nie pochodź do obcego pieska, nie wiadomo co to
            zapiesek, musisz uważać; nie wychodź na ulicę, jest niebezpiecznie; nie odchodź
            za daleko, bo mi się zgubisz; słyszysz warkot motoru, zaraz do mnie
            przybiegnij, bo może cię przejechać - itd. itp. No i zasiały w nim pewne lęki.
            Mam podobnie - moje dziecko od ponad roku przebywa za dnia u babci, gdzie jest
            pies, i nagle - boi się psów! Nawet tego babcinego, łagodnego jak cielę.
            Okazało się, że to od takich nadmiernych ostrzeżeń.

            Myślę, że jeśli będziesz go za każdym razem łagodnie uspokajać (nie trzeba
            siębać, zobacz - mama się nie boi), to faza mu szybko i łagodnie minie.
            A poza tym, pewnych rzeczy dziecko powinno się bać i od nich trzymać się z
            daleka. Warkot motoru ma go ostrzegać i dziecko powinno prawidłowo reagować,
            np. uciekając szybko na chodnik, jeśli idzie przez ulicę.
    • moninia2000 Re: boje się 21.06.07, 21:17
      Coz...nasza mala nigdy sie niczego/nikogo nie bala, a ma taki okres (czy na
      szczescie miala) w wieku ok.20 mies..
      Ale zauwazylam, ze bylo to spowodowane nadmierna gorliwoscia mego meza, ktory
      zaczal ostrzegac mala, ze cos parzy czy ze moze krzywde zrobic i mala sie
      przejela. Do dzis jej zostalo slodkie "pazi" jak idzie na zjezdzalnie w upalny
      dzien, najpierw dotyka.
      Dzieci chyba maja taki okres rzeczywiscie po prostu, nie balabym sie, tylko
      starla uspokajac pytac czego sie boi itpsmile
      Spokojnie, pewnie przejdzie, tymczasem duzo usciskow i pewnosci dla malego!
    • chlorofilka1 Re: boje się 23.06.07, 21:31
      moja młodsza siostra ma obecnie 25 lat. Pamiętam jak była mała miała ok 2-3
      lata bez przerwy biegała i mówiła boje, boje. Rodzice , babcia zastanawiali się
      dlaczego tak się dzieje. Do tej pory jeszcze czasami wspominają to jej
      wieczne "boje".
      Wiesz może dzieci tak mają , że przechodza przez taki etap, że przeraża je
      ogrom tego świata, to że są takie malutkie.
      Siostra któregoś pięknego dnia przestała mówić jak nakręcona to swoje "boje"
      więc się nie zadręczaj i Twojej córci przejdzie niedługo.
    • bomba001 etap rozwojowy 23.06.07, 22:48
      • m_aggi Podobno dzieci w tym wieku... 23.06.07, 23:12
        ... widzą duchy...Mówie serio.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka