co robic??

03.07.07, 13:44
kurcze wiem ze dzieci w tym wieku (20 m-cy) przechodza bunty i chca rzadzic i
my tez wlasnie jestesmy na tym etapie, ale dzis poprostu to moje dziecko
przeszlo sama siebie, dala taki koncert przez poltorej godziny ze kompletnie
nie szlo jej uspokoic, poczatkowo za wszystkimi radami to ignorowalam i po
30min.wycia i krzykow przyszla sie przytulic zajela sie zabawkami a gdy tylko
wspomnialam o lozeczku i spaniu to od nowa i tak przez ponad godzine co ja
wlozylam do lozeczta to ona ryk i zeby ja na raczki jak ja wzielam i sie
uspokoila i tlumaczylam ze jest zmeczona ze teraz odpocznie itd. to cisza jak
ja polozylam to znow ryk no kurcze poprostu chce mnie chyba ustawiac,
zupelnie nie wiem co robic jak reagowac, jestem zupelnie bezradna, ona teraz
nareszcie zasnela z tego placzu poprostu padla a ja pisze i ... sama rycze bo
ostatnio mnie moje dziecko tak zaskakuje swoim zachowaniem ze mam czasem
wrazenie ze nie nadaje sie na matke bo nie umiem sobie poradzic z wlasnym
dzieckiem, nie wspomne o tym co mysla sasiedzi wysluchujac takie godzinne
wrzeski

pomozcie co ja mam robic zeby bylo dobrze, Nikola zawsze byla grzecznym
dzieckiem miala swoje czasem "zagrywki" ale nie "to" co odstawia teraz
    • hillroad Re: co robic?? 03.07.07, 14:18
      jak nie chciała spać trzeba było jej nie kłaść, takie jest moje zdanie. jakby
      się zmęczyła zabawą sama by usnęła nawet na dwanie, a jak nie to niech się
      bawi. jak moja córa miała 20 miesięcy zrezygnowała dawno ze spania w dzień, nie
      kładłam jej na siłę, bo to jeszcze bardziej ją denerwowało. miała też czasem
      tak, że kilka dni nie spała w dzień a potem wracała do spania. pozdrawiamsmile
      • mamakuby77 Re: co robic?? 03.07.07, 19:42
        Może trzeba ją połozyć spać trochę później. Jest widno i mój synek też chodzi
        spać później niz kiedyś. Czasem pomaga też herbatka melisa lub syropek melisal.
    • marysienka110 Re: co robic?? 03.07.07, 21:12
      Sasiadami na pewno sie nie przejmowac!
      • myelegans Re: co robic?? 03.07.07, 21:25
        NIe zgadzam sie, ze dziecko nalezy klasc wtedy kiedy chce. dzieci w tym wieku
        oczywiscie, ze bronia sie przed snem, ale to jest samonakrecajacy sie
        mechanizm, im bardziej sie bronia, tym bardziej sa zmeczone, pozniej juz
        wydziela sie adrenalina (hormon stresu), powodujaca pobudzenie, gdzie lapia
        drugi wiatr, nie wydaja sie senne, ale sa . Zmeczenie, sennosc, to najczestsze
        przyczyny buntow, nadpobudliwosci, dziecko jest pobudzone, samo nie wie, czego
        chce, nie mozna z nim racjonalizowac.
        Moj prawie 3-latek nadal jest kladziony w ciagu dnia na drzemke, zawsze usiluje
        negocjowac, ale niania i my mamy stala rutyne. Jak zasnie spi 2 godziny. Maly
        po drzemce jest zadowolony, sklonny do ugody, latwy w obejsciu, bez
        drzemki .... no coz pod wieczor sprawa robi sie brzydka.
        Paradoksalnie sen napedza sen. Wyspane dzieci latwiej sie ucza, przyswajaja,
        latwiej z nimi postepowac. 2-latek zdecydowanie potrzebuje snu w dzien, wbrew
        powszechnej opinii "moja juz nie spi w dzien od roku" i zyje...
        Ja zaslaniam okna zaluzjami, tak ze w pokoju jest polmrok i zawsze ta sama
        rutyna i na drzemke i wieczorem.
        Trudno, przeczekaj i pokaz, ze to Ty masz tu ostateczne slowo, jeszcze nie raz
        bedzie probowala naciagac limity. Moj robi to do tej pory.
      • 111a4 Re: co robic?? 03.07.07, 21:26
        moja corka tez czasem urzadzała takie histerie - wtedy nie kładłam jej spac i
        tyle.
        • phantomka Re: co robic?? 03.07.07, 21:44
          Dziecko nie zawsze musi miec potrzebe snu, jezeli pojawia sie taka reakcja, to
          odpusc na pol godziny, sprobuj jeszcze raz, jezeli dalej bedzie tak
          histeryzowac, to odpusc spanie. Jak bedzie marudna do konca dnia, to
          przynajmniej bedziesz wiedziala, ze jednak wtedy byla zmeczona i warto
          poswiecic troche czasu na uspienie jej.
          Ja trzymam rytm dnia i nocy dziecka, ale z dzienna drzemka ostatnio
          odpuszczalam kilkukrotnie i okazywalo sie, ze rzeczywiscie moje dziecko nie
          bylo wtedy zmeczone, bo szalala do konca dnia bez marudzenia.
        • marysienka110 Re: co robic?? 03.07.07, 22:17
          Ja mysle, ze jestes swietna matka, bylas konsekwentna i dalas rade.
          twoj watek dal mi tez duzo motywacji.
          Ja od czasu jak odessalam synka tez mialam klopoty z kladzeniem go spac.
          Najpierw sztosowalismy technike jak bedzie mu sie chcialo spac to i tak zasnie.
          Ale to bzdura. Konczylo sie na tym ze do pierwszej w nocy slanial sie na nogach. My padalismy na
          twarz i juz chcielismy spac i ostatecznie i tak musielismy go pacyfikowac. Potem musielismy go budzic
          do przedszkola o 7 on nie spal (albo sporadycznie) w dzien. I wieczorem znowu to samo.
          Po paru takich akcjach, uwazam ze mam prawo polozyc dziecko spac. Jasne ze jeszcze troche walczy,
          ale generalnie odnieslismy z mezem duzy sukces.
          O 21 idziemy do lozka i spi juz przed 22.
          I jest duzo bardziej przytomny, duzo latwiej nam go obudzic, a czasem nawet sam juz wstaje. Nie
          mowiac o tym ze lepiej znacznie spi.
    • loulla Re: co robic?? 04.07.07, 13:50
      no dzis inne dziecko, nie zapeszajac jeszcze nie plakala od rana ale... jest
      juz ta godzina a jej ani przez mysl nie przejdzie ze mozna sie polozyc spac,
      wiec dzis odpuszcze i zobaczymy jak dotrwa do wieczora, choc i tak wiem ze nie
      da rady i padnie poznym popoludniem i bedziemy walczyc znow wieczoremsad(( ale
      moze sie myle??
      dzieki za posty
Inne wątki na temat:
Pełna wersja