Witam!
Rzadko bywam czynnym uczestnikiem forum, ale dzisiaj rano widziałam
coś o czym nie mogę zapomnieć i chciałam się z Wami podzielić moimi
uwagami...
Poranny kurs tramwajem do pracy- przystanek po mnie wsiada do mojego
tramwaju mężczyzna z dwójką synków(na oko 4-latek i 2,5-latek)
Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że facet całą drogę
był "wyłączony" od obecnosci dzieci-głośno słuchał muzyki na swojej
MP3...
Ten starszy chłopiec coś mówi do taty, a ten CISZA...BO TEN NIE
SŁYSZY SYNKA

(( Aż żal było na to patrzeć

((
Sama słucham muzykę na MP3 ale nie w obecności mojego synka(czy
kogokolwiek!!!) Nie wiem, ale nie mogę przestać myśleć o takim
ignorowaniu swojego dziecka...ciekawe jakie stosunki panują miedzy
nimi w domu, czy tatuś też sie całkowicie wyłącza???

((