gwronka
21.07.03, 11:08
Pomóżcie, bo trochę jestem przerażona. Bartek (dwa latka ) potwornie boi się
burzy. Tak bardzo, że gdy tylko usłyszy grzmot to po pierwsze ucieka do
łazienki ( tam nie ma okna ) a po drugie natychmiast zaczyna zwracać. I to za
każdym razem scenariusz się powtarza. Raz też przydarzyło się tak w
Sylwestra, gdy huknęły sztuczne ognie. Trzymaliśmy go na rękach, nic nie
wskazywało na to, że coś mu się nie podoba. Pierwsze sztuczne ognie pokazały
się na niebie ( nie staliśmy przy miejscy wybuchu, z balkonu oglądaliśmy
miejskie pokazy z centrum miasta ) i Bartek już zaczął zwracać. Nie wiem, co
mam z tym robić. Jest pogodnym, otwartym dzieckiem. Nie można powiedzieć, że
lękliwym, bardzo łatwo nawiązuje kontakty z innymi, ale wystarczy, że coś
stuknie, czy puknie to on pyta "mama co to?" Czy jest jakiś sposób na
oswojenie dziecka z burzą?