wymioty ze strachu - pomocy

21.07.03, 11:08
Pomóżcie, bo trochę jestem przerażona. Bartek (dwa latka ) potwornie boi się
burzy. Tak bardzo, że gdy tylko usłyszy grzmot to po pierwsze ucieka do
łazienki ( tam nie ma okna ) a po drugie natychmiast zaczyna zwracać. I to za
każdym razem scenariusz się powtarza. Raz też przydarzyło się tak w
Sylwestra, gdy huknęły sztuczne ognie. Trzymaliśmy go na rękach, nic nie
wskazywało na to, że coś mu się nie podoba. Pierwsze sztuczne ognie pokazały
się na niebie ( nie staliśmy przy miejscy wybuchu, z balkonu oglądaliśmy
miejskie pokazy z centrum miasta ) i Bartek już zaczął zwracać. Nie wiem, co
mam z tym robić. Jest pogodnym, otwartym dzieckiem. Nie można powiedzieć, że
lękliwym, bardzo łatwo nawiązuje kontakty z innymi, ale wystarczy, że coś
stuknie, czy puknie to on pyta "mama co to?" Czy jest jakiś sposób na
oswojenie dziecka z burzą?
    • kasia977 Re: wymioty ze strachu - pomocy 21.07.03, 12:23
      może nie mam racji, ale wydaje mi się ,że powinnaś to skonsultować z pediatra
      lub z psychologiem. Może tak nprawdę nie chodzi tu tylko o burzę?
      • foxypn Re: wymioty chlustajace?.... 21.07.03, 12:58
        jest róznica między ulewaniem a wymiotami...ulewanie jest.hm...spływa
        pokarm....wymioty na ogół są"pod cisnieniem" Zoska jak sie przeje..to przy
        odbijaniu..zwymiotuje.....jak sie mniej przeje to po prostu nadmiar po
        odbiciu "spływa" jej po szyismile.......jeśli dziecko prawidłowo przybiera na
        wadze to znaczy że "wymioty" to odruch obronny przed przejedzeniem i nie trzeba
        sie przejmować....chyba że robi to- wymiotując bardzo dużo.....ale skoro lekarz
        widziałł.....
        Pozdrawaim Ania mam9 tyg Zosi
      • foxypn Re: wymioty ze strachu - pomocy 21.07.03, 13:07
        Mój Maciek ma (miał?) to samo.Panicznie boi sie hałasu i fajerwerków.Nowy rok
        spędzałam ost w toalecie, pod kocem. Podobnie było z fryzjerem i jego maszynka
        do strzyżenia...siusiał ze strachu......z wiekiem mu przszło.Chociaz nie do
        końca..hałasu nadal sie boi..np goni na podwórku ptaki...z zatkanymi uszami.bo
        boi sie że np gołębie zaczną nagle głosno łopotać skrzydłami....ot.przeczulone
        to moje dziecko.nadwrażliwe ...ale ja też boje sie hałasu......to u nas chyba
        genetyczne..tylko ja wiem ...a on nie.że np gołebie nie wystrasza mnie piskami:-
        )Unikaj z nim takich sytuacji.a ja uważam że z czasem to samo minie.......Ania
        • joa_boa Re: wymioty ze strachu - pomocy 21.07.03, 13:55
          Od ok. drugiego roku życia pojawiaja się u dzieci lęki, które mogą mieć
          charakter fobii, tzn. dziecko boi sie czegoś (burza, psy, pająki, hałas), ale
          nie umie powiedzieć dlaczego i lek taki jest często mocno nasilony. Niektóre
          fobie wydają sie być uwarunkowane biologicznie - tzn. człowiek "nabył" lek
          przed burzą, owadami, dużymi zwierzętami w toku ewolucji jako rodzaj mechanizmu
          alarmowego, obronnego. Reagowanie odruchem wymiotnym na lek świadczy o wysokim
          poziomie tego leku i też jest zrozumiałe z fizjologicznego punktu widzenia.
          Takie leki na ogół mijają. Nie poleca sie eksponowania dziecko na sytuacje
          lękową (w przypadku burzy czy innych prostych fobii)- żeby się "oswoiło", a
          raczej powolne adaptowanie w warunkach poczucia bezpieczeństwa i spokoju. Wielu
          dorosłych ludzi ma tego typu fobie i jakoś żyją. W sytuacji gdy dziecko jest
          bardzo pobudzone, nie może zasnąć, jeść, można rozważyć podanie jakiegoś rodka
          uspokajającego - ziołowego.
          • gwronka Re: wymioty ze strachu - pomocy 22.07.03, 00:00
            Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Oczywiście unikam z nim sytuacji dla niego
            stersujących, ale nie wszystkie da się wyeliminować. Niestety grzmoty burzy
            słychać także w łazience. Nie przyszła mi na szczęście do głowy metoda
            oswajania. Bartek nie jest też nadpobudliwym dzieckiem. Raczej żywym. Tak w
            normie. Rozumiem, że ma już swoje strachy, umie już wyrażać emocje. W
            przerażenie wprawiła mnie tylko siła reakcji na strach. Wystarczy jeden huk i
            Bartek już wymiotuje. hmmmmm. Mam nadzieję, że to minie.
            • kari7 Re: wymioty ze strachu - pomocy 22.07.03, 15:19
              Ja mam troszkępodbina sytuację tylko mój mały ( 2,8) wymiotuje jak sie uderzy o
              coś.Jak miał niecałe 2 latka przewrócił sie na samochodzku odpychanym nogami i
              udarzył w tył głowy.Od razu były wymioty więc szybko do szpiatla, rentgen i
              obserwacja.Na szczęscie skończyło sie wsystko ok. i miał podsjreznie wstrząsu
              mózgu. Był 3 dni w szpitalu, gdzi edosłownie go roznosiło a on miał lezeć.I od
              tej pry zawsze jak sie mocniej uderzy to wymiotuje.Ostatnio upał na pupę i
              uderzył w kośc ogonowa i od razu zaczął wymiotować.Ael zwróci co trtzeba i
              potem jest OK.Czasi jak sie ropłacze z zalu to go też zbiera ( jak sie
              zdenerwuje ) ale na szczęście żadko.Nie wiem z czego rto wynika, mzoe sie
              przestrszaył po tym upadku.Jak był mały to mial refluks wieć mzoeten jego
              zołądeczke nie pracuje tak jak trzeba?lekarz kazął sie nei denerwować.Ale
              strasznie się boję o niego bo biedactwo w tym momencie jest przestraszony tym
              zę wymiotuje i jako ze sobei nie radzi to go dławi.Myśle,ze to przejdze.W twoim
              przypadku to chyba najlepiej jest uspokajać małego.Ja za to tylko latam za
              małym i uwżąm zeby sobie czegoś nie zrobił.
              Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja