Dodaj do ulubionych

Ospa u niemowlaka

30.08.03, 23:01
Maz mial polpasiec, a dziecko dzisiaj dostalo wysypki. lekarka mowi ze chyba
ospa, ale jeszcze nie moze powiedziec na 100 procent. Zalecila Heviran,
Sanofil i Pudroderm.
Czy moge kapac babelka? A czy mozemy wychodzic?
I jakie dalsze zalecenia? Nie mam o niczym pojecia!!! Blagam o pomoc i rade!
Monika
Obserwuj wątek
    • katarka Re: Ospa u niemowlaka 31.08.03, 13:41
      Jesli to faktycznie ospa to kapac nie mozna bo krost nie mozna moczyc, dopoki
      nie odpadna strupki - gorzej sie goja i wolniej wysychaja. Krosty ospy sa tak
      charakterystyczne ze jesli nie dzis, to jutro nastapi wysyp (albo nie jeśli to
      zwykla wysypka) i bedziesz miala pewnosc - to takie duze potowki wypelnione
      woda, ale naprawde duze i okragle, jakby ugryzl komar.
      Mysle wiec ze sie szybko zorientujesz. Wychodzic zasadniczo mozna jesli nie ma
      temperatury, ale ospa jest b. zakazna wiec raczej w miejsca gdzie nie ma
      kontaktu z innymi dziecmi. Ja uzywalam wylacznie pudrodermu, dobrze wysusza, +
      przeciwgoraczkowe i ew. gencjana na wodzie na blony sluzowe (w buzi i na
      wiadome narzady). Może twój dzieciaczek przejdzie to zupelnie bezbolesnie,
      wszyscy twierdza ze im mlodsze dziecko tym lagodniejszy przebieg.
      Pozdrawiam i obserwuj czy wysypka sie szybko rozprzestrzenia
    • mamajul Re: Ospa u niemowlaka 31.08.03, 17:29
      Przechodziliśmy ospę jakiś miesiąc temu sad. JA wcześniej a po mnie Jula (18
      mies). Julkę kąpaliśmy- był lipiec a więc upały i za radą pediatry delikatnie,
      bez tarcia- żeby bąbelków nie poprzerywać osuszalismy Julką po takiej kąpieli.
      Krostki smarowaliśmy wodnym roztworem gencjany - krosty pojawiły się i na buzi
      i na pupce i wszędzie sad wiec przy wodnym roztworze nie szczypało. Pęcherzyki
      łądnie przyschły i po jakimś tygodniu dwóch odpadły. U Juli nie było
      podwyższonej temperatury. MAła na poczatku trochę marudziłą, ale później było
      ok. PO ospie organizm jest bardzo osłabiony więc przez kolejne trzy miesiące
      trzeba uwazać na siebie smile. Acha- my stosowalismy gencjanę bo pod pudrodermem
      dłuzej mi się goiły ranki...On jest z mentolem - co troszkę chłodzi i lekko
      piecze. No i tworzy się taka nieoddychająca warstwa- a po gencjanie ładnie
      przysychało. Stary sposób ale u nas skuteczny. Trzymajcie się ciepło
      Monika i Jula
      • mader1 Re: Ospa u niemowlaka 31.08.03, 19:28
        To wszystko prawda i ja tez kąpałam dzidziusia. Nie było tak żle . Tylko potem
        trzeba uważać, bo po ospie spada odporność, niestety.
        • mika_forum Re: Ospa u niemowlaka 31.08.03, 20:10
          Na razie sa te chrostki co byly, jak po komarze. Nie ma nastepnych. Nawet
          pedietra nie byla pewna, czy to ospiaki...
          Czekam na dalszy rozwoj wypadkow....
          mika
          • maja252 Re: Ospa u niemowlaka 31.08.03, 21:26
            hejsmile)

            Jak mój młodszy synek miał 3 miesiące to mój mąż raczył zachorować na
            ospę..starszy synek wówczas dwulatek miał gorączkę przez jeden dzień i dwie
            krosty...młodszy gorączke też jeden dzień i kilka krostek ..cała sprawa
            zakończyła sie bardzo szybko ..ale pediatra nie stwierdził jednoznacznie że to
            napewno jest ospa...ale mówił też że jest niewielkie prawdopodobieństwo że nie
            zarazili ...i bądź tu człowieku mądry....mam nadzieje że to była ospa i mam
            ten problem z głowy...jedno jest pewne takie mała dzieci przechodzą tę chorobę
            bardzo lekko i chyba to dobrze jak dziecko ma już to za sobą i nie bedzie
            pamiętało

            pozdrawiam Maja
          • ehhermiona Re: Ospa u niemowlaka 31.08.03, 21:54
            mika_forum napisała:

            > Na razie sa te chrostki co byly, jak po komarze. Nie ma nastepnych. Nawet
            > pedietra nie byla pewna, czy to ospiaki...
            > Czekam na dalszy rozwoj wypadkow....
            > mika

            Hej! Jeśli dajesz Heviran, to on może tak właśnie działać. Mój synek chorował w
            marcu; od razu zaczął brać Heviran i miał tylko jeden, w ogóle nie
            swędzący "wysyp". Nawet mój mąż, który zachorował jako pierwszy, też nie
            przechodził ospy az tak strasznie, jak się spodziewaliśmy, właśnie dzięki temu
            lekowi. Bardzo go polecam! Trzeba tylko pamiętać, że najbardziej skuteczny jest
            wtedy, kiedy zaczyna się go brać zaraz po wystąpieniu objawów (najpóźniej po
            upływie doby).

            Pozdrawiam,
            smile Monika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka