mama_wiktora
12.09.03, 13:05
Wiem moderatorze, że to nie to forum, ale błagam nie przenoś tego postu, tu
mi chyba dziewczyny szybciej odpowiedzą!
W ciągu ostatniego tygodnia mieliśmy trzy razy dziwną sytuację:
Wiktor zaczyna płakać mówiąc "kupa, boli" żąda umycia pomimo że żadnej kupy
nie ma, pytam go gdzie boli, on pokazuje na siusiaka i mówi "kupa". Płacze i
żąda noszenia na rękach. Żadnego zaczerwienienia na siusiaku nie ma. Myślałam
że ma zaparcie, ale odpada, kupa wychodzi kilka godzin później zupełnie ok,
śladów zatwardzenia brak, przy samym robieniu mały nie płacze i nie wygląda
że go boli.
Dwa razy stało się tak rano, no i wczoraj po południu. Jestem umówiona już do
lekarza ale pomyślałam, że któraś z was mi coś poradzi.
Może to te nowe pampersy? Może zrobił się już tak wrażliwy na to że mu mokro
i tak mu to przeszkadza? (choć za każdym razem pieluchę miał suchą, bo nad
ranem zawsze mu zmieniam, no i przed wyjściem wczoraj też zmieniłam)
Zapalenie pęcherza? Ale wcale więcej nie sika. Może być że to raczej chodzi
mu o sikanie, wczoraj jak zażądał z płaczem umycia i go wsadziłam do wanny to
akurat zaczął sikać, ale samo sikanie nie bolało go.
Ratunku!
Gosia