abocijawiem
30.05.08, 22:42
Witam!
Mam prawie 4 letnia core. Jestem dla niej jedynym zrodlem jezyka
polskiego. Nigdy nie miala problemow z uzyciem rodzaju zenskiego.
Czasem trudnosc jej sprawial rodzaj meski w odniesieniu do taty lub
kota, ale tez sobie radzila. 4 miesiace temu "odkrylismy" Domisie.
Mala byla (i jest do tej pory) zafascynowana tym programem, ale
wtedy tez zaczela mowic o sobie w rodzaju meskim, ale tylko
czasowniki np. Zrobilem to sama. Przyjelam to za naturalne
wyprobowanie -lem. Zwlaszcza, ze mowiac o mnie lub innych
dziewczynkach uzywala formy zenskiej. Poprawialam czasem, zwracalam
uwage, ze dziewczynki i chlopcy mowia inaczej, ale nie reagowala.
Kilka dni temu zaczela uzywac formy meskiej mowiac o mnie.
Wkroczylam do akcji poprawiajac kazdy! czasownik i hojnie chwalac za
poprawnie wymowione zdanie. Sporo mnie kosztowalo zanim zaczela
reagowac na moje poprawki i powtarzac prawidlowo.
Mieliscie moze podobny problem? Jak sobie poradziliscie? A moze
dzieci same wrocily do poprawnej formy?